Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jacek Moćko
czwartek, 20 czerwiec 2019 23:00

(VIDEO, FOTO) Jordanowi rola lidera służy / Jordan Jordanów - Zawrat Bukowina Tatrzańska 3:0

- Jestem człowiekiem ambitnym i jeżeli mam siedzieć na miejscu i trwać, to mija się to z celem. Można sobie stawiać różne cele, ale trzeba go jeszcze potrafić zrealizować. Chcieliśmy w tym sezonie awansować i to się nam udało. Walczymy dalej i nie mówimy ostatniego słowa - powiedział po końcowym gwizdku spotkania Jordana Jordanów z Zawratem Bukowina Tatrzańska trener gospodarzy Jakub Jeziorski. To było efektowne pożegnanie się z kibicami w Jordanowie - w tym sezonie meczów przy ulicy Kolejowej już nie będzie. Wygrana mogła być jeszcze bardziej okazała, ale Sebastian Szklany nie wykorzystał rzutu karnego, w słupek trafiali Dominik Kulak oraz Szklany. W pierwszej połowie jednak mecz ten tak jednostronny jak w drugiej połowie nie był.

Jedenaste zwycięstwo przed własną publicznością odniósł w czwartkowe popołudnie Jordan Jordanów. Sposobu na Jordana nie udało się znaleźć drużynie z Bukowiny Tatrzańskiej, chociaż zwłaszcza w pierwszej połowie napsuła ona sporo krwi gospodarzom.

- Ostatnio zadałeś mi pytanie, o rotację w składzie. Chłopaki trenują i dziś np. poza Filipem Tyrpą mieliśmy nową obronę w porównaniu do ostatniego spotkania. Po to reszta trenuje, gdy na wypadek kontuzji czy zdarzeń losowych, ktoś ich mógł zastąpić. Nie mam obaw, żeby postawić na jednego bądź drugiego zawodnika, a oni odpłacają się dobrą grą - mówi Jakub Jeziorski.

W pierwszych minutach dwukrotnie musiał interweniować Tomasz Sum. Po przeciwnej stronie w idealnej okazji znalazł się Szymon Wróbel - o piłkę skutecznie powalczył zdecydowany man of the match, czyli Paweł Romaniak i Wróbel znalazł się oko w oko z Tomaszem Bużkiem. I ten pojedynek przegrał.

- Grajcie piłką, a nie długą - krzyczał z ławki rezerwowych Jakub Jeziorski, a komentarz ten był doskonale słyszalny po przeciwnej stronie boiska. Czy poskutkował? Jeżeli popatrzymy na kolejną akcję Jordana - to bez dwóch zdań tak. Wróbel zagrał do Szymona Jochymka, ten z kolei na prawej stronie znalazł Sebastiana Szklanego, który kapitalnie zagrał do Romaniaka. Grający z 14 numerem na plecach Romaniak wpadł w pole karne, wydawało się, że piłka już wyszła na aut bramkowy, ale Romaniak jakimś cudem znalazł jeszcze miejsce, wyprzedził jednego z rywali i ostatecznie wywalczył rzut rożny. Po jego wykonaniu Kamil Kalemba zupełnie niepilnowany na ósmy metrze posyła piłkę wysoko nad poprzeczką. 

Chwilę później podobną akcję jak Romaniak przeprowadza, ale po lewej stronie Gaweł Tyrpa. W końcowych jej fragmentach pomocnik Jordana zagrywa wzdłuż bramki, lecz nikt nie przecina toru lotu piłki.

Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja, ale w polu karnym Jordana - po akcji lewą stroną na 5 metrze powstało niemałe zamieszanie, po którym upadł jeden z zawodników Bukowiny. Cóż - faul jak złoto i karny, lecz skoro sędzia go nie dyktuje, to karnego nie ma. W kolejnej sytuacji sam na sam z Sumem mógł się znaleźć jeden z zawodników Bukowiny lecz został nieprzepisowo powstrzymany przez Adama Wójtowicza. Żółta kartka dla zawodnika Jordana i rzut wolny dla gości to bez wątpienia było najlepsze wyjście dla Jordana w tej sytuacji.

