Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

niedziela, 30 wrzesień 2018 09:46

Piłkarski weekend: Babia Góra zagrała swoje, remis w Makowie, który nikogo nie cieszy, kolizja Naroża z Dębem, gmina Zawoja w odwrocie

Dziewięć - tyle zwycięstw na swoim koncie ma Baba Góra Sucha Beskidzka. W sobotę pewnie i wysoko lider wadowickiej A-klasy pokonał na własnym stadionie Wisłę Łączany 2:0. Gole dla suszan zdobywali Gabriel Janiczak (przed przerwą dwa) i Amadeusz Żmuda (po przerwie dwa). Trener Grzegorz Kmiecik ponownie nie pojawił się, nie musiał pojawiać się na murawie, no ale jak się ma siedmiu zawodników na ławce i to w dodatku wcale nie gorszych niż tych z wyjściowego składu, to na taki komfort może sobie pozwolić. Tym bardziej, że i wynik się zgadzał. Bardzo ciekawie zapowiada się zatem przyszłotygodniowy mecz z Żurawiem Krzeszów. Beniaminek z Krzeszowa pokonał u siebie Burzę Roczyny 3:1. Wygraną krzeszowian mąci zachowanie Tomasza Świerkosza, który za próbę kopnięcia przeciwnika bez piłki został ukarany w doliczonym czasie gry czerwoną kartką i derbowy pojedynek za tydzień ma z głowy. Z drugiej strony Żuraw też w meczu z Roczynami pokazał, że też ma wartościową ławkę rezerwowych - gole zdobywali rezerwowi Dominik Chorąży i Paweł Wajdzik. Duża niespodzianka w Paszkówce, gdzie Naroże Juszczyn przegrywa z gospodarzami 2:1. Goście częściej posiadali piłkę, mieli swoje okazje, ale liczy się wynik - a tu paf 1:2. W odwrocie od jakiegoś czasu są dwaj beniaminkowie z gminy Zawoja. W sobotę solidarnie BCS i Huragan przegrali na wyjeździe po 0:4. W Makowie Podhalańskim odbyły się tymczasem okręgówkowe derby - Halniak zremisował z Garbarzem 1:1. Po raz kolejny na apel Zdzisława Janika odpowiedzieli bracia Pudowie: Łukasz i Sławomir i zagrali pełne dziewięćdziesiąt minut w sobotnie popołudnie. W B-klasie koncert strzelecki zafundowała sobie Błyskawica Marcówka, która wysoko, wysoko pokonała Czarnych z Kozińća aż 7:1. Nie idzie w tym sezonie drużynie z Grzechyni, która po raz piąty w tym sezonie przegrała. Zwycięsko z wymiany ciosów w starciu z Olimpią Zebrzydowice wyszedł Strzelec Budzów. Co z tego, że stracił trzy gole, skoro zdobył ich aż cztery, prawda?

V-LIGA:

Punkt dla nikogo?

Remis - najgorsze rozwiązanie sobotniego spotkania zarówno dla Halniaka, jak i Garbarza stało się faktem tuż przed godziną 18. Remis nie krzywdzi jednak żadnej ze stron - zarówno Halniak, jak i Garbarz, mieli swoje szanse, ale ich nie wykorzystali. Pretensje mogą mieć trenerzy tylko do swoich podopiecznych.

Goście ponownie sięgnęli po swoje dwa, oficjalnie już nie grające, asy z rękawa, czyli braci Pudów. Ci ponownie zagrali od deski do deski. Po raz pierwszy w tym sezonie między słupkami pojawił się Bartłomiej Bruzda. Był to jednak nieudany powrót do bramki - w 20. minucie z powodu kontuzji Bruzda musiał opuścić plac gry, a wcześniej fatalnie interweniował po dośrodkowaniu Dawida Burzyńskiego i w połowie, albo w całości, wpakował piłkę do własnej bramki.

Halniak miał zatem co chciał - prowadził 1:0. Mógł to być gol na 2:0, bo wcześniej po podaniu Adama Piskorza. Wystarczył jednak fatalny błąd defensywy, pozostawienie możliwości strzału z 16 metra Ismalii Balogunowi i remis stał się faktem. - To był masakryczny gol. Nie chodzi o to, że jeszcze szczęśliwie piłka odbiła się od jednego z zawodników i zmyliła naszego bramkarza. Mieliśmy w tej sytuacji 6-7 zawodników w polu karnym, a mimo to dopuściliśmy do tego, że zawodnik Garbarza oddał strzał - denerwuje się Sławomir Frączek, trener gospodarzy.

