Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 26 listopad 2014 21:00

Jordanów: Napad czy "chory żart"?

To już druga w przeciągu kilku dni napaść w Jordanowie. Tym razem zaatakowanej kobiecie udało się szczęśliwie uciec.

Przypomnijmy, kilka dni temu w centrum miasta został okradziony młody mężczyzna. Na szczęście sprawców udało się szybko zatrzymać.

W piątkowy wieczór, w okolicach gimnazjum, doszło do kolejnej napaści. Wracająca do domu ok. godziny 21 młoda mieszkanka Jordanowa została zaatakowana w ciemnych zakamarkach ulicy.

- Ten mężczyzna zaszedł mnie od tyłu – relacjonuje napadnięta kobieta. – Jedną ręką zasłonił mi twarz, a drugą ręką złapał za brzuch i zaczął ciągnąć mnie w stronę pola położonego pomiędzy zabudowaniami. Ugryzłam go w rękę i dzięki temu udało mi się uciec.

Krzyk napadniętej kobiety usłyszeli sąsiedzi, lecz kiedy wybiegli na balkon ani ofiary (zdążyła uciec), ani napastnika już nie było.

Ofiara zgłosiła zajście na policji, która wszczęła postępowanie, jednak jak do tej pory nie udało się ustalić tożsamości sprawcy. Policja bada różne wątki w tej sprawie - bierze pod uwagę także możliwość, że mógł to być "chory żart".

Gazetki Promocyjne

 

HomeAlarmowy 112Jordanów: Napad czy "chory żart"?