Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 15 sierpień 2018 18:05

Piłkarska środa: Pogonili Żurawia z Juszczyna, Arka zatopiona w Białce, bezkrólewie w zawojskiej gminie

Ostry start zalicza Tempo Białka. Po 5:0 w Kleczy Dolnej przyszła jeszcze efektowniejsza wygrana z Arką Babice aż 6:0. Jak tak dalej pójdzie, to w 30. kolejce Tempo wygra z Relaksem Wysoka 34:0, a cały sezon zakończy z kompletem punktów i stosunkiem goli 585-0. Żarty, żartami oczywiście, ale widać, że forma w Białce od początku sezonu jest bardzo dobra. - To nie był kabaret, ale cyrk - tak przygotowania do sezonu opisał trener Halniaka Maków Podhalański, Sławomir Frączek. Wygląda jednak na to, że Halniak z nożem na gardle potrafi się zmobilizować jak mało która drużyna. Po remisie z mocnym Gromcem przyszła wygrana 2:0 z solidnym LKS Żarki. Falstart za to notuje Garbarz Zembrzyce. W środę przegrał drugi raz, tym razem 3:1. W A-klasie Naroże Juszczyn pewnie i wysoko wygrywa z Żurawiem Krzeszów. Wynik mógł być jeszcze efektowniejszy dla podopiecznych Jacka Kudzi, ale zwycięzców się nie sądzi. Derby gminy Zawoja bez rozstrzygnięcia - w pierwszej kolejce BCS i Huragan zdobyły po pięć goli, a dziś nie potrafiły ani raz ukłuć rywala. Wynik z pewnością cenniejszy dla zawodników beniaminka ze Skawicy. Drugą wygraną notuje Babia Góra Sucha Beskidzka - w Paszkówce swojego trzeciego gola dla suszan zdobył sprowadzony ze Strzelca Budzów Gabriel Janiczak. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, odkuł się za porażkę w Targanicach Jałowiec Stryszawa, który pokonał Wisłę Łączany 2:0.

NA KOLEJNE RELACJE ZAPRASZAMY W CZWARTEK :)

V-LIGA:

Tempo Białka - Arka Babice 6:0 (1:0)

Gole dla Tempo: M. Balcer (dwa) Smagło, Ostrowski, Rupa, Puzik.

Skład Tempo: Koper -  Ł. Balcer, Mentel, Bryła, Gruca, Puzik, Rupa, Smagło, Bisaga (60' Wróblewski), M. Balcer, Pająk (10' Ostrowski).sza

Szaleństwo jest, metoda się rodzi

- Wygraną 2:0 chcielibyśmy zadedykować działaczom, prezesom, sponsorom, kierownikom Halniaka, słowem wszystkim tym ludziom, bez których ta drużyna by dzisiaj nie istniała. Jeszcze 2-3 tygodnie temu taki scenariusz wydawał się realny. Bardzo dobry początek sezonu to ich zasługa - mówi trener Halniaka Maków Podhalański, Sławomir Frączek.

Jak na drużynę, która miała przestać istnieć, to 4 punkty w dwóch meczach robią przecież wrażenie. W Makowie Podhalańskim jak w każde ostatnimi czasy lato było gorąco, ale bynajmniej nie ze względu na panującą za oknem temperaturę. Drużyna wznowiła treningi co prawda w środku lipca, ale bywało tak, że zespół nie trenował 4-5 dni, grał sparing, a potem znowu trwało bezkrólewie. Na mecz pucharowy do Lachowic makowianie się nawet nie zebrali. W środowisku również chodziły głosy, że z powodu problemów Halniaka w okręgówce może utrzymać się Naroże Juszczyn.

Wreszcie doszło do przełomowego spotkania, w którym wzięli udział także i zawodnicy (wówczas garstka). Zapadała decyzja - gramy! 

