Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ogłoszenia opłacone przez Komitetety Wyborcze w wyborach do Parlamentu Europejskiego

sobota, 24 marzec 2018 19:11

Piłkarski weekend: Brasiliana Białka, Garbarz do przerwy prowadził 2:0...

Ze zmiennym szczęściem zagrali w sobotę w ramach 17. kolejki ligi okręgowej Tempo Białka oraz Garbarz Zembrzyce. Ci pierwsi rozbili Kalwariankę Kalwarię Zebrzydowską aż 7:0. Mecz odbył się na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Chełmku.Trzy gole zdobył nowy nabytek białczan, Bartłomiej Pająk. - Nic tylko bić brawo całej drużynie po takim meczu - podsumował trener Tempo Krzysztof Wądrzyk. Oprócz Pająka na listę strzelców wpisali się jeszcze: Mateusz Balcer (dwukrotnie), Michał Puzik oraz Krzysztof Bryła. - Do przerwy zagraliśmy bardzo dobre zawody. Powinniśmy prowadzić różnicą trzech, czterech goli... - żałował tymczasem trener Garbarza Zembrzyce Zdzisław Janik zremisowanego 2:2 spotkania z Niwą Nowa Wieś. W pierwszych czterdziestu pięciu minutach dwukrotnie bramkarza Niwy pokonał Sławomir Puda. Kapitan Garbarza mógł w tej części gry podwyższyć wynik, podobnie jak Monsuru Adisa. Po przerwie tymczasem... - To już nie był mecz, tylko kopanina, dużo gadania na boisku... Skąd remis? Najlepiej niech się wypowie sędzia... - dodał Janik.

V-LIGA

Samba de Białka

- Chcieliśmy ten mecz rozegrać nawet kosztem tego, że nie zagramy w Białce, na dodatek na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Kolejka ta została przełożona na kwietniową środę, kiedy z jednej strony pogoda jest niepewna, a z drugiej trudno jest zawodnikom, którzy w tygodniu pracują, pojawić się w środku tygodnia na meczu. Wiem, że to było ryzyko grać w Chełmku, bo w przypadku porażki mogłyby się pojawić głosy, na co to nam było. Ale nie pojawią się (śmiech) - mówi Krzysztof Wądrzyk po świetnym spotkaniu jego podopiecznych z Kalwarianką Kalwarią wygranym aż 7:0.

Postronny kibic oglądając to spotkanie mógłby przecierać oczy ze zdumienia jak to możliwe, że Tempo jak i Kalwarianka po pierwszej części sezonu są sąsiadami w tabeli z taką samą liczbą punktów. To była różnica klas, a wynik 7:0 to najniższy wymiar kary. Kalwarianka oddała dwa celne strzały w kierunku bramki strzeżonej przez Marcina Kopra - raz golkiper Tempo wybronił... rzut karny wykonywany przez Marcina Giermka (przy stanie 2:0), za drugim razem obronił piłkę po strzale z rzutu wolnego w drugiej połowie. Gdyby wyciąć te dwa fragmenty, to okaże się, że był w tym meczu bezrobotny.

W przerwie zimowej obie drużyny przeszły niemałe trzęsienie ziemi. W Kalwarii postanowili pożegnać Filipa Niewidoka sprowadzając w jego miejsce Brazylijczyka Paulo Santarosa. Spodziewanego najazdu zawodników z różnych części świata jednak w Kalwarii nie było - w kadrze Kalwarii na ten sezon widnieją tylko: Heinner Rodrigo Valenzuela Aparicio (zagrał w sobotę od pierwszej minuty) oraz Juan Carlos Soler Munoz (rozpoczął mecz na ławce rezerwowych). - Trudno jest mi się wypowiadać na temat Kalwarianki, bo pracuję w Tempo i robię wszystko, żeby to białczanie byli jak najwyżej w tabeli. Moim przyjacielem jest poprzedni trener Niewidok i jestem przekonany, że z nim na ławce trenerskiej, mielibyśmy trudniejszą przeprawę - przyznaje Wądrzyk.

Tyle o zmianach w Kalwarii - co się działo w Białce można było przeczytać na naszym portalu na początku miesiąca (kto nie czytał, albo chce odświeżyć pamięć - klika TUTAJ). Najważniejszym zadaniem było zastąpienie Dariusza Szymoniaka, który wyjechał do Niemiec. Szansę gry od pierwszej minuty otrzymał ten, na którego najbardziej liczą w Tempo, czyli Bartłomiej Pająk. 24-letni zawodnik z najlepszych możliwych sposobów przedstawił się kibicom z Białki zdobywając aż trzy gole!

