Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ogłoszenia opłacone przez Komitetety Wyborcze w wyborach do Parlamentu Europejskiego

poniedziałek, 22 maj 2017 22:28

ALPS. Orlikowa pigułka (21 maja)

Choć szczyt sezonu komunijnego mamy już za sobą to uroczystości religijne, ale także inne wydarzenia sprawiają, że część zespołów występujących w ALPS ma nadal kłopoty ze zmontowaniem wyjściowych składów. W efekcie kilka kolejnych spotkań zostało przełożonych, a jeden mecz nawet się nie odbył.

 

I liga:

 

ZrobioneZdrewna.pl Juszczyn – Sami Swoi Palcza 4:4

Nie w niedzielę, ale już w sobotę doszło do arcyciekawej potyczki juszczynian z beniaminkiem z Palczy. Faworytem było ZZD, lecz na boisku ponownie okazało się, że dopóki piłka w grze to niczego nie można przesądzać. No chyba, że jedna z drużyn prowadzi różnicą kilku goli, a na zegarze pozostało kilkadziesiąt sekund do końcowego gwizdka. W tym meczu grano do końca. Dla Samych Swoi wszystkie bramki zdobył Maciej Warchoł, a dla juszczynian dwie Jarosław Madziała, a po jednej Bury i Łukasz Kaczmarczyk.

 

Zawojski.pl Sucha Beskidzka – The Dreamers Maków Podhalański 5:2

Jeszcze kilka miesięcy temu murowanym faworytem tego spotkania byliby suszanie. Po pierwszych meczach tej edycji ALPS rozsądek podpowiadał, że zwycięsko z potyczki wyjdą makowianie. Zawojski.pl wreszcie zagrał jednak na miarę własnych oczekiwań i w pełni zasłużenie, choć nie bez małych kłopotów zgarnął komplet punktów. - „Ruszyła maszyna już nikt nie zatrzyma." Jak kiedyś zespół "Pięć dwa dębiec" tak my po wygranej z The Dreamers nucimy tekst ich piosenki. W ostatnią niedziele zagrywka pokerowa, a dzisiaj trochę szachów. Zmieniamy bramkarza na Kacpra Polaka. Jarka Gastałę przesuwamy do obrony, a Jarka Franczaka do pomocy w ataku. Można powiedzieć, ze to chyba ultra ofensywne ustawienie. I te zmiany przynoszą sukces – opowiadają o meczu suszanie. Już w 5 min. Michał Ficek dośrodkował do Jarosława Gąstały, a ten niczym rasowy napastnik znajduje się w polu karnym i z dwóch metrów pokonuje bramkarza. Podobną sytuację wykorzystał Kamil Gigoń po dograniu od Kramarza. - The Dreamers próbowali zagrozić naszej bramce, ale dobrze spisywała sią obrona. Gdy przytrafia się jakiś błąd to świetnie interweniuje Polak. Do przerwy wygląda to bardzo dobrze. Dobre zmiany dają bracia Smyrak i K. Kaczmarczyk. Do przerwy wygrywamy 2-0 – relacjonują.

Drugą połowę suszanie rozpoczęli od pięknego strzału Gigonia z 15 m w długi róg Gigonia i jest 3-0. - Ustawiamy się na własnej połowie by spokojnie czekać na akcje The Dreamers. Po przechwycie w defensywie Smyrak T. zagrywa do Franczaka a ten z polowy boiska pięknym lobem pokonuje bramkarza – opisują suszanie okoliczności w jakich padła czwarta bramka. Przywołują przy tym słynne uderzenie Marka Citki w Lidze Mistrzów -kto nie pamięta: .  - Wydawało się że mamy mecz ustawiony ale w piłce wszystko jest możliwe. Nie wiadomo czemu gra się sypie, zaczynamy grać tylko długie piłki a Dreamersi strzelają nam dwie szybkie bramki (obie zdobył Mariusz Bielarz) i przy wyniku 4-2 robi się trochę nerwowo – nie ukrywają piłkarze Zawojskiego. Spokój w ich szeregach wprowadził Michał, który po kontrze strzałem z narożnika pola karnego ponownie umieścił piłkę w siatce. -  Pokazaliśmy, że grać potrafimy. Cała drużyna zagrała bardzo dobry mecz. Miejmy nadzieje e za tydzień  po meczu z Los Asfaltos w szatni tez będziemy śpiewać "Ruszyła maszyna już nikt nie zatrzyma Kto wejdzie pod koła ten uciec nie zdoła" – wybiegają myślami w przód piłkarze Zawojski.pl.