Garbarz zatem mógł skupić się na grze z kontry, która w drugiej połowie mogła przynieść mu nawet i trzy punkty. Najlepszą okazję goście mieli po... zderzeniu się dwóch zawodników Halniaka, co spowodowało, że goście mieli klasyczną sytuację 2 na 1, lecz Łukasz Kobiałka popisał się świetną interwencją. 

Ostatni kwadrans to już dominacja Halniaka, zakończona niecelnym uderzeniem Szymona Bobka z ośmiu metrów.

- Szkoda niewykorzystanych okazji, ale z drugiej strony trafiliśmy też na bardzo zmobilizowanego Garbarza. Podejrzewam, że w takim składzie Garbarz już w tym sezonie nie zagra. Patrzmy jednak na siebie - wiadomo, jaką mamy sytuację kadrową, że do końca rundy raczej nie mamy co myśleć nad seriami zwycięstw, lecz nad ciułaniem punktów. W lecie dokonaliśmy dużych zmian w składzie, a teraz praktycznie w każdym meczu gramy w innym zestawieniu. Jak popracujemy w tym składzie solidnie w zimie, to na wiosnę będziemy się o wiele lepiej prezentować - podsumował trener Halniaka.

Halniak Maków Podhalański Garbarz Zembrzyce 1:1 (1:1)

Gol dla Halniaka: Burzyński.

Gol dla Garbarza: Balogun.

Składy:

Halniak: Kobiałka - Piskorz, Bagnicki (85' Gałuszka), Grzywa, Furman, Raczek, Krauz, Wójtowicz (55' Malina), Bobek, Burzyński (60' Barczuk), Kowalczyk (65' Sarnicki).

Garbarz: Bruzda (20' Kołata) - Elżbieciak, Burliga, Abubakar, Ł. Puda, Bańdura, Boczkaja, Kania (83' Florczak), Balogun (90' Skerlet), S. Puda, Adisa.

Skazani na wygraną

Każda drużyna, która w tym sezonie gra z Sosnowianką Stanisław, przed rozpoczęciem spotkania dopisuje już trzy punkty do swojego dorobku. Nie inaczej myśleli zawodnicy Tempo, chociaż w ich przypadku ważne było jeszcze coś innego - po trzech spotkaniach bez zwycięstwa (ale przy tym dwóch cennych wyjazdowych remisach z Niwą oraz Nadwiślaninem) wreszcie wygrać.

Mecz był również spotkaniem dwóch starych znajomych. Jarosław Gąstała, czyli trener Sosnowianki (chociaż w niedzielę nie grający, ale siedzący z numerem 8 na ławce rezerwowych) był przed laty asystentem Krzysztofa Wądrzyka, gdy ten prowadził makowskiego Halniaka. 

Wynik bardzo szybko, bo już w 10 minucie otworzył Michał Gruca, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Adama Frączka popisał się celnym strzałem głową. - Wiedziałem, że Białka na nas, choć muszę przyznać, że w pierwszej połowie nie zagrażali naszej bramce. Gola dobyli po rzucie rożnym i błędzie indywidualnym w kryciu. To był prezent. Po za tym byli głową w mur, nie mając pomysłu na grę i rozmontowanie naszej defensywy. Do przerwy Białka miała tylko 5 rzutów rożnych i nie licząc gola, nie oddała nawet celnego strzału na naszą bramkę - mówi Gąstała.

Co zatem stało się w drugiej połowie, gdzie Sosnowianka straciła aż trzy gole? - W szatni w przerwie doszło do dosyć dziwnej sytuacji, której do tej pory nie mogę zrozumieć, Efekt był taki, że po przerwie Białka nas rozmontowała. Przestaliśmy być drużyną i monolitem w defensywie. Krótko mówiąc chyba chłopaki po pierwszej połowie uwierzyli, że możemy się otworzyć i zagrać bardziej ofensywnie. Jak się okazało był to błąd, bo po przerwie mogliśmy stracić jeszcze dwie, trzy bramki - dodaje trener Sosnowianki.

