Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ogłoszenia opłacone przez Komitetety Wyborcze w wyborach Parlamentarnych.

niedziela, 21 październik 2018 10:19

Piłkarski weekend: Derby w Makowie pod napięciem, główka Janiczaka za trzy punkty

Pięć goli - fajnie. Bramki zdobywane przez zawodników, którzy w przeszłości grali w jednej ekipie lub zawodnika, o którego ten klub zabiegał - też fajnie, dodatkowy smaczek. To co najlepsze było w derbach Halniaka Maków Podhalański z Tempo Białka zawarte jest powyżej. To, co najgorsze - multum czerwonych kartek, złośliwe faule, emocje nie mające wiele wspólnego z piłką nożną na murawie, ławkach trenerskich i trybunach, paradoksalne decyzje sędziego - zawarte skrótowo jest w relacji. Wynik końcowy to jednak 4:1 dla Tempo, chociaż smród z tego spotkania może się unosić długo, bardzo długo. Odmienne nastroje, bo czysto piłkarskie, w Suchej Beskidzkiej, gdzie Babia Góra po bardzo dobrym (dotyczy gospodarzy, jak i w większości meczu gości) spotkaniu ze Skawą Wadowice wygrywa 1:0 i notuje dwunaste z rzędu zwycięstwo. Gola na wagę trzech punktów zdobył po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Gabriel Janiczak. Ważne trzy punkty zdobył Żuraw Krzeszów - bramka zdobyta przez Dawida Sumerę w drugiej połowie meczu z Orłem Wieprz pozwoliła awansować podopiecznym Bartłomieja Sałapatka na miejsce czwarte w tabeli. 

V-LIGA:

Relaks Wysoka - Garbarz Zembrzyce 5:0 (2:0)

Gole dla Relaksu: Żak (dwa), Gaudyn, Madejski, Serwin.

Skład Garbarza: Kołata - Florczak, Elżbieciak, Burliga, Abubakar, Kania, Mackiewicz, Bańdura (66' Adamik), Boczkaja, Balogun, Adisa (46' Łach).

Piłka zeszła na dalszy plan... Niestety

Derby to pojedynek lokalnych zespołów, na który obie strony czekają jak na najważniejszy mecz w sezonie. Patrząc na to, co wydarzyło się na boisku w Makowie podczas sobotniego spotkania Halniaka z Tempo wynika, że niektórzy potraktowali go, jakby miał być ostatnim w ich karierze, a jutro miałoby nie nadejść. 

Pięć goli, czerwone kartki, sporo kontrowersyjnych decyzji i zachowań sędziego, piłkarzy i trenerów - zdecydowanie to nie była, oprócz pięciu goli, bo te są zawsze mile widziane, dobra wizytówka piłki. 

15 minut i wynik powinien być już znany - Halniak objął prowadzenie po błędzie Marcina Kopra, a bardzo szybko mógł zdobyć gola numer dwa i trzy. W dogodnych okazjach mylił się jednak Damian Kowalczyk.

Przy pierwszym golu Krzysztofa Barczuka nie wytrzymał ciśnienia bramkarz Tempo, przy dwóch następnych bramkach błąd popełnił jego vis a vis Łukasz Kobiałka. Do remisu doprowadził Krzysztof Bryła, na 2:1 wyprowadził białczan na prowadzenie Mateusz Balcer

Na murawie dochodziło do ostrych spięć zawodników, nie obeszło się również bez słownej utarczki Sławomira Frączka z Krzysztofem Wądrzykiem. Kto jak kto, ale w takim meczu to trenerzy, co nie jest tajemnicą nie pałający do siebie sympatią, powinni w pierwszym rzędzie utrzymywać nerwy na wodzy. - Już z perspektywy czasu powiem, że jako starszy, może i powinienem ustąpić. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca - mówi szkoleniowiec Halniaka. - I tak uważam, że przez dłuższy czas zachowałem się bardzo cierpliwie. Byliśmy prowokowani jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Uważam, że to my wytrzymaliśmy ciśnienie. Jestem zniesmaczony po tym meczu, a z taką prowokacją, chociaż od 18 lat jestem trenerem, nigdy wcześniej się nie spotkałem - przyznaje trener Tempo.

