Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 22 wrzesień 2018 20:21

Sportowy weekend: Jałowiec przerwał serię Astry, Bystra zwycięska w derbach, Naroża bicie głową w mur

Jałowiec Stryszawa - tak się nazywa drużyna, która powstrzymała zwycięską passę trwającą nieprzerwanie od początku sezonu Astry Spytkowice. Gola na wagę remisu zdobył Dawid Janeczek. W drugiej połowie to gospodarze byli bliżsi odniesienia zwycięstwa, ale po remisie z liderem narzekać nie bardzo jest na co. Zgoła w odmiennych nastrojach po zremisowanym bezbramkowo ze Zniczem Sułkowice-Bolęciną są zawodnicy Naroża Juszczyn. Kibice w Juszczynie obserwowali strzelecką niemoc gospodarzy, a w końcówce mogli być jeszcze świadkami niespodziewanej porażki gospodarzy. Ale nie byli. Nieudana sobota dla innych A-klasowiczów. Huragan Skawica przegrywa na własnym stadionie ze Skawą Wadowice 1:3, w Łączanach wysokiej porażki doznaje Żuraw (0:3). Remis w Makowie Podhalańskim, gdzie Halniak dzieli się punktami z Zatorzanką Zator. W B-klasie w derbach gminy Bystra-Sidzina lepsza Bystra. Wynik spotkania został ustalony już w pierwszej połowie - najpierw prowadzenie gospodarzom zapewnił Szymon Sroka, następnie po fatalnym błędzie Sebastiana Motora na 2:0 podwyższył Sławomir Basiura. Gospodarze zagrali z kontry, goście o wiele częściej byli przy piłce, stworzyli też kilka niezłych okazji do zdobycia chociaż jednego gola, ale - jak nie idzie, to nie idzie. Z trzema punktami z wyjazdowego spotkania w Izdebniku wraca Błyskawica Marcówka. Dwa gole zdobył niezastąpiony Krzysztof Rak.

NA RELACJE ZE SPOTKAŃ ZAPRASZAMY W ŚRODĘ

V-LIGA:

Halniak Maków Podhalański - Zatorzanka Zator 2:2 (0:0)

Gole dla Halniaka: Kowalczyk, Bagnicki.

Gole dla Zatorzanki: Stefaniak, Formas.

Składy:

Halniak: Pyka - Grzywa, Furman, Raczek, Marsowicz, Piskorz, Bagnicki, Krauz, Malina (75' Wójtowicz), Bobek (46' Burzyński), Kowalczyk.

Zatorzanka: Flejtuch - Leszczyński, Wolanin (75' Piela), Stefaniak, Michałek (67' Żmuda), Formas (82' Kwiatkowski), Skrobacz, Mika, Baluś, Stanek (90' Kobus), Stybak.

Forma jest, skuteczność nie

Kolejny trudny mecz ma za sobą Tempo Białka. Kolejny zremisowany. Kolejny, w którym to podopieczni Krzysztofa Wądrzyka byli bliżsi zwycięstwa. - Zawsze miło jest usłyszeć od kibiców, trenera rywali, że byliśmy najlepszą drużyną, która w tym sezonie przyjechała do Gromca. Nie dało to nam jednak upragnionych trzech punktów - mówi trener Tempo Białka.

Rok temu białczanie odebrali srogą lekcję od Nadwiślanina przegrywając 4:1. Goście mieli w pamięci ten wynik. - Mecze z tego i poprzedniego roku można porównać, bo miały podobny przebieg. Jest progres, bo nie tracimy już tylu goli - dodaje trener Tempo.

- Zrobiliśmy wszystko, żeby te zawody wygrać. Gramy dobrze, kreujemy akcje, ale zawodzimy pod bramką przeciwnika. Wierzę, że nadejdzie taki mecz na przełamanie, po którym odpalimy. Mam nadzieję, że nie stracimy w tych ostatnich ośmiu kolejkach kolejnych punktów do liderów, a w zimie zastanowimy się, co dalej - przyznaje.

Tempo prowadziło po pierwszej połowie 1:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym uderzeniem głową popisał się Krzysztof Bryła. To nie była jedyna okazja dla gości w tym spotkaniu. Piłka po strzale Łukasza Rupy nieznacznie minęła spojenie słupka z poprzeczką, Michał Puzik w momencie oddania strzału został zablokowany przez bramkarza gospodarzy, Adam Frączek w dogodnej okazji nie trafił w bramkę, podobnie jak Paweł Mentel po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Frączka.

