Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 14 wrzesień 2019 17:46

Piłkarski weekend: Tempo jak taran, Halniak trzy punkty wreszcie ma, Garbarz zdobywa Zator, Babia Góra rozsypała się w drugiej połowie, Naroże aplikuje szóstkę Brzeźnicy, a Jałowiec punktuje rywala po przerwie

Rewanż Tempo Białka za pucharową porażkę z Kalwarianką Kalwaria udał się w 100 procentach. Lider okręgówki odniósł siódme ligowe zwycięstwo - w sobotę wygrał 4:1. Dwa gole dla białczan w pierwszej połowie to ich stały punkt programu - z autu wrzuca piłkę Paweł Mentel i gol. W zasadzie to dwa - najpierw samobójczy Jana Rokowskiego, następnie Krzysztofa Bryły. Goście w 5 minucie wyrównali, ale po przerwie do siatki trafiali już tylko zawodnicy Tempo - Mentel oraz Bartłomiej Pająk. Pierwszą wygraną w sezonie notuje Halniak, chociaż to była oczywista oczywistość by wygrać z Sosnowianką. W Makowie też padały swojaki - po jednym dla obu drużyn. Pieczętującego zwycięstwo Halniaka bramkę zdobywa Piotr Bach. Oczywista nie była za to wygrana Garbarza Zembrzyce w Zatorze, ale udało się! Już w 5. minucie na listę strzelców wpisał się Damian Kowalczyk. Po przerwie Zatorzanka mocniej przycisnęła, ale pierwsza strata punktów w tym sezonie na swoim stadionie stała się faktem. Bez punktów z wyjazdu do Chełmku wraca za to Babia Góra. Do przerwy remis - na listę strzelców po stronie suszan wpisuje się Maciej Stróżak. Druga połowa zaczyna się jednak fatalnie dla Babiej Góry - najpierw stracony gol, potem czerwona kartka dla Kuby Talagi. Do wyrównania doprowadza co prawda Kamil Dyduch, ale w samej końcówce - w 88 oraz 90 minucie Chełmek odskakuje na dwa gole. W A-klasie pewnie i wysoko wygrywają Naroże Juszczyn oraz Jałowiec Stryszawa. Cztery gole za to tracą Błyskawica oraz Żuraw - punktów w Marcówce oraz w Krzeszowie po tym weekendzie nie dopisują drużyny do swojego dorobku.

IV-LIGA MAŁOPOLSKA ZACHÓD:

Nas nie dogoniat

Trzeci ligowy mecz i trzecia wygrana - jak tak dalej pójdzie, to Ladies z Białki zameldują się w kobiecej Lidze Mistrzów. Żarty, żartami ale tak udanego początku sezonu w wykonaniu nowego powstałej drużyny mało kto się spodziewał  na czele z trenerem Jarosław Gąstała. - Wiem też, że musimy się nauczyć cierpliwości, że może być raz lepiej, raz gorzej, że wyniki mogą nie być na początku takie, jakie byśmy sobie życzyli - można było przeczytać w lipcu na naszym portalu (więcej TUTAJ).

Tak było w lipcu, a teraz wygląda to tak. - Potwierdzam lipcowe słowa. Na tą chwilę jest dobrze, ale to jest sport i piłka. Czasami na wszystko nie będę miał wpływu. Analizując pracę od marca i obserwując zaangażowanie dziewczyn wiedziałem, że jesteśmy na dobrej drodze i że przyniesie to odpowiednie rezultaty. Oczywiście, nie jestem zaskoczony tymi zwycięstwami ale też nie mogłem przewidzieć, że tak dobrze wystartujemy. Zawsze jest ten nieprzewidywalny czynnik, czyli drużyna przeciwna, która również gra o zwycięstwo. Interesuje mnie tylko moja drużyna, którą uczę gry i pewnych zachowań na boisku. Jeśli to będziemy realizować, będziemy dominować w meczu i wygrywać - to z kolei Gąstała współczesny z 16 września 2019 rok.

Ladies tymczasem zanotowały trzecią wygraną z rzędu i objęły samodzielne prowadzenie w ligowej stawce. Niedzielny mecz ze Skawinką był pierwszym ich ligowym spotkaniem na wyjeździe. 

W pierwszej połowie kibice na stadionie w Skawinie goli nie oglądali, ale niezłe okazje Ladies już tak. Gabriela Szpak podał do Oliwii Skowron, lecz ta przegrała pojedynek sam na sam z bramkarką Skawinki. Druga wyśmienita szansa to podanie Angeliki Rzepki do Dominiki Dyrdy - piłka po strzale tej drugiej minimalnie przeszła obok słupka. 

Wynik otworzyła w 68 minucie Dyrda, która wykorzystała dośrodkowanie z rzutu wolnego Skworon. Na 2:0 podwyższyła Karolina Frydel - po krótko rozegranym rzucie rożnym fantastyczną piłkę dośrodkowała Karolina Pułyczńska, w polu karnym gospodyń powstało małe zamieszanie, w którym najlepiej odnalazła właśnie Frydel i uderzyła pod poprzeczkę. Ladies nie zadowalały się tylko dwubramkowym prowadzenie - niebawem w poprzeczkę przymierzyła Frydel, następnie na indywidualną akcję zdecydowała się Szpak, lecz trafiła tylko w boczną siatkę.

