Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 29 maj 2019 08:15

ALPS. Orlikowa pigułka ( 26 maja)

Mucharz Team - lider II ligi Mucharz Team - lider II ligi

W niedzielę liga ALPS minęła półmetek. Uczestniczące w niej drużyny niczym biegacze długodystansowi zaczynają się tasować jakby szykując się do ataku na ostatniej prostej. Czy to taktyka, czy po prostu zmiana układu sił zobaczymy.  

 

I liga:

ZrobioneZdrewna.pl Juszczyn - RKS Huwdu Bieńkówka 0:2

Przed sezonem ZrobioneZdrewna.pl było wymieniane nie tylko w gronie kandydatów do miejsca na podium, ale i być może mistrzowskiego tytułu. Tymczasem juszczynianie o mistrzostwie dawno już mogą tylko pomarzyć, podium widzą przez mgłę, a co dla nich jeszcze gorsze w oczy zagląda im widmo… spadku. Takiego scenariusza przed startem rozgrywek chyba nikt się nie spodziewał. Porażka z RKS Huwdu jeszcze bardziej spotęgowała atmosferę niepewności. Choć juszczynianie nie myślą o czarnym scenariuszu, a raczej upatrują przyczyn swojej niedoli w braku szczęścia. - Mecz był bardzo zacięty i wyrównany. Straciliśmy bramkę w pierwszej połowie po mocnym strzale z dystansu. W drugiej postawiliśmy wszystko na jedną kartę i postanowiliśmy mocnej zaatakować. Brakowało jednak w naszych zagraniach dokładności i może nieco szczęścia. W ostatnich minutach przeciwnicy wyprowadzali zabójczą kontrę i było już po meczu – komentuje Mateusz Surmiak, kapitan ZZD. W euforii jest natomiast Mateusz  Stopka z RKS Huwdu, które mistrzem ligi raczej nie zostanie, ale papiery na wicemistrzostwo ma bardzo solidne. - Po meczu z Los Asfaltos mieliśmy niedosyt. Rywale są bardzo mocni i zasłużenie wygrali, ale zabrakło nam konsekwencji przy wyniku 2:0. Tym razem, do przerwy, prowadziliśmy po golu Szczepana Szczepaniaka i powiedzieliśmy sobie, że nie możemy powtórzyć starcia z Asfaltosami. Nie graliśmy asekuracyjnie, tylko dążyliśmy do strzelenia kolejnych bramek. Co się opłaciło. Rywale mieli kilka okazji, ale Tomek Pająk w tym sezonie udowadnia, że należy do ścisłej ligowej czołówki – komplementuje partnerów Mateusz Stopka. W jednej sytuacji bramkarzowi RKS w sukurs przyszła poprzeczka, ale ponoć szczęście sprzyja lepszym. Potem  drugiego gola dla zespołu z Bieńkówki, efektownym lobem nad bramkarzem, zdobył Daniel Pupczyk, któremu precyzyjnie dograł Michał Smoter. - Mecz dość wyrównany, ale dzisiaj to my cieszymy się z trzech punktów. Dziękujemy rywalom za sportową i ambitną walkę. Życzymy powodzenia w kolejnych meczach i zdrowia dla kontuzjowanych zawodników! – komentował na gorąco Mateusz Stopka.

Beton2 Sucha Beskidzka – Lachy Lachowice 5:2

Choć Lachowice nie wygrały w tym sezonie ani jednego spotkania, to ostatnio zaczęły sprawiać coraz lepsze wrażenie. Wydawało się, że w konfrontacji z susznmi nie będą bez szans, nawet biorąc pod uwagę fakt, iż wciąż muszą radzić sobie bez zawieszonego Mirosława Kachla. Kolejne absencje zrobiły jednak swoje. - Pod nieobecność czterech podstawowych zawodników trudno liczyć na zdobycz punktową, tym bardziej, że przeciwnik dysponował w tym meczu pokaźną ławką rezerwowych. Mimo iż zaczęło się obiecująco bo prowadziliśmy po bramce Maćka Bacy to im dalej w las tym było ciemniej. Przeciwnik odjechał na 3:1 i mimo strzelenia kontaktowej bramki autorstwa Pawła Pluty to było wszystko na co było nas stać tego dnia. Skończyło się 5:2. Przy czwartej bramce dla rywali ręce same składały się do oklasków - nawet Barcelona  nie powstydziła by się takiej akcji i jej wykończenia – opowiada o meczu Rafał Ząbek z Lachów. Zdaje sobie sprawę, że sytuacja jego ekipy robi się coraz trudniejsza, choć jeszcze zachowali więcej niż matematyczne szanse na utrzymanie się. Ale nawet Beton2, który z nimi wygrał nie może czuć się pewny swego. - Wiedzieliśmy, że chcąc utrzymać się w lidze musieliśmy wygrać ten mecz. Dlatego byliśmy bardzo zmobilizowani. Tymczasem początek spotkania nie poszedł po naszej myśli. Jeden niewybaczalny błąd w  obronie i musieliśmy gonić wynik. Na szczęście szybko wzięliśmy się w garść i odrobiliśmy straty z nawiązką. W drugiej połowie mieliśmy więcej swobody na rozgrywanie piłki i kontrolowaliśmy spotkanie już do końca. Cieszą 3 punkty i będziemy dalej walczyć o jak najlepszą lokatęMateusz Fronczak, kapitan Betonu2, który raz wpisał się na listę strzelców. Po razie trafili też Marcin Plewa i Jakub Lupa, a dwa gole zdobył Michał Czaicki.