Goście nie mogli poradzić sobie zwłaszcza z wszędobylskim Michałem Puzikiem. To on asystował przy trafieniach Łukasza Rupy i Adriana Ostrowskiego. Puzik wypracował karnego, którego nie wykorzystał Rupa. Kamil Sienkiewicz, notabene były bramkarz Tempo, obronił strzał Rupy. W doliczonym czasie gry drugą asystę w meczu zanotował Frączek - tym razem jego dośrodkowanie z kornera zamienił na gola Krzysztof Bryła.

Tempo Białka - Sosnowianka Stanisław 4:0 (1:0)

Gole dla Tempo: Gruca, Ostrowski, Rupa, Bryła.

Skład Tempo: Koper - Gruca, Bryła, Mentel, Ł. Balcer (73' Basiura), Ostrowski, Wróblewski (65' Ficek), Frączek, Puzik, Rupa (80' Polak), M. Balcer (46' Bisaga).

Brzezina Osiek - Stowarzyszenie Victoria 1918 Jaworzno 0:0

Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - LKS Rajsko 1:3

Niwa Nowa Wieś - UKS KS Chełmek 2:0

Arka Babice - Relaks Wysoka 2:0

Zatorzanka Zator - LKS Żarki 4:0

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Niwa Nowa Wieś 9 25 35 4 31
2 LKS Rajsko 8 21 22 7 15
3 Zatorzanka Zator 9 17 19 18 1
4 KS Chełmek 8 16 20 9 11
5 Tempo Białka 8 15 15 3 12
6 Nadwiślanin Gromiec 8 15 14 11 3
7 Brzezina Osiek 9 14 14 7 7
8 Victoria Jaworzno 8 13 20 11 9
9 Relaks Wysoka 8 10 21 18 3
10 Halniak Maków Podhalański 8 9 13 14 -1
11 LKS Żarki 8 7 10 17 -7
12 Kalwarianka Kalwaria 8 7 13 25 -12
13 Arka Babice 9 6 14 30 -16
14 Garbarz Zembrzyce 9 4 8 27 -19
15 Sosnowianka Stanisław Dolny 8 0 2 37 -35

 

A-KLASA WADOWICE:

Żuraw Krzeszów - Burza Roczyny 3:1 (0:0)

Gole dla Żurawia: Ćwiertnia, Chorąży, Wajdzik.

Gol dla Burzy: Misiek.

Czerwona kartka: Świerkosz (Żuraw).

Skład Żurawia: Krupczak - Sałaptek, M. Talaga (70' Wajdzik), Skrzypek, Targosz, Sumera, Nowak, G. Talaga, Mika (65' Chorąży), Ćwiertnia, Świerkosz.

Bez problemu

Babia Góra Sucha Beskidzka zainkasowała kolejny komplet punktów. Beniaminek z Łączan był tłem dla bardzo dobrze grających suszan i może się cieszyć, że nie wraca ze stolicy powiatu suskiego z bagażem jeszcze większej ilości bramek.

Skład Babiej Góry jest wykrystalizowany i tylko w zależności od nieobecności jednego lub dwóch zawodników trener Grzegorz Kmiecik dokonuje roszad. Na jego szczęście ma w kim wybierać - frekwencja na treningach Babiej Góry waha się od 15 piłkarzy do góry. Na tym, ale i na wyższych poziomach rozgrywkowych, trudno o większy komfort. 

Starsi kibice Babiej Góry pamiętają konfrontacje z zespołem z Łączan sprzed kilku lat. Wisła to był taki Huragan Skawica bis - kiedy umiejętności nie wystarczają, dochodzi do tego twarda i nieustępliwa walka. Na wyjeździe to już w ogóle sodoma i gomora. W sobotę Wisła nie przypominała jednak Wisły sprzed lat - co najwyżej jakiś strumyczek.

Do przerwy Babia Góra prowadziła 2:0. Piękna, zespołowa akcja suszan zakończyła się podaniem ze skrzydła do Gabriela Janiczaka, który nie miał problemów z pokonaniem Jakuba Kwarciaka. Janiczak przed przerwą po raz drugi wpisał się na listę strzelców - dalekie podanie od Kuby Talagi trafiło pod nogi byłego napastnika Strzelca Budzów, ten wygrał pojedynek biegowy z obrońcą Wisły i wykorzystał sytuację sam na sam z Kwarciakiem. Cóż, przy lepszej skuteczności Janiczak mógł w sobotę poszerzyć swój dorobek strzelecki nie o dwa, ale o pięć trafień.

