Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ogłoszenia opłacone przez Komitetety Wyborcze w wyborach Parlamentarnych.

sobota, 01 wrzesień 2018 20:44

Piłkarski weekend: Jordan Niesamowity Jordanów, Mika i Mirek trafiają w 90 minucie, Żuraw wypunktował BCS, himalaje nieskuteczności białczan

Niesamowity przebieg miał mecz w Kluszkowcach, gdzie Zapora zmierzyła się z Jordanem Jordanów. Jeszcze w 90 minucie to gospodarze prowadzili 3:2, ale ostatecznie to piłkarze z Jordanowa cieszyli się z kompletu punktów. Do wyrównania doprowadził... Jakub Jeziorski. Trenera Jordana do wejścia na boisko namówili Tomasz Sum oraz kierownik drużyny Piotr Hanusiak. Najpierw Jeziorski został sfaulowany i goście mieli rzut wolny. Po dośrodkowaniu Szymona Wróbla na krótszy słupek, Jeziorski dostawia głowę i wyrównanie staje się faktem. Zapora wznowiła mecz od połowy, a Jordan ruszył do przodu! W środku pola piłkę przejął Jeziorski, który zagrał do Michała Rysia. Dwójkowa akcja Rysia z Wróblem zakończyła się sytuacją sam na sam tego drugiego z golkiperem Zapory. Wykorzystaną! Nieco długa ta zajawka odnośnie tylko jednego spotkania, ale takie scenariusze pisze czasem piłka wcale nie na najwyższym poziomie. Starsi kibice, piłkarze może pamiętają taki mecz Olympique Marsylia-Montpellier w sezonie 1998/1999, gdy OM przegrywało do przerwy 0:4, ba do 60 minuty jeszcze było bez gola, a ostatecznie zwyciężyło 5:4! Jordan w sumie też wysoko przegrywał, bo po 70 minutach 1:3, a wygrał 4:3. Da się? Da się. Dziewięćdziesiąta minuta była w sobotnie popołudnie błogosławieństwem dla Babiej Góry Sucha Beskidzka i Błyskawicy Marcówka. Podopieczni Grzegorza Kmiecika po świetnej akcji przeprowadzonej w doliczonym czasie gry (Kamil Dyduch przerzuca, Kmiecik zawgrywa, Kacper Burliga podaje, Gabriel Janiczak wstrzeliwuje, Łukasz Mika trafia) wygrywają z Żarkiem Barwałd 1:0. W akcji wartej trzy punkty bierze udział trójka rezerwowych - po raz kolejny suszanie zatem odmieniają losy spotkania za pomocą rezerwowych. A propos rezerwy - z rozwiązanej Iskry Kleczy Dolnej do Babiej Góry trafił Maciej Gajewski i siła rażenia Babiej Góry jeszcze wzrośnie. Także 1:0 w ostatniej minucie zapewniło Błyskawicy wygraną ze Strzelcem Budzów. Fantastycznym strzałem popisał się Kamil Mirek. W sobotę rozegrano okregówkowe derby - Tempo kontra Garbarz. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 3. minucie za sprawą Jakuba Smagło i... tyle. Potem trwał ich festiwal nieskuteczności, a kolejne strzały bronił albo Józef Kołata, albo trafiały w konstrukcję bramki, albo były niecelne. Z drugiej strony, kto będzie pamiętał o tych niewykorzystanych okazjach za tydzień, dwa? Nikt. A punkty są. Bez punktów z wyjazdowych spotkań wrócił Jałowiec Stryszawa, Huragan Skawica i BCS Zawoja. Ci ostatni ulegli Żurawowi Krzeszów aż 0:3! Jeszcze wyżej w Łączanach poległ Huragan. To pierwsze porażki drużyn z gminy Zawoja w tym sezonie.

V-LIGA:

Otóż to!

Czy wypada nie tyle krytykować, co już pastwić się nad drużyną, która wygrała mecz? W futbolu o to chodzi, o wynik - styl wielokrotnie idzie na bok, kiedy liczą się trzy punkty. Tempo Białka przyzwyczaiło w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, że gra efektownie i zwycięsko. Tak samo było w dwóch pierwszych kolejkach tego sezonu, gdy podopieczni Krzysztofa Wądrzyka zwyciężali 5:0 i 6:0 (wygrana 5:0 została jednak anulowana po wycofaniu się Iskry Klecza Dolna z ligi). Wraz z kontuzją Bartłomieja Pająka, absolutnego napastnika numer jeden i lidera przedniej formacji białczan, sytuacja się diametralnie zmieniła. Tempo w trzech meczach zdobyło tylko cztery gole, wygrało z dołującą Kalwarianką oraz Garbarzem, zremisowało z Zatorzanką Zator. 

Sobotni mecz z Garbarzem rozpoczął się jednak dla białczan idealnie. Z dystansu przymierzył Jakub Smagło i po 180 sekundach Tempo prowadziło 1:0. - Sądziliśmy, że wygramy najmniejszym nakładem sił. Tak się nie da. Od 3 do 90 minuty trwała nasza nieudolność w ataku. Garbarz był najsłabszym zespołem, z jakim graliśmy. Gdyby jak Zatorzanka oddał jeden celny strzał, to kto wie, czy spotkanie nie zakończyłoby się remisem - mówi Krzysztof Wądrzyk.

