Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 06 kwiecień 2019 18:38

Piłkarski weekend: Babia Góra nokautuje po przerwie, przełamanie Żurawia, cztery gole Garbarza

Po pierwszej połowie spotkania Babiej Góry z Jałowcem Stryszawa chyba tylko najwięksi optymiści mogli przeczuwać, że gospodarze są w stanie odnieść przekonywujące zwycięstwo. W ogóle, że są w stanie odnieść zwycięstwo. A jednak - Babia Góra wygrywa po twardym, jak na derby przystało spotkaniu z Jałowcem Stryszawa 6:3. Wysoko wygrywa w sobotnie popołudnie Garbarz Zembrzyce z Arką Babice - w zapowiedzi wspominaliśmy o meczu za sześć punktów i trzeba przyznać, że gospodarze ciśnienie wytrzymali. Po dwóch derbowych porażkach przełamuje się Żuraw Krzeszów wygrywając z Żarkiem Barwałd Górny 2:0. Wysokie porażki na wyjeździe doznają BCS Zawoja oraz Skawa Wadowice. 

V-LIGA:

Stawka nie sparaliżowała

W trzecim domowym spotkaniu na wiosnę, drugie zwycięstwo odniósł Garbarz Zembrzyce. Zwycięstwo tym bardziej cenne, bo odniesione nad sąsiadem w tabeli czyli Arką Babice.

Dwa gole w pierwszej połowie dla Garbarza padły po niemal identycznych akcjach - niemal, bo w 6. minucie na akcję lewą stroną zdecydował się Kamil Kwaśniewski i zakończył ją uderzeniem z piętnastu metrów, a w 30. minucie Monsuru Adisa również po solowej akcji, ale tym razem z prawej strony, podwyższył rezultat. Zarówno Adisa, jak i Kwaśniewski mogli w pierwszej połowie zdobyć jeszcze po jednym golu, ale nie wykorzystali znakomitych okazji. 

Po przerwie fatalny błąd jednego z obrońców Arki wykorzystał Adisa i Garbarz prowadził już 3:0. Arka bardzo szybko odpowiedziała trafieniem głową Krzysztofa Bartyzela. Na 4:1 prowadzenie gospodarzy podwyższa Józef Boczkaja, który z 7 metrów wykorzystuje zamieszanie w polu karnym. Mecz kończy się wynikiem 4:2 dla Garbarza - drugie, ostatnie trafienie dla Arki notuje Mateusz Śliwiński.

Garbarz zatem wytrzymuje ciśnienie i wygrywa z bezpośrednim sąsiadem w tabeli. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Garbarz był pod Arką, po 90 minutach jest już nad.

Garbarz Zembrzyce - Arka Babice 4:2 (2:0)

Gole dla Garbarza: Adisa (dwa), Kwaśniewski, Boczkaja.

Skład Garbarza: Bruzda (90' Kołata) - Elżbieciak, Żurek, Sani, Kwaśniewski (80' Mackiewicz), Porębski (65' Stachnik), Burliga (65' Boczkaja), Sobański, Kania, Adisa (85' Cieślak), Balogun. 

Skandal i tyle

Po trzech kolejkach rundy wiosennej, Halniak Maków Podhalański dopisał do swojego dorobku cztery punkty. Po porażce w Gromcu, wygranej w Zembrzycach przyszedł remis w Zatorze. - Terminarz nie jest dla nas łaskawy, bo trzy mecze graliśmy na wyjeździe. Patrząc całościowo na te spotkania, nasz dorobek punktowy nie jest zły - mówi Sławomir Frączek, trener makowian.

Zamiast jednak o czysto sportowym aspekcie meczu w Zatorze, motywem przewodnim podsumowania spotkania z Zatorzanką była recenzja poczynań sędziego głównego zawodów. - To był skandal. Zatorzanka i Halniak chciały grać, zdobywać gole, ale pan sędzia to uniemożliwiał. Lepiej by było, jakby mecz odbył się bez niego. Powinien się zastanowić nad zmianą profesji. Jego decyzje byłyby do zaakceptowania, gdyby okazało się, że dzień wcześniej posiedział zbyt długo przy lampce wina - dodał trener Halniaka.

- Kartki sypały się jak z rogu obfitości (9 żółtych, z których 6 dla Halniaka, 3 dla Zatorzanki oraz po jednej czerwonej kartce), a żaden faul nie był złośliwy. Kilkanaście lat siedzę w piłce nożnej, ale czegoś takiego nie widziałem nigdy wcześniej. 

