Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

niedziela, 10 marzec 2019 12:44

Łukasz Burliga: Jeszcze jest wiele do zrobienia

W czwartek Łukasz Burliga prosto z treningu Wisły Kraków pojawił się w Kukowie, żeby odebrać wyróżnienie w naszym plebiscycie Sportowiec Roku 2018, a już kilkadziesiąt godzin później został jednym z bohaterów Wisły Kraków w wyjazdowym spotkaniu z Koroną Kielce. Burliga po raz pierwszy po powrocie do Wisły wystąpił w pierwszym składzie - zanotował asystę, strzelił gola, a Wisła wygrała 6:2.

Tydzień temu Łukasz Burliga pojawił się na murawie stadionu przy ulicy Reymonta w 60. minucie, kiedy to wynik był praktycznie przesądzony - Pogoń prowadziła wtedy 3:0. Ostatecznie Wisła przegrała 2:3, ale Burliga zebrał za swój występ dobre oceny i mógł liczyć na występ od pierwszej minuty w sobotnim meczu z Koroną Kielce. Tak też się stało.

Zanim Burliga zagrał z Koroną, w czwartek pojawił się na naszej gali w Kukowie i odebrał wyróżnienie w plebiscycie "Sportowiec Roku 2018".

- Cieszę się, że mogę tutaj być osobiście i odebrać nagrodę. Przepraszam, że nie byłem od początku gali, ale przyjechałem prosto z treningu w Myślenicach. Uważam, że takie spotkanie ze sportowcami, trenerami z naszego powiatu w jednym miejscu to bardzo fajna sprawa - mówił w czwartek na scenie w Kukowie. Przy okazji przyznał, że w sobotę pojawi się na placu gry od pierwszej minuty w meczu z Koroną.

Wisła przegrywała 0:1 i 1:2 w Kielcach, ale ostatecznie osiągnęła najwyższą wygraną w sezonie 6:2. Burliga co prawda najpierw miał "udział" w golu dla Korony, ale później zanotował asystę przy trafieniu Krzysztofa Drzazgi, a następnie sam umieścił piłkę w siatce Korony.

- Widać było, że dawno nie grałem od pierwszej minuty. Cieszę się, że mecz kończę z dobrymi statystykami, czyli asystą i golem. Najważniejsza była jednak nasza wygrana, bo chcemy awansować do czołowej ósemki. Jeszcze kilka meczów przed nami i wiemy, co chcemy w nich osiągnąć - powiedział po zakończeniu spotkania z Koroną Kielce Burliga.

Wisłę czekają teraz dwa bardzo prestiżowe mecze z rzędu na stadionie przy ulicy Reymonta- w najbliższą niedzielę o godz. 18 derby Krakowa z Cracovią, a w ostatnią niedzielę marca również o godzinie 18 mecz z Legią Warszawa.

 

 

HomeSportPiłka nożnaŁukasz Burliga: Jeszcze jest wiele do zrobienia