Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 04 wrzesień 2019 08:46

ALPS. Orlikowa pigułka ( 1 września)

Możemy śmiało napisać, że mieliśmy piłkarskiego nosa. Tak jak zapowiadaliśmy już pierwsza kolejka Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego przyniosła ogromne emocje. Nie obeszło się bez pierwszych niespodzianek.

 

I liga:

Woodica Juszczyn – Gamba Furiosa Zembrzyce 5:1

Jeden mecz o niczym jeszcze nie świadczy, ale niemniej wynik 5:1 trudno uznać za przypadkowy. Zatem wniosek jest tylko jeden. Zawodnicy dawnego ZrobioneZdrewna.pl, a obecnie Woodica zapomnieli o zeszłorocznych niepowodzeniach. Już na starcie dali rywalom znak, że wrócili do formy jaką dysponowali we wcześniejszych rozgrywkach. Dwie bramki Krystian Kwaśniewskiego oraz po jednym trafieniu Marcina Ceremugi, Adriana Burego i Łukasza Sarny były ciosami, które posłały Gambę Furiosę na łopatki. Niby próbowała się chronić za gardą i odpowiedzieć, ale w niedzielę zembrzyczan stać było na bardzo niewiele. Gol kapitana Jakuba Nosala był bramką na otarcie łez. – Mieliśmy tylko jednego zmiennika i nie wytrzymaliśmy trudów tego meczu. Po prostu padliśmy. Nie ma co się tłumaczyć. My traktujemy to jako zabawę. Punktów będziemy szukać w kolejnych meczach – mówi skwaszony Jakub Nosal.

Los Asfaltos Sucha Beskidzka - Zawojski.pl Sucha Beskidzka 1:1

W zapowiedzi kolejki wspominaliśmy, że Zawojski.pl zapowiadał przed sezonem walkę o wysokie cele. W niedzielę udowodnił, iż stać go na wywalczenie miejsca na podium, choć po meczu z Los Asfaltos piłkarze obu ekip zgoła odmiennie o nim się wypowiadali. - Szkoda, że na tak ważny pojedynek przyszło 8 z 20 zgłoszonych zawodników. Mecz męskiej, twardej, bezpardonowej walki. Ale to nic nowego w starciach z Zawojskim. Ważne żeby na koniec meczu podać sobie ręce, a reszta zostaje na boisku. Wiele sytuacji z obu stron nie było, każda z drużyn po jednej poprzeczce i po karnym – dzieli się spostrzeżeniami Krystian Krzeszowiak, kapitan Los Asfaltos.  -  Wyrównany mecz walki. Cała pierwsza połowa to wzajemne badanie się zespołów po długiej przerwie wakacyjnej. Dużo biegania, przepychania, prób kreowania akcji z których nic nie wynikało. W drugiej połowie zaczyna już wszystkim brakować sił – zgodził się z nim jeszcze Marcin Pająk, z Zawojski.pl. Dodał jednak, że nie przypominam sobie tylu sytuacji bramkowych, które nie zakończyły się przynajmniej jednym golem strzelonym z „akcji”.

Jak już wspomniano bramki padły po rzutach karnych. Obie w drugiej połowie. Najpierw Zawojski.pl stracił piłkę i Asfalty wyszły z kontrą. Na pograniczu pola karnego sfaulowany został Piotr Guzik i sędzia zarządził rzut karny, którego na gola zamienił Maciej Melzer. - O ile faul ewidentny z tyłu na wychodzącym sam na sam Guziku, to wątpliwości były co do miejsca czyli linii pola karnego. No ale nawet gdyby go nie było to sędzia nie odgwizdał drugiego ewidentnego kopnięcia naszego zawodnika w polu karnym. Pod koniec drugiej połowy lat karny dla Zawojskiego z którym nie sposób też dyskutować – ocenia kontrowersyjną sytuację Krystian Krzeszowiak. Karnego dla Zawojskiego wykorzystał Jarosław Franczak i mecz zakończył się –jak zauważyli obaj nasi rozmówcy- sprawiedliwym remisem.      