Rozjemcą sobotniego meczu był stary znajomy makowian, czyli sędzia derbowego pojedynku Halniaka z Tempo Białka (kto chce przypomnieć sobie naszą relację z jesiennego meczu Halniak-Tempo to jest TUTAJ). - Ten arbiter miał nam nie sędziować do końca sezonu. Zapewne to niedopatrzenie, że jednak tak się stało - dodał.

Wynik spotkania został ustalony w pierwszej połowie. Najpierw pięknego gola z rzutu wolnego zdobył Dawid Woźniak, a do wyrównania doprowadził Damian Kowalczyk wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Wojciechu Pająku. Makowianie mogli mieć w tym starciu piłkę meczową, ale Dawid Burzyński nie opanował zagranej na 7 metr piłki - gdyby to uczynił, znalazłby się w sytuacji sam na sam Filipem Lichańskim.

To nie koniec złych wspomnień dla makowian po tym meczu. - Nie wiem, czy uda się zebrać jedenastu zawodników na kolejne spotkanie z Kalwarianką Kalwarią. - Piotrek Bagnicki, Szymek Bobek, Dawid Burzyński będą pauzować za kartki. Już w pierwszej połowie z Zatorzanką musiałem dokonać dwóch zmian z powodu urazów. Z konieczności na boisku pojawili się w Zatorze Przemysław Gałuszka i Grzegorz Wójtowicz. Cały czas coś dolega Krzyśkowi Krauzowi - wylicza Frączek.

Może zatem to czas, żeby w razie konieczności i trener Frączek pojawił się na murawie. Trener Garbarza Zembrzyce Zdzisław Janik, starszy od Frączka, jest zgłoszony do rozgrywek. -(śmiech) Nie te lata. Co do trenera Janika, to on cały czas gra w oldbojach Wisły, utrzymuje formę i można mu tylko tego pozazdrościć - dodał Sławomir Frączek.

Zatorzanka Zator - Halniak Maków Podhalański 1:1 (1:1)

Gol dla Zatorzanki: D. Woźniak.

Gol dla Halniaka: Kowalczyk.

Czerwone kartki: Mika (Zatorzanka) oraz Bagnicki (Halniak).

Skład Halniaka: Kubas - Burliga (37' Gałuszka), Piskorz, Bagnicki,  Furman, Bobek, Pająk (39' Barczuk), Popowicz, Sarnicki (83' Wójtowicz), Kowalczyk (66' Burzyński), B. Woźniak. 

Bryła na wagę złota

Po Niwie Nowa Wieś kolejna drużyna z czołówki tabeli znalazła się na rozkładzie Tempo Białka. Po 1:0 z Niwą przyszło 1:0 z Nadwiślaninem Gromiec. - Oba spotkania były do siebie podobne. Najważniejszym założeniem było zdobycie trzech punktów i to się nam udało. Fajerwerków w naszej grze nie mogło być - mówi Krzysztof Wądrzyk, trener Tempo.

Tempo zaprezentowało zatem swój standard z tego sezonu - dobrze zorganizowana defensywa, dobrze wykonywane stałe fragmenty gry. Po jednym z nich mocnym uderzeniem popisał się Krzysztof Bryła i Jakub Księżarczyk musiał wyjmować piłkę z bramki.

Skoro mecze z Gromcem i Niwą były do siebie podobne, to i w dzisiejsze niedzielne popołudnie gospodarze byli groźniejsi w pierwszej połowie. Czujność Księżarczyka sprawdził Mateusz Balcer, a następnie dwukrotnie w roli głównej wystąpił Bryła. Raz po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił obok bramki, w kolejnej po dośrodkowaniu Michała Puzika również popisał się niecelnym uderzeniem

Druga połowa była dużo bardziej nerwowa. Nadwiślanin nie był w stanie sforsować najlepszej defensywy w lidze, a i Tempo już nie pojawiało się tak często w okolicach szesnastki gości. W tej części gry warto odnotować tylko dobry strzał z rzutu wolnego Bryły, który nieznacznie minął spojenie słupka z poprzeczką bramki Nadwiślanina.

- Było trochę nerwów w drugiej połowie, ale można się było tego spodziewać przy takim wyniku. Nadwiślanin nieprzypadkowo zajmuje miejsce w czołówce.  Mecz był twardy, pełen walki, ale goście oprócz dośrodkowań w nasze pole karne nie stworzyli sobie żadnej stuprocentowej okazji - podsumował Wądrzyk.

Tempo Białka - Nadwiślanin Gromiec 1:0 (1:0)

Gol dla Tempo: Bryła.

Skład Tempo: Koper - Gruca, Bryła, Marek, Ł. Balcer, Wróblewski, Puzik, Ostrowski (70' Woźny), Bisaga (88' Rupa), M. Balcer, Żak (60' Pająk).

