Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

wtorek, 24 czerwiec 2014 17:54

TRZY OSOBY DZIELĄ CIĘ OD WSPANIAŁEGO MASAŻU

Dzisiaj o tym, co drażni, denerwuje i psuje całe doświadczenie masażu z punktu widzenia klienta i terapeuty. Zapraszam do lektury jednych i drugich.

 

Masaż jest jedną z najtrudniejszych form leczenia ciała i duszy. Dziedzina ta wymaga dużych umiejętności manualnych, empatii, cierpliwości, przyjaznej atmosfery, komfortowego otoczenia, od terapeutów wymaga dużego wyczucia, od klienta umiejętności wyłączenia się ze świata zewnętrznego. Jest tyle składowych satysfakcjonującego doświadczenia masażu, że nietrudno o błędy, irytację i niezadowolenie.

 

Pierwszą osobą, która potrafi popsuć całe doświadczenie masażu jest inwestor. Zacznijmy od spraw technicznych, niezależnych ani od terapeutów, ani od klientów. Czynnikiem warunkującym są tu inwestorzy, którzy często nie posiadając odpowiedniej wiedzy, a bazując jedynie na własnych doświadczeniach ze SPA, budują ośrodki w zupełności nieprzystosowane do wymogów bezpieczeństwa i higieny. Najczęściej spotykanymi błędami jest umiejscawianie gniazdek elektrycznych obok ujęć wody, lub umiejscawianie ich w taki sposób, że wszędzie walają się kable i nietrudno o potknięcie. Zbyt cienkie ściany nie zapewniają dyskrecji i poczucia intymności i w rezultacie klienci wiedzą kto na co choruje, lub jakie ma problemy, to zawsze jest krępujące. Hałasy z zewnątrz nie pozwolą się wyciszyć i w pełni korzystać z relaksu. Śliskie posadzki, nieosłonięte prysznice, pomieszczenia niewentylowane w odpowiednim stopniu i wreszcie umieszczanie gabinetów w piwnicach niektórych ludzi wpędzają w klaustrofobię i pogorszone samopoczucie - to już mniej częste przypadki. Żeby móc pracować dobrze, konieczne są odpowiednie warunki. Nie da się zrobić masażu całego ciała w pomieszczeniu 5m kwadratowych w niewygodnym stroju i pod presją czasu. Inwestorze, chcesz zysku? Skorzystaj z doświadczenia osób, które się na tym znają.

 

Drugą osobą jest terapeuta. Kluczowym elementem udanego masażu są jego umiejętności i cechy. Trzeba być empatycznym, cierpliwym i spokojnym, umieć odpowiadać na potrzeby, ale przede wszystkim o nie pytać, na przykład: czy puszczać muzykę, jeśli tak, to jaką, informować na jakim produkcie wykonujemy masaż (proszę domagać się naturalnych olejków), dbać o to by klientowi było ciepło, wygonie. Starać się podchodzić indywidualnie do każdej osoby. Planować tak, aby klient nie czuł, że go pospieszamy, czy wypraszamy. Nie pozwalać na umawianie masaży jeden po drugim, bez możliwości napicia się wody, sprzątnięcia pokoju i zdezynfekowania leżanki. Nie pozwalać na wchodzenie osobom postronnym do pokoju w trakcie masażu. Drodzy terapeuci, chciałam powiedzieć, że karygodnym jest przerywanie masażu bez powodu, wychodzenie z gabinetu bez informowania klienta o przyczynie i przerywanie masażu na smarkanie w chusteczkę i wznawiania go bez zdezynfekowania dłoni. W masażu całego ciała natomiast, schematycznie masuje się wpierw stopy, później twarz… wiem, moje ciało moje stopy, na masaż powinno przychodzić się czystym, ale jednak dezynfekuj dłonie lub zmień kolejność. Niektóre masaże (lomi lomi, mau-ri) wymagają aby leżanka pozostawała nieokryta żadnymi materiałami, ale w takim wypadku powinna być podgrzewana i porządnie zdezynfekowana. Terapeuto, usuń z gabinetu tykające zegary, zacinające się płyty i mocne kadzidełka, bo nawet tak małe rzeczy mogą wszystko popsuć. Swoją drogą słowo “kadzidełko” nie pochodzi od słowa “zapach”.

 

Trzecią osobą jesteś Ty sam. Co możesz zrobić aby nie zepsuć sobie zabiegu i w pełni wykorzystać pieniądze, które wydałeś na relaks? Przyjdź 10 minut wcześniej - w tym czasie terapeuta skonsultuje z Tobą czego oczekujesz, będziesz miał też czas się umyć i przebrać w bieliznę zabiegową. Zostaw telefon i biżuterię w szatni lub sejfie recepcji. Jeśli masz wątpliwości - wyjaśniaj je, jeśli masz pytania - pytaj. Jeśli coś cię rozdrażnia, boli lub przeszkadza - mów o tym. A jeśli przyszedłeś na masaż licząc na usługi innego typu, możesz wogóle nie wchodzić do gabinetu, bo na pewno nie dostaniesz tego czego oczekujesz. Zachowanie: “przyszedłem/przyszłam po doznania erotyczne” wśród klientów jest nagminne i kończy się wyłącznie rozczarowaniem i zakończeniem zabiegu przedwcześnie. Zabiegi tego typu świadczą inne instytucje. Ogromnie dużo zależy od Ciebie.

 

Jeśli te trzy osoby spełnią swoje minimum można się spodziewać wspaniałego masażu w rezultacie ich działań.

 

Jeśli chodzi o masażowe buble, na myśl przychodzą mi masaż miodem, masaż czekoladą i masaż muszlami, których techniki wcale nie różnią się od masażu relaksacyjnego i masażu kamieniami w przypadku muszli, a jedynie podniesiony zostaje koszt zabiegu przez użycie produktu kosmetycznego rzekomo uświetniającego masaż. Ja nie chciałabym na masażu być paprana czekoladą lub miodem, co zmusiłoby mnie do wzięcia kąpieli. Stokrotnie wolę naturalne olejki, z których nadmiaru mogę się powycierać, a resztę pozostawić do wchłonięcia z korzyścią dla skóry. Muszle? Naciąganie na koszty. Wolę gorące kamienie.

 

Samych wspaniałych masaży życzę!

 

Anna Bachul

Beauty Bar

HomeWarto wiedziećLekarzeZdrowie i urodaTRZY OSOBY DZIELĄ CIĘ OD WSPANIAŁEGO MASAŻU