Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

czwartek, 03 maj 2018 20:20

Piłkarska Majówka: Profesor Garbarz, Tempo lepsze niż Victoria, Babia Góra odczarowała swój stadion

To się nazywa dobrany duet. Sławomir Puda i Monsuru Adisa potrafi rozmontować defensywę każdej drużyny z okręgówki i przekonał się o tym boleśnie Halniak Maków Podhalański. Cenne zwycięstwo odniosła Tempo Białka z Victorią Jaworzno - cenne, bo to kolejny rywal z górnej półki po Brzezinie Osiek, z którym podopieczni Krzysztofa Wądrzyka radzą sobie w całkiem niezłym stylu. Kompletnie zawiodło Naroże Juszczyn przegrywając z zamykającą przed tą kolejką Zagórzanką Zagórze. Pierwszą wygraną w tej rundzie na własnym stadionie odnosi Babia Góra Sucha Beskidzka, która po bramce grającego trenera Grzegorza Kmiecika okazała się lepsza o jedną bramkę od Huraganu Inwałd Pozostali nasi reprezentanci już takiego szczęścia nie mieli - zapunktował tylko Jałowiec, który przywozi punkt z Wieprza. Bez goli, bez punktów wracają z wyjazdów Strzelec Budzów oraz BCS Zawoja. Jordan Jordanów dopiero w doliczonym czasie gry zapewnił sobie jedno oczko z przedostatnią drużyną w tabeli Podgórki Krauszów. Mało tego, goście przyjechali do Jordanowa w dziesiątkę, ale taktyka na autobus oraz gra z kontry na szybkiego napastnika o mały włos, a przyniosłaby im trzy punkty. W B-klasie po staremu, czyli wygrane Huraganu Skawicy oraz Żurawia Krzeszów. Trzy punkty również dla Błyskawicy Marcówki, która do przerwy zdominowała rywala z Bystrej strzelając mu trzy gole (końcowy wynik to 4:1). W B-klasie podhalańskiej srogiej lekcji Unii udzielił lider rozgrywek Wiatr Ludźmierz.

V-LIGA:

Przegrać...

Czy wynik spotkania Zagórzanki z Narożem to zaskoczenie? Gospodarze w tym roku są niepokonani u siebie - potrafili zremisować i z czołową drużyną, jaką jest Victoria Jaworzno. W składzie Zagórzanki, która ze spadkiem wydaje się być pogodzona od dawna (ktoś spaść przecież musi) roi się od młodych zawodników - z Narożem od początku spotkania wystąpiło trzech 18-latków, do tego 19-latek, 20-latek, ale są też i można tam znaleźć i graczy bardziej doświadczonych jak 34-letni Łukasz Krawczyk czy 32-letni Arkadiusz Biesek. I właśnie ten ostatni okazał się katem Naroża zdobywając gole w 78. minucie oraz w doliczonym czasie gry.

Na pocieszenie dla Naroża pozostaje fakt, że poprawia się jego sytuacja kadrowa. Pierwsze minuty w tym roku zagrał m.in. Paweł Romaniak, na którego strzeleckie umiejętności wszyscy w Juszczynie liczą i czekają.

Zagórzanka Zagórze - Naroże Juszczyn 2:0 (0:0)

Gole dla Zagórzanki: Biesek (dwa).

Skład Naroża: Fidelus - Krystian Kwaśniewski, R. Drobny, Gąstała, Kaczmarczyk, M. Ferek, Murzyn (46' Romaniak), Kuszyk (75' G. Ferek), Kardaś, Kamil Kwaśniewski (68' Bachul), M. Drobny. 

Wykonali wyrok

Grający na luzie Garbarz Zembrzyce wypunktował Halniaka Maków Podhalański. To, że trzy punkty pojechały do Zembrzyc wcale nie dziwi. To, że strzelecki popis dał Monsuru Adisa, aktualnie najskuteczniejszy zawodnik całej ligi, również. To, że..

Pierwszy kwadrans nie zapowiadał takiego rezultatu. Nie zapowiadał porażki makowian, którzy według trenerskiego planu Sławomira Frączka mieli zaskoczyć rywala pressingiem i atakiem. Sztuka ta udała się im połowicznie - swoje zrobili, ale bez bramkowego rezultatu, chociaż pod bramką Bartłomieja Bruzdy robił się "smród".

