Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Wydrukuj tę stronę
piątek, 14 czerwiec 2019 19:27

Matysek, Kubasiak i Gaździcki czyli jak reprezentanci powiatu suskiego przyczyniają się do sukcesów Hutnika Kraków

Debiutanckim golem w seniorach Hutnika Kraków w finałowym spotkaniu o Puchar Polski MZPN z Orłem Ryczów, Patryk Matysek idealnie podsumował najlepszy w dotychczasowej przygodzie z piłką sezon. Wcześniej Matysek do spółki z innym zawodnikiem rodem z Suchej Beskidzkiej Kacprem Kubasiakiem przyczynił się do awansu juniorów starszych Hutnika Kraków do Centralnej Ligi Juniorów. Szkoleniowcem juniorów Hutnika jest z kolei pochodzący z Zembrzyc Piotr Gaździcki.

 

 

W środowe popołudnie na boisku w Kalwarii Zebrzydowskiej Hutnik Kraków podejmował Orła Ryczów w małopolskim finale Pucharu Polski. Hutnicy wygrali 4:0, a gola pieczętującego wygraną zdobył Patryk Matysek. Wychowanek Babiej Góry pojawił się na placu gry w 65. minucie w miejsce Mateusza Kotwicy. - Otrzymałem podanie od naszego lewego bocznego obrońcy Bartka Tetycha, który zagrał piłkę między dwoma obrońcami rywala. Wyszedłem z lewej strony sam na sam z bramkarzem Orła i strzeliłem po długim rogu. Wpadło - tak debiutanckiego gola w seniorach Hutnika opisał Matysek.

- To mój najlepszy sezon w karierze. Z juniorami Hutnika wywalczyliśmy jesienią awans do makroregionalnej ligi, a na wiosnę do Centralnej Ligi Juniorów. W seniorach zagrałem około dziesięć spotkań, do tego trzy w Pucharze Polski. W juniorach grałem od dechy do dechy - jesienią zdobyłem 13 goli, a na wiosnę 10 - mówi Matysek, który tym samym zakończył z wielką pompą juniorski okres.

- Nie łapię się już w ogóle rocznikowo do juniorów. Zostaję jednak w Hutniku, bo mam tutaj jeszcze przez dwa lata ważny kontrakt. 2 lipca zaczynamy przygotowania do nowego sezonu - dodaje Matysek.

Z Hutnikiem rozstanie się za to Kacper Kubasiak, któremu kończy się wypożyczenie z Cracovii.

Na stanowisku trenera juniorów z pewnością w przyszłym sezonie będziemy obserwować Piotra Gaździckiego. Wychowanek Garbarza Zembrzyce od dwóch lat jest trenerem w nowohuckim klubie. W przeszłości pracował w Leńczach, Rudniku, Mogilanach, Tramwaju Kraków i Prądniczance Kraków. - Dyrektor sportowy Leszek Janiczak, który był moim trenerem w Prądniczance, zaproponował mi pracę w Hutniku - mówi Piotr Gaździcki.

Filarami drużyny juniorów Hutnika byli Kubasiak i Matysek. - Nie wyobrażam siebie tej drużyny bez Patryka i Kacpra. Byli podstawowymi zawodnikami i wnosili bardzo dużo jakości do zespołu. Patryk to bardzo skuteczny zawodnik, który potrafi sam sobie kreować sytuacje strzeleckie. Został najlepszym strzelcem w zespole. Występował jako napastnik i skrzydłowy. Kacper grał jako skrzydłowy. Ma niesamowitą lekkość z piłką przy nodze i lubi grę kombinacyjna. To była dla mnie przyjemność, że mogłem ich mieć w drużynie - mówi Gaździcki.

Kubasiak i Matysek od nowego sezonu będą mogli grać już tylko w seniorach. - Bardzo szkoda, że nie będą mogli zagrać w Centralnej Lidze Juniorów, którą wspólnie z pozostałymi chłopakami wywalczyli. Jestem pewny, że w tym składzie gralibyśmy z powodzeniem z najlepszymi w Polsce. Kacper i Patryk osiągnęli ogromny sukces dla klubu, który pozwoli mu w dalszym w rozwoju - dodał.

- Zostaję w Krakowie w sytuacji podobnej jak rok temu - moim zadaniem będzie budowa nowego zespołu - przyznaje.

Piotr Gaździcki do swojego trenerskiego CV może zatem wpisać awans do CLJ. - Bez wątpienia to mój największy sukces. W lidze makroregionalnej byliśmy nie do zatrzymania a takie mecze jak z Garbarnią i Resovią pozostaną na długo w pamięci. Będę mocno pracował, aby w CLJ odnieść dobre wyniki. Chcę się cały czas rozwijać, a w niedalekiej przyszłości zrobić kurs UEFA PRO - dodaje pochodzący z Zembrzyc Gaździcki.

 

 

 

asdasdasdasdas