Wynik spotkania otworzył  w 2. minucie właśnie Pająk, który otrzymał dokładne podanie od Karola Jędrzejczyka i w sytuacji sam na sam pokonał Grzegorza Wypióra. Sześć minut później było 2:0. Fatalny błąd popełnił Wypiór - bramkarz Kalwarianki wdał się w kiwkę z naciskającym go Mateuszem Balcerem. Pojedynek ten przegrał, a Balcer skierował piłkę do pustej bramki. Po pół godzinie gry było już 3:0 - tym razem w rolę asystenta wcielił się Łukasz Rupa, który dośrodkował w pole karne, gdzie ładnym strzałem z powietrza popisał się Mateusz Balcer.

Druga połowa nie była już tak efektowna w wykonaniu zawodników z Białki, chociaż z drugiej strony zdobyli w niej więcej goli niż przed przerwą. - Nie musieliśmy forsować tempa, zapraszaliśmy przeciwnika na swoją połowę. Problem jednak był taki, że w Kalwariance nie miał za bardzo kto atakować - powiedział wiceprezes klubu z Białki, Mariusz Sałaciak. 

W 64. minucie drugiego gola w barwach Tempo zdobył Pająk, który popisał się ładną podcinką nad Wypiórem. Sześć minut później dośrodkowanie z rzutu rożnego Rupy na gola strzałem głową zamienił Krzysztof Bryła. Trzy minuty później Eryk Wróblewski prostopadle podaje do Michała Puzika, który nie marnuje sytuacji sam na sam z Wypiórem. Dzieła zniszczenia dokonuje na dziesięć minut przed zakończeniem spotkania ten, który tę demolkę rozpoczął, czyli Pająk. Napastnik Tempo popisuje się celnym trafieniem w długi róg.

- Pokazaliśmy w całym meczu dużo dobrej jakości, a chłopakom należy bić brawo. Kalwarianka nie wykorzystała nawet naszych chwil przestoju. Nie mogę powiedzieć, że spodziewałem się takiego wyniku, bo wygrane w takich rozmiarach nie zdarzają się często. Obserwowałem jednak postawę chłopaków na treningach, w sparingach - nawet w tym ostatnim przegranym z Orłem Ryczów 1:3, prezentowali się bardzo dobrze. Cieszę się, że potrafili wykonaną w zimie pracę przekuć w taką postawę na boisku, w taki wynik - powiedział Wądrzyk.

- Już tydzień temu chcieliśmy grać z Jawiszowicami w Chełmku, lecz rywal nie wyraził na to zgody. Mam jednak nadzieję, że kończymy już przygodę z takimi boiskami i będziemy trenować już tylko na naturalnej murawie. To jest zupełnie inne granie. Od poniedziałku musimy się zacząć "przestawiać", bez względu na prognozy pogody. Za tydzień czekają nas prestiżowe derby z Halniakiem w Makowie Podhalańskim - dodaje Krzysztof Wądrzyk, w przeszłości również szkoleniowiec Halniaka. 

I na koniec coś dla brazylijskiego trenera Kalwarianki, który w trakcie meczu swoim donośnym głosem pokazywał, że zdążył nauczyć się dwóch słów w naszym jęzku: dalej oraz k.... . Po tym meczu chyba będzie musiał chyba dołożyć jeszcze kolejne dwa: Tempo Białka.

V-LIGA:

Tempo Białka - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 7:0 (3:0)

Gole dla Tempo: Pająk (trzy), M. Balcer (dwa), Puzik, Bryła.

Składy:

Tempo: Koper - Ł. Balcer, Mentel, Bryła, Bisaga (84' Konior), Wróblewski, Puzik (82' Sala), Rupa, Jędrzejczyk, M. Balcer (72' Buksa), Pająk (88' Lasik).

Kalwarianka: Wypiór - Ryszawy, Gałuszka, Brania, Hobrzyk, Giermek, Kryjak, Aparicio, Gębala, Boczarski, Bargieł.

Co robią niewykorzystane okazje?

