Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 30 maj 2018 22:16

Piłkarska środa: Lider udzielił srogiej lekcji Babiej Górze, hattrick Świerkosza, Basiura jak... Bale!

W ciągu trzech dni Babia Góra Sucha Beskidzka, czyli jeden z przedsezonowych faworytów do awansu, grała z liderem i wiceliderem tabeli.  I na własnej skórze przekonała się, jak daleko jej na chwilę obecną do drużyn z Przytkowic oraz z Wysokiej. W środę do stolicy powiatu suskiego zawitał Relaks Wysoka i bez większego problemu wywiózł trzy punkty, które przy porażce Sokoła w Wieprzu, praktycznie zapewniają mu promocję do okręgówki. Wysoko - bo aż 5:2 wygrywa Jałowiec Stryszawa ze Zniczem Sułkowice-Bolęcina. Na końcówkę sezonu formę przygotował Tomasz Świerkosz. Ze Zniczem popisał się hattrickiem. Z wyprawy do Barwałdu Górnego z trzema punktami wraca BCS Zawoja. I chyba z najpiękniejszą bramką sezonu, którą zdobył Piotr Basiura. Gol z cyklu stadiony świata, czyli... przewrotką, coś jak Gareth Bale z Realu Madryt na 1:0 w niedawnym finale LM z Liverpoolem. Drugiego gola dołożył Grzegorz Jodłowiec - po akcji z bratem, trenerem Krzysztofem.

 

 

A-KLASA WADOWICE:

Lekcja

Po zakończeniu spotkania długo zawodnicy Relaksu Wysoka celebrowali wygraną nad Babią Górą Suchą Beskidzka. Powody do tego były dwa - jeden wspomniany we wcześniejszym zdaniu, a drugi to porażka Sokoła Przytkowice w Wieprzu, która praktycznie kończy emocje na szczycie tabeli w tym sezonie.

Babia Góra nie grała o nic, Relaks o awans. To było widać podczas środowego spotkania. Goście pokazali zawodnikom z Suchej Beskidzkiej, ile im brakuje nie tyle do czołowej drużyny, bo Babia Góra w czołówce (chociaż nie ścisłej) jest, ile do drużyny, która walczy o promocję do ligi wyższej. 

Mecz mógł się rozpocząć jednak bardzo udanie dla gospodarzy. Dawid Choczyński wpadł w pole karne Relaksu, lecz Karol Hartabus był na posterunku. Gra toczyła się głównie w środku pola, gdzie żaden z zawodników ani myślał odstawiać nogi. Dla pasjonatów takiej gry, był to raj. Dla nieco bardziej wymagających kibiców - niekoniecznie. 

Jedyny gol w tej części gry strzał/lob Piotra Kubasa nad Arturem Kachnicem. Bramkarz Babiej Góry nie był bez winy przy tym trafieniu.

Po przerwie przewaga gości była momentami przygniatająca. Do bramki trafili tylko raz - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Piotra Madejskiego celnym strzałem głową popisał się Wiktor Serwin. Gdyby tego nie uczynił, to tuż za nim czekało jeszcze dwóch innych zawodników z Wysokiej gotowych do wpisania się na listę strzelców.

Wcześniej Serwin miał także idealną okazję, lecz piłka wylądowała na słupku. Podobnie jak 34-letni Madejski (wychowanek Hutnika Kraków, zawodnik z ekstraklasową przeszłością w barwach Górnika Zabrze), który po podaniu z głębi pola wykorzystał moment zawahania Kachnica - strzał Madejskiego został zablokowany, a dobitka Serwina z bliskiej odległości poszybowała obok słupka. Bardzo ładną indywidualną akcję Kubasa, który wbiegł w pole karne Babiej Góry i wycofał spod linii końcowej na piąty metr, zakończył Kachnic. Bramkarz Babiej Góry obronił jeszcze sytuację sam na sam z rezerwowym z Wysokie Karolem Kołodzieje

Relaks umiejętnie wychodził z prób pressingu Babiej Góry - kiedy trzeba było to goście inicjowali ataki to lewą, to prawą stroną. Właśnie gra oskrzydlająca była godna nie tyle uwagi, co naśladowania.

Babia Góra wyglądała przy drużynie z Wysokiej, jakby grała w osłabieniu. Nie zagęściła środka pola, nie podwajała skrzydeł - w końcu niektórzy zawodnicy zdali sobie sprawę, że tylko po podaniach górą i to kilku, kilkunastometrowych mogą przedostać się w okolice pola karnego lidera wadowickiej A-klasy. Bliski pokonania bramkarza z Wysokiej był z kilku metrów Tomasz Szarlej - piłka po jego strzale głową nie sprawiła jednak problemów Hartabusowi. W doliczonym czasie gry bardzo dobry przerzut od Choczyńskiego trafił do Kacpra Burligi, który uderzył mocno, z ostrego kąta, ale niecelnie. To było wszystko, co w ofensywie w drugiej połowie zaprezentowała Babia Góra. Zdecydowanie za mało na lidera wadowickiej A-klasy, a w sumie nie ma się co czarować - beniaminka okręgówki na sezon 2018/2019

Babia Góra Sucha Beskidzka - Relaks Wysoka 0:2 (0:1)

Gole dla Relaksu: Kubas, Serwin.

Składy:

Babia Góra: Kachnic - P. Burliga, Żmuda, Krystian Burliga, Żaczek, Szarlej (85' Starowicz), Kacper Burliga, Dyduch, Wójtowicz, Pacyga (70' Stróżak), Choczyński.

