Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 18 sierpień 2018 21:19

Piłkarski weekend: Zabójcza druga połowa Babiej Góry, Jałowiec rządzi w gminie, Tempo przewidywalne, czyli zwycięskie

Wszystko co najlepsze w spotkaniu Babiej Góry z Narożem Juszczyn działo się po przerwie. Co zadecydowało o końcowym triumfie suszan? Rezerwa. Dwa gole zdobył Grzegorz Kmiecik, jednego dorzucił Piotr Pacyga. W derbach gminy Stryszawa Jałowiec lepszy od Żurawia. Pod nieobecność Tomasza Świerkosza, który przeniósł się za miedzę właśnie do Krzeszowa, ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie inni zawodnicy - Mariusz Górny i Robert Głuszek. A za tydzień mecz w Stryszawie - Jałowiec kontra Babia Góra! W trzecim spotkaniu wciąż niepokonany jest beniaminek ze Skawicy - dziś zremisował z solidną Burzą Roczyny 2:2. Falstart Garbarza oficjalnie można ogłosić - trzecia porażka podopiecznych Zdzisława Janika stała się faktem. Pierwszej porażki doznał również Halniak. Tempo Białka za to kompletuje wygrane - w Kalwarii wygrała po dwóch trafieniach Michała Puzika. Niepokonane i bez straty jeszcze gola - brzmi ładnie. W ten weekend nie grał Jordanów - w osobnym newsie napiszemy o 95-leciu powstania klubu, które świętowano właśnie w sobotę 18 sierpnia. Punktem kulminacyjnym był mecz oldbojów Wisły z oldbojami Jordana. Wygrali ci pierwsi 3:2 po bramkach Mirosława Szymkowiaka, Grzegorza Patera i Krystiana Pać. Dla Jordana gole strzelili Jakub Jeziorski i Michał Kurdas. Wystartowały w ten weekend obie B-klasy, w których grają nasze powiatowe drużyny. W wadowickiej klasie B wysoko wygrywa KS Bystra 5:0 z Chełmem Stryszów, oraz Błyskawica Marcówka z Gromem Grzechynia 3:0. Bez punktów z wyjazdowego starcia z Koroną Skawinki wracają lachowickie Lachy. Falstart i to bardzo duży notuje Unia Naprawa, która na swoim stadionie uległa zespołowi Gorce Rdzawka aż 5:0.

V-LIGA:

Dwa światy

Z jednej strony stabilna jak diabli Brzezina Osiek z Tomaszem Dubielem i Przemysławem Dudzicem w ataku, a z drugiej Garbarz Zembrzyce, który o takiej stabilizacji, kadrowej oczywiście, może tylko pomarzyć. Widać jak na dłoni, ile znaczyło dla drużyny odejście czterech podstawowych, doświadczonych zawodników (w tym trzech kluczowych obrońców). Bartłomiej Sałapatek jest grającym trenerem Żurawia Krzeszów, Paweł Marek występuje w Huraganie Skawica, a bracia Łukasz i Sławomir Puda są co prawda zgłoszeni do rozgrywek, ale mają być ściągnięci tylko w trybie awaryjnym. Nadal nie w pełni sił jest bramkarz Bartłomiej Bruzda, a między słupkami występuje młody Józef KołataJakby kłopotów w Garbarzu było mało, tylko na ławce rezerwowych w Osieku zasiedli Monsuru Adisa oraz Ismaila Balogun. Adisa w pierwszym meczu w Zatorze zszedł z boiska po godzinie gry, następnie ominął mecz w Gromcu i znowu nie pokazał się na murawie w Osieku.

Z drugiej strony najdłużej pracujący w jednym klubie w naszym powiecie trener Zdzisław Janik przeżył już w Zembrzycach "wiele" i zapewne ma plan na wyjście z tego impasu.

Garbarz na razie gra na wyjeździe, do Zembrzyc zawita dopiero 1 września, ale i wtedy faworytem na pewno nie będzie - jego rywalem będzie Tempo Białka.

Brzezina Osiek - Garbarz Zembrzyce 5:0 (3:0)

Gole dla Brzeziny: Dubiel, Dudzic (obaj po dwa gole), Szewczyk.