Zawodniczki ze Skawiny na kwadrans przed zakończeniem spotkania zdobyły kontaktową, ale wielkiego zagrożenia pod bramką Ladies w końcówce nie było. Bliższe podwyższenia wyniki były białczanki - futbolówka po uderzeniu Rzepki z rzutu wolnego minimalnie minęła bramkę zespołu ze Skawiny.

- Kontrolowaliśmy mecz, ale przydarzały się nam momenty dekoncentracji i złych wyborów. Na szczęście dziewczyny wychodziły z tego obronną ręką. Na dzień dzisiejszy mamy dużą satysfakcję z tego, co robimy. I jesteśmy liderami!  podsumowuje Gąstała.

Skawinka Skawina - Ladies Tempo Białka 1:2 (0:0)

Gole dla Ladies: Dyrda, Frydel.

Skład Ladies: Ryś - Pułczyńska, Sała, Kaczmarczyk, Frydel, Frolik (80’ Moćko), Murzyn, Dyrda, Szpak, Rzepka, Skowron.

AKF Wisła Brzeźnica - Novi Narama 5:2

Zielonka Wrząsowice - Jedynka Krzeszowice 2:1

Victoria Gaj - Queens Witanowice / niedz. 15.09.2019 godz. 17:00

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Ladies Tempo Białka 3 9 9 2 7
2 Novi Narama 3 6 14 9 5
3 Zielonka Wrząsowice 3 6 10 8 2
4 Queens Witanowice 2 3 4 4 0
5 Victoria Gaj 2 3 3 5 -2
6 AKF Wisła Brzeźnica 3 3 8 12 -4
7 Jedynka Krzeszowice 3 1 5 9 -4
8 Skawinka Skawina 3 1 8 12 -4

 

V-LIGA OŚWIĘCIMSKA:

Stawka większa niż mecz

Kiedy grają dwie drużyny z ostatnich miejsc, trudno wymagać czegokolwiek. Stawka meczu po prostu paraliżuje jednych i drugich. Tak też wyglądał mecz Halniaka z Sosnowianką. Skuteczniejsi byli gospodarze i dlatego wygrali 2:1.

Makowianie lepiej tego meczu nie mogli rozpocząć - najpierw swojaka zaliczył jeden z piłkarzy Sosnowianki, następnie celnym strzałem głową popisał się Piotr Bach. Goście złapali kontakt przed przerwą za sprawą swojaka Przemysława Gałuszki. Dwa gole samobójcze w jednej połowie - dawno tego na żadnym ze stadionów nie grali.

Nie można powiedzieć, że goście nie starali się chociaż doprowadzić do remisu. Starali się, ale brakowało umiejętności. Makowianie w końcówce mogli spokojnie podwyższyć prowadzenie - najlepszą okazją dla gospodarzy był strzał w poprzeczkę Gałuszki, po którym żaden z jego kolegów nie potrafił dobić piłki do bramki.

Halniak wygrywa zatem pierwszy mecz w sezonie i to jest najlepsza po tym meczu informacja dla zespołu z Makowa Podhalańskiego.

Halniak Maków Podhalański - Sosnowianka Stanisław 2:1 (2:1)

Gole dla Halniaka: samobójczy, Bach.

Gol dla Sosnowianki: samobójczy.

Składy:

Halniak: Pająk - Bach, Furman, Krauz, Kania, Burzyński (Żarnowski), Bobek, Wójtowicz, Gałuszka, Sarnicki (Czubin), Piątek (Przybylak)

Sosnowianka: Kołodziejczyk - Żak, Wojtaszek, Kościelniak, Fuss, Machłowski, Szczypkowski, Bosman, Kozik, Pacut, Nowak.

Puzik zapewnia spokój

Występ Michała Puzika był awizowany w wyjściowym składzie Tempo Białka w spotkaniu z Kalwarianką Kalwaria. Ostatecznie pomocnik białczan z powodu gorączki usiadł na ławce rezerwowych. Trener Krzysztof Wądrzyk w drugiej połowie chciał jednak rozruszać grę swojego zespołu desygnując do gry niedysponowanego w stu procentach Puzika. Co na to zawodnik lidera? Dwie asysty to jego dorobek, a mogło być ich jeszcze więcej. Więcej o meczu Tempo z Kalwarianką TUTAJ

Tempo Białka - Kalwarianka Kalwaria 4:1 (2:1)

Gole dla Tempo: samobójczy, Bryła, Mentel, Pająk.

Gol dla Kalwarianki: Oleksy.

Składy:

Tempo: Koper - Bryła, Mentel, Gruca, Ł. Balcer, Zawada (65' Puzik), Frączek, Rupa (80' Wróblewski), M. Balcer (77' Pena), Bisaga (87' Ficek), Pająk.

Kalwarianka: Ramenda - Rokowski, J. Pasionek, M. Pasionek, Socała, Paździorko, Oleksy, Hobrzyk (20' Fujawa), Kryjak, Kołodziej, Sroka.

Cios za cios

Bez zbędnej kalkulacji przystąpiły drużyny Chełmka i Babiej Góry do sobotniej rywalizacji. Kibice mogli zatem tylko zacierać ręce i liczyć na bardzo dobre widowisko obfitujące w sporą ilość bramek. Nie przeliczyli się

"Poleciały głowy" po derbowym pojedynku z Tempo. Do składu wskoczyli Kuba Kociołek i Kacper Burliga, a w obronie pojawił się Szymon Żaczek. Zmiana także między słupkami, gdzie pojawił się Kacper Loranc - tam jednak roszada została wymuszona obowiązkami osobistymi Artura Kachnica, które sprawiły, że nie pojawił się na sobotnim spotkaniu.