Jak się nie wykorzystuje okazji do zdobycia goli, to się je traci. Wielokrotnie to pisaliśmy w naszych relacjach i znalazło to potwierdzenie w niedzielnym spotkaniu Nadwiślanina z Gromcem. W 60. minucie rzut wolny wykonywali gospodarze - nie najlepszą interwencją popisał się Marcin Koper, futbolówka spadła pod nogi Grzegorza Zajasa, który doprowadził do wyrównania.

- Odczuwamy niedosyt po tym remisie. Zagraliśmy lepiej niż w Nowej Wsi. Cóż, nieprzypadkowo mówi się o wysokiej formie bramkarza Nadwiślanina Jakuba Księżarczyka. Pokazał to w meczu z nami - podsumował Krzysztof Wądrzyk.

Nadwiślanin Gromiec - Tempo Białka 1:1 (0:1)

Gol dla Nadwiślanina: Zajas.

Gol dla Tempo: Bryła.

Skład Tempo: Koper - Bryła, Mentel, Gruca, Ł. Balcer, Ostrowski (75' Basiura), Wróblewski, Frączek, M. Balcer (82' Ficek), Rupa, Puzik.

Stowarzyszenie Victoria 1918 Jaworzno - Garbarz Zembrzyce 5:0 (3:0)

Gole dla Victorii: Goryczka (dwa), Żurawik, Mastelarz, Lip.

Skład Garbarza: Kołata - Florczak, D. Elżbieciak, Burliga, Adamik, Abuakar, Łach, Bańdura, Boczkaja, Balogun, Adisa.

UKS KS Chełmek - Brzezina Osiek 1:1

LKS Rajsko - Arka Babice 4:0

Sosnowianka Stanisław - Niwa Nowa Wieś 0:7

LKS Żarki - Kalwarianka Kalwaria 1:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Niwa Nowa Wieś 8 22 33 4 29
2 LKS Rajsko 7 18 19 6 13
3 KS Chełmek 7 16 20 7 13
4 Nadwiślanin Gromiec 8 15 14 11 3
5 Zatorzanka Zator 8 14 15 18 -3
6 Brzezina Osiek 8 13 14 7 7
7 Victoria Jaworzno 7 12 20 11 9
8 Tempo Białka 7 12 11 3 8
9 Relaks Wysoka 7 10 21 16 5
10 Halniak Maków Podhalański 7 8 12 13 -1
11 LKS Żarki 7 7 10 13 -3
12 Kalwarianka Kalwaria 7 7 12 22 -10
13 Arka Babice 8 3 12 30 -18
14 Garbarz Zembrzyce 8 3 7 26 -19
15 Sosnowianka Stanisław Dolny 7 0 2 33 -31

 

A-KLASA WADOWICE:

Nie przebili muru

Aż 21 goli stracił Znicz Sułkowice Bolęcina w dotychczasowych spotkaniach ligowych. Do soboty nie było meczu, w którym podopieczni Edwarda Wandzla zachowaliby czyste konto. Sztuka ta udała im się, niespodziewanie, w Juszczynie.

Przebieg spotkania został z góry nakreślony jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego. To, że Naroże będzie miało przewagę - było pewne, to, że po gimnastykować się będzie musiał bramkarz gości Michał Kurzyniec - również. Ale to, że mecz zakończy się wynikiem bezbramkowym, a przy odrobinie szczęścia to Znicz mógł cieszyć się z pierwszej wygranej w tym sezonie - już niekoniecznie.

- Nie zamierzaliśmy od razu rzucać się na przeciwnika. Zdobywaliśmy stopniowo teren, a nasze akcje wyglądały dobrze do 16 metra od bramki Znicza. Potem albo brakowało nam precyzji w ostatnim podaniu, albo szybszej decyzji - mówi Jacek Kudzia, trener Naroża.

Do tej pory trener gospodarzy zastanawia się, jakim cudem sędzia nie podyktował rzutu karnego za faul na Pawle Romaniaku w polu karnym. - W tej jednej sytuacji były dwa karne! Paweł został wycięty przez dwóch rywali, a także złapany w pół przez przeciwnika. Gdyby udało się nam zamienić karnego na gola, albo wykorzystać jedną z okazji, to mecz wyglądałby inaczej. Nie zamierzam się jednak usprawiedliwiać z tego powodu - dodaje.