Niebiosa sprzyjały białczanom, bo jeszcze w pierwszej połowie boisko opuścił po czerwonej kartce Józef Boczkaja, a po przerwie Abubakar Sani. Ogromny pech spotkał Mateusza Kanię, który w 58. minucie z podejrzeniem zerwania więzadeł opuścił plac gry. 

Kanonada Tempo trwała w najlepsze. "Człowiekiem-magnesem" okazał się jednak Józef Kołata - młody bramkarz Garbarza bronił w wydawało się beznadziejnych sytuacjach, a kiedy nie bronił - fatalnie przestrzeliwali piłkarze z Białki. - Młody bramkarz Garbarza w kilku sytuacjach wyszedł obronną ręką naprawdę w bardzo fajny sposób - powiedział Wądrzyk.

- Gdybym miał opisać wszystkie niewykorzystane okazje, to musiałbym powiedzieć z czterdzieści zdań. Kierownik Garbarza powiedział, że powinniśmy zdobyć z 10 goli? Mogę się pod tym stwierdzeniem podpisać.Trudno sądzić zwycięzców, mieć do chłopaków pretensje, bo oni sami czują, że ten mecz nie wyszedł tak, jak powinien. Za chwilę wszyscy zapomną jednak o stylu, a będą liczyć się punkty - dodaje Wądrzyk. A my możemy dodać - otóż to!

Tempo Białka - Garbarz Zembrzyce 1:0 (1:0)

Gol dla Tempo: Smagło.

Czerwone kartki: Boczkaja, Sani (obaj Garbarz).

Składy:

Tempo: Koper - Gruca, Bryła, Mentel, Ł. Balcer, Wróblewski, Frączek (82' Ficek), Smagło, Puzik, Rupa (80' Basiura), M. Balcer  (65' Bisaga).

Garbarz: Kołata - Kania (58' Adamik), Sani, Florczak, D. Elżbieciak, Boczkaja, Łach, Bańdura, Skertel, Mackiewicz, Adisa.

Brzezina Osiek - Niwa Nowa Wieś 0:2

Kalwarianka Kalwaria - KS Chełmek 1:2

Amator Babica - Stowarzyszenie Victoria Jaworzno 1:6

LKS Rajsko - Nadwiślanin Gromiec 0:3

Relaks Wysoka - LKS Żarki 3:1

Zatorzanka Zator - Sosnowianka Stanisław 2:0

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Niwa Nowa Wieś 5 15 22 4 18
2 Nadwiślanin Gromiec 5 13 11 4 7
3 LKS Rajsko 5 12 10 4 6
4 Tempo Białka 4 10 10 1 9
5 Relaks Wysoka 5 9 17 9 8
6 KS Chełmek 4 9 7 4 3
7 Zatorzanka Zator 4 7 7 6 1
8 Brzezina Osiek 5 6 10 6 4
9 Victoria Jaworzno 4 6 10 6 4
10 Halniak Maków Podhalański 4 4 5 6 -1
11 Arka Babice 5 3 11 18 -7
12 LKS Żarki 5 3 4 11 -7
13 Kalwarianka Kalwaria 4 3 4 16 -12
14 Garbarz Zembrzyce 5 0 1 16 -15
15 Sosnowianka Stanisław Dolny 4 0 1 19 -18

A-KLASA WADOWICE:

Skąd my to znamy?

Początek z marzeń - szósta minuta spotkania, bezpośredni strzał z rzutu wolnego Bartłomieja Ićka i gol. Mecz w Wadowicach rozpoczął się dla Jałowca Stryszawa idealnie. Tak samo idealnie jak w poprzedniej kolejce derby z Babią Górą. Zakończenie już idealne nie było - i tu i tu.

Goście nieźle weszli w mecz i nie chodzi tylko o zdobytą szybko bramkę. Im dalej w las, tym było jednak gorzej.

W 17. minucie Skawa przeprowadziła akcję lewą stroną. Zawodnik gospodarzy wbiegł w 16-tkę, podciągnął pod linię końcowa i wycofał futbolówkę na 11 metra, a tam nadbiegał już Rafał Rusek, któremu wystarczyło dostawić nogę. Piłka wpadła idealnie w prawy róg bramki gości.

Jeszcze przed przerwą Skawa podwyższyła rezultat - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie popisał się golkiper Jałowca, który nie trafił w piłkę. Z tego prezentu skorzystał Szymon Żuk i klasyczny gol do szatni zdobyty w 45 minucie stał się faktem.

W drugiej połowie Skawa postawiła kropkę nad i. Po bardzo ładnej akcji środkiem boiska i rozklepaniu defensywy Jałowca, w sytuacji sam na sam z bramkarzem ze Stryszawy znalazł się Marek Kuzia. I tej okazji nie zmarnował.