Skład Garbarza: Kołata - Florczak, A. Elżbieciak, Burliga, Abubakar (65' Fujak), Łach, Sałapat (55' D. Elżbieciak), A. Talaga, Kania, Bańdura, Boczkaja.

Nie wytrzymali

- Trzy mecze w tydzień to dla nas w chwili obecnej zdecydowanie za dużo - wyłożył kawę na ławę trener Halniaka Maków Podhalański, Sławomir Frączek. Cztery punkty po trzech kolejkach nie brzmią jednak źle patrząc na pertrubacje, jakie w lecie przechodzili makowianie. I na drużyny, z którymi Halniak musiał zmierzyć się na początku sezonu.

LKS Rajsko to co prawda beniaminek okręgówki, mistrz oświęcimskiej A-klasy minionego sezonu, ale przy tym budowana od lat drużyna, która może namieszać w V-lidze. Dość powiedzieć, że po trzech kolejkach mają komplet zwycięstw i stosunek bramek 6:0! - Od kilku lat Rajsko gra praktycznie w tym samym składzie. W drużynie można znaleźć zawodników i z III-ligową przeszłością - wylicza Frączek, ale jednocześnie nie zamierza upatrywać w tym przyczyn porażki Halniaka. - Sądziliśmy, że możemy wygrać mecz w pierwszych dwóch akcjach. Zagraliśmy słabe zawody. W pierwszej połowie daliśmy się rywalowi zdominować - wtedy też straciliśmy dwa gole, po naszych ogromnych błędach. W spotkaniach juniorów takich bramek nie wypada tracić. Po przerwie, po zmianach w składzie i ustawieniu, wyglądaliśmy lepiej, ale porażka była zasłużona.

- Najbardziej po tym spotkaniu żal nie tyle punktów, chociaż to też, ile Przemka Gałuszkę, który doznał kontuzji i nie wiadomo, kiedy znowu będzie z nami - dodał na zakończenie Sławomir Frączek.

LKS Rajsko - Halniak Maków Podhalański 2:0 (2:0)

Skład Halniaka: Kobiałka - Marsowicz (46' Barczuk), Grzywa, Furman (88' Sarnicki), Raczek, Gałuszka (46' Malina), Krauz, Burzyński (60' Bobek), Piskorz, Bagnicki, Kowalczyk (65' Wójtowicz).

Z dedykacją

Trzeci mecz i trzecie zwycięstwo - Tempo Białka bardzo dobrze rozpoczęła nowy sezon. Białczanie w sobotę sięgnęli po komplet trzech punktów wyjazdowym spotkaniu z Kalwarianką Kalwarią.

Tylko 12 zawodników Tempo udało się na mecz do Kalwarii. Trener Krzysztof Wądrzyk nie mógł skorzystać z usług: Bartłomieja Pająka, Adama Frączka, Adriana Ostrowskiego. Do Kalwarii nie pojechali także utalentowani juniorzy Tempo, którzy w tym dniu rozgrywali ligowy mecz z Babią Górą Sucha Beskidzka.

Mimo to, goście byli zdecydowanym faworytem tego meczu. I rolę faworyta udźwignęli. - Bardzo się cieszę z naszego startu. Trudno nie być zadowolonym - mówi Wądrzyk.

- Kalwarianka postawiła nam trudne warunki. Do składu wrócił Wojciech Ryszawy, po raz pierwszy wystąpił od pierwszej minuty trener Kalwarianki (Marcin Pasionek - przyp. red.). Z powodu nieobecności kilku zawodników musieliśmy zmienić nasze ustawienie - dodaje Wądrzyk.

Pierwsze pół godziny spotkania bez większych emocji - coś próbowała Kalwarianka, coś próbowało Tempo. W 38. minucie w polu karnym faulowany jest Łukasz Rupa, a sędzia dyktuje jedenastkę. Wykorzystuje ją Michał Puzik.

Druga połowa mogła rozpocząć się fantastycznie dla miejscowych, ale ci nie wykorzystali stuprocentowej okazji. Jedynej godnej odnotowania w całym spotkaniu. Wynik ustalił w 70. minucie.