Suszanie podeszli do tego meczu bez żadnego respektu do wicelidera tabeli i przyniosło to bramkowy skutek. Akcję prawym skrzydłem przeprowadził Jakub Talaga, a bardzo sprytnym uderzeniem popisał się Maciej Stróżak. Co prawda Chełmek bardzo szybko odpowiedział golem na 1:1, lecz po tej części gry to Babia Góra mogła i powinna schodzić na przerwę z bagażem co najmniej jednego gola przewagi. Nie udało się jednak pokonać golkipera gospodarzy ani Gabriel Janiczak, ani ponownie Stróżak.

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze, którzy wyszli na prowadzenie. Trener Grzegorz Kmiecik zaczął dokonywać zmian, czasem i wymuszonych urazami, ale prawdziwe nieszczęście nadeszło wraz z czerwoną kartką dla Jakuba Talagi. Grająca w osłabieniu Babia Góra potrafiła co prawda doprowadzić do wyrównania za sprawą Kamila Dyducha, ale w samej końcówce przyjęła dwa ciosy i z plany wywiezienia chociaż punktu z boiska wicelidera legły w gruzach.

UKS KS Chełmek - Babia Góra Sucha Beskidzka 4:2 (1:1)

Gole dla Babiej Góry: Stróżak, Dyduch.

Czerwona kartka: J. Talaga.

Skład Babiej Góry: Loranc - Żaczek, P. Burliga, J. Talaga, G. Talaga (65' Chrząszcz), Wójtowicz, K. Burliga (60' Żmuda), Kociołek, Dyduch, Janiczak (75' Gołuszka), Stróżak (80' Kmiecik). 

Przyczajeni

Drugi mecz z rzędu bez Adisy Monsuru zakończył się drugim zwycięstwem Garbarza Zembrzyce. Jeszcze niedawno można byłoby to uznać, za informację wprost nie do wyobrażenia. Mało tego, Garbarz w poprzedniej kolejce wygrał z mocną Niwa Nowa Wieś, teraz w sobotę okazał się lepszy od Zatorzanki Zator. Tym bardziej widać, jak wielki wkład w grę i w wyniki oczywiście tez Garbarza ma Damian Kowalczyk, w poprzednim sezonie napastnik Halniaka Maków Podhalański.

Już w 5. minucie po podaniu od Jonasza Burligi Kowalczyk trafił płaskim uderzeniem do bramki Zatorzanki. Bardzo szybko zatem Garbarz mógł rozpocząć awizowaną przez nas taktykę przyczajenia i gry z kontry. Co prawda po kwadransie gry po kontuzji Saniego Abubakara do środka pola musiał wejść Józef Boczkaja (w składzie Garbarza brakowało Dawida Sobańskiego) i wydawało się, że Zatorzanka przełamie drużynę gości, ale oprócz dwóch niezłych okazji i dużego, procentowego posiadania futbolówki nic wielkiego dla zawodników z Zatora z tego nie wynikło. Ta wspomniana sytuacja to wypisz wymaluj szansa, przed jaką niedawnym meczu z Austrią stanął Robert Lewandowski  - no to już każdy mniej więcej ma o niej wyobrażenie.

Zatorzanka Zator - Garbarz Zembrzyce 0:1 (0:1)

Gol dla Garbarza: Kowalczyk.

Skład Garbarza: Pyka - Sapoń, Żurek, Marek, D. Elżbieciak, Kwaśniewski (62' Targosz), Stachnik, Sani (15' Boczkaja), Balogun, Burliga, Kowalczyk.

Nadwislanin Gromiec - Arka Babice 5:0

Brzezina Osiek - MKS Libiąż 1:1

Niwa Nowa Wieś- - LKS Gorzów 3:0

LKS Żarki - Victoria 1918 Jaworzno 2:4

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Tempo Białka 7 21 28 4 24
2 KS Chełmek 7 19 28 5 23
3 Niwa Nowa Wieś 7 15 27 8 19
4 Brzezina Osiek 7 15 15 3 12
5 Nadwiślanin Gromiec 7 15 20 9 11
6 Zatorzanka Zator 7 15 12 8 4
7 Victoria Jaworzno 7 13 15 8 7
8 Garbarz Zembrzyce 7 13 12 10 2
9 Kalwarianka Kalwaria 7 9 11 13 -2
10 Babia Góra Sucha Beskidzka 7 7 17 20 -3
11 MKS Libiąż 7 7 8 22 -14
12 Halniak Maków Podhalański 7 4 10 17 -7
13 LKS Żarki 7 4 8 25 -17
14 Arka Babice 7 3 5 23 -18
15 LKS Gorzów 7 2 6 18 -12
16 Sosnowianka Stanisław 7 0 1 29 -28

V-LIGA LIMANOWSKA:

Mecz trwa 90, a nie 40 minut

Z jednej strony powody do optymizmu w drużynie Jordana po zremisowanym 2:2 spotkaniu z Turbaczem Mszana Dolna na pewno są. Gospodarze potrafili dogonić wynik od stanu 0:2 i byli na pewno bliżsi zdobycia zwycięskiego gola. Statystyki też przemawiały za Jordanem - zwłaszcza w drugiej połowie podopieczni Jakuba Jeziorskiego urządzili sobie kanonadę z było nie było wiceliderem z Mszany Dolnej mającym przed niedzielną wizytą w Jordanowie komplet czterech zwycięstw. Wszystko byłoby cacy, gdyby nie to, że Jordan zaczął grać tak, jak życzyłby sobie tego trener i kibice dopiero od momentu utraty drugiego gola. I dlatego po niedzielnym spotkaniu dopisuje do swojego, skromnego dorobku jak na swój potencjał, jeden punkt. WIĘCEJ O MECZU - TUTAJ

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA JORDAN JORDANÓW - TURBACZ MSZANA DOLNA

                                                                 I POŁOWA

  JORDAN TURBACZ
STRZAŁY CELNE 2 2
STRZAŁY NIECELNE 5 1
RZUTY ROŻNE 6 6
SPALONE 0 1
FAULE 5 8
Ż.K. / CZ.K. 0/0 0/0

                                                               II POŁOWA

  JORDAN TURBACZ
STRZAŁY CELNE 5 3
STRZAŁY NIECELNE 9 1
RZUTY ROŻNE 3 1
SPALONE 0 1
FAULE 8 7
Ż.K. / CZ. K. 1/0 2/0

                                                             CAŁY MECZ

  JORDAN TURBACZ
STRZAŁY CELNE 7 5
STRZAŁY NIECELNE 14 2
RZUTY ROŻNE 9 7
SPALONE 0 2
FAULE 13 15
Ż.K. / CZ.K. 1/0 2/0

 

Jordan Jordanów - Turbacz Mszana Dolna 2:2 (0:1)

Gole dla Jordana: Pietrzak (k.), Tyrpa.

Gole dla Turbacza: M. Brzana (k.), Flig.

Składy:

Jordan: Teper - Pietrzak, Ryś, Ł. Brzana (46' Hodana), Kołodziejczyk (62' Szklany), Jochymek (65' Samek), Wróbel, G. Tyrpa, Ferek (85' Kulak), Hanusiak (78' Kowalcze), Madziała.

Turbacz: Stożek – Popławski (85' Szarek), Skolarus, Czarnota, Lekki, Kubowicz (46' Leżański), Dziadkowiec, Wacławik, Flig (78' Surówka), Dawiec, M. Brzana (67' Łabuz).

Huragan Waksmund - Jarmuta Szczawnica 0:2

Sokół Słopnice - Babia Góra Lipnica Wielka 6:1

Zalesianka Zalesie - LKS Szaflary 1:1

Rupniów - Krokus Przysowa 2:0

Laskovia Laskowa - Granit Czarna Góra 2:3

AKS Ujanowice - Czarni Czarny Dunajec 2:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Jarmuta Szczawnica 5 15 14 0 14
2 Turbacz Mszana Dolna 5 13 15 8 7
3 Sokół Słopnice 5 12 22 4 18
4 AKS Ujanowice 5 9 10 6 4
5 Granit Czarna Góra 5 9 11 12 -1
6 Czarni Czarny Dunajec 5 7 14 13 1
7 Zalesianka Zalesie 5 7 12 11 1
8 LKS Szaflary 5 7 9 9 0
9 Babia Góra Lipnica Wielka 5 6 8 13 -5
10 Krokus Przyszowa 5 6 8 13 -5
11 Jordan Jordanów 5 5 4 9 -5
12 Laskovia Laskowa 5 3 9 14 -5
13 Rupniów 5 3 7 13 -6
14 Huragan Waksmund 5 0 1 18 -17

 

A-KLASA:

Wisła Łączany - Błyskawica Marcówka 4:1 (2:0)

Gole dla Wisły: Folga (dwa), Kołodziej, Pomietło.

Gol dla Błyskawicy: Mirek.

Skład Błyskawicy: Korczak - Głuc, Kasprzycki, Klimasara, Traczyk, Wróbel, P. Paczka, Mirek, Pindel, Porębski, K. Rak (70' Łukasik).

Następny proszę

Z bagażem sześciu goli wyjechała z Juszczyna drużyna beniamika Nadwiślanki Brzeźnica. Podopieczni Marcina Ferka losy spotkania rozstrzygnęli już w pierwszej połowie aplikując gościom aż pięć bramek!

Strzelaninę w Juszczynie rozpoczął Rafał Drobny, który po dośrodkowaniu Rafała Antolaka skierował z odległości siedmiu metrów piłkę  bramki Nadwiślanki. Goście co prawda szybko doprowadzili do wyrównania - po centrze w pole karne zgubił krycie Arkadiusz Bachul i był remis, ale potem trafiali do siatki już tylko miejscowi zawodnicy. A, że robili z godną pozazdroszczenia regularnością, to kibice nie mogli opuszczać stadion niezadowoleni.

Gol na 2:1 to ładna akcja Daniela Świdra z Marcinem Kuszykiem, którą finalizuje strzałem z pięciu metrów Antolak. Niemal identyczne były trafienia dla Naroża numer trzy i cztery - zejścia z lewej strony i uderzenia w długi róg Kacpra Masłowskiego (z 16 metrów) i Świdra ( w sytuacji sam na sam).

Piąte trafienie dla Naroża to wykorzystany rzut karny przez Dominika Bazińskiego po tym, jak w polu karnym nieprzepisowo został powstrzymany Kuszyk.