Skawa wielkiego meczu nie zagrała - była za to skuteczna w obronie i bezlitośnie wykorzystała błędy Jałowca. Po raz kolejny okazało się, że cierpliwą i konsekwentną grą można wypunktować rywala. Jałowiec? Za dużo nerwowości i podpalania się - czasem to przyniesie punkty, w sobotę jednak nawet do jednego oczka nie wystarczyło.

 
Skawa Wadowice - Jałowiec Stryszawa 3:1 (2:1)

Gole dla Skawy: Rusek, Kuzia, Żuk.

Gol dla Jałowca: Iciek.

Skład Jałowca: Ćwiękała - Polak, P.Brytan, A.Brytan(73' Steczek), Habowski, Witek(46' Janeczek), Mentel, Okrzesik (60'Świerkosz), Kruczyński (60' Kotlarczyk), Iciek, Górny.

Junior górą

Rok temu beniaminkiem A-klasy był BCS Zawoja. W tym roku jest nim Żuraw Krzeszów. W sobotę właśnie te dwie drużyny stanęły naprzeciwko siebie na kameralnym obiekcie w Krzeszowie. 

Goście zamierzali szybko załatwić sprawę - Grzegorz Jodłowiec przymierzył w poprzeczkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a w innej sytuacji nie wykorzystał okazji sam na sam z Mateuszem Miką, czyli wcale nie nominalnym bramkarzem numer jeden Żurawia i bramkarzem w ogóle. Bliski otwarcia rezultatu był również Szymon Pena - piłka po jego strzale nieznacznie minęła słupek bramki gospodarzy.

To co nie udało się BCS, bez trudu przyszło Żurawowi. W 32. minucie do akcji lewą stroną podłączył się Grzegorz Talaga, który zagrał do Jarosława Bielarza. Napastnik Żurawia znalazł jeszcze lepiej ustawionego Bartłomieja Targosza, który precyzyjnym strzałem z 16 metrów pokonał Kamila Wolskiego. Bramkarz Zawoi nawet nie interweniował.

120 sekund później było już 2:0. Tomasz Świerkosz wznowił grę z autu, Bielarz sytuacyjnie, bo sytuacyjnie, ale poradził sobie w dwójką defensorów Żurawia i huknął w kierunku bramki Wolskiego.

Pod koniec pierwszej połowy zawojanie mogli złapać kontakt dzięki trafieniu Mariusza Amtosiaka, lecz piłka zatrzymała się na słupku.

Gol na 3:0 zdobyty w 65. minucie zakończył de facto mecz - Mika wznowił piłkę od bramki, Bielarz przedłużył ją głową, a Świerkosz jak za najlepszych lat w Jałowcu wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem rywali.

- Skoro przegraliśmy 3:0, to byliśmy słabsi. Mecz mógł się jednak zupełnie inaczej ułożyć, gdybyśmy wykorzystali jedną z sytuacji na początku spotkania. 0:3 to za wysoki wynik, ale tego już nie zmienimy - żałował Krzysztof Jodłowiec, trener BCS Zawoja.

Żuraw Krzeszów BCS Zawoja 3:0 (2:0)

Gole dla Żurawia: Targosz, Bielarz, Świerkosz.

Składy:

Żuraw: Mika - Zawora, Sałapatek, R. Pilarczyk, G. Talaga, Sumera, Ćwiertnia, M. Talaga (86' Skrzypek), Targosz (72' Klimowski), Bielarz (82' Barzycki), Świerkosz (90' Chorąży).

BCS: Wolski - Zięba, Bach, K. Jodłowiec, Pasierbek, Dyrcz, Trybała, Antosiak, Ficek (82' Sałaciak), Pena, G. Jodłowiec.

Takie kłopoty biorę w ciemno

Mityczna szeroka kadra. Marzy o niej każdy trener na każdym szczeblu rozgrywek. Im niższy on jest, tym bardziej może ona decydować o losach spotkania. Oczywiście, oprócz wielu nazwisk na ławce rezerwowych, warto mieć także na niej jakość. To właśnie ma w tym sezonie Babia Góra Sucha Beskidzka, a Grzegorz Kmiecik nie waha się z niej korzystać.

W doliczonym czasie gry spotkania Babiej Góry z Żarkiem Barwałd Górny nastąpiła akcja za trzy punkty. Brało w niej udział pięciu zawodników, w tym trzech rezerwowych. Najpierw Kamil Dyduch dalekim przerzutem uruchomił Kmiecika, ten podał do Kacpra Burligi. Po chwili futbolówkę miał już przy nodze Gabriel Janiczak, który zagrał wzdłuż bramki do Łukasza Miki. Ten tylko, albo aż, dostawił nogę i kibice na stadionie przy ulicy Mickiewicza mogli zacząć intonować "Jesteś legendą, hej Miklosz jesteś legendą". Mika z kolei po zdobytym golu chciał niczym Eric Cantona po kolejnych trafieniach zachować stoicki spokój po zdobytym golu, ale szybko radość z zapewnienia Babiej Górze wygranej "wzięła" górę.

Czy na tego gola się zanosiło patrząc na wcześniejsze minuty? I tak i nie. Na pewno Babiej Górze w ostatnich minutach zależało o wiele bardziej na zdobyciu decydującej bramki niż gościom. Wcześniej jednak dogodne okazje stwarzali również goście. 