W drugiej połowie trener Kmiecik dokonywał kolejnych roszad - Wisła nie kwapiła się do zdecydowanych ataków, gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, a... ławka rezerwowa suszan długa i każdy chce grać. Po godzinie gry na murawie zameldował się Amadeusz Żmuda, jak się później okazało strzelec dwóch kolejnych, ostatnich trafień dla Babiej Góry. Najpierw wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Michała Wójtowicza i strzałem głową pokonał Kwarciaka. Na pięć minut przed zakończeniem meczu Talaga zagrał prostopadłą piłkę do Krystiana Burligi, ten dośrodkował po ziemi na szesnasty metr, gdzie Żmuda popisał się technicznym, mierzonym strzałem.

 

Babia Góra Sucha Beskidzka - Wisła Łączany 4:0 (2:0)

Gole dla Babiej Góry: Janiczak, Żmuda (obaj po dwa gole).

Składy:

Babia Góra: Kachnic - Żaczek, P. Burliga, Chrząszcz, Talaga, Kacper Burliga, K. Dyduch (68' Krystian Burliga), Wójtowicz (78' Wójcik), Kociołek (72' Gajewski), Szarlej (61' Żmuda), Janiczak (78' Mika).

Wisła: Kwarciak - Kosiński (84’ Bratek), A.Kozioł, Folga, Fliński, Oleksy (84’ Włodarski), K. Kozioł, Grela (82’ Nowotarski), Pomietło, D. Kozioł, Jamróz (70’ Bernaś).

Sokół Przytkowice - BCS Zawoja 4:0

Orzeł Wieprz - Huragan Skawica 4:0 (1:0)

Gole dla Orła: Penkala (dwa), Dyrcz, Misiek.

Lekkie zniechęcenie, wręcz...

Po 9 kolejkach Naroże Juszczyn traci trzynaście punktów do lidera tabeli - Babiej Góry Sucha Beskidzka. Dużo za dużo jak na aspiracje spadkowicza z okręgówki. W sobotę Naroże straciło kolejne punkty z zespołem zajmującym miejsce w dolnych rejonach tabeli. Tydzień temu bezbramkowy remis ze Zniczem Sułkowice Bolęcina, a teraz przyszła porażka z Dębem Paszkówka.

Spotkanie przypominało te, które kibice znają z boiska w Juszczynie. To Naroże prowadziło grę, w pewnych dłuższych momentach nawet i z 80% posiadania piłki, no ale po końcowym gwizdku sędziego można się gorzko zapytać - co z tego?

Przy stanie 0:0 sędzia nie podyktował ewidentnej jedenastki dla Naroża. Zawodnik Dębu próbując opanować piłkę we własnym polu karnym pomógł sobie wiadomo którą częścią ciała. Gwizdek sędziego na to nic. - To jest frustrujące - mówi trener Naroża Jacek Kudzia.

W pierwszej połowie jedna mini-kontra przyniosła gospodarzom prowadzenie. Jedna kontra po przerwie Dębu i... robi się 2:0. Naroże łapie kontakt - piłkę po uderzeniu Marcina Drobnego odbija bramkarz gospodarzy, a ze skuteczną dobitką śpieszy Marcin Ferek.

- Nie mam większych zastrzeżeń do chłopaków. Mamy lekki marazm, zastój, pojawiło się lekkie zniechęcenie, wręcz wku... (wcale nie wkurzenie). Wiemy jednak, że jesteśmy dobrze przygotowani, gramy dobrą piłkę. To co za nami, tego już nie zmienimy. Gramy dalej - dodaje Kudzia.

Dąb Paszkówka - Naroże Juszczyn 2:1 (1:0)

Gol dla Naroża: Ferek.

Skład Naroża: Kozak - Gąstała, R. Drobny, P. Bachul (20' Bielarz), Kardaś, Kuszyk, Ferek, Świder, Baziński (46' Kwaśniewski), Romaniak, M. Drobny.

Chwiejny jak Jałowiec

Przed tygodniem Jałowiec Stryszawa rozegrał najlepszy w tym sezonie mecz ligowy zakończony remisem 1:1 z Astrą Spytkowice. Mija tydzień i Jałowiec przegrywa na boisku najsłabszej drużyny w tabeli - Zniczem Sułkowice Bolęciną 0:1 i notuje... najgorszy w sezonie występ. Nie dogodzisz, nie odgadniesz.