RKS Huwdu Bieńkówka - Black Shadows Zawoja 2:2

Wiosną zawojanie długo bili się o awans do I ligi i choć nie umniejszamy ich sukcesu to po części zawdzięczają go nieporadności i „kłopotom regulaminowym” rywali. Tym bardziej kibice zachodzili w głowę jak Black Shadows poradzą sobie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wydawało się, że debiut nie będzie udany, gdyż beniaminek trafił na solidnie spisującego się w poprzednim RKS Huwudu. Tymczasem zdołał sięgnąć po cenny remis, który pokazuje, że w tym sezonie każdy będzie mógł odebrać punkty każdemu. Dla ekipy z Bieńkówki trafił dwukrotnie Daniel Stawowy. Dla zespołu spod Babiej Góry Szymon Stachnik i Jakub Szpak. - Sprowadziliśmy w wakacje do naszej ekipy dwóch nowych zawodników. Rozegraliśmy dużo sparingów, co spowodowało, że przestrzeń jaka dzieliła nas między II a I ligą znacznie się zmniejszyła. Chłopaki przepracowali lato i są tego efekty. Nie ukrywam, że dla nas ten remis to powód do zadowolenia. Momentami zagraliśmy fajny mecz. Było trochę też tych gorszych chwil, ale myślę, że im dalej w las tym będzie… lepiej. Pochwała dla całej drużyny. Chłopaki dali z siebie wszystko i za to im dziękuję – raduje się Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.  

AKS Las - Mucharz Team 3:1

Beniaminek znad jeziora nie zagrał złego meczu, ale na wzmocnionego latem rodzynka z powiatu żywieckiego było to zdecydowanie za mało. W szeregach zwycięzców dubletem popisał się Michał Bargiel, a jednego gola dorzucił jeszcze Marcin Skrzypek. Zatem trzy bramki dały trzy punkty, bo Mucharz Team stać było tylko na jednego gola, autorstwa  Damiana Gracjasza. - Jak mówią pierwsze śliwki robaczywki. Graliśmy dobrze, ale to niestety nie wystarczyło. Trudno, musimy to przełknąć i grać dalej – mówi Dominik Gajda, kapitan Mucharz Team.-  Dobrze jest rozpocząć sezon od zwycięstwa, a smakuje ono dziś tym bardziej, że przyszło po walce z trudnym przeciwnikiem – komplementuje rywali Grzegorz Targosz z AKS Las, ale jeszcze cieplej wypowiada się o swoich kolegach. - Trzeba pochwalić tutaj wszystkich chłopaków, bo kawał dobrej roboty wykonali. Pewniaki w obronie i walczaki z przodu, a Michał pozazdrościł chyba Lewandowskiemu startu w lidze i już w pierwszym meczu ustrzelił dwie bramki. Podejrzewamy, że walczy o nowy kontrakt. Zobaczymy czy utrzyma formę. W najlepszy z możliwych sposobów przywitali się też z drużyną nasi nowi koledzy. Marcin nie dość, że stanowił prawdziwą skałę w obronie, to dodatkowo otworzył wynik ładną bramką. Rafał natomiast przez całe spotkanie bronił wyśmienicie i co prawda jedną bramkę przepuścił, ale każdy wie, że z karnego to się nie liczy – wystawia laurki partnerom Grzegorz Targosz.