- Wygraną chcemy zadedykować Bartkowi Pająkowi. Mamy nadzieję, że szybko do nas wróci, bo jest ważną częścią naszej drużyny - podsumował Krzysztof Wądrzyk.

Kalwarianka Kalwaria - Tempo Białka 0:2 (0:1)

Gole dla Tempo: Puzik (dwa).

Skład Tempo: Koper - Gruca, Bryła, Mentel, Ł. Balcer, Puzik, Wróblewski, Rupa (87' Ficek), Smagło, Bisaga, M. Balcer.

Arka Babice - Sosnowianka Stanisław Dolny 8:0

Iskra Klecza Dolna - KS Chełmek 0:6

Relaks Wysoka - Stowarzyszenie Victoria Jaworzno 3:4

LKS Żarki - Nadwiślanin Gromiec 1:2

Zatorzanka Zator - Niwa Nowa Wieś 2:5

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Tempo Białka 3 9 13 0 13
2 Niwa Nowa Wieś 3 9 15 4 11
3 LKS Rajsko 3 9 6 0 6
4 Nadwiślanin Gromiec 3 7 6 3 3
5 Brzezina Osiek 3 6 9 2 7
6 KS Chełmek 3 6 8 3 5
7 Zatorzanka Zator 3 6 6 5 1
8 Halniak Maków Podhalański 3 4 3 3 0
9 Relaks Wysoka 3 3 11 6 5
10 Arka Babice 3 3 10 9 1
11 Victoria Jaworzno 3 3 4 5 -1
12 LKS Żarki 3 3 2 4 -2
13 Iskra Klecza Dolna 3 1 2 13 -11
14 Sosnowianka Stanisław Dolny 3 1 2 18 -16
15 Garbarz Zembrzyce 3 0 1 10 -9
16 Kalwarianka Kalwaria 3 0 0 13 -13

 

A-KLASA WADOWICE:

Niech żyje rezerwa

W sezonie 2015/2016 Naroże Juszczyn dwukrotnie pokonał Babią Górę Sucha Beskidzka, rok później ponownie w dwumeczu piłkarze z Juszczyna mogli się cieszyć z wygranej z suską drużyną. Prawdziwym katem Babiej Góry był Marcin Drobny, który w tamtych spotkaniach zdobył aż siedem goli. Kolejnego do kolekcji dołożył i w sobotę, ale tym razem po stronie Babiej Góry tych trafień było więcej.

Absolutnie niczym obie drużyny nie mogły siebie zaskoczyć. Trzon Naroża i Babiej Góry od lat jest ten sam - chociaż do Babiej Góry bardzo dobrze wkomponował się Gabriel Janiczak, który od startu obecnego sezonu strzela i asystuje dla suszan, a kilkadziesiąt godzin przed rozpoczęciem derbowej potyczki zatwierdzony do gry został jeszcze Kuba Talaga z Garbarza Zembrzyce - również zawodnik młodego pokolenia, ale już z określonymi wysokimi umiejętnościami. Reszta można śmiało powiedzieć - bez niespodzianki. Większe zmiany zaszły w Narożu - w bramce, obronie czy w pomocy, ale kluczowe role od lat odgrywają ci sami - Rafał i Marcin Drobni czy Paweł Romaniak.

Jakby tego było mało, oba zespoły "scala" osoba aktualnego trenera Naroża, Jacka Kudzi. Co prawda były trener suszan wielokrotnie obserwował mecze w Suchej Beskidzkiej w poprzednich sezonach, ale spotkanie ze Zniczem Sułkowice Bolęciną nawet i nagrał. Na takiego gola, jaki strzelił Piotr Pacyga, wszystkie próby analizy biorą jednak w łeb.

Kibice w Suchej Beskidzkiej powinni się przyzwyczaić, że w tym sezonie oglądają inną Babią Górę. Inną, czyli wyrachowaną, nie atakującą na hurra i nie idącą na wymianę ciosów. Tak właśnie było w meczu z Narożem Juszczyn. Patrząc na tabelę - najważniejsze jednak, że zwycięską. To goście w pierwszej połowie częściej byli przy piłce, ale zagrożenia pod bramką Artura Kachnica, oprócz paru rzutów wolnych, większego nie było. Dominowała gra w środku pola z typowo derbową walką - to się mogło, ale nie musiało podobać.