Garbarz przetrwał ten ostrzał i spotkanie zaczęło się wyrównywać. W 37. minucie Sławomir Puda otwiera wynik spotkania.

Trener Zdzisław Janik nie próżnował w szatni i po przerwie jego podopieczni nie zostali ani przez moment "zaskoczeni" przez gospodarzy i wzięli sprawy w swoje ręce i wykonali wyrok. Hattrickiem popisał się Monsuru Adisa, a spokojnie mógłby do tego dołożyć jeszcze i ze dwa gole. Nie tylko zresztą on.

Trener Janik, coraz bardziej pewny swego, zaczął wprowadzać do gry nowych zawodników. Zmiany robił również trener Frączek, a na murawie meldowali się młodzi rezerwowi. Losów spotkania nie odwrócili - przy tak grających gościach było to niemożliwe w sobotnie popołudnie.

Halniak Maków Podhalański Garbarz Zembrzyce 0:4 (0:1)

Gole dla Garbarza: Adisa (trzy), S. Puda.

Składy:

Halniak: Kobiałka- Malina, Bagnicki, Gruca, Raczek, Krauz, Sz. Bobek (82’ Bodnar), Furman, Łukawski (38’ Bachorczyk), Gałuszka (82’ Sarnicki), Kowalczyk (68’ Gruszeczka).

Garbarz: Bruzda, Ł. Buda, Sałapatek, Talaga (62’ Boczkaja), Marek, Abubakar, Kania, Balogun (68’ Oladoja), Harańczyk (76’ Burliga), S. Puda (80’ Łach), Adisa.

Rycerze wiosny

Szóste zwycięstwo na wiosnę odniosło Tempo Białka. Jedyne punkty, które podopieczni Krzysztofa Wądrzyka stracili, to te na wyjeździe z LKS Jawiszowice (a których wcale stracić nie musieli). W środę pokonali Victorię Jaworzno 2:0 - pokonali to może i za skromne słowo. Z jedną z najlepszych pod względem piłkarskim, ale i taktycznym, drużyną odnieśli zasłużone zwycięstwo. 

Imponuje także liczba bramek zdobyta przez Tempo - 14, a jeszcze bardziej imponuje liczba goli straconych - 0. W środę wynik w pierwszej połowie otworzył niezawodny (mimo, że gra w Tempo od tej rundy, to tak po prostu jest) Bartłomiej Pająk, który wykorzystał akcję Mateusza Balcera i Adama Frączka. Po przerwie rezultat ustalił Michał Bisaga, który przelobował bramkarza gości.

Tempo Białka - Victoria 1918 Jaworzno 2:0 (1:0)

Gole dla Tempo: Pająk, Bisaga.

Skład TempoKoper, Bryła, Mentel, Ł. Balcer, Jędrzejczyk, Rupa (80’ Buksa), Wróblewski, Frączek (85’ Sz. Marek), Puzik (60’ Bisaga), M. Balcer (90’ Konior), Pająk

Nadwiślanin Gromiec - Zatorzanka Zator 3:0

LKS Jawiszowice - Brzezina Osiek 1:0

Kalwarianka Kalwaria - Dąb Paszkówka 3:2

Niwa Nowa Wieś - KS Chełmek 4:1

TABELA STAN NA 03.05.2018

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 LKS Jawiszowice 22 63 78 21
2 KS Chełmek 22 44 56 23
3 Nadwiślanin Gromiec 21 43 53 31
4 Brzezina Osiek 22 40 51 19
5 Victoria Jaworzno 22 40 50 29
6 Tempo Białka 21 39 48 21
7 Garbarz Zembrzyce 22 39 55 28
8 Niwa Nowa Wieś 21 32 54 36
9 Kalwarianka Kalwaria 21 27 38 46
10 LKS Żarki 21 25 39 47
11 Zatorzanka Zator 22 20 30 45
12 Naroże Juszczyn 22 16 23 57
13 Halniak Maków Podhalański 21 13 24 57
14 Zagórzanka Zagórze 21 8 17 86
15 Dąb Paszkówka 22 6 10 80

 

A-KLASA WADOWICE:

Ta zwycięska 75 minuta...