Bramka numer sześć, jedyna zdobyta w drugiej połowie, śmiało mogłaby kandydować do serii filmów "Futbolowe jaja". Próba wybicia piłki przez graczy Nadwiślanki zakończyła się nastrzeleniem Marcina Drobnego i szóstym golem dla Naroża. 

Naroże Juszczyn - Nadwiślanka Brzeźnica 6:1 (5:1)

Gole dla Naroża: R. Drobny, Antolak, Masłowski, Świder, Baziński (k.), M. Drobny.

Skład Naroża: Bialończyk (75' Kotlarz) - Bachul (70' K. Kaczmarczyk), Wróbel, R. Drobny, Baziński, Wójcik, Masłowski, Kuszyk (83' M. Kardaś), Świder (80' Traczyk), Antolak (72' J. Kaczmarczyk), M. Drobny.

Żuraw Krzeszów - Orzeł Wieprz 2:4 (1:2)

Gole dla Żurawia: Bielarz, Ćwiertnia.

Passo trwaj

W Stryszawie powoli zapominają o fatalnym początku sezonu, kiedy to Jałowiec błąkał się w okolicy dolnych rejonów tabeli. Zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek sobotniego spotkania, podopieczni Tomasza Sali mieli serię trzech meczów bez porażki (dwie wygrane i remis). Nikt nie zakładał, że może ona zostać przerwana przez beniaminka ze Skawinek.

Gospodarze po pierwszej odsłonie prowadzili skromnie, ale jak najbardziej zasłużenie. Z 16 metrów przymierzył Dawid Janeczek, a jeden z obrońców Korony chcąc wybić piłkę wpakował ją do własnej bramki. Najlepszym podsumowaniem nieudolności gry gości niech będzie fakt, że w tej części gry nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę debiutującemu w seniorach Jałowca Grzegorzowi Steczkowi. Więcej o meczu Jałowca z Koroną przeczytasz - TUTAJ

Jałowiec Stryszawa - Korona Skawinki 4:0 (1:0)

Gole dla Jałowca: samobójczy, B. Iciek, Janeczek, Janik. 

Skład Jałowca: G. Steczek - Biela, Harańczyk, Habowski, Irzyk, Janeczek, Mentel, Świerkosz (76' Okrzesik), Górny (85' Janik), B. Iciek (80' D. Iciek), Głuszek (57' P. Steczek).

Nie taka A-klasa straszna

Spore obawy przed startem nowego sezonu miał Jacek Kudzia, który został trenerem BCS Zawoja. Wydawało się, że słuszne. BCS stracił przecież nie tylko braci Jodłowców, ale też i Szymona Penę oraz Piotra Bacha. Do drużyny nie dołączyli żadni doświadczeni zawodnicy, którzy mieliby dźwignąć drużynę. Do składu nie dołączyli piłkarze, którzy w innych klubach  Tymczasem BCS właśnie odniósł trzecie ligowe zwycięstwo - 9 punktów na siedem meczów to rezultat, który w Zawoi wzięliby przed startem sezonu w ciemno.

- Wygląda to tak, że w spotkaniach, gdzie możemy punktować, to robimy. Tam, gdzie nie jesteśmy w stanie, zbieramy doświadczenie - wyjaśnia Kudzia.

Spotkanie z Dębem Paszkówka "zakończyło się" po 16 minutach. Tyle czasu zajęło zawojanom zdobycie dwóch goli. Najpierw w 12. minucie po faulu na 17-letnim Marcinie Surzynie rzut karny wykorzystał Bartłomiej Ficek. Cztery minuty później fatalny błąd popełnił golkiper Dębu, który oślepiony słońcem źle obliczył tor lotu piłki, która została wstrzelona z 50 metrów przez Adriana Brytana. Brzmi trochę jak science-fiction, więc dodamy, że piłka jeszcze odbiła się od ziemi i przelobowała bramkarza gości.

Zanim Ficek otworzył wynik, przed szansą na otwarcie wyniku stanął jeden z piłkarzy Dębu. Kolejny 17-latek w składzie BCS, bramkarz Dominik Ficek niefrasobliwie wybił przed siebie piłkę, ale jeden z zawodników Dębu nie skorzystał z prezentu - uderzył obok bramki!

Zawojanie oddali gościom inicjatywę i skupili się na obronie wyniku. Mimo to mogli jeszcze ugodzić przeciwnika, którego główną bronią były dalekie piłki do przodu. Taktyka gry na Damiana Smajka sprawdzała się przez lata w przeszłości, ale teraz już nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Wracając do prób "ugodzenia rywala" to Mariusz Antosiak i Ficek decydowali się za szybko na uderzenia w kierunku bramki Dębu, gdy mogli jeszcze spokojnie podprowadzić futbolówkę i tym samym stworzyć sobie jeszcze lepsze okazje. Ale zwycięzców się nie sądzi, bo po co?

BCS Zawoja - Dąb Paszkówka 2:0 (2:0)

Gole dla BCS: Ficek, Brytan.

Skład BCS: D. Ficek - R. Pasierbek, Świtek (90' Czarny), Kudzia (65' Stopka), M. Pasierbek, Brytan, B. Ficek, Nowak, Surzyn (80' Zemlik), Marcin Antosiak, Mariusz Antosiak.