 

Monter Kurów – Beton2 Sucha Beskidzka 10:1

W pojedynku z najsłabszym w stawce (przynajmniej na razie) Betonem2 przełamał się Monter. Kibice obejrzeli jednostronne widowisko. Dla zwycięzców cztery bramki zdobył Jacek Wajdzik, po dwie Andrzej Knapczyk i Paweł Gach, a po jednej Marcin Skrzypek i Robert Skrzypek, a dla suszan honorowe trafienie zaliczył Michał Czaicki. – Wynik fajny, który pozwala poprawić nam niekorzystny bilans bramkowy, ale cieszyć nie mamy się z czego. Skuteczność nadal daleka była od idealnej bo powinniśmy zdobyć co najmniej dwa razy więcej bramek. Z całym szacunkiem dla przeciwników, ale obecnie są drużyną do spadku, więc do zwycięstwa nie przykładamy dużej wagi. Teraz przed nami strome schody do góry. Pięć spotkań z bardzo, ale to bardzo mocnymi drużynami i w każdym meczu o punkty będzie bardzo ciężko – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera. Zapowiada jednak, że jego ekipa będzie walczyła z całych sił i jeszcze udowodni, że wpadki na początku sezonu były dziełem przypadku. – Musimy jeszcze coś ugrać. Sześć punktów jakie mamy wcale utrzymania nam nie gwarantują – zauważa.

 

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Playboys Budzów (przełożony)

Mecz nie odbył się, gdyż dzień wcześniej suszanie wystąpili w turnieju memoriałowym. Większość pod szyldem Los Asfaltos, a Krystian Krzeszowiak i Paweł Cieślewicz w barwach futsalowej reprezentacji Polski powyżej 35 lat.

 

Gamba Furiosa Zembrzyce – Las 3:2

- Bardzo fajny mecz. Lekko łatwo i przyjemnie. (śmiech). A tak naprawdę. To było potwornie ciężkie spotkanie. Rywale po fuzji jaką przeprowadzili przed sezonem prezentują się znakomicie. Są wybiegani, a przy tym grają twardo, ale zarazem solidnie – komplementuje przeciwników Jakub Nosal, kapitan Gamby Furiosy. Jego ekipa wyszła na prowadzenie po celnym strzale Lucjana Palcara, ale już kilkadziesiąt sekund później wyrównał Tomasz Ponikiewski. Ten sam zawodnik, skutecznie egzekwując rzut karny, odpowiedział również na bramkę Michała Drwala. Gamba szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechyliła na dobre dopiero w końcówce gdy drugi raz na listę strzelców wpisał się Lucjan Palcar.

 

II liga:

 

Granda Kojszówka - Stolarze Sucha Beskidzka 5:0 (walkower)

Zgodnie z zapowiedziami spotkanie nie doszło do skutków. – Jedni praca, inni obowiązki rodzinne  i pojawiło nas się trzech – mówi Andrzej Szafraniec, kapitan Stolarzy. Nie zamierza jednak płakać nad rozlanym mlekiem, czy też rwać szat, gdyż już wcześniej przyznał, że w starciu z Grandą na punkty nie liczył. 

 

Lachy Lachowice - FC Fikoł Skawica 5:3

Faworyt nie zawiódł i wygrał, ale wynik może nieco zaskakiwać. Przed meczem spodziewano się, że celujące w awans Lachy rozgromią zamykających stawkę skawiczan. Tymczasem strzeliły im tylko pięć bramek – dwie Mirosław Kachel, a po jednej Paweł Pluta, Dawid Kąkol i Wojciech Biczak. Mało tego po strzałach piłkarzy FC Fikoł piłka aż trzy razy znalazła drogę do lachowickiej siatki.  O bramki pokusili się Damian Marszałek, Mateusz Matyja i Kamil Wojtyczko.

 

Szerszenie Bieńkówka - Rafkop Grzechynia 5-7

Kolejny wyrównany mecz, w którym różnicę zrobił Krzysztof Kozina. To jego cztery bramki w dużej mierze pozwoliły Rafkopowi sięgnąć po wygraną. Nie można jednak umniejszać zasług jego partnerów, w tym autora dwóch trafień – Rafała Żmudy oraz Andrzeja Maleczewskiego, który zdobył jednego gola. Dla Szerszeni bramki także zdobywało trzech zawodników, ale nie byli tak skuteczni Jak Kozina. Michały Smoter i Głuc po dwa razy ukłuli, a Bartłomiej Głuc raz. 

 

Złote Skrzydła Sucha Beskidzka - Relax Białka 4-3

Duży krok ku zapewnieniu sobie utrzymanie uczyniły Złote Skrzydła. Teraz mogą pomyśleć o grze o coś więcej. W starciu z Relaxem na liście strzelców znalazły się dwa nazwiska - Mateusza Bachowskiego i Mateusza Gracjasza, którzy solidarnie po dwa razy pokonywali białczańskiego bramkarza. Relax odpowiedział trzy razy. Za każdy razem nogami kogoś innego - Bartłomieja Harynka, Marcina Woźnego i Szymona Wojtyczko.

Sportowe Świry Juszczyn - RKS Huwdu Bieńkówka 3-2

Po pierwszych wygranych juszczynian można było jeszcze mówić, że był to łut szczęścia. Gdy ograli Lachy złośliwi twierdzili, że rywale wysoko prowadzili i po prostu się zdekoncentrowali, a potem na odrabianie strat było już za późno. W niedzielę Sportowe Świry dały już jasny sygnał, że kroczą ku I lidze! Wszak mało komu w ostatnich miesiącach udało się znaleźć sposób na RKS Huwdu. A beniaminek tego dokonał. Na dwie bramki Krystiana Głuca i jedną Bartłomieja Głuca zespół z Bieńkówki odpowiedział jedynie celnym strzałem Marcina Banasia. Drugą bramkę zdobył po samobóju.