LKS Rajsko - Niwa Nowa Wieś 4:1

Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Victoria 1918 Jaworzno 5:2

Brzezina Osiek - UKS KS Chełmek 0:2

Sosnowianka Stanisław - LKS Żarki 0:3

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 LKS Rajsko 17 44 56 14
2 Tempo Białka 16 35 34 6
3 Nadwiślanin Gromiec 17 34 37 17
4 KS Chełmek 17 33 40 18
5 Niwa Nowa Wieś 16 32 48 17
6 Victoria Jaworzno 17 27 38 21
7 Brzezina Osiek 17 23 20 14
8 Zatorzanka Zator 17 22 30 42
9 Halniak Maków Podhalański 17 20 23 31
10 Kalwarianka Kalwaria 17 18 25 35
11 LKS Żarki 16 15 20 31
12 Garbarz Zembrzyce 17 13 21 47
13 Arka Babice 17 11 27 54
14 Sosnowianka Stanisław Dolny 16 1 6 86
15 Relaks Wysoka 14 22 33 25

 

A-KLASA WADOWICE:

Nagroda = Samotny lider 

Jałowiec Stryszawa prowadził do przerwy 2:1 na boisku Babiej Góry. Jałowiec, który w tej rundzie wygrał wszystkie trzy mecze, miał doskonały wynik, a do tego zawodników, którzy potrafią i lubią grać z kontry, więc druga połowa zapowiadała się bardzo ciekawie. A tu demolka - Babia Góra wygrywa ją 5:1!

Rzut oka na skład i ustawienie Babiej Góry i można było powiedzieć - znowu coś nie tak. Za żółte kartki pauzował Jakub Talaga, kontuzje wykluczyły z gry: Kamila Dyducha, Kacpra Burligę i Łukasza Mikę. Okazała zazwyczaj ławka rezerwowych Babiej Góry ograniczyła się do trzech zawodników z pola i bramkarza. O wiele mniej kombinacji chociażby w stosunku do poprzedniego meczu z Żurawiem Krzeszów było w składzie Jałowca. Dwa gole zdobyte w derbach sprawiły, że trener Tomasz Sala postawił od pierwszej minuty na swojego brata Bartosza. Słuszna decyzja, bo 13 w Jałowcu był aktywny, robił sporo wiatru, strzelił do tego ładnego gola. 

Po kwadransie gry wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem. Teraz brzmi to jak żart, ale uważna gra w obronie, bez żadnych szaleńczych prób ataków to było to, na co trenerzy postawili od pierwszych minut. W tym czasie Mariusz Górny został zablokowany po płaskim dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Bartłomieja Ićka, Grzegorz Kmiecik strzelił bardzo niecelnie z dystansu, a Piotr Pacyga po przyjęciu piłki w polu karnym Jałowca rozpoczął... kontrę gości. 

Sygnał, że coś się zmienia dał Grzegorz Talaga - ustawiony z konieczności na lewej obronie zawodnik, przymierzył z rzutu wolnego i Maciej Mrowiec wybija piłkę na rzut rożny. Następne trzy akcje to już dzieło Jałowca. Numer jeden - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Krzysztofa Świerkosza, Górny uderza minimalnie niecelnie. Numer dwa - bardzo ładna akcja na prawym skrzydle Sali kończy się uderzeniem na bramkę Artura Kachnica. Bramkarz Babiej Góry przerzuca piłkę nad poprzeczką i goście mają rzut rożny. Po jego wykonaniu następuje sytuacja numer trzy i Górny otwiera wynik - uderza dokładnie tak samo, jak w sytuacji numer jeden, tylko że celnie.

Co robi Babia Góra? Jedziemy. Numer jeden - Gabriel Janiczak wykorzystuje błąd obrońców Jałowca, ale na mokrej murawie zamiast decydować się jeszcze na podciągnięcie kilku metrów, uderza z 17 metrów - Mrowiec łapie piłkę. Numer dwa - podanie od Kuby Kociołka trafia do Janiczaka, a ten uderza nad poprzeczką. Numer trzy to w sumie nie strzał, ale kontrowersja w polu karnym, po tym jak na murawie poślizgnął się Zbigniew Biela, a na leżącego obrońcę Jałowca wpada mający piłkę przy nodze Janiczak. Skoro z tego nie było karnego to jest i sytuacja numer cztery - po błędzie Mrowcy do wyrównania z rzutu wolnego doprowadza Talaga.