Po przerwie przewaga Naroża była jeszcze bardziej widoczna, chociaż i goście nie ograniczali się kurczowo na pilnowaniu dostępu do własnej bramki. Zawodnikom Znicza trudno było odmówić ambicji, a i fizycznie wyglądali naprawdę dobrze do ostatniej minuty. Niewiele by to im pomogło, gdyby jedną z okazji wykorzystali Marcin Drobny albo Marcin Ferek. Ten pierwszy już w rozpoczynającej drugą połowę akcji wpadł z prawej strony w pole karne i oddał strzał, który sparował Kurzyniec. Chwilę później dośrodkowanie z prawej strony Marcina Kuszyka nie przeciął w polu karnym żaden z jego kolegów. Po rzucie rożnym zza pola karnego przymierzył Daniel Świder, lecz piłka po rykoszecie wyszła na kolejny rzut rożny.

Chwila nieuwagi gospodarzy mogła kosztować ich utratę gola. Po niezłej kontrze w szesnastce Naroża znalazł się Łukasz Socała, lecz Marcin Kozak, który drugi raz z rzędu stanął między słupkami bramki Naroża, spisał się bardzo dobrze. 

Po godzinie gry Naroże musiało grać w osłabieniu. Bezsensowny faul w środku pola popełnił Marcin Kuszyk, a jako, że była to już jego druga żółta kartka w meczu, musiał opuścić plac gry. - Z jednej strony można to zrzucić na błędy młodości, bo Marcin czy Kamil Kwaśniewski, który przed tygodniem wyleciał z boiska, są jeszcze młodzi. Z drugiej strony musimy się szybciej uczyć, by takich sytuacji nie było w przyszłości - podsumował Kudzia.

Mimo gry w osłabieniu to Naroże nadal stwarzało groźniejsze okazje. Z prawej strony dośrodkował Świder, lecz znowu jego koledzy z zespołu nie nadążyli za piłką. Najlepszą okazję dla gospodarzy zmarnował Ferek - pomocnik Naroża otrzymał piłkę na 11 metr, złożył się do strzału, lecz Kurzyniecki (w przeszłości bramkarz Beskidu Andrychów i Relaksu Wysoka) popisał się świetną paradą. 

W samej końcówce dwukrotnie robiło się gorąco w polu karnym Naroża. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniu głową Grzegorza Strzeżonia piłkę z linii bramkowej wybił jeden z piłkarzy Naroża. Druga sytuacja to ładny przerzut z lewej strony i strzał z bliskiej odległości rezerwowego Daniela Kuźmy - piłka wylądowała na bocznej siatce.

Ostatnie słowo należało do gospodarzy. Dwójkowa akcja braci Drobnych zakończyła się dobrym wyjściem na pozycję Marcina Drobnego. Przeczytał to Kurzyniecki, który odważnym wyjściem na 35 metr zażegnał niebezpieczeństwo. I ostatnia szansa na zmianę rezultatu - Rafał Drobny, nieumiejętnie powstrzymywany przez jednego z rywali, przedarł się z piłką i podał prostopadle do Marcina Drobnego. Ten gdyby zdecydował się na podanie z pierwszej piłki, to mógł jak na tacy wyłożyć ją Marcinowi Wójciakowi. Za długo zwlekał jednak z oddaniem piłki, w końcu zagrożenia większego nie odnotowano.

 

Naroże Juszczyn - Znicz Sułkowice-Bolęcina 0:0

Czerwona kartka: Kuszyk (Naroże).

Skład Naroża: Kozak - Bielarz, R. Droby, Gąstała, Kardaś (85' A. Bachul), Świder (62' P. Bachul), Ferek, Kuszyk, Baziński (70' Wójciak), Romaniak, M. Drobny.

Cenna zdobycz

Najlepszy mecz w sezonie ma za sobą Jałowiec Stryszawa. Ukoronowaniem ambitnej postawy podopiecznych Tomasza Sali jest remis z Astrą Spytkowice, która do sobotniej wizyty w Stryszawie kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa.

Mecz był bardzo wyrównany, a w żadnym okresie gry zarówno Jałowiec, jak i Astra, nie miała wyraźnej przewagi. W 40 minucie na prowadzenie wyszli goście - Wojciech Jończyk wykorzystał dziurę w środku obrony gospodarzy i płaskim uderzeniem zmusił do kapitulacji Macieja Mrowcę. Trzy minuty później odpowiedział Jałowiec - Mariusz Mentel dośrodkowuje z rzutu wolnego , piłka spada w okolice 11 metra, gdzie w zamieszaniu w polu karnym wyłuskuje ją Dawid Janeczek i doprowadza do wyrównania.