Właśnie tyle kibice Babiej Góry musieli czekać na pierwszego gola w spotkaniu z Huraganem Inwałd. Na ich szczęście - zdobyli go gospodarze, a konkretnie grający trener Grzegorz Kmiecik. Zaraz po zdobyciu gola, Kmiecik opuścił plac gry i już zza linii bocznej instruował zawodników. Uprzedzając nieco fakty - udało się dotrwać do końca, chociaż momenty były. 

Bez zawieszonego za czerwoną kartkę w poprzednim spotkaniu Artura Kachnica (na jeden mecz tylko) przystąpiła do tego spotkania Babia Góra. Po remisie z BCS Zawoja i porażce z Astrą Spytkowice, suszan czekał kolejny trudny mecz. Który w tej rundzie nim nie jest? Tym razem gol i nieco szczęścia wystarczyły do sięgnięcia po pełną pulę.

A wcale nie musiało być tak nerwowo, gdyby Kmiecik i Kamil Dyduch wykorzystali swoje okazje z pierwszej części spotkania. Goście po błędzie Grzegorza Steczka, który zastąpił między słupkami Kachnica, byli bliscy wyjścia na prowadzenie. Nie wyszli.

Po przerwie z większym animuszem ruszyła do przodu Babia Góra. Podobnie jak przed przerwą, brakowało skuteczności. Szczęścia też, ale to w końcówce "było z suszanami". Zdobyty gol spowodował, że gospodarze cofnęli się i czekali na to, co zaproponują goście. A ci ostro ruszyli do przodu, czego wynikiem były strzały w słupek oraz w poprzeczkę. Kmiecik zaczął dokonywać zmian, żeby jak najwięcej zyskać czasu i wprowadzić nowych, świeżych zawodników. Koniec końców udało się - trzy punkty zostały wreszcie na stadionie przy ulicy Mickiewicza.

W sobotę kolejny mecz w Suchej Beskidzkiej - tym razem z Olimpią Chocznią, a w środę gospodarzy czeka wyjazd do Stryszawy.

Babia Góra Sucha Beskidzka - Huragan Inwałd 1:0 (0:0)

Gol dla Babiej Góry: Kmiecik.

Skład Babiej Góry: Steczek - Sz. Żaczek, Burliga, Żmuda (70' Krystian Burliga), Kociołek, Wójtowicz, Kacper Burliga (90' Bielarz), Pacyga (80' Piątek), K. Dyduch, Kmiecik (76' Stróżak), Choczyński (89' R. Dyduch).

O sześć punktów...

Z zapowiedzi Krzysztofa Jodłowca o marszu w górę tabeli przez BCS niewiele wyszło. Przynajmniej na razie. BCS Zawoja przegrywa w Sułkowicach-Bolęcinie 2:0. Gospodarze wyszli na prowadzenie w końcówce pierwszej połowy za sprawą trafienia Piotra Sordyla. W drugiej połowie w 65. minucie fantastycznym strzałem z dystansu Kamila Wolskiego zmusił do kapitulacji najbardziej doświadczony z zawodników gospodarzy, były zawodnik m.in. Beskidu Andrychów Włodzimierz Kierczak.

W konfrontacji sąsiadów z tabeli, albo jak kto woli spotkaniu o sześć punktów lepsi piłkarze Znicza.

Znicz Sułkowice Bolęcina - BCS Zawoja 2:0 (1:0)

Gole dla Znicza: Sordyl, Kierczak.

Skład BCS: Wolski - Bach, Dyrcz, Basiura, Zięba (50’ Pasierbek) , Stopka, Ficek, Nowak, Pena, Hutniczak, Listwan.

Relaks Wysoka - Strzelec Budzów 3:0 (2:0)

Skład Strzelca: Kozak - Marek Daniel, Mateusz Daniel, K. Burliga, Grygiel, Sergiel, Kiełbus, Gałuszka, Pocielej, P. Burliga, Polak.

Orzeł Wieprz - Jałowiec Stryszawa 1:1 (1:1)

Gol dla Jałowca: Świerkosz (k.)