Sinusoida trwała w najlepsze - po dobrym momencie Babiej Góry, do głosu doszedł Jałowiec. Seria błędów zawodników Babiej Góry (zaczęło się na połowie Jałowca, skończyło w szesnastce gospodarzy) spowodowała, że Kachnic fauluje (choć sam zarzeka się, że nawet nie dotknął Ićka) napastnika Jałowca i sędzia wskazuje na jedenasty metr. Górny uderza mocno, niemal w środek bramki i Kachnic nie utrzymuje piłki w rękawicach. Pierwsza połowa kończy się zablokowaniem strzału Mateusza Locińskiego (swego czasu zawodnik Babiej Góry, od tej rundy Jałowca).

W przerwie meczu do szatni Jałowca udał się prezes Kazimierz Kłapyta. To by "wyjaśniało", dlaczego goście "nie wyszli" na pierwszy kwadrans na drugiej połowy. Może uznali, że mecz jest już wygrany? Pierwszy kwadrans drugiej połowy to trzy gole dla Babiej Góry i zmiana wyniku z 1:2 na 4:2, a przy tym nastrojów w obu drużynach również.

Sygnał do ataku dał Janiczak, który ładnie zwiódł jednego z obrońców Jałowca i strzelił metr obok słupka gości. W 50. minucie drugiego gola w tym spotkaniu zdobywa Talaga - uderzenie z rzutu wolnego odbija się od słupka i wpada do bramki gości. Trzy minuty później ładna akcja Babiej Góry (mniej więcej tak - Kociołek do Łukasza Gołuszki, ten do Kmiecika, a Kmiecik do Pacygi, a Pacyga do Michała Wójtowicza) kończy się sytuacją sam na sam Wójtowicza z Mrowcą. Wykorzystaną sytuacją. Na 4:2 trafia 17-letni Gołuszka po podaniu od Kmiecika.

Jałowiec wraca do gry. Po "bilardzie" w polu karnym piłka trafia do Sali, a ten z 10 metrów pokonuje Kachnica. Bliski doprowadzenia do wyrównania był Tomasz Okrzesik, ale piłkę składającemu się już do uderzenia pomocnikowi Jałowce ofiarnie wygarnia Szymon Żaczek

Babia Góra dokonuje tymczasem dwóch zmian - na boisku meldują się Tomasz Szarlej i Krystian Burliga. I obaj robią swoje, czyli zaczynają mieszać. Z rzutu wolnego dośrodkowuje w pole karne Talaga, piłka odbija się od Kmiecika, a z najbliższej odległości gola zdobywa Szarlej. Trzy minuty później sędzia dyktuje kolejny rzut karny - za faul na Janiczaku i Talaga staje przed szansą na zdobycie trzeciej bramki. Sytuacji nie marnuje. 

Jałowca stać było na jeden zryw - ładnie w pole karne Babiej Góry przedarł się Paweł Steczek, lecz z całego zamieszania w szesnastce suszan wynikł tylko kolejny korner dla stryszawian.

Końcowy gwizdek sędziego, wielka radość w szeregach Babiej Góry, podziękowania od kibiców dla piłkarzy i vice versa. Radość z sięgnięcia po trzy punkty była tym bardziej cenna, bo Astra Spytkowice, czyli cień suszan (a może lepiej brat bliźniak) w tym sezonie traci punkty z Burzą Roczyny. Po 19 kolejkach zatem Babia Góra zostaje samotnym liderem A-klasy.

STATYSTYKI W MECZU BABIA GÓRA - JAŁOWIEC

  Babia Góra Sucha B. Jałowiec Stryszawa
Strzały celne 11 5
Strzały niecelne 7 5
Rzuty rożne 9 6
Spalone 2 3
Faule 9 19
Ż.K/Cz. K. 1/0 1/0

Babia Góra Sucha Beskidzka - Jałowiec Stryszawa 6:3 (1:2)

Gole dla Babiej Góry: G. Talaga (trzy), Gołuszka, Szarlej, Wójtowicz.

Gole dla Jałowca: Górny (dwa), Sala.

Składy:

Babia Góra: Kachnic - Chrząszcz, Żaczek, P. Burliga, G. Talaga, Wójtowicz, Kociołek, Pacyga (73' Szarlej), Gołuszka (65' Krystian Burliga), Kmiecik (85' Rzepka), Janiczak.

Jałowiec: Mrowiec - Irzyk (46' Habowski), Harańczyk, Biela, Polak, Lociński (64' Steczek), Górny, Świerkosz (60' Okrzesik), Janeczek (80' Witek), Iciek, B. Sala.

Naprawianie Żurawia

Długo siedział w głowach zawodników Żurawia Krzeszów mecz z Jałowcem Stryszawa, oj długo. - Połamane skrzydła, potrzaskane nogi i bez łba - tak wyglądał Żuraw po derbach. Po meczu z Żarkiem mogę powiedzieć, że skrzydła zostały lekko naprawione, nogi już są proste, a z głową jest lepiej - zobrazował stan Żurawia tydzień "po Jałowcu" Bartłomiej Sałapatek.