Druga połowa zaczęła się od drugiej żółtej kartki i w konsekwencji czerwonej dla Łukasza Rupy. Kulminacyjny moment meczu nadszedł w 65. minucie, a było nim starcie Eryka Wróblewskiego z Dawidem Burzyńskim. Arbiter początkowo puścił grę, lecz po chwili reklamację zaczęli zgłaszać zawodnicy Halniaka. Sędzia postanowił podyktować  jedenastkę. Skoro tak, to "szczęścia" spróbowali piłkarze Tempo, którzy "przetoczyli szturm" na arbitra. Ten po konsultacji z liniowym postanowił odgwizdać... faul zawodnika Halniaka. W tym momencie było jasne, że ten mecz do normalnych nie będzie należał. Wcześniej szkoleniowcy zgłaszali pod adresem sędziego reklamacje dotyczące fali rywali - teraz dostali jeszcze kolejny dowód na to, że krzykiem i pretensjami można w tym spotkaniu wiele "ugrać".

- Nie widziałem tej sytuacji z takiej odległości, żeby powiedzieć, czy był faul czy go nie było. Nie mówię, że go nie było. Kontrowersyjne decyzje w tym spotkaniu były w obie strony, ale sędzia nie wyrzucał zawodników i trenera gospodarzy za to, że byli w porządku. Po pierwszej połowie prowadziliśmy 2:1, na początku drugiej do szatni został odesłany Rupa. Mieliśmy wynik i czekaliśmy na to, co zaproponuje Halniak. Wiedzieliśmy, że makowianie nie mają siły w końcowych fragmentach gry i to wykorzystaliśmy - mówi Wądrzyk.

- Nie mam do sędziego pretensji o to, że nas wykartkował, chociaż Maciek Furman nie zasłużył na czerwoną kartkę. Największe emocje wzbudziła ta sytuacja, w której sędzia odwołał dla nas karnego. Jestem przekonany, że gdybyśmy wtedy wyrównali, to ten mecz zakończyłby się naszym zwycięstwem. Byliśmy lepszym zespołem. Nie zasłużyliśmy na porażkę. Wynik świadczy o dominacji gości, ale tak nie było. Nasze czerwone kartki wynikały ze złości, frustracji tą jedną sytuacją. Chłopakom bardzo zależało na wygranej, na tym, by w tym meczu zagrać. Krauz, Burzyński, Barczuk zagrali na "tabletkach", nawet Piotrek Bagnicki wszedł w końcówce, chociaż w tym meczu nie powinien tego robić. W składzie nie miałem Michała Maliny czy Przemka Gałuszki. Tempo i Halniak grają o różne cele, ale zespół z Białki nie wygląda na drużynę, która awansuje wyżej - podsumował Frączek, w przeszłości trener także i białczańskiego klubu.  

Halniak Maków Podhalański Tempo Białka 1:4 (1:2)

Gol dla Halniaka: Barczuk.

Gole dla Tempo: Bryła, M. Balcer, Wróblewski, Gruca,

Czerwona kartka: Furman, Raczek, Grzywa (wszyscy Halniak) i Rupa (Tempo).

Składy:

Halniak: Kobiałka - Marsowicz (75′ Bagnicki), Barczuk, Grzywa, Furman, Krauz, Bobek, Burzyński, Wójtowicz (63′ Sarnicki), Piskorek, Kowalczyk.

Tempo: Koper - Gruca, Bryła, Mentel, Ł. Balcer, Wróblewski, Ficek, Rupa, Puzik (81′ Bisaga), Fraczek, M. Balcer.