Skład Jałowca: A. Pająk - Polak (55’ Steczek), Habowski, Kotlarczyk, Biela Witek (87’ Okrzesik), Mentel, M. Pająk, Janeczek (90’ Sala), Górny, Świerkosz

Skawa Wadowice - Astra Spytkowice 0:2

Sokół Przytkowice - Żarek Barwałd Górny 4:0

Olimpia Chocznia - Dąb Tomice 1:2

Burza Roczyny - Leskowiec Rzyki 4:0

STAN NA 03.05.2018

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Relaks Wysoka 22 49 65 21
2 Sokół Przytkowice 22 48 64 16
3 Skawa Wadowice 22 40 40 30
4 Jałowiec Stryszawa 21 39 41 25
5 Babia Góra Sucha Beskidzka 21 39 37 21
6 Burza Roczyny 22 36 57 35
7 Astra Spytkowice 22 36 46 35
8 Huragan Inwałd 22 32 33 33
9 Orzeł Wieprz 22 32 38 40
10 Znicz Sułkowice 22 30 48 41
11 BCS Zawoja 22 28 35 42
12 Żarek Barwałd  22 28 34 47
13 Dąb Tomice 22 22 36 71
14 Leskowiec Rzyki 22 15 24 56
15 Olimpia Chocznia 22 13 41 80
16 Strzelec Budzów 22 6 21 68

A-KLASA PODHALE:

Cuda, cuda

Przyjeżdża przedostatnia drużyna w tabeli. Spóźnia się pół godziny, bo gdyby nie to, nie miałby kto przyjechać... Ostatecznie jest ich dziesięciu i tak grają przez całe dziewięćdziesiąt minut. Jordan Jordanów doprowadza do szczęśliwego remisu w doliczonym czasie gry...

Wszystko w spotkaniu Jordana z Podgórkami Krauszów było nie takie, jak być powinno. Mimo że Jordan nie jest w czołówce tabeli, to jeżeli weźmiemy tylko wyniki z tego roku już tak. Podgórki za to cztery mecze w plecy - nieważne, czy u siebie. Ba, nie zdobyły nawet gola na wyjeździe.

- Uniknęliśmy lekkiej kompromitacji - mówi trener Jordana Jakub Jeziorski.

Tylko w pierwszej połowie gospodarze stworzyli cztery sytuacje stuprocentowe. Trzech nie wykorzystał Szymon Wróbel, jednej Tomasz Rapta. Do tego kilka razy groźnie w pole karne wchodził ze skrzydła Dominik Kulak, ale zawsze szwankowało ostatnie podanie.

Goście tymczasem wyprowadzili kontrę, błąd popełnił Adam Wójtowicz i rosły napastnik Krauszowa wykorzystuje sytuację sam na sam z Maksem Teperem.

W drugiej połowie zawodnicy Podgórków "zaparkowali autobus", a gospodarze "walili głową w mur (w autobus)". Sytuacji do wyrównania nie wykorzystali ponownie Wróbel, Rapta czy Michał Ryś. To jak ich nie wykorzystywali nie jest istotne, bo pewnie normalnie zamieniliby takie szanse w 9 na 10 okazji na gola. Jedna kontra dla rywala mogła się zakończyć golem - "dobrą" żółtą kartkę zarobił Wójtowicz, który sfaulował na 20 metrze zawodnika z Krauszowa. Skończyło się na groźnym strzale, po którym futbolówka przeszła nad poprzeczką Jordana.

Kiedy niektórzy kibice Jordana opuszczali trybuny, Rapta po zamieszaniu w polu karnym gości doprowadził do wyrównania. Po wznowieniu gry od środka Jordan szybko przejął piłkę, zaczął nieźle zapowiadającą się akcję (choć tych było ponad 10 w całym meczu) i sędzia odgwizdał koniec spotkania.

- Podziękowałem chłopakom za walkę i za to, że doprowadzili do wyrównania. To był słaby mecz w naszym wykonaniu, ale powinniśmy go wygrać... - podsumował Jeziorski.

Jordan Jordanów - Podgórki Krauszów 1:1 (0:1)

Gol dla Jordana: Rapta.

Skład Jordana:  Teper – Hodana, Wójtowicz (72' Piosek), Kulka, Kołodziejczyk, Kalemba, Ryś, Kulak (80' F. Tyrpa), G. Tyrpa, Wróbel, Rapta.