Wygrana z Żarkiem była zatem tym bardziej cenna. Po raz pierwszy w tej rundzie trener Sałapatek mógł skorzystać z usług Dawida Sumery (powrót po kontuzji) oraz Tomasza Świerkosza (powrót z zagranicy).

Po pierwszym bezbarwnym kwadransie, Żuraw ruszył do śmielszych ataków. Efekt to trzy niewykorzystane stuprocentowe okazje w pierwszej połowie. Zaczął Grzegorz Bańdura, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. "Poprawił" Świerkosz, który po podaniu z prawej strony Bańdury w idealnej okazji przestrzelił z trzech metrów. Na koniec Krzysztof Ćwiertnia nie opanował piłki - gdyby to zrobił, to gol byłby raczej bardziej niż pewny. A Żarek? Uderzeń na bramkę strzeżoną przez Sebastiana Krupczaka w tej części gry zero.

Pierwsze fragmenty drugiej połowy niespodziewanie lepsze dla gości. Żarek miał świetną okazję do wyjścia na prowadzenia, ale jej nie wykorzystał. 

Żuraw tymczasem zdobył upragnionego gola po trafieniu Krzysztofa Ćwiertni - asystę zanotował Bańdura, który ładnie minął dwóch obrońców rywala i podał do Ćwiertni, który uderzeniem z 15 metrów pokonał golkipera z Barwałda. Na 2:0 podwyższył Bańdura strzałem głową "na raty" po dośrodkowaniu rezerwowego Mateusza Miki. - Przy 2:0 mecz już się skończył - skwitował Sałapatek. - Stawka meczu trochę nas sparaliżowała, liczyło się tylko trzy punkty. Cieszę się, że wygraliśmy po walce i lepszej grze - dodał.

Żuraw Krzeszów - Żarek Barwałd Górny 2:0 (0:0)

Gole dla Żurawia: Ćwiertnia, Bańdura.

Skład Żurawia: Krupczak - M. Targosz, Sałapatek, R. Pilarczyk, Nowak, Chorąży (80' Barzycki), Piątek (75' B. Targosz), Sumera, Bańdura (85' Sz. Pilarczyk), Ćwiertnia, Świerkosz (60' Mika)

Wisła Łączany - BCS Zawoja 3:0 (1:0)

Gole dla Wisły: Kozioł, Pomietło, Wycisk.

Czerwona kartka: Stopka (BCS).

Skład BCS: Staszak - Świtek, Bach, Stopka, K. Jodłowiec, Antosiak, Dyrcz (77' Surzyn), Ficek, Listwan, G. Jodłowiec, Pena.

Minuty, które wstrząsnęły Narożem

Gdyby wymazać minuty od 55 do 67 z tego spotkania, to rezultat meczu w Wadowicach nie byłby tak szokujący. Skawa zdobyła w tym fragmencie cztery gole! Do momentu utraty pierwszego gola, spotkanie Skawy z Narożem Juszczyn było wyrównane. Przed przerwą to goście byli bliżsi wyjścia na prowadzenie - sytuacji sam na sam z Rafałem Zielińskim nie wykorzystał jednak Marcin Kuszyk.

Naroże przystąpiło do meczu bez swojego asa numer jeden, czyli Marcina Drobnego. Jakby nieszczęść było mało, to w 44. minucie boisko musiał opuścić z powodu kontuzji Arkadiusz Bachul. Po zawodnika Naroża musiała przyjechać karetka - życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

W 55. minucie gola dla Skawy zdobył Marek Kuzia. - Po tym trafieniu zrobiłem zmianę w ustawieniu, a tutaj zaraz straciliśmy kolejną bramkę. Nie ma teraz sensu mówić na forum publicznym, jak ona padła, ale był to nasz prezent dla Skawy. Nie mija wiele chwil i przegrywamy 0:3. W tym momencie Skawa zaczęła rosnąć z minuty na minutę, my wpadliśmy w dołek psychiczny i czekaliśmy tylko na koniec spotkania.

Skawa Wadowice - Naroże Juszczyn 5:0 (0:0)

Gole dla Skawy: Kuzia (dwa), Nowak, Kalamus, Morkisz.

Skład Naroża: Białończyk - Gąstała, Szmalcel, Marek, Kardaś, Klimowski (60' Przybylak), Kuszyk (70' Wójciak), Ferek, Świder, Bachul (44' Bibro), R. Drobny.

Halniak Targanice - Huragan Skawica 2:2 (1:0)

Gole dla Huraganu: Marek, P. Ogorzałek.