Przyczajona Babia Góra i starające się, ale również bez większego wigoru, ten impas przełamać Naroża - kolejne upływające minuty wskazywały, że i pierwszy od dawien dawna remis między tymi zespołami może stać się faktem. Sygnał do zmiany takiej koli rzeczy dali w końcówce pierwszej połowy Dominik Baziński oraz Dawid Choczyński. Ten pierwszy przeprowadził zakończył najładniejszą akcję gości przed przerwą celnym strzałem, a ten drugi również sprawił, że serce obrońców rywali zabiło mocniej, ale piłka po jego strzale została zablokowana.

- Nie miałem większych uwag do chłopaków w przerwie. Celem było oczywiście zdobycie gola, ale bez rzucania wszystkich sił na przeciwnika - powiedział Kudzia.

Fenomenalna obrona Kachnica po główce Rafała Drobnego na początku drugiej połowy sprawiła, że do 63. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Wtedy to na strzał z rzutu wolnego zdecydował się Piotr Pacyga i wynik został otwarty. - Taki strzał zdarza się raz na dekadę. Piotrek sam się zresztą z tego śmiał - dodał trener Naroża. 

Gospodarze z prowadzenia nie cieszyli się długo. Faul Talagi na Marcinie Kuszyku w polu karnym i sędzia dyktuje jedenastkę - Kachnic rzuca się w jedną stronę, piłka wędruje w drugą. Naroże niebawem mogło może nie dobić rywala, bo wynik brzmiałby 2:1, ale to, co zrobił na piątym metrze Romaniak, mając de facto położonego już na murawie Kachnica, to był piłkarski kryminał. Romaniak przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. - Jestem przekonany, że gdyby wtedy padł gol, to nie przegralibyśmy tego spotkania - przyznał Jacek Kudzia.

Tymczasem kolejna akcja Babiej Góry przyniosła jej gola - Janiczak podał w tempo do Grzegorza Kmiecika, który w sytuacji sam na sam pokonał Łukasza Białończyka

Do wyrównania mógł doprowadzić Rafał Drobny, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, główkował minimalnie obok słupka. 

W 85. minucie "zagotował się" Mariusz Bielarz wyleciał z boiska i Babia Góra w ostatnich minutach miała ułatwione zadanie. Wykorzystał to Kmiecik, który po podaniu od innego rezerwowego Patryka Wójcika, huknął pod poprzeczkę ustalając wynik spotkania. W samej końcówce grający trener Babiej Góry, po jednym ze starć z rywalem, musiał opuścić boisko. Braw od suskich kibiców nie było końca.

- Za nami bardzo dobre zawody, w których nie zasłużyliśmy na porażkę. Obie drużyny zagrały bardzo dobre zawody. Nie pozostaje nam nic innego, jak szukać punktów w kolejnych spotkaniach - podsumował Jacek Kudzia.

Babia Góra Sucha Beskidzka - Naroże Juszczyn 3:1 (0:0)

Gole dla Babiej Góry: Kmiecik (dwa), Pacyga.

Gol dla Naroża: M. Drobny.

Czerwona kartka: Bielarz (Naroże).

Składy:

Babia Góra: Kachnic - J. Talaga, Sz. Żaczek, Żmuda, Chrząszcz, Kociołek (70' Kmiecik, 88' Kociołek), Wójtowicz, Kacper Burliga, Choczyński (55' Pacyga), Krystian Burliga (75' Wójcik), Janiczak (88' Starowicz).

Naroże: Białończyk - Bielarz, R. Drobny, Baziński (66' Kwaśniewski), Gąstała (83' Guzik), Świder (75' Bachul), Wójciak (80' Traczyk), Kuszyk, Kardaś, Romaniak, M. Drobny.

Derby dla Jałowca

Każdy plan na mecz derbowy jest dobry, jeżeli przynosi określony efekt. Nie zamierzał czekać Żuraw Krzeszów na to, co zaproponuje Jałowiec Stryszawa i od pierwszych minut ruszył do zdecydowanych ataków na bramkę gminnego rywala. Wypisz wymaluj podobna sytuacja, jak w wyjazdowym spotkaniu z Narożem Juszczyn. I podobny też będzie efekt końcowy...