Już w pierwszej minucie po zagraniu ręką przez Przemysława Burligę, goście wykonywali rzut wolny. Uderzenie Daniela Zawiły obronił Artura Kachnica, a dobitka z kilku metrów Dawida Bartoszka poszybowała nad poprzeczką. Żarek zaskoczył Babią Górą wysokim pressingiem - jednym z zawodników, który miał często piłkę przy nodze w obozie suszan był Kachnic. Często obrońcy zagrywali piłkę do swojego bramkarza, a ten ją wykopywał i wykopywał. 

Pierwsze akcje Babiej Góry nie przynosiły jej wielkiego pożytku - z dystansu próbowali strzelać Kacper Burliga i Krystian Burliga, lecz Wojciech Wiecheć nie musiał nawet interweniować.

Groźniejsi w tym fragmencie gry byli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Przemysław Burliga w ostatniej chwili zdjął piłkę z nogi składającego się już do uderzenia Mariusza Palacza

Później do głosu zaczęli coraz częściej dochodzić suszanie. Najpierw po akcji lewą stroną na przedpole bramkowe mocno wstrzelił piłkę Tomasz Szarlej, a okrzyk zza linii bocznej Kmiecika "Krystiaaan!" wskazywał, kto tę akcję powinien zamknąć. 

Pierwszy celny strzał na bramkę Wiechcia oddał Michał Wójtowcz - bramkarz gości instynktownie wybił piłkę na rzut rożny. Po jego wykonaniu minimalnie niecelnie obok bramki główkował Przemysław Burliga.

Napór Babiej Góry trwał w najlepsze. Dwójkowa akcja Michała Chrząszcza z Kubą Kociołkiem zakończyła się niecelnym trafieniem tego pierwszego. I wreszcie najlepsza okazja dla suszan w tej części gry - piłkę wprowadza dalekim rzutem Kachnic w kierunku Krystiana Burligi, który po kilkudziesięciometrowym rajdzie podaje wzdłuż linii bramkowej w kierunku Janiczaka. Ten na wślizgu nie trafia do bramki, jeszcze odgrywa piłkę na 6 metr do Chrząszcza, który strzela wysoko nad poprzeczką.

Pierwsza połowa mogła i powinna zakończyć się golem. Dla gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mariusza Palacza z kilku metrów, zupełnie niepilnowany, główkuje Piotr Filek wprost w rękawice Kachnica!

Druga część gry mogła rozpocząć się od mocnego akcentu dla przybyszów z Barwałdu Górnego. Dośrodkowanie Mateusza Korzeniowskiego z prawej strony nie łapie Kachnic, dobitka Filka jest niecelna.

Odpowiedź Babiej Góry była szybka - Wójtowicz podaje do Krystiana Burligi, ten strzela w kierunku bramki gości. Wiecheć przenosi piłkę nad poprzeczką. 

No to teraz riposta gości - Filek zagrywa do Korzeniowskiego, ten naciskany przez obrońców Babiej Góry znajduje się oko w oko z Kachnicem. Za daleko wypuszcza sobie futbolówkę i niebezpieczeństwo zostaje zażegnane. W kolejnej akcji kapitan gości Daniel Różycki uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego - moc była, zabrakło precyzji.

Minimalnie niecelnie z 40 metrów strzelał Kociołek, poprzeczkę ostemplował Szarlej, ale gola dla Babiej Góry jak nie było, tak nie było. Kiedy w 70. minucie Babia Góra miała rzut wolny z okolicy 20 metra, kibice na trybunach zaczęli "wywoływać" trenera. Ostatecznie strzelał Przemysław Burliga - precyzyjne, nieco za lekko, Wiecheć przenosi piłkę nad poprzeczką. 

Minuty upływały, a remis 0:0 stawał się coraz bardziej realny. Mógł to zmienić Mika - tzn ostatecznie zmieni, ale jeszcze nie w tej sytuacji, gdy po miękkim podaniu w pole karne przez Przemysława Burligę, Mika zamiast próbować strzelać głową starał się jeszcze podawać w kierunku Janiczaka. 

W 83. minucie wydawało się, że Babia Góra będzie kończyła mecz w osłabieniu. Jedna z nielicznych kontr gości, wyprzedzony Szymon Żaczek i ratowanie się faulem przez młodego zawodnika gospodarzy kończy się tylko żółtym kartonikiem. 

Inna też sprawa, że przynajmniej raz sędzia powinien w to popołudnie wskazać rzut karny dla suszan po zagraniu ręką, bądź faulu na Kubie Taladze, w polu karnym. W końcu tam zdaniem sędziów nic nie było, Żaczek grał dalej.

Ostatnie minuty to już gra na czas gości i pogoń suszan za trzema punktami. Pogoń zakończona... trzema punktami!

Babia Góra Sucha Beskidzka - Żarek Barwałd Górny 1:0 (0:0)

Gol dla Babiej Góry: Mika.

Składy:

Babia Góra: Kachnic - Chrząszcz, Żaczek, P. Burliga, Talaga, Krystian Burliga (80' K. Dyduch), Szarlej (75' Mika), Wójtowicz, Kociołek (85' Kmiecik), Kacper Burliga, Janiczak.