Skład Huraganu: Kotlarz - Kudzia, Sumera, Żywczak, Fujak, T. Pacyga (85' Gasek), P. Ogorzałek (75' Szafraniec), Marek, Wojtyczko, Kozina (65' Matyja), I. Ogorzałek.

Orzeł Wieprz - Dąb Paszkówka 1:2

Sokół Przytkowice - Znicz Sułkowice 2:0

Astra Spytkowice - Burza Roczyny 2:2

 

A-KLASA PODHALE:

Wiosenny punkt

- Obojętnie gdzie i z kim gralibyśmy pierwszy mecz na wiosnę, to byłby on trudny. W Lipnicy Wielkiej było... bardzo trudno. Babia Góra gra fizyczny futbol, pozwoliła nam rozgrywać piłkę na naszej połowie, a sama nastawiła się na grę długimi podaniami na kontry - mówi Jakub Jeziorski, trener Jordana Jordanów.

Mecz Jordana z Babią Górą miał się odbyć w ramach 3. kolejki podhalańskiej A-klasy. Miał, ale przekładany już był tyle razy, że można było stracić rachubę. W niedzielne popołudnie nic nie stanęło wreszcie na przeszkodzie, żeby zawody rozegrać.

Początek był obiecujący dla przyjezdnych - Paweł Romaniak, wracający do Jordana po epizodzie Narożu Juszczyn, ograł dwóch zawodników Babiej Góry i podał do Huberta Hanusiaka (19-letni wychowanek Jordana z przerwą na grze w Dalinie Myślenice oraz Podbeskidziem Bielsko-Biała), a ten posłał piłkę wzdłuż bramki w kierunku Jarosława Madziały. Napastnik Jordana nie sięgnął jednak piłki.

Kolejna akcja przyniosła już gościom bramkę. Hanusiak podaje do Madziały, a ten uderzeniem z piętnastu metrów zaskakuje golkipera Babiej Góry.

Babia Góra mogła odpowiedzieć bardzo szybko - zawodnik gospodarzy w sytuacji sam na sam z Maksem Teperem minął bramkarza Jordana, lecz mając przed sobą pustą bramkę... nie trafił w nią! Mogło się to zemścić na Babiej Górze - Jordan miał kornera, po którego wykonaniu Adam Wójtowicz nie trafił czysto w piłkę. 

Kolejny rzut rożny dla Jordana zakończył się... golem dla Babiej Góry. Tak, tu nie ma błędu. Po wykonaniu kornera, gospodarze rozpoczęli kontrę, w wyniku której sytuację sam na sam z Teperem wykorzystuje jeden z napastników Babiej Góry.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił - Jordan rozgrywał piłkę, Babia Góra liczyła na kontry. Zanim gospodarze po raz pierwszy, ostatni wyszli w tym meczu na prowadzenie, dwie dobre okazje nie wykorzystali dla Jordan Hanusiak (z 13 metrów strzeli obok bramki) oraz Madziała (w ostatniej chwili został zablokowany przez zawodnika z Lipnicy Wielkiej. 

Bramka na 2:1 dla Babiej Góry to ładne uderzenie z 20 metrów, po którym piłka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników i zaskoczyła Tepera. 

Jordan w tym momencie poszedł na całość - Jeziorski zmienił ustawienie na grę z trzema obrońcami i trzema napastnikami. Poskutkowało. Bardzo ładna akcja zainicjowana przez Szymona Jochymka zakończyła się uderzeniem z 12 metrów Grzegorza Ferka nad poprzeczką bramki gospodarzy. W kolejnej akcji Ferek podaje do Gawła Tyrpy, a ten stojąc na jedenastym metrze od bramki Lipnicy Wielkiej decyduje się na zakończenie akcji wariantem siłowym. Efekt końcowy tak, jak przy okazji poprzedniego strzału Ferka.

Wreszcie w 89. minucie Jordan dopina swego. Po akcji Michała Rysia z Gawłem Tyrpą piłka trafia do Madziały, który wykorzystuje moment zawahania obrońców i bramkarza Babiej Góry po raz drugi skierowując piłkę do bramki.

- Wynik meczu można uznać za sprawiedliwy. Okazje do kolejnych goli były po obu stronach. Babia Góra niczym nas nie zaskoczyła. Szkoda, że po tym meczu tracimy nie wiem na jak długi okres Sebastiana Szklanego. To bardzo utalentowany chłopak, na którego liczyłem w tej rundzie. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia - podsumował Jeziorski.

Babia Góra Lipnica Wielka - Jordan Jordanów 2:2 (1:1)

Gole dla Jordana: Madziała (dwa).

