Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

wtorek, 14 maj 2019 22:20

ALPS. Orlikowa pigułka (12 maja)

Chyba nikt nie przewidział, że niedzielne mecze w ramach trzeciej kolejki Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego przyniosą tyle emocji i niespodziewanych rozstrzygnięć. Liga na dobre nabrała kolorytu!

 

 

I liga:

 

Beton 2 Sucha Beskidzka – AKS Las 5:0

Już pierwszy mecz przyniósł sporego kalibru niespodziankę bo za taką uznać należy nie tylko wygraną Betonu2, ale i rozmiary triumfu. Wszak to zespół z Lasu spisywał się na początku sezonu o niebo lepiej niż suszanie i wydawało się, że w niedzielę zainkasuje kolejny komplet punktów. Tymczasem nie tylko musiał obejść się smakiem, ale jeszcze długo rozmasowywać cztery litery po laniu jakie zebrał. Dla triumfatorów dwie bramki zdobył Michał Czaicki, a po jednej Bartłomiej Mika, P. Czaicki i Dawid Wrona. - Mecz od początku przebiegał po naszej myśli ponieważ szybko wpadła dla nas bramka po akcji Michała Czaickiego. Później czekaliśmy na rywali na swojej połowie i stosowaliśmy krycie indywidualne. Graliśmy twardo w obronie, co poskutkowało czystym kontem naszego bramkarza. Cieszymy się ze zwycięstwa z wyżej notowanym rywalem i z tego, że zdobyliśmy w końcu pierwsze punkty – odkrywa plan taktyczny na niedzielne spotkanie Mateusz Fronczak, kapitan Betonu2. - Ładnie ta gra dzisiaj wyglądała. Chłopaki byli poukładani z tyłu i waleczni z przodu. Oglądaliśmy ciekawe wymiany piłek, szybkie akcje, dobre powroty, podwajanie krycia i dużo ambitnej walki. Szybcy, zgrani, skuteczni – mówi Grzegorz Targosz z AKS Las, zauważając ze smutkiem, że to laurka jaką wystawia rywalom. - My dziś kiepsko – skomentował krótko Grzegorz Targosz postawę swojego zespołu.

 

Zawojski.pl Sucha Beskidzka – Monter Kurów 3:2

Jeszcze na dobre nie opadły emocje po pierwszym zaskakującym rozstrzygnięciu, a na orliku w Suchej doszło już nie do niespodzianki, ale sensacji wielkiego kalibru. Wymieniany w roli pretendentów do mistrzostwa ligi Monter nie podołał Zawojskiemu. Choć pierwsze minuty z pozoru nie zwiastowały, że kurowianie wrócą do domu na tarczy. Po meczu kapitan Montera Tadeusz Copija przyznał, że czuł pismo nosem. – Niby pierwsi zdobyliśmy gola i prowadziliśmy do przerwy, ale gra się nam wyraźnie nie kleiła. Wszystko to było apatyczne. Potem dostaliśmy dwie bramki z wolnych. Przy pierwszym za dużo stanęło nas w murze i zgubiliśmy krycie. Rywale strzelili nam z trzech metrów. Taka sytuacja nie miała się prawa zdarzyć. No to za drugim razem do muru poszło dwóch zawodników, a reszta połapała napastników. I co? Bomba w słupek i bramka. W końcówce goniliśmy wynik, ale brakło nam czasu – komentuje Tadeusz Copija. – Zabrakło nam naszych kontuzjowanych zawodników. Nie chodzi nawet o ilość zmian, ale ich wiek. Zawojski.pl to młoda, wybiegana drużyna – zauważa kapitan Montera. Dla jego zespołu bramki zdobyli Mariusz Spyrka i Bogdan Kachel. Suszanom ważne trzy punkty dały bramki Jarosława Franczaka (2) i Tomasza Smyraka. – Po 9 sezonach w pierwszej lidze, Monter był ostatnią drużyną na naszej liście, z którą nie wygraliśmy. Ale dzięki Jarkowi Franczakowi – architektowi tego sukcesu (według naszej drużyny MVP meczu), to się zmieniło – cieszy się dumny z sukcesu swojej drużyny Marcin Pająk. Dodaje, że pierwsza połowa była jak rozgrywka szachowa.  Każdy czekał na jeden błąd przeciwnika. - Sytuacje podbramkowe były z obu stron ale w tym dniu świetnie dysponowani są obydwaj bramkarze oraz nasza żelazna obrona pod batutą Jarka Franczaka, który był twardy jak skała, zwinny jak wąż oraz pewny jak lew garnąc do siebie większość piłek w obronie– opisuje poetycko. Po przerwie nadal mecz przypominał –zdaniem Marcina Pająka- szachy, ale z dużą ilością fauli. - Cała drużyna Montera ustawia się w murze. Grzegorz Kramarz przymierza i ….podaje do nie pilnowanego lisa pola karnego Jarka Franczaka, który z 3 metrów uderza z pierwszej piłki pod poprzeczkę – wraca do pierwszego gola dla swojej drużyny włodarz gminy Zawoi. Jego tomowe dośrodkowanie, po którym piłka odbiła się kolejno się od Tomka Smyraka, bramkarza, Smyraka, bramkarza, Smyraka i wturlała się do siatki okazało się przełomowe dla losów meczu, dając gola na 3:1. - Kolejne 3 punkty, które będą się liczyć w walce o podium? O utrzymanie? Ciężko wyrokować po 3 kolejkach – rozważa na koniec Marcin Pająk.