Kibice w Stryszawie, pamiętając ostatnie wyniki Jałowca, mogli mieć obawy przed drugą częścią spotkania, które wypadają niekorzystnie dla gospodarzy. Obawy okazały się bezpodstawne. Gospodarze wytrzymali trudy spotkania. Ba, byli bliżsi sięgnięcia po trzy punkty niż goście ze Spytkowic. W 65. minucie świetnie z rzutu wolnego przymierzył Mariusz Górny, lecz kapitalną interwencją popisał się golkiper Astry.

Remis nie krzywdzi żadnej ze stron, chociaż patrząc na tabelę wiadomo, która drużyna traktuje go w kategorii porażki, a która punktowej, cennej zdobyczy.

Jałowiec Stryszawa - Astra Spytkowice 1:1 (1:1)

Gol dla Jałowca: Janeczek.

Gol dla Astry: Jończyk.

Skład Jałowca: Mrowiec - Polak, P.Brytan, Okrzesik, Habowski - Janeczek (85' Sala), Mentel, Świerkosz, Steczek(70' Witek) - Górny, Kruczyński.

Windą w dół

Piątej z rzędu porażki doznali zawodnicy Huraganu Skawica. Tym razem sposób na podopiecznych Krzysztofa Kudzi znalazła Skawa Wadowice.

Goście, którzy przed sobotnią wizytą w Skawicy, odnieśli trzy zwycięstwa z rzędu (w tym z BCS Zawoją i Jałowcem Stryszawa) chcieli w pierwszych minutach rozstrzygnąć losy spotkania. Chyba sami oni tylko wiedzą, dlaczego po 10 minutach nie prowadzili 2:0. Wraz z upływem kolejnych minut, spotkanie stawało się coraz bardziej wyrównane, a momentami to Huragan przejmował inicjatywę. Rezultaty?Bardzo dobre dwie sytuacje miał Michał Pacyga, którego dwukrotnie w momencie oddawaniu strzałów w ostatniej chwili blokowali obrońcy, a piłka po rykoszetach przelatywała tuż nad poprzeczką.

Najgroźniejszą bronią gości był czarnoskóry napastnik, 34-letni Patmore Shereni, pod którego była ustawiona cała gra ofensywna Skawy. Bardzo mocny, wysoki, walczący fizycznie zawodnik był ciągłym zagrożeniem dla zawodników Huraganu.

W 47 minucie po dośrodkowaniu Paweł Marek zgrywa klatką piersiową do Michała Pacygi, który technicznym strzałem z lewej nogi umieszcza piłkę obok słupka w siatce gości.

Mecz jeszcze przez 20 min był w miarę wyrównany, ale końcówka należała już do Wadowic.

Około 60 min po stracie przy rozegraniu w środku boiska, piłkarze Skawy przeprowadzają zabójczą kontrę i jest już remis 1:1.

Huragan mógł odpowiedzieć równie zabójczo - po prostopadłym podaniu praktycznie od połowy boiska, bez przeciwnika, sytuację sam na sam z bramkarzem ma Sebastian Pacyga. I tej sytuacji nie wykorzystuje. Chwilę później w dogodnej sytuacji z 15 metrów uderzają Michał Pacyga i Bartłomiej Pacyga, lecz rezultat się nie zmienia. Zrobił to dopiero po następnej akcji, ale już zawodników z Wadowic.

Po fatalnym błędzie Łukasza Dyrcza w polu karnym z jednego metra Tomasza Kotlarza pokonuje Shereni. Wadowice ani myślały zadowalać się jednobramkowym prowadzeniem i nadal atakowały - głównie lewą stroną boiska. W samej końcówce po dograniu właśnie z lewego skrzydła po ziemi podwyższają prowadzenie na 3:1

Huragan Skawica - Skawa Wadowice 1:3 (0:0)

Gol dla Huraganu: Michał Pacyga.

Gole dla Skawy: Shereni (trzy).

Składy:

Huragan: Kotlarz - Gasek, K. Marek (60' Fujak), Dyrcz (85' A. Kudzia), Żywczak, B. Pacyga (78' Szafraniec), Wojtyczko, S. Pacyga, P. Marek, Mirosław Pacyga, Michał Pacyga.

Skawa: Zieliński - Węgrodzki, Żuk, Małolepszy, Dyrcz, Rusek (75' K. Kuzia), Bernat, M. Kuzia (46' Kalamus), Mikołajek (46' Mosór), Chipala, Shereni (85' Frączek).

Wisła Łączany - Żuraw Krzeszów 3:0 (2:0)

Gole dla Wisły: Kozioł (dwa), Grela.