Arka Babice - Kalwarianka Kalwaria 1:0

LKS Żarki - Niwa Nowa Wieś 1:1

LKS Rajsko - Brzezina Osiek 3:2

Stowarzyszenie Victoria 1918 Jaworzno - Sosnowianka Stanisław 9:0

Nadwiślanin Gromiec - UKS KS Chełmek 0:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 LKS Rajsko 11 30 30 10 20
2 Niwa Nowa Wieś 12 29 41 8 33
3 Tempo Białka 11 22 20 4 16
4 KS Chełmek 11 22 27 11 16
5 Victoria Jaworzno 11 20 32 11 21
6 Relaks Wysoka 11 19 31 19 12
7 Nadwiślanin Gromiec 11 19 20 14 6
8 Brzezina Osiek 12 17 17 12 5
9 Zatorzanka Zator 11 17 20 22 -2
10 Halniak Maków Podhalański 11 12 16 23 -7
11 LKS Żarki 11 11 14 19 -5
12 Arka Babice 11 10 17 32 -15
13 Kalwarianka Kalwaria 11 7 13 29 -16
14 Garbarz Zembrzyce 12 4 9 38 -29
15 Sosnowianka Stanisław Dolny 11 0 3 58 -55

 

A-KLASA WADOWICE:

Zadbali o detale

Tak wcześnie jeszcze w tym sezonie w Suchej Beskidzkiej seniorzy Babiej Góry nie grali. Mecz ze Skawą Wadowice zaplanowano na godzinę 11. Powód? Gabriel Janiczak miał popołudnie zajęte z powodu udziału w ważnej uroczystości, więc działacze suskiego klubu postanowili przyśpieszyć rozpoczęcie spotkania o kilka godzin. Wyszło na ich, bo Janiczak zdobył gola na wagę trzech punktów! Pierwsze minuty meczu pokazały, że suscy piłkarze chyba zapomnieli, że mecz się rozpoczął i zwyczajnie się na niego nie obudzili. A może część z nich była jeszcze myślami przy poprzednim wieczorze, kiedy to na suskim zamku odbyła się ostatnia już część, najbardziej elegancka z okazji obchodów 100-lecia powstania suskiego klubu? Faktem jest, że Skawa, która w przeciwieństwie do wielu klubów w tej klasie rozgrywkowej, nie zamierzała czekać na to, co zaproponują gospodarze, pokazała w pierwszym kwadransie pazury. Babia Góra również starała się atakować, ale czyniła to bardzo oszczędnie, ekonomicznie. Brakowało ostatniego podania, zdecydowania – tego czegoś. Do czasu.

Tymczasem sporo kłopotów suskim zawodnikom sprawiał Patmore Shereni, swoją posturą przypominający Belga Romela Lukaku. Trudno było stoczyć walkę z mierzącym 190 centymetrów i ważącym też przyzwoicie zawodnikiem Skawy defensorom Babiej Góry. To właśnie Shereni w 10. minucie przepchał się z dwoma obrońcami Babiej Góry i kiedy miał już przed sobą tylko Artura Kachnica postanowił podać do nadbiegającego Kamila Małolepszego. Sytuację wyjaśnił Kuba Talaga. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Shereni wykłada piłkę Davidovi Chipali, a ten strzela na bramkę Babiej Góry. Ofiarną interwencją zażegnuje niebezpieczeństwo Michał Chrząszcz. Widać było, że Shereni ma papiery na granie - a w zasadzie to miał ponad 10-lat temu, gdy był testowany przez Górnika Zabrze (jako środkowy obrońca). Jak się nie wykorzystuje dwóch sytuacji stuprocentowych na boisku lidera, to punkty się traci.

Filmową akcję Babia Góra przeprowadziła po pół godzinie gry. Łukasz Mika podaje do Talagi, ten z pierwszej piłki zagrywa do Janiczaka, który wpada w pole karne, oddaje strzał, lecz świetnie nogami interweniuje Rafał Zieliński.

Kolejnych dwóch szans dla Babiej Góry nie wykorzystał Grzegorz  Kmiecik. Grający trener suskiej drużyny najpierw nie doszedł do podania głową Michała Wójtowicza, a kiedy już uderzył w kierunku bramki Zielińskiego (po podaniu od Kamila Dyducha), to górą był fenomenalny w tym spotkaniu golkiper Skawy.

Skawa oczywiście nie ograniczała do patrzenia się, jak gra lider. Kiedy nadarzała się okazja, groźnie kontrowała. Shereni zauważył dobrze wychodzącego na pozycję Rafała Ruska, lecz tego w ostatniej chwili uprzedza Kachnic. Shereni wystąpił w roli głównej przy okazji kolejnej szansy dla Skawy – to on podał do Mateusza Mosóra, którego strzał został zablokowany.