Bukowina zatem starała się odgryzać, ale groźniejszy i tak był Jordan. Trójkowa akcja Romaniak-Szklany-Wróbel zakończyła się uderzeniem tego ostatniego - piłkę sobie tylko wiadomym sposobem odbił Bużek. W odpowiedzi Michał Stasik trafił w słupek, a po chwili strzał z rzutu wolnego Jakuba Gutta obronił Sum

W 43. minucie Marek Hodana uruchomił na lewym skrzydle Gawła Tyrpę, ten ponownie wjechał w pole karne gości, wycofał piłkę do Romaniaka, a temu w oddaniu strzału przeszkodził jeden z rywali. A, że uczynił to ręką, to sędzia wskazuje na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki gości. Do futbolówki podchodzi Szklany i... dalej 0:0 - Tomasz Bużek na raty, ale łapie piłkę.

- Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu - skomentował Jeziorski, chociaż gołym okiem widać było, ile nerwów jego, zawodników oraz kibiców Jordana, kosztowała. Druga połowa mogła się zacząć od mocnego gongu dla Jordana - Wojciech Kuchta zagrywa do Marcina Greli, a ten znajduje się oko w oko z Sumem. Efekt to nadal utrzymujący się remis, więc po tym pojedynku w lepszych nastrojach był bramkarz z Jordanowa.

To była jedyna godna odnotowania akcja Zawaratu po przerwie. Na boisku istniał tylko jeden zespół - ten z Jordanowa. Co się zmieniło w poczynaniach Jordana? Najprościej powiedzieć, że gospodarze zaczęli zdobywać gole (dwa w przeciągu pięciu minut, trzy w przeciągu piętnastu). Prawdą jednak jest, że Jordan zaczął grać dokładniej i ofiarniej - to wystarczyło na wcale nie mocny, jak się okazało, Zawrat.

Wynik otworzył Wróbel - Jochymek podał na prawą stronę do Szklanego, a ten dośrodkował w pole karne. Tam do główki wyskoczył Wróbel i piłka po koźle znalazła drogę do bramki gości. - Po zdobytym golu na 1:0 zeszło z chłopaków ciśnienie, zaczęliśmy grać spokojnie i wyraziście - przyznał Jeziorski.

Pięć minut później Romaniak kapitalnie odzyskał piłkę na połowie gości, zanim został sfaulowany zdołał jeszcze podać futbolówkę do Jarosława Madziały, a ten strzałem po ziemi w długi róg dał Jordanowi dwubramkowe prowadzenie. 

Każda akcja po przerwie śmierdziała golem dla Jordana. Dziesięć minut po bramce Madziały, Szklany zagrał do Romaniaka, ten w swoim stylu wpadł w pole karne gdzie jedyną możliwością dla zawodników gości było nieprzepisowe powstrzymanie zawodnika Jordana. Tym razem do rzutu karnego podszedł Romaniak i widać resztę na filmiku poniżej.4

- Paweł Romaniak to taki typ zawodnika, który zawsze haruje na boisku. Oprócz gry w Jordanie udziela się także w zawodach sportowych w swojej pracy, biega, jest także sędzią piłkarskim - jeżeli ma swoje obowiązki dzień, dwa dni przed naszym meczem to ciężko jest mu się zregenerować tym bardziej, że nie ma kiedy. Jak jest wypoczęty to widać jaką siłę daje drużynie i jest wtedy nie do zatrzymania - mówi Jeziorski.

Romaniak bardzo szybko mógł zdobyć drugiego swojego w tym meczu gola - po podaniu od Gawła Tyrpy znalazł się w polu karnym i oddał strzał w boczną siatkę. Po kilku minutach Romaniaka powinien opuścić boisko za drugą żółtą kartkę (pierwszą dostał w pierwszej połowie za dyskusję z sędzią) - upiekło mu się, ale i tak 60 sekund później był już poza placem gry. Zareagował Jeziorski, który w jego miejsce wpuścił Grzegorza Ferka.

Były zawodnik Naroża krótko po zameldowaniu się na placu gry przeprowadził solową akcję na prawym skrzydle, zagrał płasko w pole karne, gdzie efektownie piętą zagrał Wróbel do Gawła Tyrpy. Uderzenie tego ostatniego zostało zablokowane, ale kibice, którzy ponownie w bardzo dużej ilości pojawili się na stadionie Jordana, nagrodzili - słusznie - tą akcję brawami. 