Monter Kurów - Beton 2 Sucha Beskidzka 2:3

Kolejka zakończyła się sporego kalibru niespodzianką, gdyż za takową uznać należy wygraną Beton 2 z Monterem. – (śmiech), No co? Zaczynamy od porażki i znowu od początku ligi musimy gonić czołówkę. Przeciwnik wydawał się zgoła do ogrania, a tymczasem bardzo wysoko zawiesił nam poprzeczkę i nie zdołaliśmy jej przeskoczyć. Trudno wygrać mecz gdy traci się do przerwy trzy bramki. Mało tego, sami im pomogliśmy je zdobyć popełniając błędy w obronie – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera, którego ekipa swoje bramki także zdobyła przed zmianą stron. Dla kurowian trafili Łukasz Folęga i Jacek Wajdzik. – Mieliśmy całą drugą połowę na odrobienie straty. I okazje ku temu były, ale trzeba być obiektywnym. Oni też mieli swoje szanse i mogli podwyższyć prowadzenie. Uważam, że o ich sukcesie zdecydowała długa ławka rezerwowych. Mieli 14 młodych, wybieganych zawodników. My mieliśmy zmienników, ale w mniejszej ilości. Niby optymalnej, ale upał zrobił swoje. W końcówce przytkało nas i nie było już mowy o gonieniu wyniku. Beton 2 odniósł w pełni zasłużoną wygraną – zauważa Tadeusz Copija. - Już na inaugurację sezonu mieliśmy ciężką przeprawę bo pierwszy mecz przypadł nam z Monterem, który jest zawsze stawiany w roli faworyta. Wyszliśmy jednak na boisko bez większej presji i zaczęliśmy naciskać na początku meczu. Dwie szybkie bramki wprowadziły spokój do naszej gry, jednak rywal nie odpuszczał i zminimalizował straty. Mimo wszystko mogliśmy jeszcze powiększyć przewagę jednak zabrakło wykończenia w paru sytuacjach. Zaliczyliśmy rekordową frekwencję, bo było nas chyba 15, co też dało nam możliwość szybkich zmian. Nowe transfery oceniam na plus i cieszy, że mimo, iż byliśmy skazani na pożarcie wychodzimy z tego spotkania z kompletem punktów – nie kryje dumy Mateusz Fronczak, kapitan Beton 2. W jego ekipie na listę strzelców wpisali się Jakub Lupa, Robert Sumera i Michał Czaicki.

II liga:

Granda Kojszówka - Propan-Butan Budzów 2:2

- Granda jak co sezon przystępuje do rozgrywek jako faworyt do awansu. Jak co sezon budujemy skład na nowo, pozostawiając niezmiennym kręgosłup drużyny. Biorąc pod uwagę klasę rywala 3 punkty były  obowiązkiem. Niemniej jednak remis wywalczony w końcówce meczu smakuje jak zwycięstwo. Kazimierz Górski powiadał, że jeśli nie da się wygrać meczu, to trzeba go zremisować. I za to konsekwentne dążenie do remisu drużynie należą się słowa uznania. Co do stylu. Całe spotkanie próbowaliśmy grać w piłkę, jednak nie wiedzieć czemu nasze koronkowe akcje kończyły się na trzecim, góra czwartym podaniu. W drugiej połowie nieco zmieniliśmy taktykę i pozwoliliśmy przeciwnikom próbować rozgrywać i czekaliśmy aż sami piłkę nam oddadzą. Zgodnie z planem rywale tracąc koncept chętnie piłkę oddawali za darmo. Taktyka na kolejne mecze? Złośliwi podpowiadają by zagrać na 0 z przodu, a z przodu coś na pewno wpadnie – opisuje z lekkim przymrużeniem oka pojedynek Łukasz Nogawka, obrońca Grandy, autor gola na wagę… remisu. Zanim jednak on posłał piłkę do siatki budzowian dwukrotnie na prowadzenie wyprowadzał Józef Pawlica (w 6 i 35 min.). Po stronie Grandy za pierwszym razem straty odrobił w 33 min. Jakub Stanek, więc kojszowianie ze zdobytej bramki cieszyli się raptem dwie minuty, gdyż ponownie musieli gonić wynik.