Terminarz ligowy tak się ułożył, że dwie pierwsze kolejki Halniak grał na stadionie w Makowie Podhalańskim. W poprzednim sezonie trener Frączek wielokrotnie podkreślał, że kluczem do utrzymania się w lidze jest zdobywanie jak największej ilości punktów u siebie. Nauka widać, nie poszła w las.

- Z Nadwiślaninem zagraliśmy dobry mecz, co podkreślali nawet i nasi przeciwnicy. Z drużyną z Żarek to było inne spotkanie - drużyna ta może i posiada mniejsze umiejętności od zespołu z Gromca, ale każdy moment dekoncentracji mógł nas wiele kosztować - dodał Frączek.

Wynik spotkania otworzył Piotr Bagnicki, który wykorzystał dośrodkowanie Przemysława Gałuszki. Zarówno Bagnicki, jak i Gałuszka, mogli w pierwszej połowie pokusić się jeszcze o kolejne gole, lecz zawiodła skuteczność. - Szkoda, bo mecz mógł stać się dla nas spokojniejszy - powiedział trener Halniaka.

Mecz nie stał na wysokim poziomie, a obie drużyny wybierały najprostsze środki (mijamy drugą linią i laga do przodu), żeby przedostać się pod bramkę rywala. W tym elemencie groźniejsi byli makowianie - cóż jednak z tego, skoro Gałuszka trafił tylko w słupek, Maciej Furman był bliski pokonania golkipera gości po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, wreszcie składający się do strzału już w polu karnym gości Adam Piskorz został zablokowany. W 88. minucie Damian Kowalczyk uruchomił Grzegorza Wójtowicza, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem Żarek go pokonał. 

W tym momencie sympatycy Halniaka mogą przecierać oczy - Wójtowicz, Piskorz? Patrząc na wyjściowy skład i rezerwę można jeszcze dołożyć: Macieja Marsowicza, Dawida Burzyńskiego i Szymona Grzywę i zapytać: kim oni są? - Wielu zawodników dołączyło do nas pod koniec lipca, Adam Piskorz dopiero w piątek zarejestrowany. Nastąpiło wiele zmian w naszej kadrze. Jesteśmy silniejsi niż na wiosnę, to bez dwóch zdań, bo przyszli zawodnicy, którzy już gdzieś grali i to niejednokrotnie na wyższy poziomie niż okręgówka. Żałujemy, że nasze przygotowania, które może nie przypominały kabaretu, ale cyrk, przebiegały tak, a nie inaczej. Brakuje nam 2-3 tygodni na trening. W każdym kolejnym meczu będziemy się poznawać i zgrywać, wcześniej na to nie było miejsca i czasu. Dopóki nie złapie nas pierwsza zadyszka, będziemy starali się jak najwięcej punktować - podsumował Sławomir Frączek.

Halniak Maków Podhalański - LKS Żarki 2:0 (1:0)

Gole dla Halniaka: Bagnicki, Wójtowicz.

Skład Halniaka: Kobiałka - Marsowicz, Grzywa, Furman, Raczek, Malina (55' Piskorz), Krauz, Burzyński, Gałuszka (65' Wójtowicz), Kowalczyk, Bagnicki.

Nadwiślanin Gromiec - Garbarz Zembrzyce 3:1 (0:1)

Gole dla Nadwiślanina: Wadas, Szlęzak, Bogacz.

Gol dla Garbarza: A. Talaga.

