Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jacek Moćko

Ogłoszenia opłacone przez Komitetety Wyborcze w wyborach Parlamentarnych.

sobota, 25 sierpień 2018 19:48

Piłkarski weekend: Babia Góra zdobywa Stryszawę, Halniak od 2:0 do 2:3, przełamanie Żurawia

Stryszawska klątwa przełamana - Babia Góra wygrywa w derbowym pojedynku z Jałowcem 2:1 i po czterech kolejkach ma komplet punktów. Gospodarze bardzo szybko, bo już w piątej minucie wyszli na prowadzenie po bramce zdobytej głową przez Bartłomieja Ićka. Suszanom udało się odwrócić losy spotkania po przerwie - do wyrównania doprowadził Michał Wójtowicz, a zwycięstwo zapewnił Grzegorz Kmiecik. Mecz zakończył się istnie varovą sytuacją - w polu karnym Babiej Góry upadł po starciu z Szymonem Żaczkiem upadł Bartłomiej Iciek, a sędzia nakazuje gramy dalej. Kilka godzin wcześniej niż w Stryszawie, dokładnie 6, w Makowie Podhalańskim Halniak podejmował Relaks Wysoka. Do przerwy po dwóch golach Damiana Kowalczyka prowadzili makowianie 2:0. W doliczonym czasie gry Relaks zdobył trzeciego gola... - Mieliśmy siły tylko na pierwszą połowę. Organizmu nie da się oszukać, chociaż też gole, które traciliśmy, były strasznie kuriozalne - podsumował Sławomir Frączek. O 14 w Juszczynie Naroże podejmowało Skawę Wadowice. Po bramkach Marcina Drobnego i Piotra Kardasia gospodarze zwyciężają 2:1. Skawa w końcówce złapała kontakt, ale do remisu nie była już w stanie doprowadzić. Po dwóch porażkach z rzędu przełamał się Żuraw Krzeszów - najpierw po faulu na Jarosławie Bielarzu sędzia dyktuje karnego, którego na bramkę zamienia Krzysztof Ćwiertnia. Po przerwie Bielarz notuje asystę, a bramkę zdobywa Józef Łuczak. Pierwszej porażki w sezonie doznaje Huragan Skawica. Kolejnej za to Garbarz Zembrzyce. W B-klasie wyjazdowe wygrane notują Lachy Lachowice oraz Błyskawica Marcówka. Z zerowym dorobkiem do Sidziny wraca Dąb z wyjazdowego spotkania w Stryszowie. Sześć goli zobaczyli kibice w Grzechyni, gdzie Grom podejmował Koronę Skawinki - po równo trzy dla każdej ze stron.

V-LIGA:

Plus, minus

Gdyby mecz piłki nożnej trwał 45 minut, to nie dość, że Halniak Maków Podhalański zdobyłby trzy punkty w meczu z Relaksem Wysoka, to jeszcze kibice makowian opuszczając stadion przy ulicy Sportowej cieszyliby się z bardzo dobrej formy drużyny.  Ale nie trwa. - Nie miałem uwag do zawodników po tej części gry. Może tylko żałowałem, że nie prowadziliśmy wyżej. Byliśmy lepsi piłkarsko, stwarzaliśmy okazje - mówi Sławomir Frączek, trener Halniaka.

Wynik spotkania otworzył Damian Kowalczyk, który przeprowadził rajd prawą stroną, wpadł w pole karne i oddał strzał w kierunku bramki, w której stał były golkiper Unii Oświęcim, Przemysław Kubas. Po chwili piłka wróciła ponownie pod jego nogi, lecz tym razem był już bezbłędny. Która to była akcja meczu? Pierwsza. Która minuta? Też pierwsza.

Dwadzieścia pięć minut później Kowalczyk podwyższył na 2:0. Po ładnej, zespołowej akcji Maciej Furman dośrodkował na przedpole bramkowe Relaksu, gdzie Kowalczyk przyjął piłkę stojąc tyłem do bramki, odwrócił się i paf - 2:0 stało się faktem.

O drugiej połowie wszyscy w Makowie Podhalańskim chcą jak najszybciej zapomnieć. Nie tylko dlatego, że Relaks zdobył w niej trzy gole. - Wyglądało to tak, jakby zamiast Halniaka wystąpiła inna drużyna. Popełniliśmy fatalne indywidualne błędy przy straconych bramkach - dodał Frączek.

