Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sucha Beskidzka, Powiat Suski, Maków Podhalański, Jordanów, Zembrzyce, Stryszawa, Budzów, Bystra Sidzina, Zawoja - Sucha24 Twój Portal Lokalny
niedziela, 25 październik 2020 21:07

Mjr. Józef Kuraś „Ogień” i Zgrupowanie Partyzanckie „BŁYSKAWICA”

Napisane przez

Niedawno, bo 23 października 105 lat temu (1915 r.) urodził się mjr. Józef Kuraś „Ogień” – legendarny dowódca Zgrupowania Partyzanckiego „BŁYSKAWICA” działającego na Podhalu w pierwszych latach powojennej rzeczywistości. Z tej okazji postanowiliśmy przybliżyć Państwu historię tej postaci opierając się na UB-eckich dokumentach i opracowaniach Instytutu Pamięci Narodowej.

 Józef Kuraś urodził się 23 października 1915 r. w Waksmudzie (koło Nowego Targu), był członkiem Stronnictwa Ludowego i służył w 2. Pułku Strzelców Podhalańskich i Korpusie Ochrony Pogranicza, a we wrześniu 1939 r. został powołany i wcielony do 1. Pułku Strzelców Podhalańskich. W czasie wojny działał w Związku Walki Zbrojnej, Konfederacji Tatrzańskiej i Armii Krajowej, by ostatecznie działać w strukturach Ludowej Straży Bezpieczeństwa (chłopskiej – nie należy mylić tego określenia z pojęciem komunistycznym „Polski ludowej”). W czasie wojny Kuraś miał również wątek z oddziałem partyzantki komunistycznej, którym dowodził por. Izzak Gutman, który po wojnie wydał mu fałszywe świadectwo przynależności do AL., dzięki któremu został Zastępcą Kierownika Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, a wielu jego podkomendnych wstąpiło w szeregi wroga, m.in. w milicji.

Tutaj należy się zatrzymać, bo doszło do czegoś niesamowitego. Sądzę, że śmiało można powiedzieć językiem młodzieżowym, że „Ogień” wydymał komunistów. Przez pierwsze miesiące kiedy Kuraś był zastępcą Komendanta UB po prostu na Podhalu nie było okupacji komunistycznej, bo przecież człowiek z środowiska niepodległościowego był czołową osobą w nowotarskim Urzędzie Bezpieczeństwa!

Jednak ta sielanka nie trwała długo, bo komuniści się zorientowali, że Kuraś nie jest odpowiednią osobą na tym stanowisku. Już 13 kwietnia 1945 r., która dała początek Oddziałowi Partyzanckiemu „BŁYSKAWICA”, który rok później zostanie przekształcony w Zgrupowanie Partyzanckie „BŁYSKAWICA” składające się aż z 9 kompanii sięgające aż po Kraków. Adiutant mjr. „Ognia” – Stanisław Ludzia „Harnaś” tak zeznawał przed UB o tej odprawie:

Kuraś przemówił do nas mówiąc między innymi, że wkrótce [będzie] wojna z Rosją, a przed tym czasem Rosjanie mają nas wszystkich aresztować i wywieźć do Rosji i [dlatego] musimy tworzyć dalej [oddziały] partyzantki i walczyć znów przeciwko Rosji.”

Zgrupowanie mjr. „Ognia” działało tak skutecznie, że PPR działało w konspiracji, w podziemiu, a w 1946 r. władze komunistyczne uważają woj. krakowskie jako główny ośrodek działalności zbrojnego podziemia! Oddziały wchodzące w skład zgrupowania wykonywały ogromne ilości zadań: wykonywały wyroki śmierci na konfidentów komunistycznych, byłych Niemieckich i Słowackich – nie wolno zapomnieć, że była również okupacja Słowacka sięgająca Spiszu i Orawę, gdzie również byli konfidenci i struktury okupacyjne; napadły na posterunki MO zdobywając broń i wyposażenie, oraz od mniej szkodliwych konfidentów i komunistów zamiast wyroków śmierci rekwirowali np. pożywienie, oraz likwidowali bandytyzm. 