Astra Spytkowice - Sokół Przytkowice 2:4

Skawa Wadowice - Burza Roczyny 4:0

Huragan Inwałd - Halniak Targanice 3:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Sokół Przytkowice 7 19 24 9 15
2 Naroże Juszczyn 7 16 25 6 19
3 Huragan Inwałd 7 16 27 11 16
4 Skawa Wadowice 7 16 21 8 13
5 Orzeł Wieprz 7 14 21 13 8
6 Wisła Łączany 7 13 17 10 7
7 Jałowiec Stryszawa 7 10 18 11 7
8 Halniak Targanice 7 10 20 19 1
9 Astra Spytkowice 7 10 15 14 1
10 Burza Roczyny 7 9 11 15 -4
11 Nadwiślanka Brzeźnica 7 9 16 22 -6
12 BCS Zawoja 7 9 6 16 -10
13 Dąb Paszkówka 7 4 11 25 -14
14 Żuraw Krzeszów 7 3 8 24 -16
15 Błyskawica Marcówka 7 3 10 27 -17
16 Korona Skawinki 7 1 4 26 -22

 

B-KLASA:

Iskra Klecza Dolna - KS Bystra 3:0 (1:0)

Tam się gra do końca

Kolejna drużyna przekonała się na własnej skórze, że z Gromem Grzechynie nie tyle lepiej nie zadzierać, to grać z nim trzeba do końca. Zwłaszcza na kameralnym obiekcie w Grzechynie. Pod koniec poprzedniego sezonu Grom przegrywał z Dębem Sidzina 4:1, żeby ostatecznie wygrać 6:4. Teraz z dalekiej podróży podopieczni Stanisława Klimali wrócili w spotkaniu z Jubilatem Izdebnik.

Część kibiców Gromu miała serdecznie dość piłki nożnej na niedzielne popołudnie i nie ukrywała tego po pierwszej połowie. Jubilat w tym czasie zdobył dwa gole, a gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego (Piotr Surmiak trafił w słupek).

Nadzieję w to, że nie wszystko w tym meczu trafione, wlał Łukasz Krupczak, który wykorzystał rzut karny. Nie mija kilka minut, a Grom ma kolejnego karnego. Tym razem strzał Krupczaka broni bramkarz Jubilata. Grom nie załamał się takim obrotem sytuacji i niebawem zrobiło się już 2:2. Głową piłkę zgrywa Bartłomiej Kudzia, a Piotr Surmiak wykorzystuje sytuację sam na sam z golkiperem gości.

Do końca spotkania gra była bardzo szarpana, obie drużyny nastawione na grę na hurra starały się przedostawać w okolice bramek przeciwnika. Przybysze z Izdebnika byli groźni zwłaszcza po stałych fragmentach gry - rzutach rożnych czy wrzutach z autu (tak, tak chodzi o Jubilat Izdebnik, a nie Grom Grzechynię z tymi autami). W doliczonym czasie gry Daniel Bogacz zagrywa na wolne pole do Kudzi, a ten decyduje się na płaski strzał z ostrego kąta. Piłka po rękach bramkarza odbija się od słupka i wpada do bramki. A pierwsza wygrana Gromu z Grzechyni w sezonie 2019/2020 staje się faktem.

 

Grom Grzechynia - Jubilat Izdebnik 3:2 (0:2)

Gole dla Gromu: Krupczak (k.), P. Surmiak, Kudzia.

Gole dla Jubilata: Matuła, Madej.

Skład Gromu: Pawlik (88' Bałos) - Paleczny (50' Paździora), Suski, Toczek, Tokarz (75' Lurka), M. Surmiak, Krupczak, Gruszeczka, Bogacz, Kudzia, P. Surmiak.

Strzelec Budzów - Żarek Stronie 3:0

Gole dla Strzelca: Mateusz Daniel (dwa), K. Burliga.

Skład Strzelca: Lenik - Jurkowski (80' Świątek), Korczak, Mirocha, Wrzodek, J. Parszywka (76' Lasek), Marek Daniel, Mateusz Daniel, K. Parszywka (72' Gałuszka), K. Burliga, P. Burliga.

Twierdza w Lachowicach nadal niezdobyta

Najwyższa pora zaktualizować szlak małopolskich zamków i obiektów obronnych o boisko w Lachowicach. Statystyka nie kłamie. Lachy odprawiają przyjezdne drużyny bez kompletu punktów od ośmiu B-klasowych kolejek z rzędu! Od 31 marca jedynym sposobem na podopiecznych Krzysztofa Chorążego było dokładne przejrzenie listy uprawnionych do gry zawodników Lachów, co wykorzystała Leńczanka, która z porażki na boisku zrobiła wygraną przy stoliku. Gdyby pominąć ten drobny incydent, to miejscowi kibice ostatni raz w kwaśnych humorach wychodzili ze stadionu 6 miesięcy temu! W Lachowicach zatem dzieje się tak dobrze, że zespół postanowił utrudnić sobie sezon poprzez dopisanie współudziału przy golach Skawy.