W 10. minucie Tomasz Świerkosz trafił w słupek. To czego nie dokonał 41-letni Świerkosz udało się 17-letniemu Szymonowi Barzyckiemu, który pod nieobecność Jarosława Bielarza znalazł się w wyjściowym składzie krzeszowian. Barzycki przeprowadził udaną akcję prawą stroną, w dużej mierze dzięki nieporadności i niezdecydowaniu defensorów gości znalazł się na 11 metrze i uderzył na bramkę gości. Futbolówkę miał na rękach Maciej Mrowiec, ale nie uchronił Jałowca od utraty gola. 

Z upływem czasu coraz lepiej zaczęli sobie radzić stryszawianie, którzy w przeciwieństwie do gospodarzy nie musieli "uczyć się" kameralnego obiektu w Krzeszowie. W 30. minucie było już 1:1 - z autu piłkę wznowił jeden z zawodników Jałowca, do strzału doszedł Mariusz Górny, futbolówka jeszcze odbiła się od obrońcy Żurawia i przelobowała Sebastiana Krupczaka. Nieco kuriozalny gol, jakich wiele na A-klasowych i nie tylko boiskach. Do końca pierwszej połowy więcej twardej, momentami i przesadzonej gry z obu stron, ale już bez efektu bramkowego.

Po przerwie bardzo szybko Jałowiec wyszedł na prowadzenie - prawą stroną rajd przeprowadził Dawid Polak, dośrodkował w pole karne, a tam na bliższy słupek nabiegał Robert Głuszek i strzałem głową pokonał Krupczaka.

O ile pierwszą połowę można zapisać na korzyść Żurawia, o tyle po przerwie lepiej prezentowali się piłkarze Jałowca. W doliczonym czasie gry mogli pokusić się o podwyższenie prowadzenia, ale Piotr Kruczyński uderzył niezbyt czysto, a piłka poszybowała obok lewego słupka bramki gospodarzy. 

Derby gminy Stryszawa zatem dla Jałowca. Dla kogo będzie derbowy pojedynek Jałowca z Babią Górą, przekonamy się w sobotę.

Żuraw Krzeszów - Jałowiec Stryszawa 1:2 (1:1)

Gol dla Żurawia: Barzycki.

Gole dla Jałowca: Górny, Głuszek.

Składy:

Żuraw: Krupczak - Zawora, Sałapatek, R. Pilarczyk, Targosz (60' Wajdzik), Skrzypek, Sumera, Ćwiertnia, G. Talaga (75' Kawończyk), Barzycki (60' Łuczak), Świerkosz.

Jałowiec: Mrowiec - Iciek, P. Brytan, Habowski (46' M. Pająk), Polak, Witek (90' Świerkosz), Kruczyński, Mentel, Steczek (90' Sala), Górny, Głuszek (82' A. Brytan).

Marek raz, Marek dwa

- W zależności od przeciwnika i sytuacji kadrowej, Paweł Marek może występować na różnych pozycjach. Czy jest on liderem drużyny? Na pewno jest ważnym ogniwem Huraganu, ale do miana liderów drużyny aspiruje więcej zawodników - mówił dla naszego portalu Krzysztof Kudzia, trener Huraganu. 

Trzy pierwsze mecze Huraganu dowodzą, że Paweł Marek jest nie tyle liderem, co bezcenną osobą dla skawickiej drużyny.

W meczu z Żarkiem Barwałd Górny to właśnie Marek wyprowadził w drugiej połowie Huragan na prowadzenie 3:2, miał udział w samobójczym trafieniu jednego z rywali, a na koniec asystował przy bramce Sebastiana Koziny. W derbowym spotkaniu z BCS również był jednym z wyróżniających się zawodników Huraganu. W trzeciej kolejce spotkań i starciu z Burzą Roczyny to jego dwa uderzenia z rzutu wolnego doprowadzały do remisu 1:1 i 2:2 i ostatecznie przyczyniły się do tego, że Huragan po tym meczu dopisał do swojego dorobku kolejny punkt i jest jedną z czterech niepokonanych aktualnie drużyn w lidze.

