Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Wydrukuj tę stronę
czwartek, 16 maj 2019 10:02

Świętowanie u braci Mak przesunięte. Michał z kolejnym golem w Ekstraklasie!

Korki od zamrożonych szampanów nadal nie wystrzeliły u wychowanków Babiej Góry Sucha Beskidzka. Po wczorajszej kolejce Ekstraklasy mistrzowski tytuł wciąż może trafić do Mateusza Maka. Piast Gliwice nie wykorzystał porażki Legii w Białymstoku i po remisie z Pogonią zwiększył przewagę nad warszawskim zespołem do dwóch punktów. Z wyścigu na szczyt przez porażkę z Lechem odpadł drugi z bliźniaków, Michał, który wciąż ma jednak matematyczne szanse zostać wicemistrzem Polski. W najbliższą niedzielę Lechia będzie musiała wysoko wygrać z Jagiellonią i liczyć, że Legia nie zdoła wywalczyć żadnego punktu na stadionie przy Łazienkowskiej.

Po wczorajszym meczu starszy o minutę z braci ma jednak inny powód do zadowolenia. Michał Mak zanotował trzynaste trafienie w historii swoich występów w najwyższej lidze. W Poznaniu zagrał od pierwszej minuty spotkania. Na liście strzelców zapisał się w 71 minucie, gdy wyrównał wynik mocnym kopnięciem wolejem w samo okienko bramki pilnowanej przez Jasmina Burica. Zespół Piotra Stokowca ze stadionu Lecha wyjechał jednak bez punktów po utracie gola w doliczonym czasie.

Drugi z bliźniaków, Mateusz, wyjechał z zespołem do Szczecina, jednak nie znalazł się w meczowej osiemnastce. W niedzielę może po raz ostatni ubrać koszulę Piasta, ponieważ po sezonie wygasa jego kontrakt w Gliwicach. Rywalem Piasta w ostatniej kolejce ligowej będzie Lech Poznań.

                                                                                    Tomasz Mielczarek

asdasdasdasdas