Pocieszające dla Jałowca jest to, że sukcesywnie będzie poprawiać się jego sytuacja kadrowa. W Sułkowicach Bolęcinie wystąpił Mateusz Pająk, chociaż nie wiedzieć czemu trener Tomasz Sala nie wystawił go na nominalnej pozycji w środku pola, lecz w ataku? Do treningów wrócił Zbigniew Biela, a lada moment to uczyni Bartłomiej Iciek. 

W 30 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie - prostopadłe podanie do Włodzimierza Kierczaka, który ogrywa w polu karnym Roberta Habowskiego i pokonuje Macieja Mrowcę. Jałowiec wyrównuje kilka minut później - na uderzenie z 16 metrów decyduje się Dawid Janeczek. Piłka odbija się jeszcze od główki jednego z rywali i wpada za kołnierz golkipera gospodarzy. Minutę wcześniej goście mieli świetną okazją do wpisania się na listę strzelców - Arkadiusz Witek dośrodkowuje w pole karne, ale ani Janeczek ani Pająk nie umieszczają jej w siatce.

Druga połowa była zdecydowanie słabsza w wykonaniu zawodników ze Stryszawy. Nie tylko dlatego, że stracili trzy gole. W 57. minucie Kierczak jednym słowem nabiera czterech! zawodników Jałowca i pokonuje Mrowcę. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania po dośrodkowaniu w pole karne Jałowca z bliskiej odległości do bramki trafia Grzegorz Strzeżoń. Tuż przed zakończeniem spotkania rzut wolny na gola zamienia Maciej Sternal. Znicz wygrywa pierwsze spotkanie w sezonie - tydzień temu remis w Juszczynie, teraz wygrana (pierwsza w sezonie!) z Jałowcem. Nieźle. 

Znicz Sułkowice Bolęcina - Jałowiec Stryszawa 4:1 (1:1)

Gole dla Znicza: Kierczak (dwa), Strzeżoń, Sternal.

Gol dla Jałowca: Janeczek.

Skład Jałowca: Mrowiec - Polak, P. Brytan, Okrzesik, Habowski (67' Janik), Witek, Świerkosz (46' Steczek), Kruczyński (83' Sala), Janeczek, Górny, Pająk.

Skawa Wadowice - Halniak Targanice 4:0

Astra Spytkowice - Żarek Barwałd Górny 3:0

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Babia Góra Sucha Beskidzka 9 27 26 7 19
2 Astra Spytkowice 9 25 31 4 27
3 Orzeł Wieprz 9 20 23 9 14
4 Żuraw Krzeszów 9 18 25 15 10
5 Skawa Wadowice 9 17 18 9 9
6 Sokół Przytkowice 9 15 16 10 6
7 Naroże Juszczyn 9 14 14 13 1
8 Wisła Łączany 9 10 19 22 -3
9 BCS Zawoja 9 10 15 22 -7
10 Halniak Targanice 9 10 19 29 -10
11 Burza Roczyny 9 9 18 23 -5
12 Jałowiec Stryszawa 9 7 12 20 -8
13 Dąb Paszkówka 9 7 12 27 -15
13 Znicz Sułkowice 9 6 11 22 -11
15 Huragan Skawica 9 5 11 26 -15
16 Żarek Barwałd  9 4 9 21 -12

 

A-KLASA Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska PODHALE:

Po co ganić zwycięzców?

Rzut oka na wyjściowy skład Jordana, a w zasadzie na jego ławkę rezerwowych i wiadomo, że coś się dzieje. Albo trener Jakub Jeziorski "odleciał", albo kontuzje, albo dobra impreza dzień przed meczem. Etatowy kapitan Marek Hodana, Piotr Kołodziejczyk, Jarosław Madziała, Dominik Kulak - ławka Jordana w spotkaniu z Wiatrem Ludźmierz prezentowała się całkiem sympatycznie. Jak się okazało, zwyciężyła druga opcja, czyli absencje spowodowane różnego rodzaju urazami. W sumie to lista nieobecnych w tym spotkaniu powinna być jeszcze dłuższa. Do budynku klubowego w niedzielne popołudnie śmiało mógłby przenieść swoją siedzibę miejscowy szpitalik. - Karol Pietrzak ze stłuczonymi żebrami i problemami mięśniowymi zagrał na moją prośbę, Łukasz Brzana z powodu odnowienia urazu kolana nie wyszedł na drugą połowę, Madziała i Michał Ryś byli chorzy. Szymon Wróbel i Sebastian Szklany zmagali się z przeziębieniem i dopiero w piątek przyszli na trening - wylicza Jakub Jeziorski i dodaje: - To jednak nie jest wytłumaczenie, dlaczego zagraliśmy tak słabe spotkania. Cieszę się tylko z trzech punktów.

