Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sucha Beskidzka, Powiat Suski, Maków Podhalański, Jordanów, Zembrzyce, Stryszawa, Budzów, Bystra Sidzina, Zawoja - Sucha24 Twój Portal Lokalny
poniedziałek, 11 styczeń 2021 09:24

Oni przez przeszkody skaczą

Napisał

W Technikum Jeździectwa nauka trwa w najlepsze. W tej małopolskiej szkole, unikatowej na mapie całego kraju, uczennice i uczniowie zdobywają wiedzę oraz umiejętności niezbędne w pracy z końmi.

 

Z powodu pandemii trwa dyskusja: jak będzie wyglądał nasz świat za pół roku, za rok, za pięć lat? To pytanie szczególnie istotne dla młodych ludzi, którzy muszą przecież zaplanować swoją przyszłość. Także tę zawodową. Czy działająca w jordanowskim Zespole Szkół im. bł. ks. P. Dańkowskiego Technikum Jeździectwa to dobry wybór dla młodzieży? Jak w sytuacji tak zaostrzonego reżimu sanitarnego wygląda nauka w tej placówce?

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że świadectwo ukończenia Technikum Jeździectwa to propozycja wyłącznie dla przyszłych jeźdźców. Nic bardziej mylnego. Program nauczania – autorskie dzieło ekspertów z Klubu Sportowego „Bór” – daje szansę na pracę w szeroko rozumianej branży jeździeckiej. „To nie tylko sport, nie tylko wyścigi czy skoki przez przeszkody. Nasi wychowankowie będą mogli pracować w stadninach, w ośrodkach hodowlanych lub w sztabach szkoleniowych. Zdobyta w naszej szkole wiedza pomoże im także dostać się na studia weterynaryjne czy zdobyć uprawnienia hipoterapeuty. Możliwości podjęcia pracy będzie zatem wiele” – podkreśla Dariusz Waligórski, inicjator i założyciel szkoły kształcącej jeźdźców. Aby jeszcze bardziej zwiększyć szanse swoich uczniów na rynku pracy, w programie zajęć ważne miejsce zajmują praktyki oraz wymiany z rówieśnikami z innych krajów. Młodzież z Technikum Jeździeckiego regularnie bierze udział w programie wolontariackim największej polskiej imprezy jeździeckiej – Cavaliady. Uczestniczą tam w organizacji profesjonalnych zawodów od tzw. kuchni. Uczniowie odwiedzili też w ramach wymiany praską szkołę jeździecką, której absolwenci brylują na europejskich torach wyścigowych. „Dzięki wizycie w Pradze, nasza młodzież mogła trenować na zaawansowanych symulatorach, niedostępnych w naszej części Europy. Bardzo ważne było też nawiązanie kontaktów z rówieśnikami czy wysłuchanie opinii o swoich umiejętnościach od czeskich trenerów. To stymuluje do dalszego rozwoju i zachęca do eliminacji wad” – zaznacza Barbara Zygmunt, nauczycielka Szkoły i doświadczony instruktor jeździectwa.

O ile na wielu fachowców z różnych dziedzin gospodarki padł blady strach wywołany z nabierającym dynamiki procesem automatyzacji, tak specjaliści zatrudnieni w branży jeździeckiej mogą spać spokojnie. Ich posady bądź obowiązki nie będą mogły zostać przejęte przez inteligentne maszyny. W jeździectwie to, co profesjonalnie zwie się „czynnikiem ludzkim”, a co w rzeczywistości jest indywidualnym podejściem do zwierzęcia, umiejętnością nawiązania i podtrzymywania relacji z ludźmi oraz końmi, jest absolutnie kluczowe.

A propos międzyludzkich interakcji – to i one są kluczowe dla działalności Szkoły. „Nasza placówka jest pierwszym takim edukacyjnym przedsięwzięciem w Polsce. Trudno byłoby ją uruchomić, gdyby nie życzliwość władz Województwa Małopolskiego. Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego zrozumieli, jak wartościowa jest nasza inicjatywa i jak dużą lukę w obszarze szkolnictwa branżowego wypełnia” – opowiada Dariusz Waligórski. „Dzięki realnemu wsparciu oraz zaangażowaniu specjalistów Urzędu Marszałkowskiego, możliwe było zaproszenie na naukę do Jordanowa młodych pasjonatów jeździectwa z całej Polski” – dodaje Waligórski. Swoją znaczącą cegiełkę w otwarciu placówki mieli też przedstawiciele Starostwa Powiatowego w Suchej Beskidzkiej. „Nie wyobrażaliśmy sobie uruchomienia tak ważnej szkoły bez współpracy z lokalnymi władzami. Doceniamy udział starosty i jego zespołu, dzięki któremu możliwy był start zajęć” – podkreśla Dariusz Waligórski.

Czy pandemia COVID-19 wpłynęła na ciągłość procesu edukacyjnego w Technikum Jeździectwa? Przy odpowiedzi na to pytanie, uwydatnia się przewaga specyficznych zajęć w szkole nad tymi tradycyjnymi. Po pierwsze, uczniowie Technikum spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu. Wymagają tego codzienne treningi oraz zajęcia z końmi, takie jak pielęgnacja czy karmienie. To podnosi odporność i hartuje młode organizmy. Po drugie, aby treningi jeździeckie były skuteczne, grupy szkoleniowe muszą być niewielkie. Tym samym, ryzyko zakażenia ograniczone jest do minimum. Po trzecie – konie nie chorują na COVID-19. Po czwarte wreszcie, przedstawiciele Klubu Sportowego „Bór”, na terenie którego odbywają się w Toporzysku zajęcia jeździeckie, wzorcowo dbają o zachowanie reżimu sanitarnego. Wszędzie dostępne były pojemniki z płynem dezynfekującym, przestrzegano dystansu oraz noszono maseczki. Uczniom korzystającym z internatu zapewniono również warunki do nauki zdalnej, dzięki czemu bez przeszkód realizowano podstawę programową.

Przyszłość Technikum Jeździeckiego rysuje się w optymistycznych barwach. Wkrótce rozpocznie się rekrutacja do placówki na kolejny semestr 2021/2022. Uczennice i uczniowie odnoszą kolejne sukcesy w międzyszkolnych zawodach. Na dodatek, jeździecka branża z sympatią spogląda na jordanowską szkołę i wyciąga do niej pomocną dłoń, oferując młodzieży możliwość praktyk czy wolontariatu. Z działalności Technikum Jeździectwa zadowoleni są również przedstawiciele Województwa Małopolskiego – to wszak małopolska, jasno błyszcząca perełka w ogólnopolskim systemie szkolnictwa zawodowego.

Autor artykułu: Przemysław Zieliński

asdasdasdasdas
Home