Huragan Skawica - Burza Roczyny 2:2 (0:1)

Goledla Huraganu: Marek (dwa).

Gole dla Burzy: Misiek, Budka.

Czerwona kartka: Rajda (Burza).

Skład Huraganu: Kotlarz - Gasek, Gigoń, Kawulak, Dyrcz, P. Marek, Mirosław Pacyga, Kozina, B. Pacyga, Michał Pacyga, Mariusz Pacyga.

Odmieniona Zawoja

Po szalonym tygodniu w A-klasie, w którym na dzień dobry drużyny musiały rozegrać trzy spotkania, siedem punktów na swoim koncie ma BCS Zawoja. Rok temu po trzech kolejkach BCS miał na koncie punktów zero. - Byliśmy wówczas beniaminkiem i początku nie mogliśmy zapisać do udanych. Niektórzy beniaminkowie jak teraz Huragan, wchodzą do ligi i punktują, my tak nie mieliśmy. Cieszę się jednak, że w tym sezonie nasza sytuacja jest inna i mamy już siedem punktów - mówi trener BCS Zawoja, Krzysztof Jodłowiec.

BCS kolejne trzy punkty dołożył w niedzielę w wyjazdowym spotkaniu z Halniakiem Targanice. Pierwszą połowę zdecydowanie można zapisać na konto zawojan. W 10. minucie po filmowej akcji BCS wyszedł na prowadzenie - Grzegorz Jodłowiec zagrał do Szymona Peny, a ten piętą wystawił piłkę nadbiegającemu Mariuszowi Antosiakowi. Goście kontrolowali przebieg gry, ale czasami i gospodarzom udawało się przedostać w okolice ich pola karnego za sprawą długich piłek do przodu. Tak też było w 16. minucie, gdy do wyrównania doprowadził Grzegorz Kubik. Nie minęły dwie minuty, a BCS znowu prowadził - dośrodkowanie Grzegorza Jodłowca na gola zamienił Piotr Basiura.

- Za nami dobry mecz w Targanicach. W pierwszej połowie przeważaliśmy, w drugiej również kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku do momentu, gdy siły były wyrównane - dodaje trener BCS.

... czyli do 60. minuty, kiedy to po dwóch żółtych kartkach boisko musiał opuścić strzelec pierwszej bramki Antosiak. Halniak poczuł krew, zaczęło się bombardowanie przedpola bramki Zawoi, ale gości zwarli szyki i odpierali ataki skutecznie aż go gwizdka kończącego spotkanie.

Halniak Targanice - BCS Zawoja 1:2 (1:2)

Gol dla Halniaka: Kubik.

Gole dla BCS: Antosiak, Basiura.

Czerwona kartka: Antosiak (BCS).

Skład BCS: Wolski - Basiura, Bach, K. Jodłowiec, Zięba, Antosiak, Trybała (50' Pasierbek), Dyrcz, Ficek (75' Sałaciak), G. Jodłowiec (90' Zemlik), Pena.

Skawa Wadowice - Dąb Paszkówka 1:1

Wisła Łączany - Żarek Barwałd Górny 3:2

Orzeł Wieprz - Znicz Sułkowice Bolęcina 1:0

Sokół Przytkowice - Astra Spytkowice 1:3

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Babia Góra Sucha Beskidzka 3 9 9 3 6
2 Astra Spytkowice 3 9 7 1 6
3 BCS Zawoja 3 7 7 3 4
4 Naroże Juszczyn 3 6 8 4 4
5 Jałowiec Stryszawa 3 6 7 6 1
6 Huragan Skawica 3 5 7 4 3
7 Sokół Przytkowice 3 4 6 6 0
8 Orzeł Wieprz 3 4 2 3 -1
9 Halniak Targanice 3 3 6 6 0
10 Żuraw Krzeszów 3 3 5 7 -2
11 Żarek Barwałd  3 3 5 8 -3
12 Wisła Łączany 3 3 4 7 -3
13 Skawa Wadowice 3 2 2 4 -2
13 Znicz Sułkowice 3 1 2 5 -3
15 Burza Roczyny 3 1 6 11 -5
16 Dąb Paszkówka 3 1 3 8 -5

 

B-KLASA WADOWICE:

Błyskawica Marcówka - Grom Grzechynia 3:0 (0:0)

Gole dla Błyskawicy: K. Rak (dwa), Jacek Pindel.