Goście złapali kontakt w 63 minucie. Rzut wolny miał... Halniak, piłka poszła do tyłu, gdzie zderzyli się ze sobą Piotr Bagnicki z Krzysztofem Barczukiem, a z tego niespodziewanego prezentu skorzystał Wiktor Serwin, który pognał na spotkanie z debiutującym w bramce makowian Klaudiuszem Pyką

Bramki na 2:2 i 3:2 były niemal bliźniacze - dośrodkowania w pole karne i skuteczne zamykania akcji kolejno przez Dawida Żaka i Macieja Kołodzieja. Gol na 3:2 został zdobyty w doliczonym czasie gry, gdy Relaks grał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Szymona Kalinowskiego.

- Mamy sił tylko na czterdzieści pięć minut, a organizmu nie da się oszukać. Tydzień temu przegraliśmy, gdy byliśmy gorsi pod względem piłkarskim. Z Relaksem tak nie było. Optymistycznie po tym spotkaniu jest to, że pierwsza połowa była naprawdę dobra w naszym wykonaniu, a mimo naszych pertrubacji czas działa na naszą korzyść - podsumował Sławomir Frączek. 

Halniak Maków Podhalański - Relaks Wysoka 2:3 (2:0)

Gole dla Halniaka: Kowalczyk (dwa).

Gole dla Relaksu: Serwin, Żak, Kołodziej.

Czerwona kartka: Kalinowski (Relaks).

Składy:

Halniak: Pyka - Grzywa, Bagnicki, Barczuk, Furman, Malina (70' Wójtowicz), Krauz, Bobek (80' Marsowicz), Burzyński, Piskorz, Kowalczyk.

Relaks: Przemysław Kubas - Żak (75' Sumera), Sarapata (23' P. Gaudyn), Żurek, Madejski, Piotr Kubas (46' K. Kołodziej), M. Kołodziej, Kalinowski, M. Gaudyn, Wycisk, Serwin. 

Testy szybko się skończyły

Pięć minut. Od momentu rozpoczęcia spotkania w Nowej Wsi Niwa w przeciągu tylu minut "ustawiła" sobie mecz zdobywając dwa gole. Mariusz Piskorek i Adam Mateja wpisali się na listę strzelców, a plan trenera Garbarza Zdzisława Janika wziął w łeb. 

Dwie minuty. W drugiej połowie po upływie 120 sekund na listę strzelców wpisał się Dawid Nycz i plan szkoleniowca na drugą połowę również szlag trafił. Niwa w tej części gry podwyższyła jeszcze prowadzenie po bramkach Bogdana Swarzyńskiego i Piotra Holewy.

W drużynie Garbarza zadebiutowało w tym meczu dwóch 18-latków, Przemysław Mackiewicz oraz Artem Skerlet. Dodając do tego 18-letnich również Dawida Florczaka i Krzysztofa Łacha, 17-letniego Józefa Kołatę widzimy, że Garbarz w tym sezonie młodzieżą stoi. Problemy zdrowotne mają liderzy z poprzedniego sezonu - Monusuru Adisa (chociaż zagrał pełne 90 minut) i Ismaila Balogun.

Zapowiada się najtrudniejszy sezon odkąd Janik objął zembrzycką drużynę. I nie chodzi tylko o to, że Garbarz po czterech meczach ma cztery porażki na koncie. Zatrważające są też statystyki - jeden gol zdobyty, aż 15 straconych. A w sobotę pierwszy mecz w tym sezonie w Zembrzycach - derby z Tempo Białka.

Niwa Nowa Wieś - Garbarz Zembrzyce 5:0 (2:0)

Gole dla Niwy: Piskorek, Mateja, Nycz, Swarzyński, Holewa.

Skład Garbarza: Kołata - Burliga, Talaga, Florczak, Kania, Skerlet, Balogun (50' Balogun), Mackiewicz, Łach (63' Adamik), Boczkaja, Monsuru.

Cudacznie

Pod nieobecność Marcina Kopra oraz bramkarza z juniorów, który był poobijany po ligowym spotkaniu, miał spory problem trener Krzysztof Wądrzyk z obsadą bramki na niedzielny mecz z Zatorzanką. Gotowość do występu w bramce zgłosił nominalny obrońca Krzysztof Bryła. - Była taka opcja, ale spowodowałoby to kolejne zmiany w defensywie. Tego nie chciałem - wyjaśnia Wądrzyk.

Ostatecznie między słupkami stanął Piotr Kłapyta, który wszedł do bramki niejako z marszu bez odbycia żadnego treningu z drużyną. - Piotrek to doświadczony zawodnik, który odpowiedział bardzo pozytywnie na nasz apel. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni, a jego postawa może być wzorem do naśladowania dla naszych młodych zawodników. Zaprezentował się bardzo dobrze, przy straconej bramce nie miał nic do powiedzenia. Dziękujemy - powiedział Wądrzyk.