Bad Boys Stryszawa – Lachy Lachowice 7:4

Derby gminy Stryszawa zakończyły się hokejowym rezultatem i chyba jednak pewną niespodzianką. Faworytem potyczki wydawali się lachowiczanie, którzy już nie raz udowadniali, że są za słabi na I ligę, a za mocni na II. Czyżby niedzielna porażka miała oznaczać, że Lachy na dłużej, by może do kadrowej rewolucji, zagoszczą w niższej klasie rozgrywkowej. Tego jeszcze nie wiemy i nie damy sobie za to ręki uciąć. Już nie raz okazywało się, że II-ligowy sezon jest nieobliczalny. Tyle tylko, że przy sześciu spotkaniach każda strata jest bolesna. - No cóż. Po spadku z pierwszej ligi niejako zupełnie z marszu przystąpiliśmy do rozgrywek. W czasie przerwy  wakacyjnej nie rozegraliśmy żadnego sparingu i tak długi rozbrat z piłką było widać w naszym wykonaniu gołym okiem. Brak zgrania, dokładności, szybkości, a przede wszystkim skuteczności poskutkował takim, a nie innym wynikiem. Trzy bramki Mirka Kachla i jedna moja to było za mało na dobrze usposobionego tego dnia przeciwnika. Marsz w górę tabeli planujemy więc zacząć od drugiej serii spotkań – nie traci ducha walki Rafał Ząbek z Lachów. Katem jego ekipy okazał się Dariusz Giertuga, który aż cztery razy wpisał się na listę strzelców. Dwie bramki zdobył Grzegorz Głuszek, a jedną Mateusz Bienias. - Mecz był bardzo wyrównany z wieloma akcjami po obu stronach, lecz byliśmy drużyną aktywniejsza i to zaowocowało sukcesem. Wygraliśmy derby i z tego się bardzo cieszymy – komentuje krótko Wojciech Ogarek, kapitan Bad Boys.

Relax Białka – Patosquad 4:5

Przegrana Relaxu, który wymieniany był w roli faworytów do awansu zaskakuje. Rywale zaskoczyli białczan już w 3 min.,  konkretnie Filip Krzeszowiak. Gdy Tomasz Kaczmarczyk wyrównał (6 min), a Piotr Migas dał Relaxowi prowadzenie wydawało się, że wszystko wraca „do normy”. Nic bardziej mylnego. Jeszcze przed przerwą wyrównał Dominik Chorąży i po zmianie stron konfrontacja zaczęła się jakby od nowa. Losy spotkania zmieniały się jak w kalejdoskopie. Relax objął ponownie prowadzenie  bo błyskawicznym golu Rafała Polaka, ale Adrian Sowa odrobił straty. Tyle tylko, że jeszcze w tej samej minucie drugi raz na listę strzelców wpisał się Migas i białczanie znowu byli bliżsi sukcesu. Byli pozornie. W szalonej 9 minucie drugiej połowy, a zatem 34 całego meczu padła jeszcze jedna bramka! Tym razem dla Patosquad. przymierzył Krzeszowiak. Na zdobytą minutę później przez jego klubowego kolegę - Daniela Chwiłkowskiego gola białczanie już nie odpowiedzieli.         

 

wyniki - i liga

13-10-2019 12:00
RKS Huwdu 4 : 3 Gamba Furiosa
13-10-2019 11:00
Beton 2 4 : 2 Zawojski.pl
13-10-2019 10:00
Mucharz Team 7 : 1 Los Asfaltos
13-10-2019 09:00
Black Shadows 4 : 3 Woodica
13-10-2019 08:00
AKS 4 : 6 Monter

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 7 19
2 Los Asfaltos 7 16
3 Zawojski.pl 7 14
4 Gamba Furiosa 7 9
5 Woodica 7 9
6 Mucharz Team 7 8
7 Black Shadows 7 8
8 RKS Huwdu 7 7
9 Monter 7 6
10 AKS 7 4

zapowiedŹ - i liga

20-10-2019 08:00
Monter - Mucharz Team
20-10-2019 09:00
Woodica - Beton 2
20-10-2019 10:00
Gamba Furiosa - Zawojski.pl
20-10-2019 11:00
Los Asfaltos - Black Shadows
20-10-2019 12:00
RKS Huwdu - AKS

wyniki -ii liga

13-10-2019 13:00
Patosquad 0 : 5 Lachy
13-10-2019 12:00
Relax 2 : 5 Propan-Butan
13-10-2019 11:00
Bad Boys 16 : 1 Kanonierzy
06-10-2019 13:00
Lachy 6 : 3 Propan-Butan
06-10-2019 12:00
Patosquad 13 : 1 Kanonierzy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Bad Boys 6 12
2 Relax 6 12
3 Granda 6 11
4 Lachy 6 10
5 Propan-Butan 6 10
6 Patosquad 6 6
7 Kanonierzy 6 0

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportALPSALPS. Orlikowa pigułka ( 1 września)