Zawodnicy z Jaroszowic mogli mieć jeszcze w pamięci majową porażkę z Lachami, która wyłączyła ich z wyścigu po awans do wyższej ligi, bo już w 7. minucie Tomasz Murzyn urwał się nieuważnym obrońcom podczas wyrzutu piłki z autu i nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem osamotnionego Krzysztofa Żaka. Odpowiedzią gości było „zrobienie Neymara” w 20. minucie, szkoda tylko, że w wersji znanej z rosyjskiego mundialu, gdzie spędził więcej czasu na aktorskim upadaniu, niż mijaniu rywali. Upadek, który można zapisać raczej w cudzysłowie, zmienił się na pewnie wykorzystaną jedenastkę Macieja Kokoszki.

Gdyby wadowicka ósma liga mistrzów miała własna telewizję, to Sebastian Pyrzyk z Lachów mógłby być jednocześnie bohaterem kompilacji z najlepszymi akcjami (4 gole w poprzedniej kolejce!), jak i największymi wpadkami. W 39. minucie mając dosłownie 2 kroki do linii bramkowej oddał strzał, który byłby celny tylko w futbolu amerykańskim. Wina została zmazana w około 20 minut później, gdy Dominik Kachel nieszablonowym podaniem rozmontował linię obronną Skawy, a Pyrzykowi po zdobyciu gola nie pozostało nic innego, jak cieszynka w postaci „wyczyszczenia” buta koledze.

O wyrównanie na tablicy wyników zadbał duet złożony z Dawida Żwirkowskiego i Marcina Buckiego. Pierwszy z wymienionych sprawił sporo kłopotów rzutem wolnym zza „szesnastki”, który znakomitą paradą zdołał odbić na słupek bramkarz Lachów. Gospodarze nie zdążyli już zareagować, gdy do bezpańskiej piłki dopadł Bucki i wpakował ją z bliskiej odległości do siatki. Podobnego scenariusza zawodnicy Skawy spróbowali jeszcze w 94. minucie. Mocny strzał Michała Galasa z stałego fragmentu zdołał jednak odbić poza boisko pierwszorzędnie dysponowany między słupkami 18-letni Jakub Pietrzak.

Po upływie niecałych pięciu minut od wyrównania drugą jedenastkę w meczu bezbłędnie wykorzystał Kokoszka. Mateusz Rączkiewicz w polu karnym instynktownie zagrał jak w podręczniku dla sędziów z rozdziału o rzutach karnych i podrozdziału z nienaturalnym powiększaniem ręką obrysu ciała. 17-latka od „suszarki” w szatni uratowali jednak sami koledzy z drużyny. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry w zamieszeniu pod bramką Jaroszowic dopadł do piłki Mateusz Spyrka, którego strzał zdołał odbić Żak, jednak na tyle niefortunnie, że prosto w Spyrkę, co wystarczyło, by piłka przy ofiarnych próbach obrony przez defensorów Skawy wpadła do siatki.

Lachy to obecnie jedna z ciekawej grających ekip w wadowickiej B-klasie, o czym świadczy największa ilość strzelonych goli po 5. kolejkach. Niedzielne spotkanie było nie tylko do oglądania, ale i do ponarzekania na formę obsady sędziowskiej (spóźnione reakcje nie tylko na przepychanki między zespołami) jak i samych zawodników, którzy zadbali o głośne pytania na trybunach, które dyplomatycznie można streścić do „Jak on to nie trafił?

                                                                                                                                                           Tomasz Mielczarek

 

Lachy Lachowice - Skawa Jaroszowice 3:3 (1:1)

Gole dla Lachów: Murzyn, Pyrzyk, Spyrka.

Gole dla Skawy: Kokoszka (dwa), Bucki.

Dąb Sidzina - Huragan Skawica 2:4 (2:1)

Gole dla Dębu: G. Motor (k.), Lipa.

Gole dla Huraganu:  Sumera (dwa), S. Pacyga, P. Ogorzałek.

Czerwona kartka: Sumera (Huragan).

Składy:

Dąb: Sala - Kostka, Kolaniak (85' Ryś), Ł. Motor, Jaromin, Krupa, Staszczak, Kordyl (77' Rączka), Kaczmarczyk (60' Maciaszek), G. Motor, Lipa.

Huragan: Malik - Sumera, Gasek ( 55' Szafraniec ), Kawulak, Fujak, P. Ogorzałek, I. Ogorzałek, Wojtyczko, M. Pacyga (67' Kozina), S. Pacyga, Matyja.

Rezygnacja trenera

Po zakończeniu spotkania ze Spartakiem Skawce z posady trenera Tarnawianki Tarnawa zrezygnował Jakub Nosal. Najbliższy mecz Tarnawianki z Dębem Sidzina będzie jego pożegnalnym na tym stanowisku. - Mecz ze Spartakiem przelał czarę goryczy. Potrzebny jest drużynie ktoś z innym spojrzeniem - powiedział Nosal.

Spartak Skawce - Tarnawianka Tarnawa 4:0

Skład Tarnawianki: Talaga - Rybak, D. Sitarz, Kotlarczyk, Zawiła, Basiura (75' Madejczyk), Klimowski, Żurek (75' Madej), Gaździcki, Elżbieciak (75' Gołuskza), Ł. Sitarz.