Lubań Tylmanowa - Podhale II Nowy Targ 0:2

Zapora Kluszkowce - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 9:0

Babia Góra Lipnica Wielka - Wierchy Rabka 0:3

Orawa Jabłonka - KS Zakopane 1:1

Zawrat Bukowina Tatrzańska - Czarni Czarny Dunajec 1:3

Skalni Zaskale - Przełęcz Łopuszna 3:3

B-KLASA WADOWICE:

Kara

Sytuacja sam na sam, niewykorzystany rzut karny. Przy stanie 0:0 przed takimi szansami stawali zawodnicy z Bystrej w wyjazdowym spotkaniu z Błyskawicą Marcówka. Jedenastki nie wykorzystał Karol Szewczyk - Jacek Pindel wyczuł intencję strzelca, lecz piłka i tak minęła jego słupek. Szansa numer dwa to podanie od Piotra Urbańskiego, które trafia do Adriana Gałki, a ten trafia w bramkarza gospodarzy!

- Nie wykorzystaliśmy swoich szans. Potem trzy błędy i tracimy trzy gole - mówi Marek Hodana.

Skoro Bystra nie kwapiła z wykorzystywaniem szans, sprawy w swoje ręce (w sumie to głowy i ręce) wzięli gospodarze. W 17. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym strzałem głową popisuje się Grzegorz Sałapat. Dwie minuty później Mariusz Paczka zdobywa gola po celnym uderzeniu z rzutu wolnego - piłka jeszcze "skozłowała" przed Dariuszem Pustułą i wpadła do bramki. To było 120 sekund, które wstrząsnęły Bystrą.

Wynik podwyższyli jeszcze Marcin Paczka (wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym) oraz Kamil Mirek, który z bliskiej odległości pokonał Pustułę. Honorowe trafienie dla Bystrej zaliczył Sławomir Basiura

- Zaczęło się od okazji dla Bystrej, ale rywal ich nie wykorzystał. Zdobyliśmy cztery gole, mogliśmy jeszcze kilka ich dołożyć. Goście zaprezentowali się słabo w pierwszej połowie, dopiero w końcówce, gdy wynik był już ustalony, mocniej przycisnęli - przyznał Dariusz Klimasara, grający trener gospodarzy.

Błyskawica Marcówka - KS Bystra 4:1 (3:0)

Gole dla Błyskawicy: M. Paczka (dwa), Sałapat, Mirek.

Gol dla Bystrej: Basiura.

Składy:

Błyskawica: Jacek Pindel - P. Paczka, Klimasara, Cepak (67' M. Rak), Dragosz, Sałapat, Paczka, R. Porębski (75' M. Porębski), Jakub Pindel, Mirek (85' J. Rak), K. Rak (90' Kos).

BystraPustuła - Błachut , Kulka, Migas(46' Bala), Mikołajczyk, Urbański, Sroka(55' Wójtowicz), Szewczyk( 65' Rzeszótko ), Kaczmarczyk (70' Badnarz), Basiura (75' Chorąży), Gałka.

Jeszcze walczą

Najlepszy mecz w rundzie rozegrała Tarnawianka Tarnawa Dolna, a mimo to schodziła z boiska pokonana. - Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo w ogromnych bólach, ale rodzi się zespół. Wiem, że wszystko w końcu zatrybi - nie traci rezonu/nadziei najmłodszy trener seniorów w naszym powiecie, Jakub Nosal

Wynik spotkania w pierwszej połowie ustalił Grzegorz Krupa. Ustawiony w tym meczu w roli defensywnego pomocnika (oddał kilka strzałów) zdecydował się na uderzenie w kierunku bramki strzeżonej przez Konrada Wróbla. Piłka jeszcze "skozłowała" przed młodym golkiperem gospodarzy i wpadła do bramki. 

Po pół godzinie gry sfaulowany w polu karnym został Mariusz Lipa. Sam poszkodowany podszedł do rzutu karnego, ale Wróbel wyczuł intencje strzelającego i nadal było 1:0. - Konrad w pełni odkupił swój błąd. Dodatkowo interweniował później bardzo dobrze w niektórych sytuacjach - chwali swojego podopiecznego Nosal.

Ręce same składały się do oklasków po akcji gości, w której wzięło udział czterech zawodników (Daniel Handzel, Tomasz Jaromin, Damian Staszczak i Lipa), chociaż już sama jej końcówka na fanfary nie zasługiwała. 