Właśnie - beniaminek z Ludźmierza zaprezentował się całkiem korzystnie na tle Jordana to fakt niezaprzeczalny. Co prawda bardzo szybko, bo już w 2. minucie po bardzo ładnym uderzeniu z dystansu Wróbla przegrywał 0:1, ale drużyna z jedną z najsłabszych defensyw w lidze wcale się nie podłamała. Dziewięć minut później był już remis. Klasyczna przebijanka w polu karnym, wreszcie niecelne podanie Adama Wójtowicza w kierunku Gawła Tyrpy i kolejna centra w szesnastkę Jordana kończy się podaniem do Krzysztofa Trutego, który wykorzystuje sytuację sam na sam z Maksem Teperem.

Pierwsza połowa kończy się remisem 1:1, chociaż powinna przynieść więcej bramek. W poczynaniach Jordana brakowała albo zdecydowania (Szklany zbyt długo zwleka z oddaniem strzału i piłka przelatuje obok słupka), albo dokładności (dogrania Szklanego nie zamieniają na gola Wójtowicz i Szymon Jochymek). Wiatr również starał się odgryzać - dobry, ale niecelny strzał, oddał Daniel Krugiołka.

- W pierwszej połowie sprawialiśmy dobre wrażenie i powinniśmy po niej prowadzić. W drugiej połowie zagraliśmy najsłabiej w rundzie - mówi Jeziorski.

Faktycznie - momentami oczy krwawiły patrząc na poczynania gospodarzy, którzy przegrywali walkę w środku pola, a nie potrafili zagrać celnie na skrzydła, gdzie szeroko ustawiali się Szklany i Gaweł Tyrpa. 

Już w pierwszej po przerwie akcji Wiatr mógł zdobyć gola. Jakub Zubek podaje do grającego trenera Wojciecha Siuty, a ten przegrywa pojedynek z Teperem. W odpowiedzi Grzegorz Ferek podaje do Szklanego, ale ten w jednej akcji popełnił dwa błędy - najpierw źle przyjął piłkę, następnie źle strzelił. 

Kibice Jordana mogli odetchnąć, gdy po fatalnym błędzie obrony Siuta z ośmiu metrów strzela nad bramką. To była decydująca akcja meczu - Jordan wznowił grę, piłkę na prawym skrzydle otrzymał Wróbel, który dośrodkował w pole karne, gdzie piłki nie sięgnął jeden z defensorów Wiatru, a tam gdzie był powinien był Gaweł Tyrpa i gospodarze wyszli ponownie na prowadzenie. 

Za chwilę duch błędów Tepera z meczu z KS Zakopane dał o sobie znać - bramkarz Jordana źle piąstkował piłkę do dośrodkowaniu w pole karne i goście mieli tylko rzut rożny. Po jego wykonaniu Teper instynktownie odbił piłkę przed siebie wprost pod nogi Krugiołki, który przestrzelił z kilku metrów!

Zapędy Wiatru mógł i powinien ograniczyć Michał Ryś, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości Grzegorzem Antolakiem popisał się równie silnym, co niecelnym strzałem! Po podaniu Wróbla do Ferka, ten drugi wstrzeliwuje piłkę z lewej strony w pole karne Wiatru, lecz Kulak nie nadąża za akcją. Chwilę później Kulak w idealnej sytuacji podaje do Ferka i kolejna świetna okazja dla Jordana spaliła na panewce.

W doliczonym czasie gry nerwowo zrobiło się w polu karnym Jordana, ale... wynik się utrzymał, to po co sądzić zwycięzców?

- Na pewno nie byliśmy drużyną lepszą od Wiatru. Wiedzieliśmy, że Wiatr traci dużo goli, przede wszystkim z tego powodu, bo w jego składzie gra wielu młodych zawodników i z tego powodu mogą dawać o sobie znać właśnie błędy młodości. To jednak wyjdzie tylko zespołowi z Ludźmierza na plus i za 2-3 lata mogą być wiodącą siłą w lidze - uważa Jeziorski.

