Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 22 czerwiec 2019 00:07

"Cykl wierszy naszych czytelników" wiersze o Lecie i Morzu - Kazimierz Surzyn

Kazimierz Surzyn z Makowa Podhalańskiego.

ŚWIĘTOJAŃSKA NOC

 

Święto lata, słońca

ognia, wody, księżyca

miłosnych uniesień

urodzaju, płodności.

 

Patronką jest Kupała

bogini miłości,

leczniczych ziół

i dobrych czarów.

 

Przy ognisku

nad Skawy brzegiem

tańczymy wokół

promieni ognia

co chroni nas

przed nieszczęść mocą.

 

Pływamy w rzece,

która poprawia urodę

daje witalność na lata długie.

 

Odnajdujemy kwiat paproci

on obdarzy młodzieńca

mądrością, bogactwem

a panienkę szczęściem

i mężem wspaniałym.

 

 

PLAŻA

 

cichutka spokojna odbija

 

lekko fale które syczą

 

białą pianą a w piasku

 

drążą fikuśne tunele

 

niebo ugwieżdżone

 

tonie w morzu srebrem

 

piasek błyszczy złotem

 

nasze splecione dłonie

 

idą hen przed siebie

 

jakbyśmy byli sami

 

na planecie - Ziemia

 

...

 

ciężki sztorm chwyta

 

za gardło piaski rude

 

w szalejącej wodzie

 

kaskad spiętrzonych

 

umęczonych siwych

 

czekamy na ciszę

 

...

 

zachodem niebo

 

ładnie ubarwione

 

miłością krwiste

 

zakwitło różem

 

morze i piaski

 

do snu kołysze

 

...

 

tłumnie od rana

 

gośćmi oblegana

 

w brąz skórę zmienia

 

jodem częstuje

 

i kąpiele oferuje

 

w promieniach słońca

 

...

 

smutna kiedy deszczem

 

piaski szarawe moczy

 

samotna zapomniana

 

tęskni za człowiekiem

 

..

 

wielką zabrałem muszlę

 

do domu na pamiątkę

 

dziś do ucha przykładam

 

szumi przepięknie morze

 

w romantycznym spacerze

 

i przeżywam rozkosznie

 

tamte pocałunki słodkie

 

 

 

LATO



Strojne w barwy pióropusza pawiego

w zapachach powietrza jaśminowego

błękit nieskalany rozkłada na niebie

a złote kłosy pszeniczne w chlebie

 

Ognistymi słońca cudo ustami złotymi

całuje me ciało promieniami gorącymi

szafranem czerwienią fioletem dymi

mruga sennymi rzęsami płowymi

 

Błyszczy słoneczników wielkimi sercami

jaśnieje w tańcu z żółtymi jaskrami

surfinii kielichem nektarowym częstuje

znakomite zbiory miodowe zwiastuje

 

Czaruje wakacyjnych przygód mocą

i gwiezdną ciepłą romantyczną nocą

z rozkoszy moje ciało i serce płonie

a umysł w pejzażach letnich tonie

 

Och lato prześlicznie różami usłane

lato me bajeczne... lato lato kochane

zapraszam - stale siedź na oknie moim

bym mógł zanurzać twarz w cieple twoim

 

 

KARTKI ZNAD MORZA

 

 

Śnieżno srebrzyste ciska fale

rzeźby wznosząc na piasku

po co do nieba te żale

że woda zimna o brzasku

 

W południe na złotej plaży wybrzeża

leżymy niemal w centrum słońca

wielki parasol żar w nas uśmierza

on nasz druh wspaniały obrońca

 

Pod wieczór żegnają nas mewy

słońce w purpurze obłoków zachodzi

od morza wiatr cichy monsunowy

brązową opaleniznę ciał łagodzi

 

W nocy ulewą rozgadane

wzburzone potęgą muskułów Posejdona

w żywiole uderza w niebo zirytowane

i te łódki na brzegu zabłąkane

 

 

DNI LATA



Niebo bezchmurne

szafirowe

Słońce Upał

Biegniemy trzymając się

za ręce -

w miłości

nadrzeczny cień

utopić spiekotę,

potem opalamy

nasze ciała

a w oczach rośnie

złoty czerwiec

lipiec

sierpień

 

 

BAŁTYK



Na widok morza

biegnę w jego serce

by rozkoszy zaznać

w srebrnych falach

w brylantowych fałdach

i z radością pływam

niczym zwinna ryba.



Błyszczy w promieniach

niebiesko - zielonkawy

jak twoje boskie oczy

rozśpiewany szeleści

gwarząc opowieści.



Gniew w sztormie

sięga nieba prawie

o brzeg ciężko uderza

masą stalowoszarą

piaski ze sobą porywa

łódki kołysze miarowo

raz w lewo raz w prawo

siła Neptuna w zenicie.



Nocą jak marzenie

w żółci świec płynie

tylko się przytulać

kochać i całować.

 

Home