Po drugiej stronie Kmiecik mógł znaleźć się oko w oko z Zielińskim, lecz wcześniej musiałby wykonać kilkunastometrowy sprint.  Nie wykonał go należycie, bo sytuację  zdążył wyjaśnić kapitan Skawy Przemysław Dyrcz.

Pierwszą połowę kończy świetne zachowania Janiczaka, który powalczył o piłkę na prawej stronie boiska, wygarnął ją, następnie podał do Dyducha, lecz ten strzelił tyleż mocno, co niecelnie (piłka wyszła na aut!)

Końcówka pierwszej połowy pokazała, że lider zaczyna się na dobre przebudzać. I faktycznie – druga połowa była więcej niż dobra w wykonaniu suszan. A, że udało się zdobyć tylko jednego gola? Rzutu karnego po faulu na Mice nie wykorzystał Kacper Burliga. Dwóch sytuacji sam na sam (na usprawiedliwienie z ostrego kąta) w wykonaniu Kmiecika zakończyły się dwoma rzutami rożnymi, zamiast golami.

W 66. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wójtowicza celnym strzałem głową popisał się Janiczak. Co jak co, ale gol zdobyty głową przez nie

najwyższego na placu gry Janiczaka musiał dodatkowo zaboleć rosłych obrońców Skawy. Nie przypadkowo piłkarze Babiej Góry kilka razy podpowiadali, przypominali sobie, żeby grać po ziemi, a nie górą (z akcentem wykonalności na psia mać). Czasami nawet i zagrali na dużej fantazji – po dośrodkowaniu Janiczaka do uderzenia z przewrotki złożył się Kmiecik, ale generalnie najważniejsza była organizacja gry i szacunek dla wyniku. Co prawda jedyna groźna okazja dla Skawy w tej części gry – dośrodkowanie w pole karne i strzał głową  wiadomo kogo, czyli Shereniego – mogła przynieść gościom remis, ale nie przyniosła.

Babia Góra Sucha Beskidzka kontynuuje zatem fantastyczną  passę dwunastu zwycięstw. Wynik meczu ze Skawą był skromny, ale gra  Babiej Góry – szybka, z wieloma akcjami, dojrzała już skromna nie była. Czy ktoś ich jest w stanie powstrzymać do końca rundy jesiennej?

 

Babia Góra Sucha Beskidzka - Skawa Wadowice 1:0 (0:0)

Gol dla Babiej Góry: Janiczak.

Babia Góra: Kachic - Żaczek, P. Burliga, Talaga, Chrząszcz, Mika (75’ Żmuda), Wójtowicz, Dyduch, Kacper Burliga (63’ Szarlej), Janiczak (80’ Kociołek), Kmiecik (90’ Krystian Burliga).

Skawa: Zieliński - Mikołajek, Chipala, Dyrcz, Bernat (75’ K. Kuzia), Małolepszy (88’ Jończyk), Kalamus, Rusek (46’ Mleczko), Żuk Mosór (75' Frączek), Shereni.

Żuraw Krzeszów - Orzeł Wieprz 1:0 (0:0)

Gol dla Żurawia: Sumera.

Huragan Skawica - Znicz Sułkowice-Bolęcina 0:0

Żarek Barwałd Górny - Naroże Juszczyn 2:1 (0:1)

Gole dla Żarka: Palacz, Filek.

Gol dla Naroża: Romaniak.

Skład Naroża: Białończyk - Kudzia, Gąstała, Baziński, Kardaś, Ferek, Kuszyk (52' Kaczmarczyk), Kwaśniewski, Świder, M. Drobny, Romaniak.

BCS Zawoja - Dąb Paszkówka 5:3 (3:2)

Gole dla BCS: Pena (trzy), G. Jodłowiec, Mariusz Antosiak.

Gole dla Dębu: Korcel, Smajek, Frasik.

Skład BCS: Staszak - Bach, Bartyzel (88' Zemlik), Basiura, Dyrcz (65' Trybała), Ficek, Listwan, Marcin Antosiak, Mariusz Antosiak, G. Jodłowiec, Pena (85' Pasierbek).