Jordan Jordanów - Wiatr Ludźmierz 2:1 (1:1)

Gole dla Jordana: Wróbel, G. Tyrpa.

Skład Jordana: Teper – Wójtowicz, Pietrzak, Brzana (46' Kulak), F. Tyrpa, Ryś (80' Flaka), Jochymek, Wróbel, Szklany (75' Madziała), G. Tyrpa, Ferek. 

Lubań Tylmanowa - Skalni Zaskale 1:1

Babia Góra Lipnica Wielka - Zawrat Bukowina Tatrzańska 2:2

Czarni Czarny Dunajec - Łapsze Niżne 7:1

KS Zakopane - Granit Czarna Góra 4:0

Zapora Kluszkowce - Orkan Raba Wyżna 1:2

Przełęcz Łopuszna - Lepietnica Klikuszowa 7:2

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Czarni Czarny Dunajec 9 18 32 16 16
2 KS Zakopane 9 18 25 13 12
3 Zawrat Bukowina Tatrzańska 9 18 21 16 5
4 Orkan Raba Wyżna 9 17 15 8 7
5 Skalni Zaskale 9 16 26 15 11
6 Jordan Jordanów 8 15 15 18 -3
7 Lubań Tylmanowa 9 13 23 14 9
8 Babia Góra Lipnica Wielka 8 12 17 17 0
9 Granit Czarna Góra 9 12 17 18 -1
10 Wiatr Ludźmierz 9 10 20 28 -8
11 KS Łapsze Niżne 9 10 12 24 -12
12 Przełęcz Łopuszna 9 7 14 24 -10
13 Zapora Kluszkowce 9 5 18 23 -5
14 Lepietnica Klikuszowa 9 5 10 31 -21

 

B-KLASA WADOWICE:

Grom Grzechynia - Chełm Stryszów 1:2 (1:1)

Gol dla Gromu: Kudzia.

Gole dla Chełmu: Marcowski, Wiewióra.

Skład Gromu: Paździora - Urbański (70' Zguda), Cygan (65' Stopka), Kaczmarczyk, Paleczny, Krupczak, Bogacz, Suski, M. Surmiak, Kudzia, P. Surmiak.

Błyskawica Marcówka - Czarni Koziniec 7:1 (4:1)

Gole dla Błyskawicy: K. Rak (trzy), Jacek Pindel, Jakub Pindel, M. Porębski, Fijałkowski.

Gol dla Czarnych: Dyrcz.

Skład Błyskawicy: Brańka - Jacek Pindel, M. Paczka, Cepak (80' Łukasik), Jakub Pindek, P. Paczka, Fijałkowski (70' Zgudziak), Sałapat, Porębski (56' Mirek) Dragosz (62' J. Rak), K. Rak.

Olimpia Zebrzydowice - Strzelec Budzów 3:4

Lachy Lachowice - Skawa Jaroszowice 2:2

Dąb Sidzina - Żarek Stronie 0:3 (0:0)

Gole dla Żarek: Odrowąż, Klimowski, Janiczak.

KS Leńcze - KS Bystra 2:3 (1:0)

Gole dla Leńcz: Oleś, Gębala.

Gole dla Bystrej: Mikołajczyk, Sroka, Różycki.

Skład Bystrej: Pustuła - Kaczmarczyk (90' Hyciek), Bala (46' Błachut), Bachul, Migas, Mikołajczyk, Bachul, Sroka, Urbański (40' Ptyś), Różycki, Szewczyk, 

Korona Skawinki - Jubilat Izdebnik 3:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 KS Leńcze 7 16 21 9 12
2 Błyskawica Marcówka 7 16 16 6 10
3 Chełm Stryszów 7 15 14 16 -2
4 KS Bystra 7 14 13 3 10
5 Żarek Stronie 7 13 18 7 11
6 Strzelec Budzów 7 13 15 12 3
7 Korona Skawinki 7 13 15 12 3
8 Lachy Lachowice 7 10 14 15 -1
9 Dąb Sidzina 7 9 17 15 2
11 Jubilat Izdebnik 7 6 17 15 2
10 Skawa Jaroszowice 7 6 13 13 0
12 Grom Grzechynia 7 4 11 19 -8
13 Olimpia Zebrzydowice 7 3 11 25 -14
14 Czarni Koziniec 7 3 5 35 -30

 

B-KLASA - Gorący Potok - PODHALE:

Skałka Rogoźnik/Stare Bystre - Unia Naprawa 2:3 (1:2)

Gole dla Skałki: Pałka, Blacharczyk.