Żarek: Wiecheć - Stanisławczyk, Zawiła, Błachut, Kawiak Mateusz Palacz, Różycki, Bartoszek, Mariusz Palacz (46' Korzeniowski) , Maciusiak, P.Filek.

Wisła Łączany - Huragan Skawica 4:0 (2:0)

Gole dla Wisły: Kozioł, Pomietło, Jamróz, Chlebicki.

Skład Huraganu: Kotlarz - Gasek (23' Kudzia), Gigoń, Kawulak, Ł. Dyrcz, Żywczak, Wojtyczko (75' M. Dyrcz), P. Marek, S. Pacyga, B. Pacyga (80' D. Marek), M. Pacyga (76' Szafraniec).

Kara za złotą intencję (?)

Wszystko co najważniejsze w tym spotkaniu, wydarzyło się w jego ostatnich minutach. No, może poza golem w 65. minucie Marcina Drobnego, który efektownym uderzeniem głową wykorzystał dośrodkowanie z bocznego sektora boiska. 

Na kilka minut przed zakończeniem spotkania Orła Wieprz z Naroże Juszczyn, gospodarze mieli rzut wolny. Piłka znalazła się w polu karnym Naroża, pewnie złapał ją Łukasz Białończyk i...? -  Nasz bramkarz miał złote intencje. Podczas tego dośrodkowania ucierpiał jeden z piłkarzy Orła. Nie podnosił się z murawy. Łukasz czekał na gwizdek sędziego, ten nastąpił po sześciu sekundach, bo ze względu na przytrzymanie piłki i brak jej wznowienia do gry, sędzia podyktował rzut wolny pośredni. Trudno Łukasza obwiniać o tą sytuację. Stało, jak się stało - mówi trener Naroża Juszczyn, Jacek Kudzia.

Gospodarze wykorzystali ten "prezent" i za sprawą trafienia Grzegorza Dyrcza doprowadzili do wyrównania. Ta sytuacja pewnie byłaby pamiętana w kategoriach humorystycznych, gdyby w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla gości, a ten został zamieniony na gola. Nie było jednak karnego za przewinienie na Pawle Romaniaku, bo sędzie nie dopatrzył się zagrania faul. - Z dwóch stron został ścięty Paweł w polu karnym - mówi Kudza.

Naroże losy meczu mogło rozstrzygnąć w pierwszej połowie - pojedynek sam na sam z Szymonem Kubicem przegrał Dominik Baziński. W innej sytuacji minimalnie niecelnie obok słupka poszybowała piłka po uderzeniu Romaniaku.

A co do zaoferowania mieli gospodarze? Wachlarz atrakcji był znacznie skrócony - dalekie piłki i stałe fragmenty gry, tak dowodzeni przez Jacka Nowaka zamierzali zdobyć chociaż punkt w meczu z faworyzowanym Naroże. I cel osiągnęli, chociaż w lekko kuriozalnych okolicznościach.

Orzeł Wieprz - Naroże Juszczyn 1:1 (0:0)

Gol dla Naroża: M. Drobny.

Skład Naroża: Białończyk - Bielarz, R. Drobny, Gąstała, Kardaś, Baziński (46' Kwaśniewski), Ferek (75' Wójciak), Kuszyk, Świder (60' Bachul), M. Drobny, Romaniak.

Astra Spytkowice - Znicz Sułkowice Bolęcina 8:1

Halniak Targanice - Burza Roczyny 3:3

Sokół Przytkowice - Dąb Paszkówka 2:0

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Astra Spytkowice 5 15 17 2 15
2 Babia Góra Sucha Beskidzka 5 15 12 4 8
3 Naroże Juszczyn 5 10 11 6 5
4 BCS Zawoja 5 10 13 10 3
5 Żuraw Krzeszów 5 9 10 8 2
6 Orzeł Wieprz 5 8 10 6 4
7 Sokół Przytkowice 5 8 9 7 2
8 Halniak Targanice 5 7 13 10 3
9 Jałowiec Stryszawa 5 6 9 11 -2
10 Wisła Łączany 5 6 12 13 -1
11 Skawa Wadowice 5 5 6 7 -1
12 Huragan Skawica 5 5 8 12 -4
13 Żarek Barwałd  5 3 6 11 -5
13 Burza Roczyny 5 2 9 16 -7
15 Znicz Sułkowice 5 2 4 14 -10
16 Dąb Paszkówka 5 1 5 17 -12

B-KLASA PODHALE:

Unia wreszcie zwycięska

Pierwszą wygraną w tym sezonie zanotowała Unia Naprawa. W niedzielne przedpołudnie (mecz rozpoczął się o godzinie 11) podopieczni Marcina Ferka rozbili Deltę Pieniążkowice wygrywając aż 7:2.

Już po 20 minutach gospodarze prowadzili 2:0 po trafieniach Szymona Bierówki i Artura Babika.  - Od początku spotkania mieliśmy wynik pod kontrolą. Bardzo dobrze operowaliśmy piłką, w wyniku czego stworzyliśmy bardzo dużo okazji bramkowych - mówi Ferek.