Należy wspomnieć, że na terenie dzisiejszego powiatu suskiego działały dwie kompanie zgrupowania: dziewiąta i trzecia, z czego trzecia kompania bardziej skupiała się na terenie Rabki – Zdrój, Rokicin i Spytkowic, a dziewiąta na Jachówce, Suchej Beskidzkiej i Makowie Podhalańskim. Co ciekawe na bardzo zbliżonym terenie funkcjonowała również tzw. „Makowska Błyskawica”, o której opowiemy w innym artykule. Dowódcą 3. Kompanii był: chor. Henryk Głowiński „Groźny”, a 9. Kompanii kpr. Jan Sałaptek „Orzeł”.

22 lutego 1947r. nastaje kres Zgrupowania Partyzanckiego „BŁYSKAWICA”:

21 lutego 1947r.  major Józef Kuraś „Ogień”, wraz z ośmioma podkomendnymi (wśród nich był Stanisław Ludzia „Harnaś”) nocowali w Ostorwsku u gospodarza Józefa Zagorzy . Porankiem 22 lutego, około godziny 10:00 miała miejsce ostatnia akcja Zgrupowania Partyzanckiego „BŁYSKAWICA”. Partyzant ps. „Przybłędą”, który w tym czasie poszedł do sklepu został pierwszą ofiarą wojsk KBW. Gdy reszta oddziału zauważyła co się święci, że są okrążeni – wtedy „Ogień” powiedział: „Chłopaki, mamy zdradę ze swoich i ażeby mi się ani jeden nie poddał, jak giniemy, to gińmy razem i jako bohaterzy w obronie Ojczyzny!”. Wszyscy wycofali się do stodoły. W środku na boisku pozostał „Harnaś”, „Zimny” i „Szpak”, zaś „Ogień”, „Hanka” i „Powicher” weszli do pobliskiej szopy, wtedy dowódca oznajmił, że jak będą komuniści podchodzić to oddział ma natychmiast rozpocząć ogień. „Zimny” zauważywszy czerwonych krzyknął „chłopcy, ognia!” i rozpoczęła się strzelanina. Po chwili komuniści przerwali ogień, wtedy „Powicher” wyskoczył z szopy i podbiegł do stodoły, gdzie zapytał „czy wszyscy zdrowi?”, odpowiedzieli, że tak. Wtedy Staszek wskazał na Komendanta i „Harnaś” zobaczył go na sianie trzymającego w prawej ręce pistolet, a w lewej PPSh-ę. Ludzia powiedział do niego „Majorze! Chodźcie!” . Wtedy major zapytał z niedowierzaniem „Czy już?”, na to „Harnaś” stanowczo odpowiedział, że już. Wtedy „Harnaś” i „Ogień” wybiegli ze stajni, lecz Ludzia „Powichra” na boisku już nie zobaczył. Kiedy „Harnaś”, „Ogień” i „Zimny” byli razem na zewnątrz dowódca wydał rozkaz uderzenia w jedno miejsce i wskazał kierunek na przód. Stanisław Ludzia pobiegł w to miejsce i za kupą kamieni zauważył wojsko, wtedy wystawił R. K. M. i chciał strzelać, ale miał niewypał i padł na ziemię. Wyciągnąwszy niewypał Major do niego krzyczy aby pójść za nim i tak zrobi…lecz nie poszedł jak on do murowanego domu, gdzie mieszkała narzeczona Stanisława. Usłyszał wtedy płacz kobiet – to musiało znaczyć jedno, mjr. Józef Kuraś „Ogień” nie żyje, strzelił w głowę nie chcąc oddać się żywym czerwonemu antychrystowi. „Harnaś” cofnął się do boiska, wtedy do stajni wpadają „Kruk” i „Zimny”. Pada pytanie: „Gdzie Major?”, a „Kruk” odpowiedział, że poszedł Major. Chcąc uciec przez wrota „Harnaś” zauważa ciało żołnierza KBW i wskazuje go „Zimnemu”, który odpowiada, że dobry, czyli zabity. Wtedy „Zimny” i  „Kruk” przelatują obok trupa, który zaczął strzelać po ich obydwu, wtedy „Harnaś” oddał serię z R. K. M. dobijając go. W czasie ucieczki samobójstwo popełnił Kazimierz Kuraś „Kruk”, oraz ranny już „Zimny”, który nie mógł już uciekać. Natomiast Stanisław Ludzia „Harnaś” podnosi broń „Kruka” i po przebyciu 500 metrów zostaje ranny w rękę, wtedy rzuca R. K. M. i z dwoma pistoletami, oraz granatami ucieka w góry za miejscowość Ostrowsko. - Na podstawie zeznań Stanisława Ludzi „Harnasia” w krakowskim UB.