Chełm Stryszów - Leńcze 0:0

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Strzelec Budzów 5 13 16 6 10
2 Huragan Skawica 5 13 14 5 9
3 Lachy Lachowice 5 10 19 11 8
4 KS Leńcze 5 9 10 5 5
5 Dąb Sidzina 5 9 17 14 3
6 Spartak Skawce 5 8 12 7 5
7 Skawa Jaroszowice 5 8 11 9 2
8 Chełm Stryszów 5 8 9 7 2
9 Iskra Klecza Dolna 5 6 8 8 0
10 KS Bystra 5 6 8 12 -4
11 Tarnawianka Tarnawa 5 3 7 15 -8
12 Grom Grzechynia 5 3 7 16 -9
13 Żarek Stronie 5 3 4 16 -12
14 Jubilat Izdebnik 5 0 8 19 -11

B-KLASA PODHALAŃSKA:

Unia Naprawa - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 2:3

Wierchy Lasek - Szarotka Chochołów 3:0

Grel Trute - Skawianin Skawa 3:1

Janosik Sieniawa - Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 1:2

KS Chabówka - Delta Pieniążkowice 4:1

Krokus Pyzówka - Lepietnica Klikuszowa 2:6

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Grel Trute 4 12 13 4 9
2 Skawianin Skawa 4 9 18 6 12
3 KS Chabówka 4 9 18 7 11
4 Wierchy Lasek 4 9 11 6 5
5 Lepietnica Klikuszowa 4 9 13 9 4
6 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 4 6 11 10 1
7 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 4 6 7 10 -3
8 Delta Pieniążkowice 4 4 6 8 -2
9 Janosik Sieniawa 4 3 4 13 -9
10 Unia Naprawa 4 1 5 10 -5
11 Szarotka Chochołów 4 1 4 12 -8
12 Krokus Pyzówka 4 1 4 19 -15

 

C-KLASA:

Świt Osielec - Olimpia Zebrzydowice 2:0 (0:0)

Gole dla Świtu: Turek (dwa).

Stanisławianka Stanisław - Czarni Koziniec 4:0

Zryw Lanckorona - Sokół Frydrychowice 2:1

Skawa Witanowice - Jastrzębianka Jastrzębia 4:1

Victoria Półwieś - Łysa Góra Zawadka 2:1

Orzeł II Wieprz - Orzeł Radocza 0:2

Płomień Sosnowice - Leskowiec Rzyki 1:5

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Zryw Lanckorona 5 15 11 4 7
2 Sosnowianka Stanisław Dolny 5 13 14 2 12
3 Skawa Witanowice 5 12 16 7 9
4 Orzeł Radocza 5 10 12 4 8
5 Olimpia Zebrzydowice 5 9 6 4 2
6 Świt Osielec 5 9 12 10 2
7 Jastrzębianka Jastrzębia 5 7 12 11 1
8 Sokół Frydrychowice 5 6 10 12 -2
9 Leskowiec Rzyki 5 6 7 10 -3
10 Płomień Sosnowice 5 6 12 18 -6
11 Orzeł II Wieprz 5 4 6 9 -3
12 Czarni Koziniec 5 3 5 12 -7
13 Victoria Półwieś 5 3 5 14 -9
14 Łysa Góra Zawadka 5 0 4 15 -11

TOP Strzelcy- futsal Amator

TOP Strzelcy- futsal PRO

wyniki -Futsal PRO

17-11-2019 12:40
BCS Zawoja 7 : 3 Golden Street
17-11-2019 11:45
KS Bystra 7 : 10 Świt
17-11-2019 10:50
Białka 7 : 3 HUTATA Team
17-11-2019 09:55
Dzikie Wieprze 3 : 3 Maków
17-11-2019 09:00
Żuraw 4 : 6 Gamba Furiosa

wyniki -Futsal Amator

16-11-2019 18:40
Zbóje 7 : 13 Bad Boys
16-11-2019 17:45
Beton 2 3 : 2 Woodica
16-11-2019 16:50
AKS 4 : 2 Granda
16-11-2019 15:55
Legion 10 : 4 Relax
16-11-2019 15:00
Mucharz Team 1 : 4 Wodpol

Tabela - Futsal PRO

Team
Played Points
1 Białka 1 3
2 BCS Zawoja 1 3
3 Świt 1 3
4 Gamba Furiosa 1 3
5 Dzikie Wieprze 1 1
6 Maków 1 1
7 Żuraw 1 0
8 KS Bystra 1 0
9 Golden Street 1 0
10 HUTATA Team 1 0

Tabela - Futsal Amator

Team
Played Points
1 Bad Boys 1 3
2 Legion 1 3
3 Wodpol 1 3
4 AKS 1 3
5 Beton 2 1 3
6 Woodica 1 0
7 Granda 1 0
8 Mucharz Team 1 0
9 Zbóje 1 0
10 Relax 1 0

zapowiedŹ -Futsal PRO

24-11-2019 09:00
HUTATA Team - Golden Street
24-11-2019 09:55
BCS Zawoja - KS Bystra
24-11-2019 10:50
Maków - Żuraw
24-11-2019 11:45
Białka - Dzikie Wieprze
24-11-2019 12:40
Gamba Furiosa - Świt

zapowiedŹ -Futsal Amator

23-11-2019 15:00
Relax - Granda
23-11-2019 15:55
Woodica - Zbóje
23-11-2019 16:50
Wodpol - Bad Boys
23-11-2019 17:45
AKS - Legion
23-11-2019 18:40
Beton 2 - Mucharz Team

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Tempo jak taran, Halniak trzy punkty wreszcie ma, Garbarz zdobywa Zator, Babia Góra rozsypała się w drugiej połowie, Naroże aplikuje szóstkę Brzeźnicy, a Jałowiec punktuje rywala po przerwie