Kiedy w 39. minucie na 3:0 trafił Marcin Święchowicz, mecz de facto można było uznać za zakończony. I nie zmieniły tego trafienia Szymona Gromczaka (w 40 minucie na 3:1 i w 73 minucie na 5:2). Unia ostatecznie zdobyła aż siedem goli.

Nareszcie zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Jedynie co mogę uznać za minus to skuteczność i dwa momenty euforii i dekoncentracji, gdy straciliśmy dwie bramki. Poza tym przeciwnik nie zrobił nam większej krzywdy - podsumował Marcin Ferek.

Unia Naprawa - Delta Pieniążkowice 7:2 (3:1)

Gole dla Unii: Cieżak, Bierówka (obaj po dwa gole), Babik, Świechowicz, Kania.

Gole dla Delty: Gromczak.

Szarotka Rokiciny Podhalańskie - Wierchy Lasek 2:4

Podgórki Krauszów - Orawa Jabłonka 8:2

Szarotka Chochołów - Gorce Rdzawka 2:3

Skałka Rogoźnik/Stare Bystre - Janosik Sieniawa 2:1

Skawianin Skawa - Grel Trute 2:0

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Gorce Rdzawka 3 12 13 3 10
2 Podgórki Krauszów 3 9 12 4 8
3 Orawa Jabłonka 4 6 12 11 1
4 Wierchy Lasek 3 5 7 5 2
5 Janosik Sieniawa 3 4 7 5 2
6 Grel Trute 3 4 6 6 0
7 Unia Naprawa 3 4 9 9 0
8 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 3 3 4 9 -5
9 Skawianin Skawa 3 3 5 9 -4
10 Szarotka Chochołów 3 2 5 6 -1
11 Delta Pieniążkowice 4 1 5 11 -6
12 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 3 0 5 12 -7

A-KLASA PODHALE:

?!?!?!?!?!

- Pewnie, że punkty są bardzo ważne, ale dla mnie, jako trenera, zawsze liczy się, to co będzie w przyszłości. Symptomy poprawy naszej gry widziałem w ostatnim spotkaniu z zespołem z Tylmanowej. W Kluszkowcach również rozegraliśmy bardzo dobre zawody, a że udało się jeszcze wygrać w takich okolicznościach? - mówi Jakub Jeziorski.

Dwie porażki w dwóch pierwszych ligowych spotkaniach powoli odchodzą w zapomnienie. W zamian są dwie wygrane odniesione w odstępie kilku dni z niezłymi zespołami - dwa mecze, podczas których Jordan musiał odrabiać straty. Z Tylmanową do przerwy było 0:1 (skończyło się 2:1), w Kluszkowcach do przerwy wynik brzmiał 2:1 dla Zapory, w drugiej połowie gospodarze podwyższyli na 3:1.

Pierwszy gol był dziełem zawodników z Jordanowa. Dwójkowa akcja Szymona Jochymka z Dominikiem Kulakiem zakończyła się wejściem tego drugiego w pole karne i otwarciem rezultatu. Do przerwy górą byli jednak gospodarze - niemal bliźniacze akcje, w który dośrodkowania ze skrzydła kończyły się celnymi uderzeniami z bliskiej odległości.

Kiedy dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy gospodarze dorzucili trzeciego gola, widmo kolejnej porażki zaczęło zaglądać Jordanowi w oczy. - Różnica dwóch bramek nie jest mała, ale naprawdę nie miałem chłopakom nic do zarzucenia. Wierzyłem cały czas, że remis jest w naszym zasięgu. Mecz był bardzo wyrównany, do tego toczony w bardzo szybkim tempie. Przy okazji również bardzo ostry, zawodnicy nie oszczędzali się - wylicza Jeziorski.

W ostatnich dwudziestu minutach Jordan włączył nawet nie piąty bieg, ale... szósty? W spojenie słupka z poprzeczką przymierzył Sebastian Szklany, który pod nieobecność Jarosława Madziały zajął miejsce w przedniej formacji gości. Dwukrotnie bliski pokonania bramkarza był Grzegorz Ferek - były zawodnik Naroża w dogodnej okazji przestrzelił głową, innym razem po dwójkowej akcji z Michałem Rysiem przelobował bramkarza z Kluszkowców, ale jednocześnie i poprzeczkę bramki gospodarzy!

Tymczasem w 72. minucie z rzutu wolnego przymierzył Szymon Wróbel. Nie ma co ukrywać - nie było to uderzenie nie wiadomo jakiej mocy, ale wiatr i nienajlepsze ustawienie golkipera Zapory zrobiły swoje i Jordan złapał kontakt. Na kolejne gole dla gości trzeba było czekać do ostatniej minuty.

Jeziorski, który za namową rezerwowego bramkarza Tomasza Suma i kierownika Piotra Hanusiaka, pojawił się na placu gry doprowadził do wyrównania. - Nie było nas dzisiaj wielu na meczu, ale mogłem wpuścić do bramki Tomka, a Maksa Tepera przesunąć do ataku. Inne warianty na ostatnie minuty zatem również były - przyznaje Jeziorski.