Skład Garbarza: Kołata - Florczak, Sałapat, Burliga, A. Elżbieciak, Sani, D. Elżbieciak, Kania (65' Motejadded), A. Talaga, Boczkaja, Balogun, 

Brzezina Osiek - Zatorzanka Zator 0:2

Niwa Nowa Wieś - Kalwarianka Kalwaria 7:0

Sosnowianka Stanisław - Iskra Klecza Dolna 2:2

KS Chełmek - Relaks Wysoka 2:0

Stowarzyszenie Victoria Jaworzno - LKS Rajsko 0:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Tempo Białka 2 6 11 0 11
2 Niwa Nowa Wieś 2 6 10 2 8
3 LKS Rajsko 2 6 4 0 4
4 Zatorzanka Zator 2 6 4 0 4
5 Nadwiślanin Gromiec 2 4 4 2 2
6 Halniak Maków Podhalański 2 4 3 1 2
7 Relaks Wysoka 2 3 8 2 6
8 Brzezina Osiek 2 3 4 2 2
9 LKS Żarki 2 3 1 2 -1
10 KS Chełmek 2 3 2 3 -1
11 Iskra Klecza Dolna 2 1 2 7 -5
12 Sosnowianka Stanisław Dolny 2 1 2 10 -8
13 Victoria Jaworzno 2 0 0 2 -2
14 Garbarz Zembrzyce 2 0 1 5 -4
15 Arka Babice 2 0 2 9 -7
16 Kalwarianka Kalwaria 2 0 0 11 -11

A-KLASA:

Siła doświadczenia

Ogranie, siła, cwaniactwo, doświadczenie - tymi cechami można spokojnie wygrywać mecze nie tylko na A-klasowym poziomie. Tymi cechami w porównaniu do Żurawia Krzeszów zdecydowanie na plus odznaczała się drużyna Naroża Juszczyn. Nie do przejścia w środowe wczesne popołudnie była dwójka stoperów w składzie Rafał Drobny-Mariusz Bielarz, sporo wiatru w ataku robili i zrobili Marcin Drobny oraz Paweł Romaniak, a i skrzydłowi Daniel Świder czy rezerwowy akurat w tym meczu Kamil Kwaśniewski namieszali nie tylko w meczowych statystykach, co w głowach zawodników beniaminka. Żuraw owszem - lepiej wszedł w mecz, przez pierwszy kwadrans to podopieczni Bartłomieja Sałapatka lepiej, dłużej operowali piłką. Z tej przewagi niewiele jednak wynikało - dwa rzuty rożne i tyle. Goście z grającym prezesem Krzysztofem Ćwiertnią w składzie (do ligowej kadry Naroża zgłoszony jest również prezes Naroża Krzysztof Sarna, ale pojedynku prezesów na boisku nie zobaczyliśmy) niejako zmusili Naroże do gry z kontry, a Naroże... w to mi graj. I jeszcze osoba Jacka Kudzi - w poprzednich latach trenera Żurawia, znającego słabe i mocne strony beniaminka - spowodowały do spółki, że to gospodarze mogli po końcowym gwizdku sędziego cieszyć się z efektownej wygranej.

Pierwszą groźną akcję mogli stworzyć goście. W 13. minucie, kiedy to Tomasz Świerkosz świetnie uruchomił Grzegorza Talagę, lecz tego ofiarnym wślizgiem zatrzymał  Bielarz. Tymczasem w 16. minucie Radosław Pilarczyk sfaulował w polu karnym Marcina Drobnego i sędzia podyktował rzut karny. Sam poszkodowany zamienił go na gola co widać na filmiku na naszym fanpage.

Pięć minut później po miękkiej wrzutce Marcina Drobnego w pole karne Żurawia, Sebastiana Krupczaka uprzedził Marcin Kuszyk, lecz piłka po uderzeniu pomocnika Naroża poszybowała za linię końcową. W odpowiedzi, chociaż umówmy się - nie takiej groźnej w porównaniu do sytuacji Kuszyka, z pola karnego przymierzył Świerkosz, lecz Łukasz Białończyk popisał się skuteczną interwencją.

Mecz ewidentnie się "otworzył" - żadna z drużyn nie broniła kurczowo dostępu do własnego pola karnego. Jedni i drudzy chcieli grać z wykorzystaniem skrzydeł - jak to w A-klasie, ale i wyższych ligach bywa, czasem się to udaje, czasem nie. Udało się to w jednej z nielicznych akcji lewym skrzydłem Naroża, gdy Piotr Kardaś płasko zagrał w pole karne do Pawła Romaniaka, lecz uprzedził go jeden z obrońców Żurawia.