RelaksHartabuś - P. Gaudyn (55’ Żak), Żurek, Kołodziej, Wycisk, Kalinowski (60’ Kołodziej), Sarapata, Madejski, Kubas (80’ Grzywa), Serwin, M. Gaudyn

Świerkosz ciągle w gazie

Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach spotkania Jałowca Stryszawa ze Zniczem Sułkowice-Bolęciną wszystko było jasne. Gospodarze prowadzili 3:0 po trafieniach Tomasza Świerkosza, Mariusza Górnego i Mariusza Mentla. Wynik otworzył w 18. minucie pierwszy z wymienionych, który skutecznie wykończył podanie do Krzysztofa Świerkosza (zbieżność nazwisk przypadkowa, to żaden ojciec i syn, brat czy ktoś tam, ktoś tam z Tomaszem Świerkoszem). Gol na 2:0 to trafienie Górnego - asystę zanotował Paweł Steczek, a Górny spokojnie przerzucił piłkę na golkiperem gości. Klasycznego gola do szatni zdobył tymczasem Mentel - jego dwójkowa akcja z Tomaszem Świerkoszem zakończyła się podobnie jak gol na 2:0 - strzałem nad bramkarzem Znicza.

W drugiej połowie Tomasz Świerkosz ponownie trafił do bramki przeciwnika. I to dwukrotnie. Goście ostatecznie dwukrotnie znaleźli sposób na pokonanie Adama Pająka (z akcji i po rzucie karnym) i trzeba przyznać, że chociaż punktów i tak mają przyjezdni zero po tym meczu, to wynik 5:2 brzmi bardziej honorowo niż 5:0.

Jałowiec Stryszawa - Znicz Sułkowice 5:2 (3:0)

Gole dla Jałowca: T. Świerkosz (trzy), Górny, Mentel.

Skład Jałowca: A. Pająk - Habowski, Brytan (60' Okrzesik), M. Pająk, Biela, Witek, Mentel, K. Świerkosz (46' Kotlarczyk), Steczek, Górny (73' Janik), T. Świerkosz.

Co za gol

Dośrodkowanie z rzutu rożnego Krzysztofa Jodłowca i fantastyczny strzał z przewrotki Piotra Basiury. Zawodnicy obu drużyn w tym momencie stanęli i przez chwilę patrzyli z niedowierzaniem na piłkę, która ugrzęzła w bramce gospodarzy. BCS Zawoja w 60 minucie wyszło na prowadzenie w wyjazdowym spotkaniu w Barwałdzie Górnym. Jak najbardziej zasłużone.

Do tego momentu mecz był co prawda wyrównany, ale to zawojanie mieli lepsze okazje do wyjścia na prowadzenie. W pierwszej połowie dwukrotnie w idealnych okazjach nie popisał się Grzegorz Jodłowiec - zamiast dwóch bramek na koncie miał strzał w słupek i niewykorzystaną sytuację sam na sam. Gospodarzy stać było tylko na niezły strzał, który wybronił Kamil Wolski

Gol zdobyty przez BCS Zawoję ustawił przebieg spotkania. Goście posiadali od tego momentu przewagę, którą udokumentowali kolejnym golem. Dwójkowa akcja braci Jodłowiec została zakończona podaniem Krzysztofa do Grzegorza, który wziął na zamach jednego z defensorów gospodarzy i spokojnie z siedmiu metrów uderzył obok Mariusza Opyrchała.

Żarek przebudził się w ostatnich dziesięciu minutach, kiedy to zyskał zdecydowaną przewagę. Efektem tego był rzut karny podyktowany w 89. minucie - wykorzystał go Marcin Błachut. Takim wynikiem skończył się ten mecz - niezwykle ważny dla zawojan, którzy na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu mogą już chyba "odetchnąć".

Co do gola Basiury - to czekamy na filmik z tej akcji od klubu z Barwałdu, bo mecz był kamerowany :)

Żarek Barwałd Górny - BCS Zawoja 1:2 (0:0)

Gole dla BCS: Basiura, G. Jodłowiec.

Skład BCS: Wolski - Bach, Bartyzel, Zięba, Basiura, Stopka, Pena, Listwan, Trybała (60' Ficek), K. Jodłowiec, G. Jodłowiec (80' Pasierbek).

Strzelec Budzów - Leskowiec Rzyki 4:2 (2:1)

Gole dla Strzelca: Janiczak (trzy), Marek Daniel.

Gole dla Leskowca: Misiak (dwa).

Skład Strzelca: Kozak (70' Brych) - Madejczyk (75' Gałuszka), A. Mirocha (60' K. Mirocha), Sergiel, K. Burliga, Parszywka, Mateusz Daniel, Marek Daniel, Korczak, Pieczara, Janiczak.

Orzeł Wieprz - Sokół Przytkowice 1:0

Skawa Wadowice - Olimpia Chocznia 7:0

Astra Spytkowice - Dąb Tomice 3:0

Huragan Inwałd - Burza Roczyny 2:0

TABELA STAN NA 30.05.2018

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Relaks Wysoka 27 64 79 22
2 Sokół Przytkowice 27 56 74 24
3 Jałowiec Stryszawa 27 49 55 37
4 Skawa Wadowice 27 47 52 37
5 Babia Góra Sucha Beskidzka 27 45 52 36
6 Orzeł Wieprz 27 45 56 45
7 Astra Spytkowice 27 43 54 42
8 Burza Roczyny 26 42 66 42
9 Znicz Sułkowice 27 40 57 47
10 BCS Zawoja 27 40 46 47
11 Huragan Inwałd 26 34 38 44
12 Żarek Barwałd  27 33 38 52
13 Dąb Tomice 27 25 42 82
14 Olimpia Chocznia 27 17 54 109
15 Leskowiec Rzyki 26 16 28 71
16 Strzelec Budzów 26 9 27 81

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarska środa: Lider udzielił srogiej lekcji Babiej Górze, hattrick Świerkosza, Basiura jak... Bale!