Skończyło się tak, że Jeziorski zdobył gola na 3:3 i miał udział w akcji, po której Wróbel strzelił decydującego o wygranej Jordana. Cristiano Ronaldo po transferze do Juventusu Turyn jeszcze ma mniej goli na koncie niż Jeziorski w tym sezonie. - Bez przesady (śmiech). To, że trafiłem, to była zasługa Szymka, który świetnie dośrodkował na krótki słupek. Ja tylko dostawiłem głowę, ten gol to jego zasługa - kwituje Jakub Jeziorski.

Jakby jednak humorystycznie nie spojrzeć na sytuacje z ostatnich minut sobotniego spotkania, faktem pozostaje to, że Jordan dzięki dwóm zwycięstwom wydostał się z dolnych rejonów tabeli i śmiało może patrzeć w górne jej rejony.

Zapora Kluszkowce - Jordan Jordanów 3:4 (2:1)

Gole dla Jordana: Wróbel (dwa), Jeziorski, Kulak.

Skład Jordana: Teper – Pietrzak (70' Flaka), Wójtowicz (87' Jeziorski), Hodana, Brzana (46' Ryś), Ferek, Jochymek, Wróbel, G. Tyrpa, Kulak, Szklany.

Lubań Tylmanowa - Wiatr Ludźmierz 5:0

Czarni Czarny Dunajec - KS Zakopane 3:1

KS Łapsze Niżne - Skalni Zaskale 1:4

Babia Góra Lipnica Wielka - Granit Czarna Góra 5:0

Przełęcz Łopuszna - Orkan Raba Wyżna 0:3

Zawrat Bukowina Tatrzańska - Lepietnica Klikuszowa 2:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Czarni Czarny Dunajec 5 12 18 8 10
2 Lubań Tylmanowa 5 9 15 9 6
3 Skalni Zaskale 5 9 13 9 4
4 Granit Czarna Góra 5 8 10 8 2
5 Zawrat Bukowina Tatrzańska 5 8 10 11 -1
6 Orkan Raba Wyżna 5 7 8 5 3
7 KS Łapsze Niżne 5 7 6 10 -4
8 Babia Góra Lipnica Wielka 4 6 8 9 -1
9 Jordan Jordanów 4 6 7 11 -4
10 Wiatr Ludźmierz 5 6 11 16 -5
11 KS Zakopane 5 6 6 11 -5
12 Lepietnica Klikuszowa 5 5 6 10 -4
13 Zapora Kluszkowce 5 4 13 12 1
14 Przełęcz Łopuszna 5 4 5 7 -2

 

B-KLASA WADOWICE:

Lachy Lachowice - Grom Grzechynia 4:1 (1:0)

Gole dla Lachów: Daniel Kachel, Kubieniec (obaj po dwa gole).

Gol dla Gromu: Kaczmarczyk.

Czerwona kartka: Toczek (Grom).

Składy:

Lachy: Bogacz (85' Wiktorowicz) - Rzepka (46' Juryta), M. Stachnik, T. Kachel (46' Murzyn), Banaś, Cieślak, Bogdanik, Kubieniec, Małysiak, Saletnik (80' Piecha), Dawid Kachel, Daniel Kachel. 

Grom: Polak - Toczek, Suski, Nitoń, Zguda (20' Pieróg), Kaczmarczyk, M. Surmiak, Bogacz (70' Paleczny), Krupczak, Kudzia, P. Surmiak. 

Błyskawica Marcówka - Strzelec Budzów 1:0 (0:0)

Gol dla Błyskawicy: Mirek.

Czerwona kartka: Porębski (Błyskawica).

Składy:

Błyskawica: Jacek Pindel - Klimasara, Sałapat, Cepak, Dragosz, Cepak, Franik (70' P. Paczka), Fijałkowski (61' Mirek), P. Paczka, Jakub Pindel (87' Traczyk), J. Rak (46' Porębski), K. Rak.

Strzelec: Lenik - Zegan (69' Gałuszka), Sergiel, Mirocha, Lasek (76' Jurkowski), Kwaśniowski (70' Mirocha), Korczak (80' Polak), Mateusz Daniel, Marek Daniel (89' Pocielej), M. Burliga, P. Burliga. 

Dąb Sidzina - Skawa Jaroszowice 4:2 (1:1)

Gole dla Dębu: Lipa, G. Motor, Staszczak, G. Kolaniak.

Gole dla Skawy: Żak, Chodurek.

Skład Dębu: S. Motor - Kostka, A. Kolaniak (83' G. Kolaniak), Jaromin, Krupa, Kordyl (60' Szczurek), G. Motor, Staszczak, Pelcel, Malada (61' Lipka), Lipa.

KS Bystra - Jubilat Izdebnik 2:0  (1:0)

Gole dla Bystrej: Basiura (dwa).

Skład Bystrej: Pustuła - Mikołajczyk, Bala (70' Migas), Hyciek (46' A. Gałka), Bachul (79' P. Gałka), Kaczmarczyk, Drozd, Urbański, Sroka, Różycki, Basiura.