Jednak po śmierci Kurasia ogień nadal się tli i szybko po jego śmierci powstaje z struktur 3. Kompanii ZP. „BŁYSKAWICA” Oddział Partyzancki „WIARUSY”. Pierwszym dowódcą „Wiarusów” i jednocześnie ostatnim 3. Kompanii był ppor. Józef Świder „Mściciel”, który przyjął ten pseudonim w hołdzie Kurasiowi, podkreślając chęć zemsty za jego śmierć. Co ciekawe Świder wcześniej miał pseudonim „Pucuła”, który prawdopodobnie otrzymał dlatego, że miał „pucki” (pulchne policzki). Należy podkreślić, że w „Wiarusach” funkcjonował niesamowity kult dowódcy, niczym przed wojną kult Piłsudskiego, bo już 1 listopada 1947 r. (w Święto Zmarłych) został wysłany patrol do miejsca śmierci mjr. Kurasia by postawić krzyż – pierwszy „pomnik” Kurasia zniknął dopiero wieczorem tego dnia.

Co ciekawe „Ogniowcy” mieli mundury uszyte w podziemiu na wzór przedwojennych kurtek i spodni wz. 36, przez co na fotografiach widać ich jednolicie umundurowanych, zawsze nienagannie wyglądających, z wyposażeniem zdobycznym po Niemcach jak i po sowietach.

Propaganda komunistyczna zrobiła z Kurasia i jego podkomendnych mordercę i gwałciciela, co nie jest prawdą – w zeznaniach Stanisława Ludzi „Harnasia” (adiutanta mjr. „Ognia”) i aktach Józefa Świdra „Pucuła”, „Mściciel” nie ma ŻADNYCH wzmianek o takim postępowaniu. Również słynny pamiętnik, który rzekomo prowadził dowódca zgrupowania obrósł wieloma legendami i mitami, jednak bardzo prawdopodobnie owaki pamiętnik w ogóle nie istniał, bo w protokole zeznań „Harnasia” byłaby o nim wzmianka, przecież Stanisław Ludzia był adiutantem Kurasia – był obok niego praktycznie codziennie!

Obecnie tradycje Zgrupowania Partyzanckiego „BŁYSKAWICA” kultywuje Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych Zgrupowania Partyzanckiego „BŁYSKAWICA”, której prezesem jest Pan Jan Dudor. W grupie znajduje się około 30 młodych rekonstruktorów odtwarzających „Ogniowców” z Powstania antykomunistycznego.

 

Autor: Kamil Szynal

ŹRÓDŁA:

Józef Kuraś „Ogień” i Zgrupowanie Partyzanckie „Błyskawica” - IPN Kraków

Protokoły przesłuchania podejrzanego Stanisława Ludzi „Harnasia” z: 31 września 1949 r., 3 sierpnia 1949 r. i drugi protokół z 3 sierpnia 1949 r., oraz z 19 sierpnia 1949 r.

Akta Służby Bezpieczeństwa dotyczące Józefa Świdra „Pucuła”, „Mściciel”

asdasdasdasdas
Home