Gole dla Unii: Śliwa (dwa), T. Święchowicz.

Skład Unii: Wojdyła - Śliwa, Żegleń, M. Święchowicz, T. Święchowicz, Proszek, Mastela, Masłowski, Janiak (65' Mierniczak), Drobny, Mirek (80' Babik)

Gorce Rdzawka - Orawa Jabłonka 0:1

Janosik Sieniawa - Grel Trute 0:0

Skawianin Skawa - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 4:0

Szarotka Chochołów - Delta Pieniążkowice 1:0

Podgórki Krauszów - Wierchy Lasek 4:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Podgórki Krauszów 7 15 22 11 11
2 Gorce Rdzawka 7 15 18 8 10
3 Orawa Jabłonka 7 15 20 13 7
4 Janosik Sieniawa 7 14 14 8 6
5 Skawianin Skawa 7 12 14 13 1
6 Szarotka Chochołów 7 11 18 11 7
7 Wierchy Lasek 7 11 16 14 2
8 Grel Trute 7 11 12 12 0
9 Unia Naprawa 7 7 14 21 -7
10 Delta Pieniążkowice 7 4 9 16 -7
11 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 7 3 7 20 -13
12 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 7 3 10 26 -16

 

C-KLASA:

Orzeł Radocza - LKS Bieńkówka / goście nie dojechali na mecz

Pogoń Bugaj - Victoria Półwieś 4:1

Sokół Frydrychowice - Cedron Brody 0:2

Spartak Skawce - Zryw Lanckorona 5:2

Płomień Sosnowice - Orzeł II Wieprz 2:0

Łysa Góra Zawadka - Jastrzębianka Jastrzębia 1:2

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Spartak Skawce 7 16 29 12 17
2 Cedron Brody 7 14 23 15 8
3 Orzeł II Wieprz 7 13 14 9 5
4 Orzeł Radocza 5 12 17 4 13
5 Sokół Frydrychowice 7 12 14 8 6
6 Tarnawianka Tarnawa 6 10 13 12 1
7 Płomień Sosnowice 6 7 8 8 0
8 Jastrzębianka Jastrzębia 6 7 11 13 -2
9 Łysa Góra Zawadka 6 6 12 17 -5
10 Zryw Lanckorona 6 6 11 17 -6
11 Victoria Półwieś 7 6 12 19 -7
12 Pogoń Bugaj 6 6 16 23 -7
13 LKS Bieńkówka 6 1 4 27 -23

wyniki - i liga

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Kanonierzy 0 0
2 Beton 2 0 0
3 Los Asfaltos 0 0
4 Monter 0 0
5 RKS Huwdu 0 0
6 Gamba Furiosa 0 0
7 ZrobioneZdrewna.pl 0 0
8 AKS 0 0
9 Lachy 0 0
10 Zawojski.pl 0 0

zapowiedŹ - i liga

28-04-2019 08:00
Monter - Gamba Furiosa
28-04-2019 09:00
Lachy - AKS
28-04-2019 10:00
Zawojski.pl - RKS Huwdu
28-04-2019 11:00
Beton 2 - ZrobioneZdrewna.pl
28-04-2019 12:00
Los Asfaltos - Kanonierzy

wyniki -ii liga

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Granda 0 0
2 Relax 0 0
3 Mucharz Team 0 0
4 Golden Street 0 0
5 Black Shadows 0 0
6 Gang Albanii reaktywacja 0 0
7 Bad Boys 0 0
8 Bienia 0 0
9 Świt 0 0
10 Wolves 0 0

zapowiedŹ - ii liga

28-04-2019 09:00
Granda - Mucharz Team
28-04-2019 10:00
Bad Boys - Bienia
28-04-2019 11:00
Wolves - Black Shadows
28-04-2019 12:00
Relax - Gang Albanii reaktywacja
28-04-2019 13:00
Świt - Golden Street

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Babia Góra zagrała swoje, remis w Makowie, który nikogo nie cieszy, kolizja Naroża z Dębem, gmina Zawoja w odwrocie