Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

niedziela, 08 lipiec 2018 11:30

Bracia Mak chcą przypomnieć się ekstraklasie

W Rosji trwa jeszcze mundial, a tymczasem wielkimi krokami zbliżają się ekstraklasowe rozgrywki. Bracia Mak - Michał oraz Mateusz pracują pełną parą, żeby w nowym sezonie występować w składzie, odpowiednio, Lechii Gdańsk oraz Piasta Gliwice. W sobotę Mateusz Mak zdobył gola w towarzyskim spotkaniu Piasta z Podbeskidzkiem. Była to pierwsza wygrana Piasta podczas letnich przygotowań. Michał w ten weekend nie wystąpił z powodu lekkiej kontuzji.

 

Mateusz Mak wrócił do pełni sił już w końcówce ubiegłego sezonu. Trener Waldemar Fornalik postawił na niego w ostatnich spotkaniach minionego sezonu. Mateusz pojawił się na placu gry w drugiej połowie w przedostatnim spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, a w najważniejszym meczu, o utrzymanie, z Bruk Betem Termaliką Niecieczą, Mak pojawił się już w wyjściowym składzie. To właśnie wychowanek Babiej Góry Sucha Beskidzka otworzył wynik w tym spotkaniu, a Piast wygrał go 4:0.

Kontrakt Mateusza Maka z Piastem kończył się 30 czerwca. Został on przedłużony o kolejny sezon z opcją przedłużenia.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice 1-3 (0-2)
0-1 - Mak, 30 min.
0-2 - Valencia, 32 min.
0-3 - Parzyszek, 52 min.
1-3 - Rzuchowski, 64 min.

Podbeskidzie: Leszczyński - Modelski (60. Jaroch), Bougaidis, Jończy (60. Komor), Oleksy - Bąk (63. Kozak), Wiktorski (55. Rzuchwski), Rakowski (46. Guga), Sierpina (46. Goncerz) - Kostorz (55. Gandara), Sabala (46. Płacheta).

Piast: Szmatuła (46. Dybowski) - Pietrowski, Czerwiński, Sedlar (46. Korun), Kirkeskov - Dziczek (46. Sokołowski), Jodłowiec (68. Dziczek) - Mak (55. Jagiełło), Valencia (60. Borkała), Badia (46. Felix) - Papadopulos (46. Parzyszek, 72. Krakowczyk).

Drugi z braci Mak - Michał po naznaczonej kontuzjami przygodzie ze Śląskiem Wrocław (jesienią Michał zagrał w siedmiu spotkaniach w lidze, na wiosnę już w żadnym), wrócił do Lechii Gdańsk. W ten weekend Michał nie wystąpił w sparingu z FK Železiarne Podbrezová (Lechia wygrała 3:0) z powodu naciągnięcia mięśnia przywodziciela i sztab szkoleniowy Lechii nie chciał ryzykować pogłębienia urazu. Michał wróci do zajęć od wtorku.

Michał Mak ma ważny kontrakt z Lechią Gdańsk do 30 czerwca 2019 roku.

 

HomeSportPiłka nożnaBracia Mak chcą przypomnieć się ekstraklasie