Skład Żurawia: Krupczak - Sałapatek, M. Talaga, Pilarczyk, Skrzypek (85' Klimowski), Targosz (63' Łuczak), Sumera, G. Talaga (85' Nowak), Ćwiertnia, Świerkosz, Mika (55' Chorąży).

BCS Zawoja - Orzeł Wieprz 0:3 (0:1)

Gole dla Orła: Penkała, Dyrcz, Misiek.

Skład BCS: Staszak - Basiura, Bartyzel, Bach, Trybała, Dyrcz, Ficek, Listwan (76' Sałaciak), Pasierbek (69' Zemlik), Pena, G. Jodłowiec.

Zdane na pięć

Przysługę Babiej Górze zrobił w sobotę Jałowiec Stryszawa, który zremisował z Astrą Spytkowice. Suszanie wiedzieli, że wygrana w Targanicach da im samodzielne pierwsze miejsce w tabeli. Egzamin z presji zdali zatem na pięć. Kolejny egzamin to gra bez Grzegorza Kmiecika, który cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. W ostatnich spotkaniach to właśnie grający trener Babiej Góry strzelał, asystował, inicjował ataki w meczach suskiej i wydawało się, że bez niego rusz. Jednak jak pokazali piłkarze z Suchej Beskidzkiej - rusz.

Halniak Targanice tydzień temu został zmasakrowany w Krzeszowie, gdzie przegrał aż 8:1. Na swoim kameralnym stadionie to jednak zupełnie inna drużyna - do wizyty Babiej Góry Huragan rozegrał cztery mecze w roli gospodarza i przegrał tylko raz, na inaugurację sezonu z BCS Zawoja.

Niedzielny mecz w pierwszej połowie był wyrównany. Gospodarze zdobyli w niej dwa gole autorstwa Konrada Nieciąga i Mariusza Urbańczyka - raz była to sytuacja sam na sam z Arturem Kachnicem, drugi raz to strzał zza szesnastki, po której bramkarzowi Babiej Góry pozostawało tylko wyciągnąć piłkę z bramki.

Babia Góra odpowiedziała również dwukrotnie - najpierw po zamieszaniu w polu karnym z bliskiej odległości do brami trafił Przemysław Burliga, następnie Gabriel Janiczak trafił do bramki po tym, jak niezbyt pewną interwencją popisał się golkiper Huraganu.

Druga połowa przebiegała już pod dyktando suszan, którzy swoją przewagę udokumentowali aż trzema golami. Na 3:2 trafił w 62. minucie z rzutu wolnego Kamil Dyduch. Na dziesięć minut przed zakończeniem spotkania niefortunnie piłkę do swojej bramki skierował Łukasz Ławeczka. W samej końcówce gospodarzy dobił Tomasz Szarlej, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem gospodarzy.

Babiej Górze udało się wreszcie odczepić się od Astry Spytkowice. Na jak długo, pokażą najbliższe kolejki.

Halniak Targanice - Babia Góra Sucha Beskidzka 2:5 (2:2)

Gole dla Halniaka: Nieciąg, Urbańczyk.

Gole dla Babiej Góry: P. Burliga, Janiczak, Dyduch, samobójczy, Szarlej.

Skład Babiej Góry: Kachnic - Żaczek, Burliga P, Chrząszcz, Talaga, Wójtowicz (83' R. Dyduch), Kociołek, K. Dyduch (87' Starowicz), Kacper Burliga (87' Wójcik), Krystian Burliga (50' Szarlej), Janiczak (76' Żmuda).

Żarek Barwałd Górny - Sokół Przytkowice 1:1

Burza Roczyny - Dąb Paszkówka 3:0

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Babia Góra Sucha Beskidzka 8 24 22 7 15
2 Astra Spytkowice 8 22 27 4 23
3 Orzeł Wieprz 8 17 19 9 10
4 Żuraw Krzeszów 8 15 22 14 8
5 Skawa Wadowice 8 14 14 9 5
6 Naroże Juszczyn 8 14 13 11 2
7 Sokół Przytkowice 8 12 12 10 2
8 Wisła Łączany 8 10 19 18 1
9 BCS Zawoja 8 10 15 18 -3
10 Halniak Targanice 8 10 19 25 -6
11 Burza Roczyny 8 9 17 20 -3
12 Jałowiec Stryszawa 8 7 11 16 -5
13 Huragan Skawica 8 5 11 22 -11
13 Żarek Barwałd  8 4 9 17 -8
15 Dąb Paszkówka 8 4 10 26 -16
16 Znicz Sułkowice 8 3 7 21 -14