Publiczności w Juszczynie z jak najlepszej strony, czyli tej, że jest się nie tylko szybkim, ale i bramkostrzelnym, mógł przedstawić się Daniel Świder. Były zawodnik Wierchów Rabki i Porońca Poronin dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam na sam z Krupczakiem - za pierwszym razem pojedynek ten wygrał bramkarz z Krzeszowa, za drugim Świder zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i w końcu zagrożenia jako takiego nie stworzył.

Krupczaka mógł zaskoczyć ni to strzałem, ni dośrodkowaniem Kuszyk - były bramkarz Gromu Grzechynia i Halniaka Maków Podhalański efektownie przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Pierwsza połowa to również kontrowersyjna sytuacja z nieuznanym golem dla gości autorstwa Jarosława Bielarza. Sędzia główny początkowo uznał gola, lecz po konsultacji z sędzią liniowym odstąpił od tej decyzji. Cóż, przydałaby się jeszcze co najmniej jedna kamera, żeby być pewnym stuprocentowo tej decyzji. Można ją znaleźć TUTAJ

Mecz rozstrzygnął się w drugie połowie w przeciągu 180 sekund. Najpierw w pole karne Żurawia pognał Świder, który spokojnie mógł sam próbować finalizować akcję, ale ostatecznie zagrał do Romaniaka, który mimo asysty jednego z zawodników Żurawia odwrócił się i pewnym strzałem pokonał Krupczaka.

W kolejnej sytuacji fatalnie interweniował Krupczak, którego błąd, wielbłąd wykorzystał Marcin Ferek. Wynik 3:0 wcale nie oznaczał końca zabawy - Żuraw do końca dążył chociażby do zdobycia honorowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Sałapatka fatalnie przestrzelił Świerkosz. Z kolei po centrze z wolnego Mateusza Miki w sam środek bramki przymierzył Sałapatek. Jeszcze lepsze okazje do pokonania Białończyka mieli Mika i Szymon Barzycki, lecz były bramkarz Tempo Białka instynktownie, fenomenalnie interweniował. 

Naroże tymczasem groźnie kontrowało - raz Romaniak uwierzył, że może przedryblować całą drużynę z Krzeszowa i zatrzymał się gdzieś na piątym, szóstym zawodniku. Sytuacji sam na sam z Krupczakiem nie wykorzystał Kwaśniewski - bramkarz Żurawia popisał się świetną obroną. Nic do powiedzenia nie miał jednak w 75. minucie - trójkowa akcja Romaniak-Marcin Drobny-Kwaśniewski zakończyła się celnym uderzeniem tego ostatniego.

Zespół z Juszczyna pokazał moc. Drużyna nie tylko nie osłabiła się po spadku z okręgówki, ale jeszcze się wzmocniła. W sobotę kolejny ważny test - mecz w Suchej Beskidzkiej z Babią Górą. Żuraw tymczasem żyje meczem z Jałowcem - słowo żyje jak najbardziej jest na miejscu, bo plakaty informujące o tym spotkaniu można spotkać na terenie gminy.

Naroże Juszczyn Żuraw Krzeszów 4:0 (1:0)

Gole dla Naroża: M. Drobny, Romaniak, Ferek, Kwaśniewski.

Składy

Naroże: Białończyk - Baziński (72' Wójciak), M. Bielarz, R. Drobny, Gąstała, Kardaś (75' Traczyk), Kuszyk, Ferek, Świder (63' Kwaśniewski), Romaniak (85' Bachul), M. Drobny. 