To był jeden cud. Drugi cud to występ w ostatnim kwadransie Grzegorza Pacygi, który swoją przygodę z piłką także oficjalnie zakończył. - Kiedy nadarza się taka sytuacja, jak w niedzielę, cieszę się, że możemy liczyć na Piotrka i Grześka  - dodał.

Cud numer trzy to wynik - zaledwie remis z Zatorzanką Zator. Mecz rozpoczął się idealnie dla zawodników Tempo - w 3. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym strzałem głową popisał się Paweł Mentel. Potem nastąpił festiwal nieskuteczności białczańskich zawodników - Michał Puzik główkował minimalnie obok słupka, bardzo dobre podanie od Jakuba Smagło nie przeciął Tomasz Ficek, wreszcie sytuacji sam na sam z bramkarzem gości nie wykorzystał Łukasz Rupa

Jak na dłoni widać brak kontuzjowanego Bartłomieja Pająka, bez którego białczanie będą musieli sobie radzić do końca rundy jesiennej. - Nie zamierzamy w jego miejsce sprowadzać nowego zawodnika. Z jednej strony niedopuszczalna jest sytuacja, że brak jednego zawodnika powoduje , ale Bartek był naszym kluczowym piłkarzem, ofensywa była oparta na nim. Mamy jednego piłkarzy, którzy wierzę, że godnie go zastąpią.  - dodaje Wądrzyk.

Zatorzanka doprowadziła do wyrównania w 45 minucie - jedyny celny strzał w meczu okazał się być za jeden punkt. Autorem gola był Patryk Formas.

O pierwszej połowie było, a co w jej drugiej części? Dwukrotnie bliski wyprowadzenia Tempo na prowadzenie był Hubert Basiura, pomylił się również Eryk Wróblewski.

Od 78 minuty Tempo grało w osłabieniu po czerwonej kartce dla Mentla, ale nie zmieniło to obrazu gry na boisku. Nadal stroną dominującą byli gospodarze. Zabrakło tylko i aż skuteczności.

Tempo traci zatem pierwszego gola w rozgrywkach i równocześnie pierwsze punkty. - Ten wynik to niespodzianka i sukces gości. Byliśmy zdecydowanie lepsi, zabrakło solidności w tyłach - podsumował Wądrzyk.

Przed sobotnimi derbami z Garbarzem są jednak powody do umiarkowanego optymizmu - wraca Koper, do dyspozycji trenera powinien być Adrian Ostrowski.

Tempo Białka - Zatorzanka Zator 1:1 (1:1)

Gol dla Tempo: Mentel.

Czerwona kartka: Mentel.

Skład Tempo: Kłapyta - Bryła, Gruca, Mentel, Ł. Balcer, Wróblewski, Smagło, Ficek (46' Basiura), Puzik, M. Balcer (75' Pacyga), Rupa.

Sosnowianka Stanisław - Kalwarianka Kalwaria 1:3

Nadwiślanin Gromiec - Brzezina Osiek 2:1

KS Chełmek - Arka Babice 3:0

Stowarzyszenie Victoria Jaworzno - Iskra Klecza Dolna / niedz. 26.08.2018 godz. 17:00

LKS Żarki - LKS Rajsko 1:4

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Niwa Nowa Wieś 4 12 20 4 16
2 LKS Rajsko 4 12 10 1 9
3 Tempo Białka 4 10 14 1 13
4 Nadwiślanin Gromiec 4 10 8 4 4
5 KS Chełmek 4 9 8 6 2
6 Zatorzanka Zator 4 7 7 6 1
7 Brzezina Osiek 4 6 10 4 6
8 Relaks Wysoka 4 6 14 8 6
9 Halniak Maków Podhalański 4 4 5 6 -1
10 Arka Babice 4 3 13 9 4
11 Victoria Jaworzno 3 3 4 5 -1
12 LKS Żarki 4 3 3 8 -5
13 Kalwarianka Kalwaria 4 3 3 14 -11
14 Iskra Klecza Dolna 3 1 2 13 -11
15 Sosnowianka Stanisław Dolny 4 1 3 21 -18
16 Garbarz Zembrzyce 4 0 1 15 -14

 

A-KLASA WADOWICE:

Poranna gimnastyka

Musiał się może nie bardzo, ale nieco, pogimnastykować trener Jacek Kudzia przed sobotnim spotkaniem ze Skawą Wadowice. Rozchorował się Mariusz Bielarz, z różnych względów do Juszczyna nie mógł dotrzeć zaciąg rabczański - Daniel Świder i Marcin Wójciak. Z tego powodu niektórzy zawodnicy musieli wystąpić na nie swoich pozycjach, ale test całościowo zdali. - Funkcjonowaliśmy bez zarzutu - mówi Kudzia.