Monter Kurów – Kanonierzy Grzechynia 1:2

Przed meczem z ZZD Kanonierzy braliby remis w ciemno, a tymczasem niewiele brakowało, by wygrali. Przed pojedynkiem z Monterem piłkarze Arsenalu zapewne także byliby zadowoleni z remisu. Tymczasem ponownie zaimponowali walecznością i tym razem nie wypuścili już z rąk szansy na wygraną. Zadbali o to Mirosław Groń i Andrzej Szafraniec. Dla kurowian honorowego gola zdobył Bogdan Kachel. – Już ze Zrobionymi powinniśmy byli wygrać. Mielibyśmy na koncie 6 punktów i nasza sytuacja byłaby dużo ciekawsza. Wygrana z Monterem cieszy na pewno, nawet biorąc pod uwagę to, że kadrowo był osłabiony. Musimy jednak nadal szukać punktów bo do utrzymania się w lidze wciąż daleka droga – mówi Andrzej Szafraniec
- Choć nie mieliśmy zmienników, to mecz był spokojnie do wygrania. W pierwszej połowie zmarnowaliśmy trzy stuprocentowe okazje. Jak się marnuje takie szanse, to o wygranej nie można marzyć. Niemniej pierwsi zdobyliśmy gola. Szkoda, że potem daliśmy się dwa razy zaskoczyć. Przed nami teraz bardzo trudne spotkania. Do zdobycia jest jeszcze 12 punktów, ale my możemy już nie wygrać ani razu – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera.

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – AKS Las 9:0

Zamiast choćby odrobniny emocji był mecz do jednej bramki. - Majstersztyk w naszym wykonaniu, mimo, że AKS wcale nie jest drużyną łatwą do ogrania. Około 5 minuty Melon (Maciej Melzer – przyp.) zauważył po interwencji bramkarskiej pustą bramkę i kapitalnie załadował z połowy bramkę z powietrza. Później dwa bokserskie gongi wyprowadził Ziazu (Rafał Pietrusa – przyp.) i zrobiło się 3:0. Końcem pierwszej połowy przytomnie znajduje się Piotrek Guzik, uderzając pomiędzy nogami bramkarza, i praktycznie jest po meczu – opisuje w telegraficznym skrócie pierwszą połowę Krystian Krzeszowiak, kapitan Los Asfaltos. -

Druga połowa przy odkrytym AKS-ie to strzelanie do kaczek. Klepiemy piłką całą drużyną i strzelamy kolejne 5 bramek (łupem dzielą się Pietrusa i Cieślewicz). Kończy się na 9:0, a przy lepiej ustawionych celownikach mogło i 15. Na pochwałę zasługuje cała drużyna za monolit, pomimo braku kilku istotnych zawodników – równie krótko relacjonuje przebieg drugiej odsłony Krystian Krzeszowiak. Pobitej ekipie z powiatu żywieckiego ciężko było po takim laniu cokolwiek z siebie wydusić. - Tu nie ma co opowiadać.  Takie spotkanie można jedynie skomentować, cytując klasyka – „Jak to mówią młodzi ludzie – „masakracja" – napisał Wojciech Targosz.     

