Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Wydrukuj tę stronę
sobota, 21 wrzesień 2019 20:44

Jest, kurczak, jest! / Babia Góra Sucha Beskidzka - Brzezina Osiek 2:1

Napisane przez

Takimi słowami Grzegorz Kmiecik podsumował wygrany przez Babią Górę mecz z Brzeziną Osiek 2:1. Dobra, nie do końca takimi bo zamiast słowa kurczak użył tego o wiele bardziej podobnego do kura, lecz chodzi w tym wszystkim o jedno. O emocje jakie ten mecz Kmiecikowi i nie tylko przyniósł. Po dwóch porażkach z czołowymi ligowymi drużynami czyli z Tempo Białka i KS Chełmek okazało się, że suska drużyna potrafi. Potrafi wygrać z zespołem z czuba, który własnie na stadionie przy ulicy Mickiewicza może po raz pierwszy ulec w sezonie, potrafi przy tym strzelić mu dwa gole (a powinna zdecydowanie więcej). Babia Góra rozgrywa przy tym najlepszą partię w sezonie.

To był mecz inny niż wszystkie dotychczasowe w Suchej. Pora jego rozegrania była nieco chora, chociaż z drugiej strony część męskiej widowni mogła śmiało swoim drugim połówkom powiedzieć - ja idę na mecz, ty idziesz na zakupy i wszyscy są szczęśliwi. Frekwencja na stadionie przy ulicy Mickiewicza i tak była całkiem niezła. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Rafała Ziacha z Chrzanowa na murawie pojawił się również Szymon Tomasik, który pod egidą PZPN realizuje ambitny program "100 meczów na 100 lecie PZPN". Trzeba przyznać, że mecz trafił mu się wyjątkowo fajny do przerobienia.

Trener Grzegorz Kmiecik ponownie namieszał nie tyle w składzie, co w ustawieniu poszczególnych zawodników - w roli ostatniego obrońcy wystąpił Grzegorz Talaga, na prawej obronie Amadeusz Żmuda, a na lewej pomocy Maciej Stróżak. Wreszcie w wyjściowym składzie pojawił się również i Kmiecik i bez dwóch zdań to on był głównym architektem tego zwycięstwa, chociaż tytaniczną pracę wykonało więcej zawodników. 

Mecz rozpoczął się idealnie dla suszan - po dośrodkowaniu z prawej strony Kmiecik przyjął piłkę a'la Zlatan Ibrahimović zagrywając równocześnie do Stróżaka. Ten zrobił to, co umie najlepiej - poszedł do końca za piłką, przejął ją po tym, jak nie opanował jej golkiper Brzeziny Łukasz Kulczyk i z ostrego kąta umieścił ją w bramce. 

Piłkarze gości wysłali do zawodników Babiej Góry niebawem jasny sygnał - ten mecz może mieć naprawdę różny przebieg. Najpierw Kacper Loranc wybił na rzut rożny piłkę po płaskim uderzeniu Mariusza Anteckiego, a po wykonaniu kornera futbolówka, również po strzale grającego z numerem 9 Anteckiego, trafiła w jednego z zawodników Babiej Góry.

100 procentowej okazji do podwyższenia rezultatu nie wykorzystał niebawem Kamil Dyduch - świetną piłką zagrał Kmiecik, Dyduch minął bramkarza gości, a jego strzał nie trafił w światło bramki. To się zemściło - dośrodkowanie z rzutu rożnego Sławomira Magiery i Mateusz Szczepaniak doprowadza do wyrównania. Gol ten uskrzydlił zespół z Osieka - za chwilę ryzykowna, ale jak się okazało rewelacyjna interwencja Żmudy zapobiegła sytuacji sam na sam Anteckiego z Lorancem. Pierwszą połowę kończy strzał Jakuba Zaręby, który również zostaje zablokowany przez zawodników Babiej Góry.

Brzezina zatem końcówkę pierwszej połowy zapisała na plus, ale kibiców Babiej Góry bardziej zastanawiało to, czy na drugą połowę wyjdzie Kmiecik. W jednym ze starć grający trener suskiej drużyny ucierpiał i do końca tej części gry miał ewidentny problem z ręką. Na szczęście dla gospodarzy, a nieszczęście dla gości, wyszedł po przerwie na murawie.