 

Lachy Lachowice – Gamba Furiosa Zembrzyce 2:2

Trzeci mecz i trzecia niespodzianka. Grające wciąż bez zawieszonego Mirosława Kachla Lachy były w starciu z Gambą Furiosą na z góry straconej pozycji, ale się postawiły i zostały za to nagrodzone. Bramki Szymona i Mariusza Danela dały ich ekipie remis bo odpowiedzieli na nie Jan Kościelniak i Dawid Nowak. - To był mecz z gatunku tych za sześć punktów. Przegrywający mógłby powoli witać się z drugą ligą. Remis w tym meczu przedłużył nadzieję jednych i drugich na pierwszoligowym byt. Generalnie mecz bardzo wyrównany z wieloma szansami branżowymi z jednej i drugiej strony, choć te bardziej klarowne stworzyli sobie zawodnicy Gamby, ale nasz bramkarz popisał się kilkoma kapitalnym interwencjami. Lepiej dwóch rannych niż jeden zabity. Inne mecze pokazały, że faworyci nie zawsze wygrywają, więc następne kolejki zapowiadają się bardzo emocjonująco – podzielił się wrażeniami po niedzielnej potyczce Rafał Ząbek z Lachów. - Mieliśmy dużo okazji, ale bramkarz Lachowic miał dzień konia – potwierdza Jakub Nosal, kapitan Gamby Furiosy, który jednak wie o tym jedynie z relacji kolegów bo w niedzielę nie mógł pojawić się na orliku.

 

Kanonierzy Sucha Beskidzka – RKS Huwdu Bieńkówka 2:5

- Przed tygodniem byliśmy bliscy wygranej z ZZD. Sądziliśmy, że pójdziemy za ciosem i znowu zapunktujemy, a tu wtopa. Rywale pokazali kawał dobrego futbolu i musimy z pokorą przyjąć porażkę – mówi Andrzej Szafraniec, kapitan Kanonierów. Tyle, że w jego drużynie bramki zdobyli Jacek Stanik i Marcin Skrzypek. Dla RKS Huwdu  trafiali Maciej Jop (2), Bartłomiej Szczepaniak, Szczepan Szczepaniak i Arkadiusz Lizak. - Po pierwszym meczu sezonu, z Zawojskim, byliśmy rozczarowani, zarówno wynikiem, jak i naszą postawą. Przed tygodniem poprawiliśmy wiele elementów gry, co dało nam wygraną z Betonem, natomiast dzisiaj zagraliśmy jeszcze lepiej. Fajnie w polu karnym odnajdywali się strzelcy bramek: Szczepan Szczepaniak, Maciek Job i Arek Lizak. Dużym atutem jest też forma naszego bramkarza - Tomasza Pająka, który prezentuje się rewelacyjnie. Wybronił dziś kilka naprawdę konkretnych strzałów Krzysztofa Koziny. Podsumowując - brawo dla całej drużyny, zostawiliśmy dużo zdrowia i to poskutkowało zwycięstwem. Kanonierzy mieli swoje sytuacje, a ich bramka numer dwa, to stadiony świata.  Dziękujemy za walkę i życzymy powodzenia w kolejnych meczach – cieszył się po meczu Mateusz Stopka z RKS Huwdu.