Burza Roczyny - Jałowiec Stryszawa 5:2 (2:0)

Gole dla Burzy: Górski (dwa), Janosik, Rajda, Mizera.

Gole dla Jałowca: Kruczyński, Górny.

Skład Jałowca: Mrowiec (78' Okrzesik)- Pająk, Polak, Biela, Kotlarczyk, Świerkosz (58' Kruczyński), Witek (46' Steczek), Mentel, Janeczek (68' Habowski), Górny, Iciek.

Wisła Łączany - Sokół Przytkowice 1:0

Halniak Targanice - Astra Spytkowice 2:4

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Babia Góra Sucha Beskidzka 12 36 32 10 22
2 Astra Spytkowice 12 34 37 7 30
3 Orzeł Wieprz 12 23 26 13 13
4 Żuraw Krzeszów 12 21 28 19 9
5 Skawa Wadowice 12 20 20 12 8
6 Sokół Przytkowice 12 18 22 16 6
7 Naroże Juszczyn 12 17 19 18 1
8 Wisła Łączany 12 16 24 26 -2
9 BCS Zawoja 12 16 23 27 -4
10 Halniak Targanice 12 13 23 36 -13
11 Burza Roczyny 12 12 24 30 -6
12 Dąb Paszkówka 12 11 18 34 -16
13 Jałowiec Stryszawa 12 10 18 28 -10
13 Znicz Sułkowice 12 10 14 26 -12
15 Huragan Skawica 12 9 15 30 -15
16 Żarek Barwałd  12 8 14 25 -11

 

A-KLASA PODHALE:

Punkt na wojnie

Jeszcze przed wizytą na stadionie w Poroninie, gdzie Zawrat Bukowina Tatrzańska rozgrywa swoje ligowe spotkania, trener Jordana Jordanów Jakub Jeziorski doskonale wiedział, jak trudne zadanie czekać będzie jego podopiecznych. I nie chodziło tylko o to, że Zawrat przed tą kolejką ligową zajmował miejsce pierwsze do spółki z dwoma innymi drużynami. - Zawrat to najbardziej waleczna, na granicy brutalności zespół w lidze. I to się potwierdziło - powiedział Jeziorski.

Taki też był to mecz - pełen mniej lub bardziej złośliwych fauli. W pierwszej połowie z łokcia został potraktowany Karol Pietrzak, a zawodnik gospodarzy został ukarany żółtym kartonikiem. Ten sam zawodnik w innym fragmencie pierwszej połowy powstrzymał nieprzepisowo w sytuacji jeden na jednego Szymona Jochymka. Kartki czerwonej w konsekwencji dwóch żółtych nie zobaczył. To takie dwie wybijające się sytuacje, stykowych, kontrowersyjnych było więcej.

Jordan nie patrząc na rywala, chciał od pierwszych minut przejąć inicjatywę. Na chęciach się skończyło. W pierwszym kwadransie Zawrat całkowicie zdominował gości stwarzając dwie wyśmienite okazje do objęcia prowadzenia. W 30 minucie Jordan wykonywał rzut rożny. Jego wykonanie było tak niefortunne, że z kontrą wyszli zawodnicy gospodarzy i Karol Chowaniec pokonał Maksa Tepera. Wynik podwyższył Maciej Ustupski po dośrodkowaniu z rzutu rożnego - tym razem w wykonaniu Zawratu. - Nie mam pretensji o tego gola, ale o to, że został on zdobyty nogą, kiedy to mogliśmy zawodnika rywali powstrzymać, już tak - przyznał Jeziorski.

Do przerwy zatem zasłużone, dwubramkowe prowadzenie drużyny z Bukowiny Tatrzańskiej.

W drugiej połowie obraz gry się zmienił. Jordan posiadał więcej z gry, ba ostatecznie doprowadził do wyrównania w nieco dramatycznych okolicznościach. Goście złapali kontakt szybko bo już w 50. minucie - Grzegorz Ferek podał na skrzydło do Gawła Tyrpy, ten dośrodkował w pole karne w kierunku Jarosława Madziały, lecz jeden z zawodników Zawratu tak niefortunnie zagłówkował, że pokonał swojego bramkarza.