Skład Jordana: Teper - Pietrzak, Wójtowicz (60' Ryś), Brzana (46' Kołodziejczyk), Szklany (75' Hodana), Romaniak, Ferek, G. Tyrpa (88' F. Tyrpa), Samek (65' Jochymek), Madziała, Hanusiak.

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Czarni Czarny Dunajec 14 30 28 15 13
2 Orkan Raba Wyżna 14 28 43 25 18
3 KS Zakopane 14 26 39 22 17
4 Jordan Jordanów 14 26 32 26 6
5 Skalni Zaskale 14 23 37 26 11
6 Babia Góra Lipnica Wielka 14 23 32 25 7
7 Zawrat Bukowina Tatrzańska 14 22 31 28 3
8 Granit Czarna Góra 14 22 26 25 1
9 Lubań Tylmanowa 14 17 28 25 3
10 Wiatr Ludźmierz 14 17 34 35 -1
11 Zapora Kluszkowce 14 13 30 32 -2
12 Przełęcz Łopuszna 14 11 23 36 -13
13 KS Łapsze Niżne 14 11 16 43 -27
14 Lepietnica Klikuszowa 14 6 13 49 -36

 

B-KLASA:

Jubilat Izdebnik - KS Bystra 1:4 (1:0)

Gol dla Jubilatu: Lisowski.

Gole dla Bystrej: Sroka, Urbański, Mikołajczyk, Basiura.

Składy:

Jubilat: Woźniak - Dolny, Gołąb(46' Jaworski, 60' Madej), Lisowski, Radoń, Jasek (60' Golonka), Rapacz, D. Turek, M. Gunia(65' Cora) A. Turek, Matuła(73' Berny).

Bystra: Pustuła - K. Urbański, Bala (67' Hyciek), Bachul (46' Migas), Mikołajczyk, Wnętrzak, P. Urbański, Lipa (76' Basiura), Sroka, Różycki, Szewczyk.

Skawa Jaroszowice - Dąb Sidzina 4:1 (1:1)

Gole dla Skawy: Grzyb, M. Żak, M. Pietrzak, Mirowski.

Gol dla Dębu: Lipa.

Składy:

Skawa: K. Żak –  Żwirkowski, Jucha, M. Galas, W. Galas (38' Mirowski), Bucki, Słupki, Balon, Grzyb (65' Listwan), M. Żak, M. Pietrzak (73' Sz. Pietrzak).

Dębu: S. Motor - Stramek (15' Wójcik), Kostka, Ł. Motor, Kolaniak, Jaromin, Krupa, T. Mazur, Staszczak, Lipka, Lipa.

Strzelec Budzów - Błyskawica Marcówka 0:1 (0:0)

Gol dla Błyskawicy: K. Rak.

Składy:

Strzelec: Lenik - Pęcek (77' Głuc), Wrzodek, Korczak, Sergiel, Marek Daniel (70' Gałuszka), Mirocha, Lasek (75' Pocielej), Grygiel (70' Kiełbus), Burliga, Mateusz Daniel. 

Błyskawica: Brańka - Klimasara, Fijałkowski (65' Porębski), Franik, M. Rak (55' Dragosz), M. Paczka, P. Paczka, Jacek Pindel, Jakub Pindel (83' Mirek), J. Rak, K. Rak.

Grom Grzechynia - Lachy Lachowice 3:6 (1:3)

Gole dla Gromu: Pająk, Gruszeczka, P. Surmiak.

Gole dla Lachów: Pyrzyk (trzy), Daniel Kachel (dwa), Małysiak.

Składy:

Grom: Pawlik - Kudzia, Pająk, M. Surmiak, Gruszeczka, Krupczak, Tokarz, Toczek, Suski (46' P. Surmiak), Polak (25' Ceremuga), Paździora (60' Kaczmarczyk).

Lachów: Nowak (70' Sroka) - Bogdanik, Chorąży, Banaś, Gwiazdoń, Murzyn (60' Steczek), Ponikwia (60' Dominik Kachel), Małysiak, Kubieniec, Daniel Kachel, Pyrzyk

Olimpia Zebrzydowice - Korona Skawinki 1:4 (0:3)

Gol dla Olimpii: Łężniak.

Gole dla Korony: Gwiżdż (dwa), Lempart, Klasik (dwa).

Czerwona kartka: M. Kania (Olimpia).

Składy:

Olimpia: Jankowicz - Bednarz, M. Kania, K. Pilch, Duchecki, M. Pilch (46' Medoń), Smajek, Goczał, Musiał, Jakubiec, Łężniak.

Korona: Gielata - Słonina (77' K. Pająk) Gębala, Skupień, Fabiś, Norek (65' A. Kania), Klasik (84' Mlak), Florek (70' Semla), Gwiżdż, Lempart, Maksymilian Pająk. 