 

III liga:

 

Błękitna Gwiazda Białka – No Goal Budzów 2:2

W meczu na szczycie lider zremisował, co przynajmniej na razie pozwoliło mu zachować przodownictwo w tabeli. Białczanie wiedzą jednak, że Dzikie Wieprze mają do rozegrania zaległe spotkanie z Mucharz Team i zapewne go nie przegrają. W niedzielę dla Błękitnej Gwiazdy obie bramki zdobył niezawodny Mateusz Benias, który z zespołem celuje w awans, a samodzielnie w koronę króla strzelców. Dla budzowian bramki zdobyli Paweł Sapoń i Stanisław Łopata.

 

West Side Palcza – Ruthless Grzechynia 4:4

W pojedynku outsiderów padł remis, który spowodował, że obie ekipy wywalczyły pierwszy punkt bo nie punkty w tej edycji ALPS. Dla palczan trzy bramki zdobył Sławomir Kwaśniowski, a jedną Sebastian Gibas. U nowicjuszy na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Bartłomiej Pacyga, a po razie Tomasz Malik i Krzysztof Chłapek.

 

Mucharz Team – Viper Żarnówka 1:10

Mecz do jednej bramki, w którym trening strzelecki urządzili sobie szczególnie Krzysztof Sałapatek i Mateusz Sałaciak. Obaj solidarnie zdobyli po cztery gole. Jakub Szpak i Filip Szpak także byli zgodnie i dorzucili po jednej bramce. Honor ekipy z Mucharza uratował Piotr Huber.

 

BVB Budzów – Dzikie Wieprze Wieprzec 6:9 

Kolejne rozczarowanie spotkało w weekend BVB, które robi wszystko, aby nie musieć przenosić się z Palczy do Białki. Czyżby niedziele spędzone za miedzą bardziej pasowały budzowianom niż potyczki z silniejszymi ekipami. Wiele na to wskazuje bo choć skład mają niezły to kolejny sezon zawodzą na całej linii. W niedzielę wygranej nie dało im nawet zdobycie aż sześciu bramek (Krystian Nowak – trzy, Krzysztof Nocula – dwie, Kacper Bukowski i Paweł Nocula – po jednej). Dzikie Wieprze zagrały bowiem według zasady nie ważne ile bramek stracisz, ważne byś zdobył o jedną więcej od rywali. A w końcowym rozrachunku okazało się, że mieli ich na koncie nie o jedną, a o trzy więcej. Na liście strzelców  dobrze znany Arkadiusz Bachul (5 goli), ale także Szymon Klimala i Rafał Drobny (po dwie bramki).  

wyniki - i liga

19-05-2019 12:00
AKS 4 : 2 Kanonierzy
19-05-2019 11:00
Lachy 0 : 1 Zawojski.pl
19-05-2019 10:00
Gamba Furiosa 5 : 0 ZrobioneZdrewna.pl
19-05-2019 09:00
Los Asfaltos 3 : 2 RKS Huwdu
19-05-2019 08:00
Monter 3 : 0 Beton 2

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Los Asfaltos 4 12
2 Monter 4 9
3 AKS 4 9
4 RKS Huwdu 4 7
5 Zawojski.pl 4 7
6 Gamba Furiosa 4 4
7 ZrobioneZdrewna.pl 4 4
8 Beton 2 4 3
9 Kanonierzy 4 1
10 Lachy 4 1

zapowiedŹ - i liga

26-05-2019 08:00
ZrobioneZdrewna.pl - RKS Huwdu
26-05-2019 09:00
Beton 2 - Lachy
26-05-2019 10:00
Monter - Kanonierzy
26-05-2019 11:00
Los Asfaltos - AKS
26-05-2019 12:00
Zawojski.pl - Gamba Furiosa

wyniki -ii liga

19-05-2019 13:00
Granda 7 : 2 Gang Albanii reaktywacja
19-05-2019 12:00
Bienia 7 : 1 Świt
19-05-2019 11:00
Mucharz Team 6 : 3 Relax
19-05-2019 10:00
Black Shadows 4 : 7 Golden Street
19-05-2019 09:00
Bad Boys 7 : 3 Wolves

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Bad Boys 4 12
2 Mucharz Team 4 10
3 Relax 4 9
4 Golden Street 4 7
5 Bienia 4 7
6 Granda 4 7
7 Wolves 4 4
8 Black Shadows 4 1
9 Gang Albanii reaktywacja 4 0
10 Świt 4 0

zapowiedŹ - ii liga

26-05-2019 09:00
Granda - Golden Street
26-05-2019 10:00
Gang Albanii reaktywacja - Świt
26-05-2019 11:00
Black Shadows - Relax
26-05-2019 12:00
Bienia - Wolves
26-05-2019 13:00
Mucharz Team - Bad Boys

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportALPSALPS. Orlikowa pigułka (21 maja)