Do składu wrócił Marcin Ferek, który nie wystąpił w derbach z Babią Górą, bo w tym czasie pełnił obowiązki trenera Unii Naprawa.

Mecz ze Skawą do annałów piłkarstwa nie przejdzie. Od jego rozpoczęcia niewiadomą było, kiedy Naroże otworzy wynik. Musiało minąć 25 minut gdy po dośrodkowaniu w pole karne  celnym strzałem popisał się Marcin Drobny. Po przerwie wynik podwyższył Piotr Kardaś.

Emocjonująco zrobiło się w końcówce, kiedy to Skawa złapała kontakt za sprawą trafienia Szymona Żuka. Goście uwierzyli że mogą, śmielej przesunęli się do przodu. Większego zagrożenia oprócz kilku wrzutek w pole karne Naroża jednak nie zrobili.

Naroże Juszczyn - Skawa Wadowice 2:1 (1:0)

Gole dla Naroża: M. Drobny, Kardaś.

Skład Naroża: Białończyk - Gąstała, R. Drobny, Traczyk, Kardaś, Ferek, Kuszyk, Baziński, Bachul (65' Kwaśniewski), Romaniak (85' Guzik), M. Drobny.

Stryszawskie przełamanie

Końcowy gwizdek sędziego, ręce uniesiono wysoko do góry, taniec zwycięstwa na środku, a w tle brawa od kibiców z Suchej Beskidzkiej, którzy tradycyjnie w Stryszawie pojawili się w dużej ilości. Babia Góra ma powody do zadowolenia po czterech kolejkach sezonu. Nie chodzi tylko o to, że czterokrotnie schodziła z boiska wygrana, chociaż to też. Spośród tych czterech spotkań wygrała dwa mecze derbowe z rywalami, którzy w ostatnich latach spędzali jej sen z powiek. O ile z Naroże Juszczyn porachunki nie są aż tak prestiżowe dla suszan, o tyle wygrana w Stryszawie ma swój wydźwięk i smak. 

Do przerwy prowadził Jałowiec, w drugiej połowie suszanie odwrócili losy spotkania. Przez większą część spotkania konsekwencji w grze można Babiej Góry można było przyklasnąć. Jałowiec zaprezentował tymczasem to, z czego słynie od lat - upór, walka, wybieganie. Na Babią Górę było to w sobotę za mało.

Pierwsza groźna sytuacja w meczu zakończyła się golem. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Mariusza Mentla, wygrana główka Bartłomieja Ićka z Kacprem Burligą i Jałowiec prowadzi 1:0. Taki dzwon w 5. minucie nie podłamał gości. Trzykrotnie niecelnie w kierunku Gabriela Janiczaka podawał Grzegorz Kmiecik, lecz za każdym razem brakowało precyzji. W końcu Janiczak wziął sprawy w swoje... nogi, wymanewrował trzech zawodników gospodarzy w polu karnym, lecz skończyło się tylko na strachu miejscowych. Po pół godzinie gry w szesnastce Jałowca znalazł się... stoper Babiej Góry Przemysław Burliga, lecz jego dośrodkowanie, wstrzelenie piłki na przedpole bramkowe sparował bramkarz Jałowca, a Patryk Wójcik nie zdążył z interwencją. Do remisu mógł doprowadzić strzałem... piętą Kmiecik, lecz piłkę wybił jeden z zawodników Jałowca. Jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał Wójcik, który na 11 metrze nie trafił czysto w piłkę, tfu w ogóle w nią nie trafił.

Generalnie pierwsza połowa taka "niederbowa" z małą ilością spięć, jednym golem i tyle. Druga połowa była zdecydowanie lepsza i ciekawsza. Jałowiec mógł na dzień dobry dwukrotnie podwyższyć prowadzenie - Babia Góra kompletnie odpuściła lewą stronę, skąd najpierw Mariusz Górny przymierzył niecelnie, a strzał Dawida Janeczka obronił Artur Kachnic. Co robią niewykorzystane okazje? Wiadomo. Efektownie między dwóch zawodników Jałowca wszedł Michał Chrząszcz, następnie efektownie piłkę między nogami przepuścił Piotr Pacyga i Michał Wójtowicz mierzonym, precyzyjnym strzałem tuż przy słupku doprowadził do wyrównania. 