Czarni Koziniec - Żarek Stronie 0:5

KS Leńcze - Chełm Stryszów 3:1

Korona Skawinki - Olimpia Zebrzydowice 1:3

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Błyskawica Marcówka 3 9 6 1 5
2 KS Leńcze 3 7 11 3 8
3 KS Bystra 3 7 8 1 7
4 Jubilat Izdebnik 3 6 13 3 10
5 Lachy Lachowice 3 6 6 4 2
6 Skawa Jaroszowice 3 4 8 5 3
7 Strzelec Budzów 3 4 5 4 1
8 Korona Skawinki 3 4 6 6 0
9 Żarek Stronie 3 3 7 6 1
10 Dąb Sidzina 3 3 7 8 -1
11 Olimpia Zebrzydowice 3 3 4 9 -5
12 Chełm Stryszów 3 3 4 10 -6
13 Grom Grzechynia 3 1 4 10 -6
14 Czarni Koziniec 3 0 0 19 -19

 

C-KLASA:

Sokół Frydrychowice - Tarnawianka Tarnawa Dolna 1:1 (1:1)

Gol dla Sokoła: Sabuda.

Gol dla Tarnawianki: Sitarz. 

Skład Tarnawianki: Wróbel - Pęczek, Madejczyk, Basiura, Chosianna, G. Biel, Elżbieciak, Klimasara (89' Talaga), Madej (30' Żurek), Stopka (80' Gierat), Sitarz.

Spartak Skawce - LKS Bieńkówka 12:1 (4:0)

Gole dla Spartaka: Leśniak, Łach (obaj po cztery), Smolik, Mika, Bury, Łypik. 

Gol dla Bieńkówki: Pęcek.

Składy:

Spartak: Bubiak (80' Pękała) - Pieczara, Banaś (65' Mirocha), Bury, Pławny (72' Pławny), Smolik (60' Mika), Stróżak, Fortuna, S. Łach, J. Łach (65' Pawlica), Leśniak.

Bieńkówka: K. Sałapat - Gąstała, Frączek, Bochenek, Żołnierek, Sajnog, Pęcek, Stawowy, A. Sałapat, Szczepaniak, 

Cedron Brody - Orzeł II Wieprz 1:3

Pogoń Bugaj - Jastrzębianka Jastrzębia 4:5

Victoria Półwieś - Zryw Lanckorona 1:4

Płomień Sosnowice - Łysa Góra Zawadka 2:3

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Spartak Skawce 3 9 19 3 16
2 Orzeł II Wieprz 3 9 7 1 6
3 Sokół Frydrychowice 3 7 7 3 4
4 Orzeł Radocza 2 6 6 0 6
5 Łysa Góra Zawadka 3 6 10 5 5
6 Cedron Brody 3 4 7 7 0
7 Jastrzębianka Jastrzębia 3 3 8 10 -2
8 Zryw Lanckorona 3 3 4 6 -2
9 Victoria Półwieś 3 3 2 6 -4
10 Tarnawianka Tarnawa 3 1 4 9 -5
11 LKS Bieńkówka 3 1 3 15 -12
12 Płomień Sosnowice 2 0 2 6 -4
13 Pogoń Bugaj 2 0 4 12 -8

 

 

wyniki - i liga

15-09-2019 12:00
Mucharz Team 1 : 2 Black Shadows
15-09-2019 11:00
AKS 1 : 2 Beton 2
15-09-2019 10:00
Los Asfaltos 4 : 2 Gamba Furiosa
15-09-2019 09:00
Monter 3 : 2 Woodica
15-09-2019 08:00
RKS Huwdu 2 : 3 Zawojski.pl

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 3 9
2 Los Asfaltos 3 7
3 Zawojski.pl 3 7
4 Black Shadows 3 5
5 AKS 3 4
6 Gamba Furiosa 3 3
7 Monter 3 3
8 Woodica 3 3
9 RKS Huwdu 3 1
10 Mucharz Team 3 0

zapowiedŹ - i liga

22-09-2019 08:00
Woodica - RKS Huwdu
22-09-2019 09:00
Beton 2 - Mucharz Team
22-09-2019 10:00
Zawojski.pl - AKS
22-09-2019 11:00
Gamba Furiosa - Black Shadows
22-09-2019 12:00
Los Asfaltos - Monter

wyniki -ii liga

15-09-2019 13:00
Granda 5 : 4 Bad Boys
15-09-2019 12:00
Kanonierzy 0 : 13 Relax
15-09-2019 11:00
Propan-Butan 3 : 1 Patosquad
08-09-2019 13:00
Bad Boys 4 : 7 Relax
08-09-2019 11:00
Kanonierzy 1 : 14 Lachy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Granda 3 7
2 Relax 3 6
3 Propan-Butan 2 4
4 Lachy 2 3
5 Bad Boys 3 3
6 Patosquad 3 3
7 Kanonierzy 2 0

zapowiedŹ - ii liga

22-09-2019 11:00
Lachy - Relax
22-09-2019 12:00
Propan-Butan - Bad Boys
22-09-2019 13:00
Kanonierzy - Granda

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Jordan Niesamowity Jordanów, Mika i Mirek trafiają w 90 minucie, Żuraw wypunktował BCS, himalaje nieskuteczności białczan