 

Los Asfaltos Sucha - ZrobioneZdrewna.pl Juszczyn 4:1

- Mecz bardzo trudny, ale właśnie takiego się spodziewaliśmy. Rywale bezbłędnie wykorzystali nasze błędy w obronie. Nie mieliśmy za wiele do powiedzenia.  Mam nadzieje ze to już ostatnie punkty jakie zgubiliśmy w tym sezonie – życzył sobie i partnerom po meczu Mateusz Surmiak, kapitan ZZD. Honorowego gola dla juszczynian zdobył Łukasz Kaczmarczyk. Suszanie skarcili aż cztery razy – dwukrotnie Rafał Pietrusa, a po razie Krystian Krzeszowiak i Maciej Melzer. - Nawet przeciwnicy przyznali, że tego dnia byliśmy od nich o klasę lepsi. Szeroka kadra gdzie są 2 lub 3 osoby wyrównane na jedną pozycję to sytuacja bardzo komfortowa. Obie drużyny wyszły schowane za podwójną gardą, świadome, że wynik tego spotkania może zadecydować o rozwiązaniach końcowych. Decydującym momentem było osłabienie przeciwników po karze 2 minutowej dla jednego z nich. Z pierwszej sytuacji wychodzą jeszcze obronną ręką, natomiast precyzyjna dobitka lewą nogą Ziaza znajduję drogę do siatki. Zanim ZZd zdążyło się otrząsnąć Pietrusa poprawił jeszcze raz, tym razem technicznie po krótkim słupku – wspomina niedzielne starcie Krystian Krzeszowiak, kapitan Los Asfaltos. Dodaje, że wówczas ZZD rzuciło się do ataku, ale nie mogło sforsować obrony Los Asfaltos, w której prym wiódł  Karol Głuc. Po przerwie ładnie z półobrotu, przymierzył po „długim” rogu nasz rozmówca i było praktycznie po meczu. - Przeciwnicy postawili wszystko na jedną kartę, zdobywając bramkę przy której lepiej mógł się zachować debiutujący w drużynie Sebastian Majewski. Dwukrotnie do najwyższego wysiłku zmusili też Bartka Karlaka, który popisał się bardzo dobrymi interwencjami. Oberwanie chmury, ręka w polu karnym i wykorzystany karny przez Melzera zamykają spotkanie – opisuje końcowe minuty Krystian Krzeszowiak.

 

II liga:

 

Mucharz Team - Golden Street Sucha Beskidzka 4:4

Najskuteczniejsza drużyna na drugim froncie, jakim jest Mucharz Team straciła pierwsze w tym sezonie punkty. Czy w końcowym rozrachunku ten fakt zdecyduje o tym, że zespół z powiatu wadowickiego nie awansuje do I ligi – za wcześnie o tym mówić. Suska Golden Street remisując, niewątpliwie pozostała o niego w grze, choć i tak ma już spore straty do współliderów. Dla Mucharz Team dublet ustrzelił Marcin Rzeszutko, a po razie piłkę w siatce umieścili Adrian Brytan i Michał Pietrusa. W suskiej ekipie ze zdobycia dwóch bramek cieszył się Tomasz Rozum, a po razie Arkadiusz Szwed i Maciej Pyka.

 

Granda Kojszówka – Black Shadows Zawoja 4:2

- Obawialiśmy się meczu z Black Shadows. Po nie ich wyczynie z Mucharzem wiedzieliśmy, że za wszelką cenę będą chcieli się zrehabilitować. Od początku przeważaliśmy, stwarzaliśmy sytuacje bramkowe, jednak bramkarz rywali rozgrywał niesamowite spotkanie. Gdyby nie on to wynik byłby znacznie wyższy – mówi Karol Dudziak, kapitan Grandy. - Co prawda Black Shadows objął prowadzenie, ale i w tym musiałem osobiście  wręczyć napastników rywali i strzelić samobója – dodaje. Podkreśla, że jego kolegom z drużyny należy się laurka za grę obronną. - Poza swojakiem i sytuacją po której padła bramka rywale tylko raz zagrozili naszej bramce. Cieszy że na meczu było 11 zawodników. Z taką grupą można zacząć budować drużynę z aspiracjami. Za tydzień czeka nas ważny mecz z Gangiem Albanii. Kolejne 3 punkty powinny pozwolić włączyć się w walkę o czołowe lokaty w lidze – snuje plany Karol Dudziak. W niedzielę poza nim strzelali i to do dobrej bramki Jakub Stanek, Michał Gieracki, Rafał Bednarz i Dawid Korabik (dla Grandy) oraz Jakub Marcak? (dla Black Shadows).