A-KLASA Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska PODHALE:

Co za sezon

Jedenasty w tabeli Wiatr Ludźmierz traci raptem pięć punktów do drugich w tabeli Skalnych Zaskale. Ten sezon w podhalańskiej A-klasie jak na razie jest wyrównany, że hej, ale i jego stawka jest niecodzienna. W związku z reformą lig, do okręgówki awansują cztery drużyny. Ba, ta liga ma nawet sponsora tytularnego - Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska, co może z jednej strony wywoływać lekki uśmiech na twarzach, ale z drugiej tez podziw - bo jest to ewenement. Idąc dalej podhalańskim tropem, sponsora tytularnego ma nawet i B-klasa!

Celem Jordana jest znaleźć się na mecie sezonu właśnie w tej najlepszej czwórce. Jordan na razie jest ósmy, ale wygrana w zaległym meczu z Babią Górą Lipnica Wielka może spowodować, że będzie już drugi. Taka to liga, chociaż to spotkanie z Babią Górą dopiero w listopadzie. Na razie trzeba gromadzić punkty tu i teraz.

W niedzielę Jordan pojechał do Czarnej Góry. Granit do niedzielnego popołudnia był bezbłędny na swoim stadionie - dwa mecze i sześć punktów. Był...

Pierwsze dwadzieścia minut nie zapowiadały porażki gospodarzy. - Rywale nas zdominowali i efektem tego był piękny gol - mówi Jakub Jeziorski, trener Jordana. Rzeczywiście - piłka jak po sznurku krążyła między kolejnymi zawodnikami gospodarzy, w końcu nastąpiło wycofanie futbolówki na 22 metr, skąd przepięknym strzałem popisał się Krzysztof Sarna.

Stracony gol podziałał... mobilizująco dla zawodników Jordana, a demobilizująco dla gospodarzy. Do wyrównania mógł doprowadzić Szymon Wróbel, który wpadł w pole karne, lecz naciskany przez obrońcę rywali trafił tylko w boczną siatkę. O wiele lepszą okazję miał Jarosław Madziała, który po dośrodkowaniu Sebastiana Szklanego i niepewnej interwencji stopera Granitu otrzymał piłkę wprost pod nogi i z kilku metrów nie trafił. Granit również miał swoją okazję - strzał jednego z zawodników obronił nogami Maksymilian Teper.

Druga połowa była wyrównana, na boisku dominowała walka i nieprzebieranie w środkach. Z tej batalii zwycięsko wyszli goście. Po akcji Wróbla z Grzegorzem Ferkiem i błędzie golkipera Granitu Grzegorza Maryniarczyka, Szklany trafia do pustej bramki. Była to 60 minuta spotkania. Trzy minuty później akcję zainicjował Karol Pietrzak, następnie piłka trafiła do Szymona Jochymka, który z kolei zagrał ją do Gawła Tyrpy. Pomocnik Jordana dośrodkował w pole karne, gdzie obrońcę Granitu uprzedził Szklany i Jordan wyszedł na prowadzenie. Na jakieś dziesięć minut, bo wtedy w polu karnym sfaulował jednego z przeciwników Adam Wójtowicz i sędzia podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Józef Milon

W 86. minucie efektowną piętką popisał się Wróbel po podaniu od Madziały i Jordan prowadził 3:2. Goście nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa i z trudnego terenu wywożą komplet punktów.

Granit Czarna Góra - Jordan Jordanów 2:3 (1:0)

Gole dla Granitu: Sarna, Milon.

Gole dla Jordana: Szklany (dwa), Wróbel.

Skład Jordana: Teper – Hodana (60 Wójtowicz), Pietrzak, Kołodziejczyk, F. Tyrpa, Ferek, Jochymek, Wróbel, Szklany (82' Ryś), G. Tyrpa, Madziała (89' Flaka).

Lepietnica Klikuszowa - KS Zakopane 0:8

Skalni Zaskale - Przełęcz Łopuszna 7:2

Wiatr Ludźmierz - Zapora Kluszkowce 4:2

Zawrat Bukowina Tatrzańska - Lubań Tylmanowa 3:2

KS Łapsze Niżne - Babia Góra Lipnica Wielka 1:2

Orkan Raba Wyżna - Czarni Czarny Dunajec 2:0

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Zawrat Bukowina Tatrzańska 8 17 19 14 5
2 Skalni Zaskale 8 15 25 14 11
3 Czarni Czarny Dunajec 8 15 25 15 10
4 KS Zakopane 8 15 21 13 8
5 Orkan Raba Wyżna 8 14 13 7 6
6 Lubań Tylmanowa 8 12 22 13 9
7 Granit Czarna Góra 8 12 17 14 3
8 Jordan Jordanów 7 12 13 17 -4
9 Babia Góra Lipnica Wielka 7 11 15 15 0
10 KS Łapsze Niżne 8 10 11 17 -6
11 Wiatr Ludźmierz 8 10 19 26 -7
12 Zapora Kluszkowce 8 5 17 21 -4
13 Lepietnica Klikuszowa 8 5 8 24 -16
14 Przełęcz Łopuszna 8 4 7 22 -15