Żuraw: Krupczak - Wajdzik (70' Nowak), Skrzypek (80' Sz. Pilarczyk), Sałapatek, R. Pilarczyk, G. Talaga, Kawończyk (46' Mika), Ćwiertnia, Sumera, Świerkosz, Bielarz (63' Barzycki)

Derbowa niemoc

Kiedy stało się jasne, że Huragan Skawica awansuje do A-klasy było jasne, że jego piłkarze, sympatycy czekają na mecz z BCS Zawoja. I vice versa. Co prawda wspomnienia ostatniego meczu pomiędzy tymi zespołami i jego konsekwencje jeszcze są świeże (dla przypomnienia info tutaj), ale przecież historia rywalizacji gminnych przeciwników  jest o wiele dłuższa i pozbawiona niewłaściwych emocji. Niedzielny mecz pokazał jednak, że można taki mecz spokojnie rozegrać. 

W pierwszej kolejce zarówno BCS, jak i Huragan, zdobyli po pięć goli, więc kibice mogli mieć nadzieję może nie na dziesięć goli w meczu, ale chociaż jednego, zwycięskiego. A tu klops. Bliżsi wygranej byli gospodarze, ale należy też docenić walkę i ambicję rywala ze Skawicy.

Spotkanie nie zachwyciło poziomem. Sytuacji do zdobycia goli było jak na lekarstwo. W pierwszych dziesięciu minutach BCS mógł dwukrotnie otworzyć wynik - raz pomylił się Mariusz Antosiak, za drugim razem w dogodnej okazji nie opanował piłki Szymon Pena.

Słupków, poprzeczek, spektakularnych sytuacji sam na sam nie odnotowano. W pierwszej połowie w polu karnym BCS padł Michał Pacyga, po przerwie zawodnicy gospodarzy sygnalizowali rękę jednego z piłkarzy Huraganu. I jeszcze niecelne główka Grzegorza Jodłowca w końcówce i koniec akcji godnych odnotowania. Co w zamian? Twarda, nieustępliwa gra, walka o każdy centymetr boiska.

- Nie było to wielkie widowisko, nieładne dla oka. Szkoda niewykorzystanych okazji - powiedział trener BCS Krzysztof Jodłowiec.

- Mecz na remis bez większych sytuacji z obu stron - dodał szkoleniowiec Huraganu, Krzysztof Kudzia.

A co dodał prezes Huraganu Skawica? - Zachowanie kibiców było wzorowe - podkreślił Piotr Wajsman

BCS Zawoja Huragan Skawica 0:0

Składy:

BCS: Staszak - Antosiak, Bach, Basiura, Zięba, Stopka, Dyrcz, Pasierbek, K. Jodłowiec, Pena, G. Jodłowiec.

Huraganu: Kotlarz - Sumera, Gasek, Gigoń (85' K. Marek), Kawulak (75' Dyrcz), P. Marek, S. Pacyga, Wojtyczko (65' Zguda), Kozina (46' Mirosław Pacyga), Mariusz Pacyga (70' T. Pacyga), Michał Pacyga.

Wyczekali i strzelali

Po porażce z Halniakiem Targanice, Jałowca Stryszawę czekał mecz z kolejnym beniaminkiem ligi - Wisłą Łączany. I Jałowiec zgarnął pierwsze trzy punkty w tym sezonie, chociaż kibiców na pewno nie zachwycił swoją grą. Inna też sprawa, że rywal z Łączan do tych, którzy chcą grać piłką, nie należy.

Rąbanka i do przodu - taka dewiza przyświecała obu zespołom. Jałowiec oczywiście potrafi grać inaczej, ale bardzo szybko dostosował się do poziomu drużyny gości. Z tego powodu zwłaszcza w pierwszej połowie więcej uwagi zwracała na siebie grupę ok. 40 kibiców z Łączan, która no, dopingowała jak dopingowała - rozpisywać się nie ma naprawdę nad czym.

