Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sucha Beskidzka, Powiat Suski, Maków Podhalański, Jordanów, Zembrzyce, Stryszawa, Budzów, Bystra Sidzina, Zawoja - Sucha24 Twój Portal Lokalny
piątek, 07 grudzień 2018 07:30

PSYCHOONKOLOG - JAKĄ ODGRYWA ROLĘ W KOMPLEKSOWYM LECZENIU PACJENTA ONKOLOGICZNEGO I JEGO BLISKICH - ROZMOWA Z PSYCHOONKOLOGIEM, PSYCHOLOGIEM- MONIKĄ WARDAS.

 

Czyli istnieją specjaliści od prowadzenia pacjentów chorych onkologicznie?

Monika Wardas: Tak, w chorobie nowotworowej istotną rolę odgrywa psychoonkolog, który zna mechanizm i przebieg choroby nowotworowej. Potrafi on pomóc choremu i jego bliskim na każdym etapie, zapewnia wsparcie i ułatwia przebrnięcie przez wszystkie niedogodności związane z procesem leczenia. Trzeba pamiętać, że nie choruje tylko pacjent, nowotwór wpływa na funkcjonowanie całej rodziny.

 

 

Czy każdy psycholog jest przygotowany do niesienia pomocy pacjentom chorym onkologicznie?

Monika Wardas: Można powiedzieć, że każdy psycholog jest przygotowany do niesienia pomocy innym. Przygotowują do tego studia psychologiczne, praktyki, staże i praca, ale im większa wiedza na temat funkcjonowania pacjenta w danej jednostce chorobowej, tym większy sukces w pomocy. Tyczy się to szczególnie specjalistów pracujących z osobami chorymi onkologicznie. Dlatego najlepiej szukać pomocy psychoonkologa, jest to osoba, która została przeszkolona i posiada kompetencje w zakresie redukowania stresu i dyskomfortu pacjenta w związku z chorobą nowotworową.

 

 

Jak wygląda praca psychoonkologa?

Monika Wardas: Psychoonkolog podąża za potrzebami pacjenta, na każdym etapie choroby udziela wsparcia, jest z pacjentem, towarzyszy mu w trudnych chwilach. Pomoc w chorobie nowotworowej składa się z wielu płaszczyzn, między innymi łagodzenia psychicznych skutków diagnozy, budowanie właściwego obrazu choroby, podjęcia próby jej akceptacji, jak również wypracowania indywidualnych sposobów radzenia sobie z chorobą nowotworową.

Jaka jest najważniejsza rola psychoonkologa podczas leczenia onkologicznego?

Monika Wardas: Uważam, że jest to wsparcie emocjonalne zarówno pacjenta jak i jego bliskich, między innymi w zaburzeniach adaptacyjnych, zespołach depresyjnych czy w sytuacjach kryzysowych, które występują podczas leczenia choroby nowotworowej.

 

Pracuję Pani w Beskidzkim Centrum Onkologii oraz w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej "MEDYK" w Suchej Beskidzkiej. Czy zgłaszają się do Pani tylko pacjenci onkologiczni?

Monika Wardas: Zgłaszają się do mnie pacjenci onkologiczni ale również ich bliscy. Choroba nowotworowa wpływa znacząco na funkcjonowanie całej rodziny. Często bliscy chorego nie potrafią odnaleźć się w sytuacji w jakiej się znaleźli.

 

 

Jakie najczęściej słyszy Pani pytania od pacjentów?

Monika Wardas: Jest kilka takich pytań, ale najczęściej spotykam się z pytaniem „dlaczego ja”?, „co zrobiłem nie tak?”.Często jednak lekarze nie mogą określić czynnika, który spowodował chorobę, wobec czego, pacjenci tworzą własne teorię by zapełnić tą lukę. Niektórzy myślą, że gdyby coś zrobili inaczej w przeszłości lub czego nie zrobili, zapobiegliby chorobie. Znowu inna grupa chorych uważa, że choroba to kara za ich postępowanie. Takie myśli są powszechne wśród chorych na nowotwór.

 

Czy pacjenci pytają Panią, czy umrą?

Monika Wardas: Tak. Pacjenci często zadają mi pytania dotyczące śmierci, jednak normalnym uczuciem w sytuacji rozpoznania choroby nowotworowej jest obawa przed nią. Nauczyliśmy się błędnie myśleć o chorobach nowotworowych jak o końcu życia, podczas gdy diagnoza nie jest ostatecznym wyrokiem.

 

 

Czy wszyscy pacjenci reagują tak samo na informację, że mają „raka”?

Monika Wardas: Każdy z nas jest inny i każdy nowotwór jest inny. Niektórzy ludzie reagują od razu na usłyszaną diagnozę, jednak zdecydowana większość potrzebuje czasu na przyjęcie i „przetworzenie” wiadomości o chorobie. Brak wiedzy na temat choroby może spowodować ukształtowanie się nierealistycznego jej obrazu, czasem jednak u pacjenta może dominować postawa „chronienia się” przed trudnymi informacjami. W takich chwilach pacjenci szukają wsparcia bliskich, lecz również myślą o najważniejszych sprawach w życiu. Jest to dla pacjentów okres trudny i pełen różnych emocji, takich jak szok, lęk, niedowierzanie czy złość. Trzeba jednak pamiętać, że uczucia i negatywne emocję pochłaniają dużo energii, której pacjent szczególnie potrzebuję podczas walki z chorobą, dlatego wsparcie psychoonkologa jest tak ważne.

 

Jak można sobie radzić z chorobą?

Monika Wardas: Jest kilka sposobów radzenia sobie w chorobie nowotworowej. Jednym z nich jest wyrażenie swoich uczuć, co pomoże pacjentowi utrzymać pozytywne nastawienie wobec leczenia. Wielu ludzi uważa, że wyrażenie negatywnych emocji takich jak złość, smutek czy lęk jest oznaką słabości, jednak jest to nieprawda. Osoby, które nie pozwalają sobie na przeżywanie silnych uczuć i machinalnie wypierają je poza obszar swojej świadomości, bardzo często cierpią między innymi na depresję czy nerwice. Trudniej jest ukrywać silne emocję, niż je wyrażać.

 

Do czego może doprowadzić przedłużający się stan smutku u osób chorych onkologicznie?

Monika Wardas: Przedłużający się stan smutku i negatywne myślenie może skutkować brakiem chęci do walki z chorobą, a nawet przerodzić się w depresję. Niestety depresja rozwija się u około 1/4 osób chorych na nowotwór. Ze względu na obniżony nastrój, występują trudności w podejmowaniu decyzji dotyczących leczenia, co pogarsza jego wyniki, gdyż pacjent nie przestrzega wówczas wymogów terapii i gorzej znosi jej niedogodności. Mówiąc wprost, pacjent bez wsparcia może się po prostu poddać.

 

Pani Moniko dziękuję za rozmowę.

Monika Wardas: Także dziękuję. Mam nadzieje, że ta krótka rozmowa uświadomi pacjentom i ichbliskim jak ważne jest wsparcie w chorobie onkologicznej. Nie można wyleczyć „ciała” w oderwaniu od stanu emocjonalnego i psychicznego pacjenta.

 

Home