Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 07 maj 2014 12:55

Ślubne przygotowania twarzy, ciała i duszy

Jeżeli w najbliższym czasie w twoim kalendarzu widnieje dzień z podpisem „mój ślub” – koniecznie przeczytaj ten tekst. Możesz też go przeczytać, jeśli zależy Ci na doskonałym wyglądzie niezależnie od okazji. 

 

Zacznę nudno – pij dużo wody. I przez dużo mam na myśli często małymi porcjami. Tyle się o tym pisze i mówi, że stało się to wręcz pretensją dietetyków i ekspertów urodowych. Ja powiem krótko – jeśli nie nawodnisz się  od wewnątrz, nawet najdroższy krem nie pomoże Twojej skórze. Odwodnioną cerę można porównać do zniszczonej skórzanej torebki – matowej i pomarszczonej, światło nie odbija się od takiej powierzchni, sprawiając, że wygląda starzej niż w rzeczywistości. Naszym celem jest błyszcząca, napięta skóra.

Jeśli pierwszy warunek jest spełniony, możemy się zabrać za pielęgnację. Przed ważnym wydarzeniem warto przynajmniej dwa razy zrobić sobie peeling całego ciała. Oczywiście możesz zrobić to sama, ale możesz też wybrać się do salonu urody. Polecam peeling ciała z masażem na pachnących olejkach. Szczególnie jeżeli stres przed „magiczną datą” mocno daje się we znaki. Peeling sprawi, że ciało będzie satynowo gładkie, a olejki nawilżą skórę, nadając jej zdrowego blasku.

Zabiegi na twarz powinno zacząć się już na pół roku przed planowaną imprezą. Terapię należy rozpocząć od oczyszczenia skóry. W zależności od stanu Twojej cery oczyszczanie może wyglądać bardzo różnie – od ekstrakcji zaskórników po delikatny peeling chemiczny lub zwyczajne odświeżenie peelingiem enzymatycznym. Gorąco polecam korzystanie z zabiegów z witaminą C. Dostępne są preparaty złuszczające z kwasem askorbinowym, maski rozświetlające i kremy dodające blasku. Nie mniej ważne jest porządne nawilżenie naskórka. Odwodniona, sucha skóra potrafi sprawić, że Twój makijaż spłynie, będzie wyglądał sztucznie a z nosa i brwi będą sterczały ci nieestetyczne płaty naskórka. Jeśli nie masz możliwości skorzystać z profesjonalnych zabiegów, nałóż na całą twarz grubą warstwę kremu zanim położysz się spać w noc przed ważnym wydarzeniem. Obiecuję, że po tym pierwszy raz będziesz zadowolona z makijażu. Najlepszą bazą jest nawilżona skóra.

Jeśli chodzi o dłonie i stopy – powiedzmy sobie prawdę – tipsy i akryle odchodzą do lamusa. Są ratunkiem dla obgryzających paznokcie, ale pomyśl o ile przyjemniej zachować naturalność, o ile mniej uwagi i stresu poświęcisz paznokciom i ile zyskasz czasu. Moją radą jest wybranie się na manicure i pedicure przynajmniej trzy razy przed ślubem. Pozwoli to na kompleksowe zadbanie o dłonie i stopy, którym czasami jeden zabieg może tylko zaszkodzić. Mocno zrogowaciałe stopy, będą wymagały kilkukrotnego oczyszczenia, bo jeśli zrobi się to „na raz”, mogą zacząć pękać. Jeśli marzą Ci się naturalne, długie paznokcie wybierz się przynajmniej dwa razy na manicure hybrydowy. Ten sposób sprawdza się nawet na osobach nałogowo grzebiących w ziemiach swych ogródków. Hybrydy prawidłowo wykonane wzmacniają paznokcie i przyspieszają ich wzrost. Na perfekcyjny manicure udaj się do Beauty Baru przy ulicy Szpitalnej 6 w Makowie Podhalańskim. Jakość potwierdzają zadowolone klientki – ogrodniczki.

Przypomnę tylko o dokładnym i delikatnym myciu twarzy, łagodnym złuszczaniu bez skrobania i ochronie przeciwsłonecznej (będę przypominać, aż do skutku). Nie zapomnij zadbać też o włosy, brwi i rzęsy. No i o depilacji! Sporo tego, prawda? Pozwól się wyręczyć chociaż w części urodowych obowiązków. I wszystkiego dobrego na nowej drodze… pielęgnacji!

Anna Bachul

Beauty Bar

 

HomeWarto wiedziećLekarzeZdrowie i urodaŚlubne przygotowania twarzy, ciała i duszy