Po pierwszej połowie trudno było przypuszczać, że zawodnikom Garbarza może stać się jakakolwiek krzywda w wyjazdowym spotkaniu z Niwą Nowa Wieś. To podopieczni Zdzisława Janika rządzili i dzieli na boisku - zdobyli dwa gole, mogli zdobyć ich co najmniej jeszcze dwa więcej. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Sławomir Puda. Kapitan Garbarza mógł zdobyć kolejnego gola - po dwójkowej akcji z Monsuru Adisą zdecydował się na strzał, który w ostatniej chwili został zablokowany przez jednego z obrońców gospodarzy. Adisa nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Niwy - ten wybronił strzał byłego napastnika Skawinki Skawina.

- W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobre zawody. Po przerwie zaczęła się niestety kopanina, przerwy w grze, do tego dużo gadania z jednej jak i z drugiej strony. Straciliśmy dwa gole. Jednego z rzutu wolnego, a drugiego z ewidentnego spalonego. Do tego nasi zawodnicy zostali obrażeni przez kibiców miejscowych. Mam nadzieję, że sędziowie opiszą to w pomeczowym protokole - powiedział Janik.

- Po dwóch meczach zamiast sześciu punktów, mamy na koncie dwa. Taka jest piłka - podsumował tymczasem kierownik drużyny, Józef Talaga.

Niwa Nowa Wieś - Garbarz Zembrzyce 2:2 (0:2)

Gole dla Garbarza: S. Puda (dwa).

Skład Garbarza: Bruzda - Ł. Puda, Sałapatek, Marek, Talaga, Balogun (46' Boczkaja), Abubakar, Bańdura, Monsuru, S. Puda, Kania (83' Łach).

Debiut z koszmaru

Nie będzie miło wspominał pierwszego spotkania w roli trenera Naroża Juszczyn, Andrzej Sermak. Naroże przegrało z Brzeziną Osiek aż 1:5 (a przy stanie 1:0 dla Brzeziny, Tomasz Kotlarz obronił jeszcze rzut karny). Jedyny dobry moment w grze gospodarzy miał miejsce po zdobyciu gola na 3:1 autorstwa Marcina Drobnego w 53. minucie spotkania. Bardzo dobrze na ustawionego szeroko na lewym skrzydle Kamila Kwaśniewskiego znalazł Marcin Ferek. Grający z numerem 9 na plecach Kwaśniewski podał do Drobnego, który strzałem w długi róg zmusił do kapitulacji Łukasza Kulczyka.

Naroże chciało pójść za ciosem - w kolejnej akcji piłkę w polu karnym opanował Marcin Drobny, który niemal z zerowego kąta próbował pokonać Kulczyka. Naroże miało tylko rzut rożny. Po jego wykonaniu zawodnicy gospodarzy głośno domagali się podyktowania rzutu karnego za zagranie ręką w polu karnym, lecz arbiter nakazał grać dalej. Pięć minut później efektownie do strzału przewrotką złożył się w polu karnym gości Marcin Drobny, lecz nie było to już efektywne.

Stanowczo jednak to było za mało, żeby zdobyć chociaż punkt z bardzo dobrze dysponowaną w tym dniu drużyną z Osieka. - Zawsze miło wracam do powiatu suskiego. Mój okres gry i pracy w Halniaku Maków Podhalański oceniam jako jeden z lepszych momentów w przygodzie z piłką - tryskał tymczasem humorem Piotr Balonek, grający trener Brzeziny. - Przyjechaliśmy do Juszczyna tylko z dwoma rezerwowymi. Dwóch pauzowało za kartki, trzech z powodu kontuzji. Nasza kadra liczy 17 zawodników, ale w przeciwieństwie do ilości, mam jakość. Na okręgówkę to naprawdę fajna drużyna - dodał.

W zespole z Osieka zadebiutował sprowadzony z Soły Oświęcim Kamil Szewczyk. I to jak zadebiutował - zdobył trzy gole dla Brzeziny i zanotował asystę. Takiego zawodnika w środku pola Naroże nie miało. 

Wynik otworzył w 20. minucie Szymon Babiuch, który wykończył ładną zespołową akcję gości. - Wyprowadziliśmy kontrę, następnie podanie do środka, ze środka na skrzydło, dośrodkowanie Radosława Grosa i Babiuch trafia pod poprzeczkę - mówi Balonek. Kolejne dwa gole to trafienia Szewczyka po dośrodkowaniach z rzutów rożnych.