Świetną obroną popisał się bramkarz Jałowca przy uderzeniu z rzutu wolnego Kmiecika. Poprzednie dwie próby suskiego trenera przy rzutach wolnych lepiej pozostawić bez komentarza, ale to, co zaserwował w 70. minucie było efektowne. Tak samo jak interwencja bramkarza Jałowca.

Trzy minuty później, chociaż w innej totalnie sytuacji, Kmiecik już się nie pomylił. Z rzutu wolnego Kacper Burliga podał do Chrząszcza, następnie wymiana podań Kmiecika z Krystianem Burligą i grający trener suszan wpada w pole karne i strzela płasko po ziemi. Do bramki!

Na tym emocje bynajmniej się nie skończyły. Chwilę później jak z armaty przy...walił Mentel i piłka zatrzymała się na poprzeczce! Jałowiec poszedł do przodu, a Babiej Górze "w to mi graj". Sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy nie wykorzystują Tomasz Szarlej i Janiczak. Ten pierwszy miał dwusetkę, że hej.

W 82. minucie na murawę pada Kmiecik, akcja jest już na połowie Babiej Góry, a w tym momencie Górny wybija piłkę na aut. Czy tej decyzji żałuje teraz, trudno powiedzieć. Na pewno pokazał, co to znaczy zachowanie fair-play do kwadratu i jeszcze gdzieś tam.

Suszanie dokonują zmian, a Jałowiec raz po raz zagrywa piłki w pole karne Babiej Góry. Taka B,C-klasowa rąbanka na aferę. Oj brakuje Tomasza Świerkosza pewnie niejeden kibic Jałowca pomyślał w tej chwili. W doliczonym czasie gry Iciek wpada w pole karne Babiej Góry, tam powstrzymuje go Szymon Żaczek. Iciek się przewraca, sędzia... rozkłada ręce i nakazuje grać dalej.

Jałowiec Stryszawa Babia Góra Sucha Beskidzka 1:2 (1:0)

Gol dla Jałowca: Iciek.

Gole dla Babiej Góry: Wójtowicz, Kmiecik.

Składy:

Jałowiec: Ćwiękała - Brytan, Polak, Iciek, Habowski, Steczek, Janeczek (60' Witek), Mentel, Kruczyński (46' Okrzesik), Głuszek (46' Kotlarczyk), Górny.

Babia Góra: Kachnic - Żaczek, P. Burliga, Chrząszcz, Talaga, Kacper Burliga (90' Miika), Wójtowicz, Wójcik (75' Szarlej), Pacyga (60' Krystian Burliga), Kmiecik (85' Kociołek), Janiczak (90' Starowicz).

O co chodzi?

Przez 85 procent spotkania jedynym pytaniem w spotkaniu Huraganu z Halniakiem pozostawało pytanie, kiedy sytuacje stwarzane przez gospodarzy przekują się w gole. Owszem, już w 3. minucie podopieczni Krzysztofa Kudzi za sprawą niezawodnego Pawła Marka wyszli na prowadzenie. Jak się okazało, było to jedyne trafienie zawodników ze Skawicy w sobotnie popołudnie. Po kwadransie gry do wyrównania doprowadził co prawda Mariusz Urbańczyk, ale do końca pierwszej połowy ton wydarzeniom na boiska nadawali gospodarze.

Mecz był bardzo dziwny. Z pięciu sytuacji 100% w końcówce pierwszej i 35 min drugiej nic wyszło. Siedliśmy na rywalu mocno, ale bramka była później jak zaczarowana. Nic nie chciało wejść i z tego powodu zrobiło się nerwowo - mówi Kudzia. 

Ostatnie dziesięć minut to tymczasem aż trzy gole dla Halniaka. Na listę strzelców wpisali się: Kamil Kierczak, Grzegorz Kubik i ponownie Urbańczyk. - Do tej pory nie wiem, co się stało. Kontra, gol, kontra gol - wylicza trener Huraganu i dodaje: - Jak się nie strzela kliku goli, to się niestety przegrywa. Tak bywa w piłce - podsumował Krzysztof Kudzia. 

Huragan Skawica - Halniak Targanice 1:4 (1:1)

Gol dla Huraganu: Marek.

Gole dla Halniaka: Urbańczyk (dwa), Kierczak, Kubik.

Skład Huraganu: Kotlarz - Gasek (88' A. Kudzia), K. Marek, Sumera, Żywczak (85' Buba), Wojtyczko, P. Marek, B. Pacyga (75' Wójcik), Mariusz Pacyga (60' T. Pacyga), Mirosław Pacyga (70' Kozina), Michał Pacyga. 