Druga połowa miał nieco inny przebieg niż pierwsza - Babia Góra podeszła bardzo blisko przeciwnika, nie pozwalała już rozgrywać piłkę na jego połowie. Okazało się to skuteczne - przyniosło to jedną bramkę, powinno ze trzy. Zaczęło się jednak od podniesienia ciśnienia przez Żmudę, który zagrał za lekko piłkę do Loranca - bramkarz Babiej Góry odważnie jednak wyszedł do przodu i został sfaulowany przez piłkarza gości. Ułamek sekundy, a faulu by nie było, a zamiast tego może i czerwień dla golkipera Babiej.

W 53 minucie świetny pressing zastosował Janiczak, który wślizgiem odebrał piłkę Maciejowi Majcherkowi, a ta trafiła pod nogi Kmiecika. Chwilę później było już 2:1. 

Jedyną groźną okazję Brzezina stworzyła kilka minut później - Loranc wygrał jednak pojedynek oko w oko z Anteckim. Jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał Janiczak - po podaniu od Kmiecika trafił w słupek. Janiczak miał w tym meczu jeszcze dwie takie okazje - za każdym razem po podaniu od Kmiecika, lecz wykończenie akcji nie było jego mocną stroną w tym dniu. Z dystansu próbował strzelać Kmiecik, raz po szybko rozegranym rzucie rożnym źle przymierzył Dyduch. 

Brzezina przez całą niemal drugą połowę była kompletnie bezradna. Gospodarze już w zarodku dusili jakąkolwiek akcję gości - byli agresywniejsi, szybsi i bardziej pomysłowi. Wreszcie środek pola nie grał anonimowo, jak to bywało w niektórych meczach, wreszcie Babia Góra groźnie atakowała skrzydłami.

Wywoływaliśmy we wcześniejszych relacjach Kmiecika do gry i to właśnie on, tak jak w poprzednim sezonie w A-klasie wielokrotnie zmieniał oblicze spotkania, był kluczem do zwycięstwa. Nie zrobiłby jednak wiele, gdyby obrona i druga linia Babiej Góry zagrały słabo. Tak zdecydowanie nie było, a wręcz przeciwnie.

Goście przed sobotnim meczem mieli tylko trzy stracone gole, po wizycie w Suchej jest ich na koncie już pięć. I mają też pierwszą porażkę w sezonie na koncie.

ZOBACZ TAKŻE: Piłkarski weekend: Ten ósmy raz Tempo, Babia Góra solidna i zwycięska też, Garbarz punktuje rywala, multum okazji i zero goli w Skawicy

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA BABIA GÓRA-BRZEZINA OSIEK

  BABIA GÓRA BRZEZINA OSIEK
STRZAŁY CELNE 2 2
STRZAŁY NIECELNE 2 2
RZUTY ROŻNE 1 3
SPALONE 1 2
FAULE 8 11
Ż.K. / CZ.K. 0/0 0/0

                                                                II POŁOWA:

  BABIA GÓRA BRZEZINA OSIEK
STRZAŁY CELNE 3 1
STRZAŁY NIECELNE 4 1
RZUTY ROŻNE 1 0
SPALONE 1 2
FAULE 11 8
Ż.K. / CZ. K. 0/0 2/0


                                                       CAŁY MECZ

  BABIA GÓRA BRZEZINA OSIEK
STRZAŁY CELNE 5 3
STRZAŁY NIECELNE 6 3
RZUTY ROŻNE 2 3
SPALONE 2 4
FAULE 19 19
Ż.K. / CZ. K. 0/0 2/0

Babia Góra Sucha Beskidzka - Brzezina Osiek 2:1 (1:1)

Gole dla Babiej Góry: Stróżak, Kmiecik.

Gol dla Brzeziny: Szczepaniak.

Składy:

Babia Góra: Loranc - P. Burliga, Talaga, Chrząszcz (75' Żaczek), Żmuda, Mika (87' Rzepka), Kociołek, Dyduch, Janiczak (83' Wójtowicz), Stróżak (67' K. Burliga), Kmiecik (90' Porębski).

Brzezina: Kulczyk - Majcherek, Nalepa, Bernaś, Szczepaniak, Dziubek (78' Frej), Zaręba, Antecki, Juras (65' Dąba), Magiera, Gros.

asdasdasdasdas