 

Bienia Bieńkówka - Gang Albanii reaktywacja Maków Podhalański 2:0

Trzy mecze Bienia czekała na pierwszą ligową wygraną. No i wreszcie się udało. – Pierwsze zwycięstwo J Zagraliśmy bardzo skutecznie. Po drugiej stronie grali moi zawodnicy z Halniaka. Fajnie było spotkać się na boisku i razem rywalizować – mówi Jarosław Gąstała, kapitan i trener Bieni. Z grona jego podopiecznych bramkami podzielili się Marcin Gaura i Tomasz Knapczyk.

 

Bad Boys Stryszawa – Świt Osielec 11:4

- Kolejne trzy punkty na koncie i one cieszę, lecz wiemy o tym, że prawdziwe granie zacznie się dopiero od przyszłej niedzieli...Wiemy co musimy poprawić w swojej grze i jesteśmy bardzo zmotywowani na kolejne mecze - komentuje Wojciech Ogarek, kapitan Bad Boys, który może w szczególności liczyć na Mateusza Bieniasa. W niedzielę aż siedem razy wpisał się na listę strzelców. Cztery bramki dorzucił Dariusz Giertuga, a jedną Mariusz Głuszek. W szeregach Świtu było dwóch strzelców. Zarówno Adrian Motor, jak i Tomasz Oleksa zdobyli po dwa gole. - Zaczęliśmy bardzo dobrze mecz i graliśmy nieźle dopóki starczyła nam sił. Myślę, że jak poprawimy grę w obronie, to wynik będzie w końcu po naszej stronie – uważa Adrian Motor, kapitan Świtu. 

           

Wolves Juszczyn – Relax Białka 3:7

           

Dwie bramki Rafała Drobnego i jedna Adama Kopacza to było zbyt mało na dobrze usposobiony strzelecko Relax. W ekipie lidera ofensywne akcenty wyraźnie się rozłożyły. Dwa razy trafił co prawda Kamil Białończyk, ale był jedynym zawodnikiem, który wpisał się na listę strzelców więcej niż jeden raz. O pozostałe bramki postarali się Tomasz Kaczmarczyk, Wojciech Polak, Dawid Dyrcz, Krzysztof Hubicki i Mateusz Pacyga.

wyniki - i liga

20-10-2019 12:00
RKS Huwdu 2 : 1 AKS
20-10-2019 11:00
Los Asfaltos 7 : 2 Black Shadows
20-10-2019 10:00
Gamba Furiosa 3 : 9 Zawojski.pl
20-10-2019 09:00
Woodica 1 : 4 Beton 2
20-10-2019 08:00
Monter 4 : 2 Mucharz Team

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 8 22
2 Los Asfaltos 8 19
3 Zawojski.pl 8 17
4 RKS Huwdu 8 10
5 Gamba Furiosa 8 9
6 Monter 8 9
7 Woodica 8 9
8 Mucharz Team 8 8
9 Black Shadows 8 8
10 AKS 8 4

zapowiedŹ - i liga

27-10-2019 08:00
Beton 2 - Los Asfaltos
27-10-2019 09:00
AKS - Gamba Furiosa
27-10-2019 10:00
Black Shadows - Monter
27-10-2019 11:00
Mucharz Team - RKS Huwdu
27-10-2019 12:00
Zawojski.pl - Woodica

wyniki -ii liga

13-10-2019 13:00
Patosquad 0 : 5 Lachy
13-10-2019 12:00
Relax 2 : 5 Propan-Butan
13-10-2019 11:00
Bad Boys 16 : 1 Kanonierzy
06-10-2019 13:00
Lachy 6 : 3 Propan-Butan
06-10-2019 12:00
Patosquad 13 : 1 Kanonierzy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Bad Boys 6 12
2 Relax 6 12
3 Granda 6 11
4 Lachy 6 10
5 Propan-Butan 6 10
6 Patosquad 6 6
7 Kanonierzy 6 0

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportALPSALPS. Orlikowa pigułka (12 maja)