Zawojski.pl Sucha Beskidzka - Gamba Furiosa Zembrzyce 4:8           

Po kilku dobrych występach Zawojski.pl szykował się do zainkasowania kolejnego kompletu punktów. Liczył, że słabo spisująca się wiosną Gamba Furiosa będzie przeszkodą jaką może nie bez trudu, ale uda im się sforsować. Stało się inaczej. Dwie bramki Grzegorza Kramarza  oraz trafienia Tomasza Kozłowskiego i Jarosław Franczaka to było zbyt mało. na Gambę. - Dopadła nas choroba, która dotyka wszystkie drużyny. Frekwencja na meczach. Na początku stawiliśmy się gołą piątką, ale dzielnie dawaliśmy radę. Prowadziliśmy nawet 2:1 i remisowaliśmy 3:3. Po przerwie dojechał 6 zawodnik, ale trudy pierwszej połowy dały o sobie znać i Gamba strzela do 8 i kończymy wysoką porażką 8:4 – mówi o powodach porażki Marcin Pająk z Zawojski.pl. Do siatki suskiej bramki piłkę aż trzykrotnie posłał Piotr Bachorczyk, dwa razy Wojciech Świerkosz, a po jednej Maciej Świerkosz, Michał Drwal i Dawid Nowak. - Przeciwnik zaczął mecz piątką zawodników, my trochę ich zlekceważyliśmy i jako pierwsi straciliśmy bramkę. Potem przy stanie 1:1 sytuacja się powtórzyła, ale koniec końców do połowy prowadziliśmy 3:2. W drugiej połowie dołączył szósty zawodnik do przeciwników i gra zaczęła lepiej wyglądać z… naszej strony. Dużo sytuacji strzeleckich ale... niewykorzystanych – mówi Jakub Nosal, kapitan Gamby Furiosy.

II liga:

Granda Kojszówka – Golden Street Sucha Beskidzka 4:5

Patrząc na formę obu zespołów w ostatnich spotkaniach to jednak faworytem meczu byli kojszowianie. W niedzielę wystąpili jednak bez bramkostrzelnego Jakub Stanka, który nie wyrobił się na zawody. Ale jednak nie jego absencja zdecydowała o porażce. - Mecz był do wygrania. Popełniliśmy w obronie masę błędów, a nawet wielbłądów. Nie skłamię, jak powiem, że rywale tylko jedną bramkę zdobyli po swojej składnej akcji. Pozostałe to albo samobóje, których strzeliliśmy dwa, albo podanie od naszego obrońcy. W ataku szło nam świetnie do momentu aż musieliśmy oddać strzał – komentuje spotkanie Robert Sowa z Grandy, który zdołał raz wpisać się na listę strzelców. Podobnie uczynił Rafał Bednarz, a dwa gole zdobył dla koszjowian Mariusz Szewczyk. Dla suszan trafili Krzysztof Gołuszka, Arkadiusz Szwed i Robert Sumera, który mógł zaliczyć dublet, ale na początku spotkania nie wykorzystał rzutu karnego.  

Gang Albanii reaktywacja Maków Podhalański - Świt Osielec 9:2

Nie chcemy dzielić skóry na niedźwiedziu, ale Świt zaprzepaścił chyba ostatnią szansę na zdobycie w tym sezonie punktów. W niedzielę stać go było tylko na dwie bramki. Obie autorstwa Marcina Kopacza. Królem polowania okazał się tego dnia Grzegorz Żukowski, który zdobył dla Albańczyków aż pięć goli. Jego partnerzy też nie próżnowali. Dwa trafienia dorzucił Daniel Chwilkowski, a po jednym Robert Rusin i Kamil Pyka.

Black Shadows Zawoja - Relax Białka 3:0

Zawojanie podnieśli się z kolan, ale duża w tym zasługa białczan, którzy wyciągnęli do nich pomocną dłoń. Mecz trwał zaledwie 9 minut. Po kontuzji bramkarza Relaxu, ekipa, która jeszcze niedawno celowała w awans i była postrachem dla każdego została zdekompletowana. Zanim to nastąpiło dwukrotnie ze zdobycia bramki cieszył się Patryk Dudziak, a raz Jakub Marcak. - Cóż powiedzieć? Czasem tak jest w II lidze, że frekwencją wygrywa się mecz. I może nie gramy błyskotliwej piłki w tym sezonie, ale jednego chłopakom nie można odmówić - zaangażowania. I z tego miejsca bardzo im za to dziękuję. Niejeden powie, że nam te punkty się nie należały, ale tak sobie myślę, że los oddał nam je za zeszły sezon kiedy byliśmy o krok od awansu. Mamy 7 punktów, walczymy i jedno wiem na pewno - przed nikim się nie położymy i w najbliższym starciu nawet wicelider niech się obawia. Black Shadows jest jeszcze w grze i nie składa broni – mówi Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.

Bienia Bieńkówka - Wolves Juszczyn 3:2

- Mecz emocjonujący i bardzo wyrównany. Zagraliśmy dzisiaj słabiej, ale zwycięzców się nie sądzi. Na pięć minut przed końcem straciliśmy bramkę na 2:2, ale w ostatniej akcji meczu z rzutu karnego nasz killer – Stawowy dał nam wygraną. Emocji co nie miara. Brawo drużyna. Oczywiście w tyłach nie do przejścia był nasz czołg Bajla. No miodzio-lodzio – raduje się Jarosław Gąstała, kapitan Bieni, która po ostatnich wygranych zbliżyła się do lokat medalowych. Czyżby jeszcze planowała sensacyjnie włączyć się do walki o awans? Czas pokaże. Pewne jest, że w niedzielę Daniel Stawowy poza rzutem karnym wykorzystał jeszcze jedną okazję strzelecką, a jednego gola zdobył  Sławomir Szczurek. W Wolves strzeleckie konto powiększa Sebastian Kurpiel, który –jak pokazuje życie- odnajduje się w każdej drużynie, w której dostaje angaż. Być może przed nim jeszcze transfer do I-ligowca, gdyż z Wilkami w tym sezonie awansu raczej nie wywalczy. Między innymi wskutek niedzielnej porażki. W tym meczu drugą bramkę dla juszczynian zdobył Wojciech Gancarczyk.