Do remisu mogli doprowadzić Szymon Wróbel i Dominik Kulak, lecz na posterunku był golkiper drużyny z Bukowiny Tatrzańskiej. Zawrat stworzył sobie w tej części gry jedną setkę po zamieszaniu w polu karnym Jordana, ale jej nie wykorzystali.

Na dziesięć minut przed zakończeniem meczu Gaweł Tyrpa dośrodkował w pole karne w kierunku Michała Rysia, a piłkę ręką zatrzymał jeden z zawodników gospodarzy. Arbiter wskazał na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Wróbel.

Po straconym golu piłkarze Zawratu zaczęli dążyć do zdobycia trzeciego, za trzy punkty gola, lecz sztuka ta im się nie udała.

- Trzeba się cieszyć z tego wyniku, bo przegrywaliśmy 0:2 na trudnym terenie i wywozimy stamtąd punkt - podsumował Jeziorski.

Zawrat Bukowina Tatrzańska - Jordan Jordanów 2:2 (2:0)

Gole dla Jordana: Wróbel, samobójczy.

Skład Jordana: Teper - Pietrzak (65' Wójtowicz), Hodana, F. Tyrpa, G. Tyrpa, Jochymek (85' Kołodziejczyk), Wróbel, Ferek, Szklany (62' Kulak), Ryś (90' Flaka), Madziała (62' Samek).

Lepietnica Klikuszowa - Wiatr Ludźmierz 0:5

Skalni Zaskale - Zapora Kluszkowce 2:2

Lubań Tylmanowa - Babia Góra Lipnica Wielka 1:2

KS Łapsze Niżne - KS Zakopane 0:7

Przełęcz Łopuszna - Czarni Czarny Dunajec 1:2

Orkan Raba Wyżna - Granit Czarna Góra 4:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Czarni Czarny Dunajec 12 24 37 23 14
2 Orkan Raba Wyżna 12 24 23 12 11
3 KS Zakopane 12 23 36 17 19
4 Zawrat Bukowina Tatrzańska 12 22 29 22 7
5 Skalni Zaskale 12 20 32 20 12
6 Jordan Jordanów 11 19 21 22 -1
7 Babia Góra Lipnica Wielka 11 18 22 22 0
8 Granit Czarna Góra 12 18 22 23 -1
9 Lubań Tylmanowa 12 14 26 20 6
10 Wiatr Ludźmierz 12 14 27 31 -4
11 Zapora Kluszkowce 12 12 27 28 -1
12 Przełęcz Łopuszna 12 10 19 29 -10
13 KS Łapsze Niżne 12 10 14 38 -24
14 Lepietnica Klikuszowa 12 6 12 40 -28

 

B-KLASA WADOWICE:

Skawa Jaroszowice - Strzelec Budzów 1:0

Czarni Koziniec - Grom Grzechynia 0:1 (0:0)

Gol dla Gromu: Toczek.

Skład Gromu: Urbanski - M. Surmiak, Nitoń, Zguda, Szymon Kaczmarczyk, P. Surmiak, Bogacz, Suski, Krupczak, Toczek, Paleczny. Rez: Polak, Sylwester Kaczmarczyk

KS Bystra - Lachy Lachowice 3:0 (0:0)

Gole dla Bystrej: Migas, Kaczmarczyk, Rózycki. 

Dąb Sidzina - Korona Skawinki 3:5 (1:2)

Gole dla Dębu: Lipa, Jaromin, G. Motor.

Skład Dębu: Wójcik - Kordyl, Mazur, Krupa, Jaromin, Korbel, Ł. Motor (65' Pelcel), Staszczak, G. Motor, Malada (70' Kolaniak), Lipa.

KS Leńcze - Błyskawica Marcówka 1:2

Gole dla Błyskawicy: K. Rak (dwa).