Po przerwie na 4:1 wynik podwyższył Szewczyk - krótkie rozegranie z rzutu rożnego przez gości, dośrodkowanie Babiucha, które mija całe pole karne, a które strzałem do pustej w zasadzie bramki kończy Szewczyk. Piątego gola zdobywa Babiuch - szybka kontra Brzeziny, Szewczyk podaje do Babiucha, ten opanowuje piłkę na 18 metrze i pięknym, technicznym strzałem pokonuje Kotlarza.

Naroże zatem ma o czym myśleć. Za tydzień kolejna trudna przeprawa - wyjazd do Jaworzna na mecz z Victorią.

Naroże Juszczyn - Brzezina Osiek 1:5 (0:3)

Gol dla Naroża: M. Drobny.

Gole dla Brzeziny: Szewczyk (trzy), Babiuch (dwa).

Składy:

Naroże: Kotlarz - Krystian Kwaśniewski, Lyvka, Gąstała, Kardaś (60' Murzyn), G. Ferek (70' Guzik), R. Drobny, Pietrzak, Kamil Kwaśniewski, M. Drobny (75' Trybała).

Brzezina: Kulczyk - Balonek, Szczepaniak, Majda, Babiuch, Szewczyk, Wójcik, Czerny (79' Gawęda), Gros, Kułas, Borowczyk (86' Markiel).

Halniak Maków Podhalański - Nadwiślanin Gromiec / przełożony na 25.04.2018 godz. 17:00

KS Chełmek - Dąb Paszkówka 12:0

Zatorzanka Zator - Victoria Jaworzno 1:1

LKS Jawiszowice - LKS Żarki 4:0

TABELA STAN NA 25.03.2018

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 LKS Jawiszowice 15 45 61 16
2 Brzezina Osiek 15 30 35 11
3 KS Chełmek 16 29 43 18
4 Victoria Jaworzno 15 29 38 21
5 Nadwiślanin Gromiec 14 29 39 24
6 Garbarz Zembrzyce 16 27 37 22
7 Niwa Nowa Wieś 15 25 42 24
8 Tempo Białka 15 24 36 17
9 Kalwarianka Kalwaria 15 21 26 23
10 LKS Żarki 15 19 30 30
11 Zatorzanka Zator 15 12 20 34
12 Naroże Juszczyn 15 11 20 37
13 Halniak Maków Podhalański 14 7 16 41
14 Dąb Paszkówka 15 4 6 46
15 Zagórzanka Zagórze 14 3 9 60

B-KLASA:

Do przerwy 3:0

Przed południem trener Gromu Grzechynia, Marcin Kopacz obserwował spotkanie Naroża Juszczyn z Brzeziną Osiek. O zbliżającym się spotkaniu z Lachami Lachowice (godz. 14) nie chciał jednak mówić. - Nie chciałem zapeszać, bo bałem się, że sędziowie odwołają mecz. Już raz taką sytuację przeżywałem. My, podobnie jak Lachy, chcieliśmy ten mecz rozegrać. Okazało się, że murawa była ok - na pewno lepsza niż w końcówce poprzedniej rundy - mówi Kopacz.

Do składu Gromu po dłuższym czasie wrócili: Piotr Surmiak, Tomasz Czubin i Michał Cygan. - Tacy zawodnicy to skarb, chociaż inni też zasłużyli dzisiaj na pochwały - dodaje Kopacz. W nieco odmiennym nastroju był szkoleniowiec Lachów Krzysztof Chorąży - nie mógł wystawić najskuteczniejszego zawodnika Daniela Kachla, jak i innego podstawowego zawodnika, Krystiana Kubieńca (za tydzień ślub - powodzenia!). Szansę gry dostało za to trzech juniorów.

Mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie, w której to Grom zdobył trzy gole. Strzelanie na wiosnę w drużynie z Grzechyni rozpoczął Krzysztof Chłapek. Akcję rozpoczął Łukasz Krupczak, następnie piłka trafiła do Rafała Toczka, który podał do Chłapka. - To był gol jak mistrzostwo świata. Coś wspaniałego - cieszył się Kopacz.

Na 2:0 podwyższył Szymon Kaczmarczyk. Jeszcze przed przerwą Grom zdobył trzeciego gola - po podaniu od Piotra Surmiaka na listę strzelców wpisał się Czubin.

Lachy w tej części gry odpowiedziały tylko uderzeniem w poprzeczkę. - Mieliśmy bardzo dobry wynik i w drugiej połowie nie musieliśmy forsować tempa - dodaje Kopacz.