Mucharz Team - Bad Boys Stryszawa 5:1

W meczu na szczycie wysokie i pewne zwycięstwo odnieśli „Jeziorowcy”, którzy na cztery kolejki przed końcem sezonu mają już pięć punktów przewagi nad trzecią Bienią. Można rzecz, awans na wyciągnięcie ręki. - To był jeden z tzw. „meczów o 6 punktów", który udało nam się wygrać. Graliśmy bardzo dobrze, kontrolowaliśmy spotkanie, choć rywale spisywali się bardzo dobrze w obronie. Cieszy nas kolejny komplet punktów i już skupiamy się na kolejnym rywalu, aby jeszcze bardziej zbliżyć się do awansu – tonuje huraoptymistyczne nastroje Marcin Rzeszótko z Mucharz Team. A, że nie brakuje mu obiektywizmu najlepiej świadczy to, że Wojciech Ogarek, kapitan Bad Boys ma po niedzielnej konfrontacji podobne obserwacje. - Mecz zaczął się dobrze, dużo akcji po obu stronach, ale to przeciwnicy wyszli na prowadzenie i kontrolowali grę. W drugiej połowie strzeliliśmy bramkę kontaktową, ale szybko ten kontakt straciliśmy. Chcieliśmy szybko strzelić drugą bramkę, lecz nadzialiśmy się na kontrę.– skomentował Wojciech Ogarek niedzielne zawody. Przy okazji wzięło go na głęboką refleksję. - Nie mieliśmy pomysłu na grę i brakowało zgrania. Nie dziwię się skoro nie trenujemy. Dwóch, trzech zawodników na treningu to za mało żeby stworzyć silny, zgrany zespół, ale nie poddajemy się i walczymy dalej. O tym meczu zapominamy. Dziękuję wszystkim z mojej drużyny za ambicje i wolę walki do ostatniego gwizdka. Gratuluję przeciwnikom wygranej i życzę powodzenia – opisuje bolączki Bad Boys. W niedzielę wspomniany gol kontaktowy Grzegorza Głuszka zamienił się w… honorowe trafienie. Ekipa z Mucharza nie pierwszy już raz rozłożyła akcenty strzeleckie. Na liście zdobywców bramek znalazły się cztery osoby -  Piotr Bargiel, Damian Gracjasz, Adrian Brytan i Michał Pietrusa (2 bramki).

wyniki - i liga

13-10-2019 12:00
RKS Huwdu 4 : 3 Gamba Furiosa
13-10-2019 11:00
Beton 2 4 : 2 Zawojski.pl
13-10-2019 10:00
Mucharz Team 7 : 1 Los Asfaltos
13-10-2019 09:00
Black Shadows 4 : 3 Woodica
13-10-2019 08:00
AKS 4 : 6 Monter

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 7 19
2 Los Asfaltos 7 16
3 Zawojski.pl 7 14
4 Gamba Furiosa 7 9
5 Woodica 7 9
6 Mucharz Team 7 8
7 Black Shadows 7 8
8 RKS Huwdu 7 7
9 Monter 7 6
10 AKS 7 4

zapowiedŹ - i liga

20-10-2019 08:00
Monter - Mucharz Team
20-10-2019 09:00
Woodica - Beton 2
20-10-2019 10:00
Gamba Furiosa - Zawojski.pl
20-10-2019 11:00
Los Asfaltos - Black Shadows
20-10-2019 12:00
RKS Huwdu - AKS

wyniki -ii liga

13-10-2019 13:00
Patosquad 0 : 5 Lachy
13-10-2019 12:00
Relax 2 : 5 Propan-Butan
13-10-2019 11:00
Bad Boys 16 : 1 Kanonierzy
06-10-2019 13:00
Lachy 6 : 3 Propan-Butan
06-10-2019 12:00
Patosquad 13 : 1 Kanonierzy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Bad Boys 6 12
2 Relax 6 12
3 Granda 6 11
4 Lachy 6 10
5 Propan-Butan 6 10
6 Patosquad 6 6
7 Kanonierzy 6 0

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportALPSALPS. Orlikowa pigułka ( 26 maja)