Żarek Stronie - Czarni Koziniec 3:0 (1:0)

Gole dla Żarek: Janiczak, Worytko, Flaka

Składy:

Żarek: Matuszyk – Flaka, Chrapek, Znajdek, Czaicki, M. Odrowąż, Młynarczyk, Porębski, Janiczak, Rusin, Worytko.

Czarni: Szczepankiewicz – Koźbiał, J. Worytko, Sroka, Wiercimak, Hałabis, Żmuda, Kasiarz, Pamuła, Dyrcz, Kołodziejczyk.

Chełm Stryszów - Leńczanka Leńcze 1:1 (0:0)

Gol dla Chełmu: Mikołajek.

Gol dla Leńczanki: Palacz.

Składy:

Chełm: Kwartnik – Stypuła, Piętoń, Mikołajek, R. Marcowski, Kurowski. Pilch, Ł. Wiewióra, Franik (55' Florek), S. Wiewióra, P. Marcowski.

Leńczanka: Majcherczyk - Zabawa (74' T. Oleś ), Kolasa, Gajewski, D. Oleś, Żak, S. Gębala, Camara, M. Palacz (84' Sz. Gębala), D. Gębala, K. Palacz.

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Błyskawica Marcówka 16 43 43 15 28
2 Korona Skawinki 16 32 39 25 14
3 Skawa Jaroszowice 16 31 35 20 15
4 KS Leńcze 16 30 38 24 14
5 KS Bystra 16 29 37 15 22
6 Chełm Stryszów 16 28 34 29 5
7 Żarek Stronie 16 26 33 24 9
8 Dąb Sidzina 16 25 44 32 12
9 Strzelec Budzów 16 24 25 22 3
10 Lachy Lachowice 16 18 37 40 -3
11 Jubilat Izdebnik 16 16 29 33 -4
12 Czarni Koziniec 16 9 18 60 -42
13 Grom Grzechynia 16 7 22 47 -25
14 Olimpia Zebrzydowice 16 3 16 64 -48

 

C-KLASA:

Tarnawianka Tarnawa - Cedron Brody 3:7 (1:3)

Gole dla Tarnawianki: Pęczek (trzy).

Zryw Lanckorona - Orzeł II Wieprz 3:2

Orzeł Radocza - Płomień Sosnowice 4:0

Łysa Góra Zawadka - Sokół Frydrychowice 0:3

Victoria Półwieś - Pogoń Bugaj 3:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Cedron Brody 12 31 52 22 30
2 Tarnawianka Tarnawa 12 25 30 27 3
3 Orzeł Radocza 12 23 43 20 23
4 Sokół Frydrychowice 12 21 28 18 10
5 Spartak Skawce 12 21 30 25 5
6 Orzeł II Wieprz 12 18 29 22 7
7 Zryw Lanckorona 12 15 18 25 -7
8 Płomień Sosnowice 12 14 20 22 -2
9 Łysa Góra Zawadka 12 13 27 33 -6
10 Victoria Półwieś 12 9 21 40 -19
11 Pogoń Bugaj 12 3 16 55 -39
12 Jastrzębianka Jastrzębia 12 13 22 29 -7

wyniki - i liga

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Kanonierzy 0 0
2 Beton 2 0 0
3 Los Asfaltos 0 0
4 Monter 0 0
5 RKS Huwdu 0 0
6 Gamba Furiosa 0 0
7 ZrobioneZdrewna.pl 0 0
8 AKS 0 0
9 Lachy 0 0
10 Zawojski.pl 0 0

zapowiedŹ - i liga

28-04-2019 08:00
Monter - Gamba Furiosa
28-04-2019 09:00
Lachy - AKS
28-04-2019 10:00
Zawojski.pl - RKS Huwdu
28-04-2019 11:00
Beton 2 - ZrobioneZdrewna.pl
28-04-2019 12:00
Los Asfaltos - Kanonierzy

wyniki -ii liga

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Granda 0 0
2 Relax 0 0
3 Mucharz Team 0 0
4 Golden Street 0 0
5 Black Shadows 0 0
6 Gang Albanii reaktywacja 0 0
7 Bad Boys 0 0
8 Bienia 0 0
9 Świt 0 0
10 Wolves 0 0

zapowiedŹ - ii liga

28-04-2019 09:00
Granda - Mucharz Team
28-04-2019 10:00
Bad Boys - Bienia
28-04-2019 11:00
Wolves - Black Shadows
28-04-2019 12:00
Relax - Gang Albanii reaktywacja
28-04-2019 13:00
Świt - Golden Street

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Babia Góra nokautuje po przerwie, przełamanie Żurawia, cztery gole Garbarza