Dopóki Wisła miała sił, dopóty mecz brnął w bezbramkowy remis. Zmienił to Arkadiusz Witek, który po podaniu od Bartłomieja Ićka, przeprowadził akcję lewą stroną zakończoną golem. Wynik ustalił Mariusz Mentel, któremu piłkę wyłożył Tomasz Okrzesik.

Jałowiec Stryszawa - Wisła Łączany 2:0 (0:0)

Gole dla Jałowca: Witek, Mentel.

Skład Jałowca: Mrowiec - Polak, Habowski, Brytan, Iciek, Witek, Mentel, Steczek (84' Janik), Janeczek (44' Okrzesik), Głuszek (87' Sala), Górny.

Dąb Paszkówka - Babia Góra Sucha Beskidzka 1:3 (1:2)

Gol dla Dębu: Smajek.

Gole dla Babiej Góry: Wójcik, Janiczak, Choczyński.

Skład Babiej Góry: Kachnic - Krystian Burliga, Żaczek, Żmuda, Chrząszcz, Pacyga (75' Szarlej), Wójtowicz, Kacper Burliga (88' R. Dyduch), Wójcik (78' Mika), Janiczak (85' Starowicz), Kmiecik (60' Choczyński).

Astra Spytkowice - Orzeł Wieprz 2:0

Znicz Sułkowice Bolęcina - Skawa Wadowice 1:1

Żarek Barwałd Górny - Halniak Targanice 1:0

Burza Roczyny - Sokół Przytkowice 2:4

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Naroże Juszczyn 2 6 7 1 6
2 Babia Góra Sucha Beskidzka 2 6 6 2 4
3 Astra Spytkowice 2 6 4 0 4
4 BCS Zawoja 2 4 5 2 3
5 Huragan Skawica 2 4 5 2 3
6 Sokół Przytkowice 2 4 5 3 2
7 Halniak Targanice 2 3 5 4 1
8 Jałowiec Stryszawa 2 3 5 5 0
9 Żuraw Krzeszów 2 3 4 5 -1
10 Żarek Barwałd  2 3 3 5 -2
11 Orzeł Wieprz 2 1 1 3 -2
12 Znicz Sułkowice 2 1 2 4 -2
13 Skawa Wadowice 2 1 1 3 -2
13 Wisła Łączany 2 0 1 5 -4
15 Burza Roczyny 2 0 4 9 -5
16 Dąb Paszkówka 2 0 2 7 -5

wyniki - i liga

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Kanonierzy 0 0
2 Beton 2 0 0
3 Los Asfaltos 0 0
4 Monter 0 0
5 RKS Huwdu 0 0
6 Gamba Furiosa 0 0
7 ZrobioneZdrewna.pl 0 0
8 AKS 0 0
9 Lachy 0 0
10 Zawojski.pl 0 0

zapowiedŹ - i liga

28-04-2019 08:00
Monter - Gamba Furiosa
28-04-2019 09:00
Lachy - AKS
28-04-2019 10:00
Zawojski.pl - RKS Huwdu
28-04-2019 11:00
Beton 2 - ZrobioneZdrewna.pl
28-04-2019 12:00
Los Asfaltos - Kanonierzy

wyniki -ii liga

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Granda 0 0
2 Relax 0 0
3 Mucharz Team 0 0
4 Golden Street 0 0
5 Black Shadows 0 0
6 Gang Albanii reaktywacja 0 0
7 Bad Boys 0 0
8 Bienia 0 0
9 Świt 0 0
10 Wolves 0 0

zapowiedŹ - ii liga

28-04-2019 09:00
Granda - Mucharz Team
28-04-2019 10:00
Bad Boys - Bienia
28-04-2019 11:00
Wolves - Black Shadows
28-04-2019 12:00
Relax - Gang Albanii reaktywacja
28-04-2019 13:00
Świt - Golden Street

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarska środa: Pogonili Żurawia z Juszczyna, Arka zatopiona w Białce, bezkrólewie w zawojskiej gminie