Składy:

Błyskawica: Jacek Pindel - Klimasara, Dragosz, Franik (75' Kasprzycki), M. Paczka, Fijałkowski (79' Traczyk), Mirek (46' K. Rak), P. Paczka (37' Kos), Jakub Pindel, Porębski, M. Rak (65' Cepak).

Grom: Paździora - Pieróg, Nitoń, Zguda, M. Surmiak, Tokarz, Bogacz (46' Paleczny), Toczek (75' Suski), Krupczak, P. Surmiak, Kudzia (88' Polak)

KS Bystra - Chełm Stryszów 5:0 (2:0)

Gole dla Bystrej: Basiura (trzy), Szewczyk, Bala.

Skład Bystrej: Pustuła - Hyciek (46' Bala), Bachul, Mikołajczyk, Urbański (75' Migas), Szewczyk, Drozd, Gałka (55' Kaczmarczyk), Sroka (78' Błachut), Różycki, Basiura.

Korona Skawinki - Lachy Lachowice 2:0 (2:0)

Gole dla Korony: Piwowar, Pieronkiewicz.

Skład Lachów: Nowak- Cieślak, G. Bogdanik, M. Stachnik, Rzepka, Piecha (80' Wiktorowicz), Do. Kachel, Ponikwia, Juryta, Sz. Stachnik, Da. Kachel. Grał także: Wiktorowicz.

Dąb Sidzina - Strzelec Budzów 1:3

Czarni Koziniec - Skawa Jaroszowice 0:5

Jubilat Izdebnik - Żarek Stronie 4:1

Leńcze - Olimpia Zebrzydowice 6:0

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 KS Leńcze 1 3 6 0 6
2 KS Bystra 1 3 5 0 5
3 Skawa Jaroszowice 1 3 5 0 5
4 Błyskawica Marcówka 1 3 3 0 3
5 Jubilat Izdebnik 1 3 4 1 3
6 Strzelec Budzów 1 3 3 1 2
7 Korona Skawinki 1 3 2 0 2
8 Dąb Sidzina 1 0 1 3 -2
9 Lachy Lachowice 1 0 0 2 -2
10 Żarek Stronie 1 0 1 4 -3
11 Grom Grzechynia 1 0 0 3 -3
12 Czarni Koziniec 1 0 0 5 -5
13 Chełm Stryszów 1 0 0 5 -5
14 Olimpia Zebrzydowice 1 0 0 6 -6

B-KLASA PODHALE:

Unia Naprawa - Gorce Rdzawka 0:5 (0:3)

Gole dla Gorców: Stolarczyk (dwa), Wójtowicz, P. Jurzec, D. Jurzec.

Skład Unii: Kania (77' Wojdyła) - T. Święchowicz, Cieżak (71' Ł. Waresiak), K. Gacek, Śliwa (84' K. Waresiak), Bierówka, Mirek, Masłowski, M. Święchowicz, Proszek, Zając (46' Mierniczak).

Wierchy Lasek - Delta Pieniążkowice 1:1

Skałka Rogoźnik/Stare Bystre - Podgórki Krauszów 0:1

Szarotka Chochołów - Janosik Sieniawa 1:1

Skawianin Skawa - Orawa Jabłonka 1:4

Szarotka Rokiciny Podhalańskie - Grel Trute 2:4

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Gorce Rdzawka 1 3 5 0 5
2 Orawa Jabłonka 1 3 4 1 3
3 Grel Trute 1 3 4 2 2
4 Podgórki Krauszów 1 3 1 0 1
5 Szarotka Chochołów 1 1 1 1 0
6 Delta Pieniążkowice 1 1 1 1 0
7 Janosik Sieniawa 1 1 1 1 0
8 Wierchy Lasek 1 1 1 1 0
9 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 1 0 0 1 -1
10 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 1 0 2 4 -2
11 Skawianin Skawa 1 0 1 4 -3
12 Unia Naprawa 1 0 0 5 -5

 

C-KLASA:

Cedron Brody - Tarnawianka Tarnawa 4:2 (2:0)

Gole dla Cedronu: Mirocha (trzy), Gonek.