 

B-KLASA WADOWICE:

KS Bystra Dąb Sidzina 2:0 (2:0)

Gole dla Bystrej: Sroka, Basiura.

Składy:

Bystra: Pustuła - Wnętrzak, Urbański, Kulka , Hyciek, Mikołajczyk, Szewczyk, Różycki, Basiura, Sroka, Kaczmarczyk. Grali także: A. Gałka, Migas, Błachut.

Dąb: S. Motor (46' Wójcik) - Kostka, Ł. Motor, G. Kolaniak, Pelcel (70' Mazur), G. Motor, Szczurek (80' Ł. Kolaniak), Krupa (65' Kordyl), Jaromin, Malada (46' Lipka), Lipa.

Jubilat Izdebnik - Błyskawica Marcówka 1:2

Gole dla Błyskawicy: K. Rak (dwa).

Strzelec Budzów Grom Grzechynia 2:1

Chełm Stryszów - Lachy Lachowice 4:1

Skawa Jaroszowice - Korona Skawinki 1:2

Żarek Stronie - Olimpia Zebrzydowice 4:0

Czarni Koziniec - KS Leńcze 2:3

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 KS Leńcze 6 16 19 6 13
2 Błyskawica Marcówka 6 13 9 5 4
3 Chełm Stryszów 6 12 12 15 -3
4 KS Bystra 6 11 10 1 9
5 Żarek Stronie 6 10 15 7 8
6 Strzelec Budzów 6 10 11 9 2
7 Korona Skawinki 6 10 12 11 1
8 Dąb Sidzina 6 9 17 12 5
9 Lachy Lachowice 6 9 12 13 -1
10 Skawa Jaroszowice 6 5 11 11 0
11 Jubilat Izdebnik 6 4 16 10 6
12 Grom Grzechynia 6 4 10 17 -7
13 Olimpia Zebrzydowice 6 3 8 21 -13
14 Czarni Koziniec 6 3 4 28 -24

B-KLASA - Gorący Potok - PODHALE:

Unia Naprawa - Skawianin Skawa 0:2

Szarotka Rokiciny Podhalańskie - Szarotka Chochołów 1:5

Wierchy Lasek - Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 3:0

Grel Trute - Orawa Jabłonka 0:5

Gorce Rdzawka - Podgórki Krauszów 1:3

Delta Pieniążkowice - Janosik Sieniawa 0:2

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Gorce Rdzawka 6 15 18 7 11
2 Janosik Sieniawa 6 13 14 8 6
3 Podgórki Krauszów 6 12 18 10 8
4 Orawa Jabłonka 6 12 19 13 6
5 Wierchy Lasek 6 11 15 10 5
6 Grel Trute 6 10 12 12 0
7 Skawianin Skawa 6 9 10 13 -3
8 Szarotka Chochołów 6 8 17 11 6
9 Delta Pieniążkowice 6 4 9 15 -6
10 Unia Naprawa 6 4 10 19 -9
11 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 6 3 10 22 -12
12 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 6 3 5 17 -12

C-KLASA:

Szach i mat

Trzecią wygraną w sezonie zanotowała Tarnawianka Tarnawa. Wygrana z Orłem Radocza wzięła się z jednej strony z koncentracji zawodników gospodarzy i dekoncentracji gości w pierwszych minutach obu połów.

Już w 37 sekundzie na listę strzelców wpisał się Patryk Bułka. Goście doprowadzają do wyrównania w 35. minucie za sprawą grającego trenera Marka Łopaty, który wykorzystuje błąd jednego z obrońców gospodarzy. Tarnawianka odpowiada siedem minut później - indywidualna akcja Macieja Pęczka kończy się faulem w polu karnym. Sam poszkodowany podchodzi do ustawionej na jedenastym metrze piłki i wyprowadza gospodarzy na kolejne prowadzenie. Trzy minuty później jest już remis - kolejne nieporozumienie w defensywie Tarnawianki i kolejne trafienie Łopaty staje się faktem.