Po przerwie Lachy bardzo szybko zdobyły gola - do meczowego protokołu wpisał się Kamil Ponikwia. Po pięciu minutach słupek uratował gospodarzy od utraty kolejnej bramki. I to by było na tyle - Grom postawił na mocną, solidną defensywę oraz kontry. Dwie z nich mogły się zakończyć golami - ponownie Czubin i Maciej Paleczny mogli pokusić się o podwyższenie wyniku.

Grom Grzechynia - Lachy Lachowice 3:1 (3:0)

Gole dla Gromu: Chłapek, Kaczmarczyk, Czubin.

Gol dla Lachów: Ponikwia

Składy:

Grom: Suski - M. Surmiak, Nitoń, Cygan, Kurdas (65' Tokarz), Krupczak, Kaczmarczyk, Chłapek (70' Paleczny), Toczek (80' Polak), P. Surmiak, Czubin.

Lachy: Nowak- Chorąży, Bogdanik, Stachnik, Rzepka, Banaś (Steczek), Dominik Kachel (Cieślak), Ponikwia, Małysiak, Juryta (Piecha), Dawid Kachel.

Leńcze - Chełm Stryszów 3:0

Pozostałe spotkania zostały przełożone 3.05.2018 (Błyskawica Marcówka - KS Bystra, Tarnawianka Tarnawa - Dąb Sidzina, LKS Bieńkówka - Żarek Stronie, Olimpia Zebrzydowice - Huragan Skawica, Żuraw Krzeszów - Korona Skawinki).

 TABELA STAN NA 25.03.2018

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Huragan Skawica 13 35 43 12
2 Błyskawica Marcówka 13 32 46 14
3 KS Leńcze 13 29 42 20
4 Żuraw Krzeszów 12 27 47 10
5 Żarek Stronie 13 25 37 22
6 Korona Skawinki 13 18 30 31
7 Lachy Lachowice 14 18 29 41
8 Grom Grzechynia 14 18 23 36
9 Dąb Sidzina 13 17 28 24
10 KS Bystra 12 15 20 21
11 Chełm Stryszów 14 13 20 32
12 Olimpia Zebrzydowice 13 10 23 30
13 Tarnawianka Tarnawa Dolna 13 9 21 46
14 LKS Bieńkówka 13 1 9 77

wyniki - i liga

19-05-2019 12:00
AKS 4 : 2 Kanonierzy
19-05-2019 11:00
Lachy 0 : 1 Zawojski.pl
19-05-2019 10:00
Gamba Furiosa 5 : 0 ZrobioneZdrewna.pl
19-05-2019 09:00
Los Asfaltos 3 : 2 RKS Huwdu
19-05-2019 08:00
Monter 3 : 0 Beton 2

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Los Asfaltos 4 12
2 Monter 4 9
3 AKS 4 9
4 RKS Huwdu 4 7
5 Zawojski.pl 4 7
6 Gamba Furiosa 4 4
7 ZrobioneZdrewna.pl 4 4
8 Beton 2 4 3
9 Kanonierzy 4 1
10 Lachy 4 1

zapowiedŹ - i liga

26-05-2019 08:00
ZrobioneZdrewna.pl - RKS Huwdu
26-05-2019 09:00
Beton 2 - Lachy
26-05-2019 10:00
Monter - Kanonierzy
26-05-2019 11:00
Los Asfaltos - AKS
26-05-2019 12:00
Zawojski.pl - Gamba Furiosa

wyniki -ii liga

19-05-2019 13:00
Granda 7 : 2 Gang Albanii reaktywacja
19-05-2019 12:00
Bienia 7 : 1 Świt
19-05-2019 11:00
Mucharz Team 6 : 3 Relax
19-05-2019 10:00
Black Shadows 4 : 7 Golden Street
19-05-2019 09:00
Bad Boys 7 : 3 Wolves

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Bad Boys 4 12
2 Mucharz Team 4 10
3 Relax 4 9
4 Golden Street 4 7
5 Bienia 4 7
6 Granda 4 7
7 Wolves 4 4
8 Black Shadows 4 1
9 Gang Albanii reaktywacja 4 0
10 Świt 4 0

zapowiedŹ - ii liga

26-05-2019 09:00
Granda - Golden Street
26-05-2019 10:00
Gang Albanii reaktywacja - Świt
26-05-2019 11:00
Black Shadows - Relax
26-05-2019 12:00
Bienia - Wolves
26-05-2019 13:00
Mucharz Team - Bad Boys

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Brasiliana Białka, Garbarz do przerwy prowadził 2:0...