Jubilat Izdebnik - Olimpia Zebrzydowice 2:0

Żarek Stronie - Chełm Stryszów 1:1 

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Błyskawica Marcówka 10 25 24 9 15
2 Korona Skawinki 10 20 23 16 7
3 Chełm Stryszów 10 20 22 20 2
4 KS Bystra 10 18 19 8 11
5 Żarek Stronie 10 17 25 14 11
6 Strzelec Budzów 10 17 20 16 4
7 KS Leńcze 10 16 25 20 5
8 Skawa Jaroszowice 10 15 19 13 6
9 Lachy Lachowice 10 14 24 22 2
11 Jubilat Izdebnik 10 13 24 19 5
10 Dąb Sidzina 10 12 29 22 7
12 Grom Grzechynia 10 7 14 25 -11
13 Olimpia Zebrzydowice 10 3 13 35 -22
14 Czarni Koziniec 10 3 7 46 -39

 

B-KLASA PODHALE:

Unia Naprawa - Janosik Sieniawa 3:4

Gole dla Unii: Janiak, Wantulok, Mastela.

Wierchy Lasek - Grel Trute 1:2

Delta Pieniążkowice - Gorce Rdzawka 1:3

Skawianin Skawa - Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 0:1

Szarotka Chochołów - Podgórki Krauszów 2:2

Szarotka Rokiciny Podhalańskie - Orawa Jabłonka 3:0

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Gorce Rdzawka 10 21 23 10 13
2 Grel Trute 10 20 19 14 5
3 Podgórki Krauszów 10 19 29 17 12
4 Orawa Jabłonka 10 18 23 19 4
5 Wierchy Lasek 10 17 24 18 6
6 Janosik Sieniawa 10 17 20 18 2
7 Szarotka Chochołów 10 16 23 16 7
8 Skawianin Skawa 10 15 16 16 0
9 Unia Naprawa 10 10 22 29 -7
11 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 10 8 10 22 -12
10 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 10 7 14 31 -17
12 Delta Pieniążkowice 10 4 11 24 -13

 

C-KLASA:

Zryw Lanckorona - Tarnawianka Tarnawa 0:1

Cedron Brody - Orzeł Radocza 4:1

Sokół Frydrychowice - Pogoń Bugaj 5:2

Orzeł II Wieprz - Łysa Góra Zawadka 3:3

Spartak Skawce - Płomień Sosnowice 1:1

wyniki - i liga

15-09-2019 12:00
Mucharz Team 1 : 2 Black Shadows
15-09-2019 11:00
AKS 1 : 2 Beton 2
15-09-2019 10:00
Los Asfaltos 4 : 2 Gamba Furiosa
15-09-2019 09:00
Monter 3 : 2 Woodica
15-09-2019 08:00
RKS Huwdu 2 : 3 Zawojski.pl

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 3 9
2 Los Asfaltos 3 7
3 Zawojski.pl 3 7
4 Black Shadows 3 5
5 AKS 3 4
6 Gamba Furiosa 3 3
7 Monter 3 3
8 Woodica 3 3
9 RKS Huwdu 3 1
10 Mucharz Team 3 0

zapowiedŹ - i liga

22-09-2019 08:00
Woodica - RKS Huwdu
22-09-2019 09:00
Beton 2 - Mucharz Team
22-09-2019 10:00
Zawojski.pl - AKS
22-09-2019 11:00
Gamba Furiosa - Black Shadows
22-09-2019 12:00
Los Asfaltos - Monter

wyniki -ii liga

15-09-2019 13:00
Granda 5 : 4 Bad Boys
15-09-2019 12:00
Kanonierzy 0 : 13 Relax
15-09-2019 11:00
Propan-Butan 3 : 1 Patosquad
08-09-2019 13:00
Bad Boys 4 : 7 Relax
08-09-2019 11:00
Kanonierzy 1 : 14 Lachy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Granda 3 7
2 Relax 3 6
3 Propan-Butan 2 4
4 Lachy 2 3
5 Bad Boys 3 3
6 Patosquad 3 3
7 Kanonierzy 2 0

zapowiedŹ - ii liga

22-09-2019 11:00
Lachy - Relax
22-09-2019 12:00
Propan-Butan - Bad Boys
22-09-2019 13:00
Kanonierzy - Granda

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Derby w Makowie pod napięciem, główka Janiczaka za trzy punkty