- Wiedzieliśmy, że Tarnawianka największe zagrożenie stwarza po wrzutach z autu przez Grześka Rybaka, więc kiedy któryś z naszych zawodników musiał wybijać piłkę spod okolic naszej bramki czy z pola karnego, to wolałem, żeby wybił piłkę na rzut rożny! Kolejne zagrożenie to Bartłomiej Bury, którego jednak odpowiednio przykryliśmy i nie stwarzał nam problemów - mówi tymczasem Mariusz Zawiła, trener Dębu Sidzina, mieszkaniec Tarnawy Dolnej. - Kiedy wszedłem na boisko to słyszałem docinki, żebym trafił do swojej bramki. Odciąłem się od tego. Wiedziałem, czego się mogę spodziewać na tym stadionie - dodał.

W drugiej połowie Tarnawianka śmielej zaatakowała, lecz zagrożenia pod bramką Dębu wielkiego nie stworzyła. - Najważniejsze, że chłopaki wzajemnie się wspierają, a nie kłócą na boisku. Niewiele nam brakuje - jedno zwycięstwo i pójdziemy za ciosem. Remis był w naszym zasięgu - mówi Nosal i dodaje: -  Mamy bardzo młody skład, począwszy od Marka Biela który ma 16 lat. W większości nasi zawodnicy mają 18-19 lat. Mamy 4-5 doświadczonych zawodników, ale to za mało na B-klasę. Z drugiej strony cieszę się, że ci młodzi chłopcy mają szansę się ogrywać, bo oni są przyszłością tego klubu.

Tarnawianka Tarnawa Dolna - Dąb Sidzina 0:1 (0:1)

Gol dla Dębu: Krupa.

Składy:

Tarnawianka: Wróbel - Rybak , Sitarz, Zawiła, G. Biel, Grygiel, Bury, Pęczek (82' Marek Biel), Klimasara (60' Madej), Stopka (65; Popielarczyk), Marcin Biel (75' Talaga).

Dąb: S. Motor - Kostka, Korbel, Ł. Motor, Jaromin, Krupa, Szczurek, Handzel (82' Chorąży), Staszczak, Malada (70' Zawiła), Lipa (88' Trzop).

Żuraw Krzeszów - Korona Skawinki 4:0 (2:0)

Gole dla Żurawia: Targosza (dwa), Bielarz, G. Talaga.

LKS Bieńkówka - Żarek Stronie  1:4 (1:2)

Gol dla Bieńkówki: Pęcek.

Olimpia Zebrzydowice - Huragan Skawica 2:5 (0:3)

Gole dla Huraganu: M. Wojtyczko I (trzy), S. Pacyga, Rekies.

Skład Huraganu: Malik - Sumera, Gigoń, K. Kudzia (85' Marek), A. Kudzia (46' Paleczny), S. Pacyga, Rekies, M. Wojtyczko, Dyrcz, M. Pacyga (75' M. Wojtyczko), D. Pacyga.

TABELA STAN NA 03.05.2018

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Huragan Skawica 19 53 62 16
2 Żuraw Krzeszów 19 48 81 13
3 Błyskawica Marcówka 19 41 58 23
4 Żarek Stronie 19 37 50 33
5 KS Leńcze 19 35 49 34
6 Dąb Sidzina 19 30 42 33
7 Grom Grzechynia 19 28 35 50
8 Korona Skawinki 19 27 44 40
9 Lachy Lachowice 19 27 42 47
10 Chełm Stryszów 19 19 36 43
11 KS Bystra 19 18 25 36
12 Olimpia Zebrzydowice 19 13 29 48
13 Tarnawianka Tarnawa Dolna 19 9 28 71
14 LKS Bieńkówka 19 1 12 105

 

B-KLASA PODHALE:

Unia Naprawa - Wiatr Ludźmierz 0:4

Lepietnica Klikuszowa - Grel Trute 4:3

Delta Pieniążkowice - Korona Piekielnik 2:0

Luboń Skomielna Biała - Janosik Sieniawa 0:4

Skawianin Skawa - Wierchy Lasek 1:5

Skałka Rogoźnik/Stare Bystre - Dunajec Ostrowsko 1:3

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarska Majówka: Profesor Garbarz, Tempo lepsze niż Victoria, Babia Góra odczarowała swój stadion