Na dziesięć minut przed zakończeniem spotkania w słupek trafił Szklany - to było bardzo mocne uderzenie z dystansu, po którym młody pomocnik gospodarzy po prostu miał pecha. O pechu mógł mówić również Hubert Hanusiak, który minął dwóch zawodników gości i będą już w polu karnym strzelił no - łagodnie rzecz ujmując nieprecyzyjnie. Na obronę zawodnika Jordana - strzelał z bardzo ostrego kąta. 

W 90 minucie w słupek trafił Dominik Kulak - piłka wróciła do zawodnika Jordana, ten wdarł się w pole karne Zawratu z lewej strony, wycofał piłkę na szósty metr do Jochymka, a ten... No właśnie - też można łagodnie powiedzieć, że zabrakło mu precyzji.

Zasłużona radość po końcowym gwizdku sędziego zawodników Jordana wspólnie z kibicami nikogo dziwić nie mogła. Co innego przeczytać, a co innego tego doświadczyć - wszyscy na stadionie, i w jego okolicach również - bo śpiewy były głośne i doniosłe - dowiedzieli się wszem i wobec, że liga okręgowa wraca do Jordanowa.

 

Awans awansem, ale chcemy powalczyć o coś więcej - o zdobycie mistrzostwa ligi. Czy się nam to uda, zobaczymy po sobotnim meczu w Zaskalu - zapowiada Jeziorski.

 

Jordan Jordanów - Zawrat Bukowina Tatrzańska 3:0 (0:0)

Gole dla Jordana: Wróbel, Madziała, Romaniak (k.).

Składy:

Jordan: Sum – Hodana (46' Ryś), Wójtowicz (85' Brzana), Kalemba, F. Tyrpa, Jochymek, Wróbel, G. Tyrpa (82' Kulak), Szklany, Romaniak (72' Ferek), Madziała (77' Hanusiak). 

Zawrat: Bużek – Zarycki, W. Kuchta, J. Gutt, Jakub Stasik, Michał Stasik, K. Chowaniec (70' Marusarz), Janczy, D. Rzadkosz (55' Surma), K. Budz, M. Grela.

wyniki - i liga

20-10-2019 12:00
RKS Huwdu 2 : 1 AKS
20-10-2019 11:00
Los Asfaltos 7 : 2 Black Shadows
20-10-2019 10:00
Gamba Furiosa 3 : 9 Zawojski.pl
20-10-2019 09:00
Woodica 1 : 4 Beton 2
20-10-2019 08:00
Monter 4 : 2 Mucharz Team

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 8 22
2 Los Asfaltos 8 19
3 Zawojski.pl 8 17
4 RKS Huwdu 8 10
5 Gamba Furiosa 8 9
6 Monter 8 9
7 Woodica 8 9
8 Mucharz Team 8 8
9 Black Shadows 8 8
10 AKS 8 4

zapowiedŹ - i liga

27-10-2019 08:00
Beton 2 - Los Asfaltos
27-10-2019 09:00
AKS - Gamba Furiosa
27-10-2019 10:00
Black Shadows - Monter
27-10-2019 11:00
Mucharz Team - RKS Huwdu
27-10-2019 12:00
Zawojski.pl - Woodica

wyniki -ii liga

13-10-2019 13:00
Patosquad 0 : 5 Lachy
13-10-2019 12:00
Relax 2 : 5 Propan-Butan
13-10-2019 11:00
Bad Boys 16 : 1 Kanonierzy
06-10-2019 13:00
Lachy 6 : 3 Propan-Butan
06-10-2019 12:00
Patosquad 13 : 1 Kanonierzy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Bad Boys 6 12
2 Relax 6 12
3 Granda 6 11
4 Lachy 6 10
5 Propan-Butan 6 10
6 Patosquad 6 6
7 Kanonierzy 6 0

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożna(VIDEO, FOTO) Jordanowi rola lidera służy / Jordan Jordanów - Zawrat Bukowina Tatrzańska 3:0