Gole dla Tarnawianki: Basiura (dwa).

Skład Tarnawianki: Wróbel - Ceremuga, Gierat, Grabowski (60' Talaga), Biel (35' Popielarczyk), Żurek (60' Żmuda), Klimasara, Madej, Sitarz, Stopka, Basiura.

Victoria Półwieś - LKS Bieńkówka 1:0 (0:0)

Gol dla Victorii: Sypuła.

Skład Bieńkówki: Tomaszewski - Chromy, Raczkowski, Gąstała, Bochenek, Sałapat, Krupa, Pęcek, Knapczyk, Szczepaniak.

Sokół Frydrychowice - Łysa Góra Zawadka 2:0

Orzeł II Wieprz - Zryw Lanckorona 2:0

Płomień Sosnowice - Orzeł Radocza 0:3

Spartak Skawce - Jastrzebianka Jastrzębia 3:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Sokół Frydrychowice 1 3 3 0 3
2 Orzeł Radocza 1 3 3 0 3
3 Spartak Skawce 1 3 3 1 2
4 Cedron Brody 1 3 4 2 2
5 Orzeł II Wieprz 1 3 2 0 2
6 Victoria Półwieś 1 3 1 0 1
7 Pogoń Bugaj 0 0 0 0 0
8 LKS Bieńkówka 1 0 0 1 -1
9 Jastrzębianka Jastrzębia 1 0 1 3 -2
10 Zryw Lanckorona 1 0 0 2 -2
11 Tarnawianka Tarnawa 1 0 2 4 -2
12 Łysa Góra Zawadka 1 0 0 3 -3
13 Płomień Sosnowice 1 0 0 3 -3

TOP Strzelcy- futsal Amator

TOP Strzelcy- futsal PRO

wyniki -Futsal PRO

08-12-2019 12:40
The Dreamers 5 : 3 Gamba Furiosa
08-12-2019 10:50
Golden Street 1 : 10 KS Bystra
08-12-2019 09:55
HUTATA Team 5 : 7 Żuraw
08-12-2019 09:00
Świt 5 : 3 Dzikie Wieprze
01-12-2019 12:40
HUTATA Team 7 : 3 Świt

wyniki -Futsal Amator

07-12-2019 18:40
Wodpol 7 : 2 AKS
07-12-2019 17:45
Relax 8 : 7 Bad Boys
07-12-2019 16:50
Woodica 3 : 5 Mucharz Team
07-12-2019 15:55
Beton 2 6 : 2 Granda
07-12-2019 15:00
Zbóje 3 : 9 Legion

Tabela - Futsal PRO

Team
Played Points
1 The Dreamers 4 10
2 Nie Z Całej Pety 3 9
3 Świt 4 9
4 KS Bystra 4 6
5 Żuraw 4 6
6 HUTATA Team 4 4
7 Dzikie Wieprze 4 4
8 Gamba Furiosa 4 3
9 BCS Zawoja 3 3
10 Golden Street 4 1

Tabela - Futsal Amator

Team
Played Points
1 Legion 4 12
2 Beton 2 4 10
3 Wodpol 4 9
4 Mucharz Team 4 7
5 Woodica 4 6
6 Relax 4 6
7 Bad Boys 4 3
8 Zbóje 4 3
9 AKS 4 3
10 Granda 4 0

zapowiedŹ -Futsal PRO

15-12-2019 09:00
The Dreamers - KS Bystra
15-12-2019 09:55
Gamba Furiosa - Golden Street
15-12-2019 10:50
BCS Zawoja - HUTATA Team
15-12-2019 11:45
Dzikie Wieprze - Żuraw
15-12-2019 12:40
Nie Z Całej Pety - Świt

zapowiedŹ -Futsal Amator

14-12-2019 15:00
Beton 2 - Bad Boys
14-12-2019 15:55
Relax - Wodpol
14-12-2019 16:50
AKS - Zbóje
14-12-2019 17:45
Granda - Woodica
14-12-2019 18:40
Legion - Mucharz Team

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Zabójcza druga połowa Babiej Góry, Jałowiec rządzi w gminie, Tempo przewidywalne, czyli zwycięskie