Pierwsza groźna akcja Tarnawianki po przerwie kończy się dla niej golem. Na listę strzelów wpisuje się wprowadzony od początku tej części gry Bartłomiej Bury. Ten gol ustawił mecz, a jak się okazuje także i jego końcowy wynik. Okazje do zmiany rezultatu po obu stronach oczywiście były, ale dobrze spisywali się bramkarze, lub piłka po oddanych strzałach nieznacznie mijała cel.

Tarnawianka Tarnawa - Orzeł Radocza 3:2 (2:2)

Gole dla Tarnawiank: Bułka, Pęczek (k.), Bury.

Skład Tarnawianki: Wróbel - Bednarz, Rybak, Madejczyk (60' Chosianna), D. Sitarz, Madej (46' Bury), Basiura (60' Elżbieciak), Zawila, Pęczek, Bułka, Ł. Sitarz (85' Żurek).

LKS Bieńkówka - Płomień Sosnowice / niedz. 23.09.2018 godz. 11:00

Cedron Brody - Spartak Skawce 4:1

Orzeł II Wieprz - Pogoń Bugaj 5:3

Victoria Półwieś - Sokół Frydrychowice 2:2

Zryw Lanckorona - Łysa Góra Zawadka 3:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Spartak Skawce 6 13 24 10 14
2 Orzeł II Wieprz 5 13 14 7 7
3 Orzeł Radocza 4 12 17 4 13
4 Sokół Frydrychowice 5 12 14 6 8
5 Cedron Brody 6 11 21 15 6
6 Tarnawianka Tarnawa 5 10 13 12 1
7 Zryw Lanckorona 4 6 9 12 -3
8 Łysa Góra Zawadka 4 6 11 15 -4
9 Victoria Półwieś 5 6 11 15 -4
10 Jastrzębianka Jastrzębia 5 4 9 12 -3
11 Pogoń Bugaj 4 3 12 22 -10
12 Płomień Sosnowice 4 1 3 8 -5
13 LKS Bieńkówka 5 1 4 24 -20

TOP Strzelcy- futsal Amator

TOP Strzelcy- futsal PRO

wyniki -Futsal PRO

08-12-2019 12:40
The Dreamers 5 : 3 Gamba Furiosa
08-12-2019 10:50
Golden Street 1 : 10 KS Bystra
08-12-2019 09:55
HUTATA Team 5 : 7 Żuraw
08-12-2019 09:00
Świt 5 : 3 Dzikie Wieprze
01-12-2019 12:40
HUTATA Team 7 : 3 Świt

wyniki -Futsal Amator

14-12-2019 18:40
Legion 2 : 3 Mucharz Team
14-12-2019 17:45
Granda 4 : 16 Woodica
14-12-2019 16:50
AKS 5 : 2 Zbóje
14-12-2019 15:55
Relax 5 : 6 Wodpol
14-12-2019 15:00
Beton 2 5 : 8 Bad Boys

Tabela - Futsal PRO

Team
Played Points
1 The Dreamers 4 10
2 Nie Z Całej Pety 3 9
3 Świt 4 9
4 KS Bystra 4 6
5 Żuraw 4 6
6 HUTATA Team 4 4
7 Dzikie Wieprze 4 4
8 Gamba Furiosa 4 3
9 BCS Zawoja 3 3
10 Golden Street 4 1

Tabela - Futsal Amator

Team
Played Points
1 Legion 5 12
2 Wodpol 5 12
3 Mucharz Team 5 10
4 Beton 2 5 10
5 Woodica 5 9
6 Relax 5 6
7 Bad Boys 5 6
8 AKS 5 6
9 Zbóje 5 3
10 Granda 5 0

zapowiedŹ -Futsal PRO

15-12-2019 09:00
The Dreamers - KS Bystra
15-12-2019 09:55
Gamba Furiosa - Golden Street
15-12-2019 10:50
BCS Zawoja - HUTATA Team
15-12-2019 11:45
Dzikie Wieprze - Żuraw
15-12-2019 12:40
Nie Z Całej Pety - Świt

zapowiedŹ -Futsal Amator

21-12-2019 15:00
Granda - Mucharz Team
21-12-2019 15:55
Legion - Beton 2
21-12-2019 16:50
Wodpol - Zbóje
21-12-2019 17:45
AKS - Bad Boys
21-12-2019 18:40
Relax - Woodica

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaSportowy weekend: Jałowiec przerwał serię Astry, Bystra zwycięska w derbach, Naroża bicie głową w mur