Żarek Barwałd Górny - Żuraw Krzeszów 1:2 (0:1)

Gol dla Żarka: Stanisławczyk.

Gole dla Żurawia: Ćwiertnia (k.), Łuczak.

Czerwona kartka: Kania (Żarek).

Skład Żurawia: Krupczak - Zawora, Pilarczyk, Talaga, Sałapatek, Łuczak, Sumera, Ćwiertnia, Targosz (75' Sitarz), Bielarz, Świerkosz. Grał także. Nowak.

Dla kibiców super, ale dla trenerów?!

- Wisła Łączany to ciekawy beniaminek, grający mądrze i inteligentnie - powiedział po zakończeniu spotkania z Wisłą trener BCS Zawoja Krzysztof Jodłowiec. Spotkania wygranego w stosunku 6:4 przez gospodarzy!

- Czasem takie hokejowe spotkania się zdarzają - dodał.

Już w 2. minucie BCS objęło prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym, do bramki skierował piłkę Krzysztof Zięba. Kolejne dwa gole były, podobnie jak cały wynik meczu, niespotykane. Oba zdobył grający trener BCS. Najpierw w 19. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego... wpadł gol! - Przyznam, że piłka adresowana była w kierunku brata Grzegorza J - powiedział ze śmiechem Krzysztof Jodłowiec. W 40. minucie Krzysztof Jodłowiec trafił do bramki gości bezpośrednio z rzutu rożnego. W międzyczasie (przy stanie 2:0) samobója zanotował Mariusz Antosiak. - Pierwsza połowa zdecydowanie dla nas. Mogliśmy jeszcze dołożyć z pięć goli - powiedział trener zawojan. - Nie chcieliśmy lekceważyć rywala w drugiej połowie, a grając przed własną publicznością zamierzaliśmy zdobyć jak najwięcej bramek - dodał. 

Na 4:1 i 5:1 podwyższył prowadzenie BCS Szymon Pena (asystował Grzegorz Jodłowiec). 

- W tym momencie uznaliśmy, że spotkanie jest wygrane. Byliśmy zbyt pewni siebie, a w głowach pojawiały się już scenariusze na gole numer 6 i 7 - przyznaje trener BCS.

Tymczasem w 13 minut (60-73 minuta) Wisła Łączany zdobyła... trzy gole i zrobił się wynik 5:4. Rywal złapał wiatr w żagle i dążył do kolejnych goli. - Chciałem przeprowadzać zmiany, ale nagle Wisła zaczynała trafiać, więc się z nich wycofałem - dodaje.

Spokój w serca zawojskich kibiców wlał w 81. minucie Bartłomiej Ficek, który wykorzystał wrzutkę Artura Dyrcza. Gospodarze kończyli mecz w 10-tkę po czerwonej kartce dla Piotra Basiury, lecz wynik nie uległ zmianie.

- Fajny mecz dla kibiców, dla trenerów niekoniecznie - podsumował Krzysztof Jodłowiec.

BCS Zawoja - Wisła Łączany 6:4 (3:1)

Gole dla BCS: Pena, K. Jodłowiec (obaj po dwa gole), Zięba, Ficek.

Gole dla Wisły: Pomietło, Jamróz (dwa), samobójczy.

Czerwona kartka: Basiura.

Skład BCS: Wolski - Basiura, Bach, K. Jodłowiec, Zięba, Stopka, Dyrcz, Antosiak, Ficek, G. Jodłowiec, Pena.

Burza Roczyny - Astra Spytkowice 0:2

Dąb Paszkówka - Orzeł Wieprz 2:7

Znicz Sułkowice Bolęcina - Sokół Przytkowice 1:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Astra Spytkowice 4 12 9 1 8
2 Babia Góra Sucha Beskidzka 4 12 11 4 7
3 BCS Zawoja 4 10 13 7 6
4 Naroże Juszczyn 4 9 10 5 5
5 Orzeł Wieprz 4 7 9 5 4
6 Halniak Targanice 4 6 10 7 3
7 Jałowiec Stryszawa 4 6 8 8 0
8 Żuraw Krzeszów 4 6 7 8 -1
9 Huragan Skawica 4 5 8 8 0
10 Sokół Przytkowice 4 5 7 7 0
11 Skawa Wadowice 4 3 3 6 -3
12 Żarek Barwałd  4 3 6 10 -4
13 Wisła Łączany 4 3 8 13 -5
13 Znicz Sułkowice 4 2 3 6 -3
15 Burza Roczyny 4 1 6 13 -7
16 Dąb Paszkówka 4 1 5 15 -10

A-KLASA PODHALE:

Jordan Jordanów - Czarni Czarny Dunajec 1:4 (0:1)

Gol dla Jordana: Wróbel.

Gole dla Czarnych: Wesołowski (dwa), Żuchowski, Błachuta.

Skład Jordana: Teper - Hodana (82' Radoń), Wójtowicz, Brzana (76' Kulak), G. Tyrpa, Ryś, Wróbel, Ferek, Szklany, Jochymek, Madziała.

Lepietnica Klikuszowa - Zapora Kluszkowce 2:2

KS Łapsze Niżne - Zawrat Bukowina Tatrzańska 2:2

KS Zakopane - Babia Góra Lipnica Wielka 3:0

Wiatr Ludźmierz - Przełęcz Łopuszna 3:2

Granit Czarna Góra - Lubań Tylmanowa / niedz. 26.08.2018 godz. 17:00

Orkan Raba Wyżna - Skalni Zaskale 3:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Czarni Czarny Dunajec 4 9 15 7 8
2 Granit Czarna Góra 4 8 10 3 7
3 KS Łapsze Niżne 4 7 5 6 -1
4 Skalni Zaskale 4 6 9 8 1
5 Lubań Tylmanowa 3 6 9 7 2
6 Wiatr Ludźmierz 4 6 11 11 0
7 KS Zakopane 4 6 5 8 -3
8 Zawrat Bukowina Tatrzańska 4 5 8 10 -2
9 Lepietnica Klikuszowa 4 5 5 8 -3
10 Zapora Kluszkowce 4 4 10 8 2
11 Przełęcz Łopuszna 4 4 5 4 1
12 Orkan Raba Wyżna 4 4 5 5 0
13 Babia Góra Lipnica Wielka 3 3 3 9 -6
14 Jordan Jordanów 2 0 1 7 -6

 

B-KLASA WADOWICE:

Grom Grzechynia - Korona Skawinki 3:3

Chełm Stryszów - Dąb Sidzina 3:2 (1:2)

Gole dla Chełmu: Mikołajek, Wiewióra, Pilch.

Gole dla Dębu: Malada, Lipa.

Czerwona kartka: Lipka (Dąb).

Skład Dębu: S. Motor - Kostka, Kolaniak, Jaromin, Kordyl (53' Szczurek), Krupa, Mazur, Palowski (70' Ł. Motor), Malada (84' Zawiła), Lipka, Lipa.

Żarek Stronie - Lachy Lachowice 1:2 (1:0)

Gol dla Żarka: Czaicki.

Gole dla Lachów: Daniel Kachel, Dominik Kachel.

Skład Lachów: Nowak - Sz. Stachnik (70' Kąkol), Banaś, Bogdanik, Ponikwia, Murzyn, Cieślak (80' Piecha), M. Stachnik, Małysiak, Daniel Kachel, Dominik Kachel.

Olimpia Zebrzydowice - Błyskawica Marcówka 1:2 (0:1)

Gol dla Olimpii: Goczał.

Gole dla Błyskawicy: Rak, Porębski.

Skład Błyskawicy: Jacek Pindel - Klimasara, M. Rak, Sałapat, Dragosz, Fijałkowski (68' Traczyk), Jakub Pindel, Paczka, Franik (70' Kasprzycki), Porębski (75' J. Rak), K. Rak (46' Mirek).

Skawa Jaroszowice - KS Bystra 1:1

Strzelec Budzów - LKS Leńcze 2:2 (1:0)

Gole dla Strzelca: Mateusz Daniel, Sergiel.

Gole dla Leńcz: Gębala, Oleś.

Czerwona kartka: Konrad Burliga (Strzelec).

Jubilat Izdebnik - Czarni Koziniec 9:0

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Jubilat Izdebnik 2 6 13 1 12
2 Błyskawica Marcówka 2 6 5 1 4
3 KS Leńcze 2 4 8 2 6
4 KS Bystra 2 4 6 1 5
5 Skawa Jaroszowice 2 4 6 1 5
6 Korona Skawinki 2 4 5 3 2
7 Strzelec Budzów 2 4 5 3 2
8 Lachy Lachowice 2 3 2 3 -1
9 Chełm Stryszów 2 3 3 7 -4
10 Grom Grzechynia 2 1 3 6 -3
11 Dąb Sidzina 2 0 3 6 -3
12 Żarek Stronie 2 0 2 6 -4
13 Olimpia Zebrzydowice 2 0 1 8 -7
14 Czarni Koziniec 2 0 0 14 -14

 

B-KLASA PODHALE:

Wierchy Lasek - Unia Naprawa 2:2

Gorce Rdzawka - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 4:1

Podgórki Krauszów - Delta Pieniążkowice 3:2

Orawa Jabłonka - Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 6:2

Grel Trute - Szarotka Chochołów 2:2

Janosik Sieniawa - Skawianin Skawa 5:2

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Orawa Jabłonka 3 9 11 3 8
2 Gorce Rdzawka 2 6 9 1 8
3 Podgórki Krauszów 2 6 4 2 2
4 Janosik Sieniawa 2 4 6 3 3
5 Grel Trute 2 4 6 4 2
6 Wierchy Lasek 2 2 3 3 0
7 Szarotka Chochołów 2 2 3 3 0
8 Delta Pieniążkowice 2 1 3 5 -2
9 Unia Naprawa 2 1 2 7 -5
10 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 2 0 2 7 -5
11 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 2 0 3 8 -5
12 Skawianin Skawa 2 0 3 9 -6

C-KLASA:

Tarnawianka Tarnawa - Spartak Skawce 1:4

Gol dla Tarnawianki: Bułka.

Gole dla Spartaka: Leśniak (trzy), S. Lach.

LKS Bieńkówka - Cedron Brody 2:2 (1:0)

Gole dla Bieńkówki: Pęcek (dwa).

Gole dla Cedronu: Mirocha, Moskwa.

Skład Bieńkówki: Tomaszewski - Żołnierek (84' Szczurek), Gąstała, Bochenek, Raczkowski, Knapczyk, Sajnog (60' Jończyk), Stawowy, Szczepaniak, Pęcek, Sałapat.

Jastrzębianka Jastrzębia - Sokół Frydrychowice 2:3

Victoria Półwieś - Orzeł II Wieprz 0:2

Łysa Góra Zawadka - Pogoń Bugaj 7:0

Zryw Lanckorona - Orzeł Radocza 0:3

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Orzeł Radocza 2 6 6 0 6
2 Spartak Skawce 2 6 7 2 5
3 Sokół Frydrychowice 2 6 6 2 4
4 Orzeł II Wieprz 2 6 4 0 4
5 Cedron Brody 2 4 6 4 2
6 Łysa Góra Zawadka 2 3 7 3 4
7 Victoria Półwieś 2 3 1 2 -1
8 LKS Bieńkówka 2 1 2 3 -1
9 Jastrzębianka Jastrzębia 2 0 3 6 -3
10 Płomień Sosnowice 1 0 0 3 -3
11 Zryw Lanckorona 2 0 0 5 -5
12 Tarnawianka Tarnawa 2 0 3 8 -5
13 Pogoń Bugaj 1 0 0 7 -7

wyniki - i liga

15-09-2019 12:00
Mucharz Team 1 : 2 Black Shadows
15-09-2019 11:00
AKS 1 : 2 Beton 2
15-09-2019 10:00
Los Asfaltos 4 : 2 Gamba Furiosa
15-09-2019 09:00
Monter 3 : 2 Woodica
15-09-2019 08:00
RKS Huwdu 2 : 3 Zawojski.pl

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 3 9
2 Los Asfaltos 3 7
3 Zawojski.pl 3 7
4 Black Shadows 3 5
5 AKS 3 4
6 Gamba Furiosa 3 3
7 Monter 3 3
8 Woodica 3 3
9 RKS Huwdu 3 1
10 Mucharz Team 3 0

zapowiedŹ - i liga

22-09-2019 08:00
Woodica - RKS Huwdu
22-09-2019 09:00
Beton 2 - Mucharz Team
22-09-2019 10:00
Zawojski.pl - AKS
22-09-2019 11:00
Gamba Furiosa - Black Shadows
22-09-2019 12:00
Los Asfaltos - Monter

wyniki -ii liga

15-09-2019 13:00
Granda 5 : 4 Bad Boys
15-09-2019 12:00
Kanonierzy 0 : 13 Relax
15-09-2019 11:00
Propan-Butan 3 : 1 Patosquad
08-09-2019 13:00
Bad Boys 4 : 7 Relax
08-09-2019 11:00
Kanonierzy 1 : 14 Lachy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Granda 3 7
2 Relax 3 6
3 Propan-Butan 2 4
4 Lachy 2 3
5 Bad Boys 3 3
6 Patosquad 3 3
7 Kanonierzy 2 0

zapowiedŹ - ii liga

22-09-2019 11:00
Lachy - Relax
22-09-2019 12:00
Propan-Butan - Bad Boys
22-09-2019 13:00
Kanonierzy - Granda

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Babia Góra zdobywa Stryszawę, Halniak od 2:0 do 2:3, przełamanie Żurawia