Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 13 październik 2018 21:02

Piłkarski weekend: Babia Góra wydziera wygraną w doliczonym czasie gry, nieskuteczne Tempo z punktem, kuriozalne sytuacje w Stryszawie

Sędzia główny przedłużył spotkanie Babiej Góry Suchej Beskidzkiej z Burzą Roczyny o pięć minut. W tym momencie wynik był mocno sensacyjny - goście prowadzili 1:0. Co na to Babia Góra? Najpierw do wyrównania doprowadził Kamil Dyduch, a wygraną, jedenastą z rzędu, przypieczętował uderzeniem z rzutu wolnego Grzegorz Kmiecik. Dwa gole zdobyte po rykoszetach, dwa gole w doliczonym czasie gry! Niemniej dramatycznie, ale nie względu na kolejne gole, było w tym samym mniej więcej momencie kilka kilometrów dalej - na boisku w Stryszawie. Tak w Stryszawie, bo tam został przełożony mecz Naroża z Jałowcem z powodu remontu szatni w budynku klubowym Naroża. Piłkarze z Juszczyna doprowadzili do wyrównania 2:2 w 88. minucie. Tak im się przez kilka sekund wydawało. Nagle sędzia odgwizdał jednak pozycję spaloną jednego z zawodników Naroża, poszedł się skonsultować z sędzią bocznym, który... w tej sytuacji nie sygnalizował pozycji spalonej. Na końcu swoją decyzję arbiter podtrzymał. Mecz ostatecznie wygrał Jałowiec 3:1. - Jeszcze jedno takie spotkanie i zacznę wierzyć w teorię spiskową - powiedział trener Naroża Jacek Kudzia. Jak na ścięcie jechał Huragan Skawica na mecz do Spytkowic, ale egzekucji drużyny z najsłabszą defensywą nie było. Był za to gol doświadczonego napastnika Astry Rafała Łacha i wygrana gospodarzy. Bez punktów z Wadowic wraca Żuraw Krzeszów - podopieczni Tomasza Sali również okazali się o jedną bramkę gorsi od gospodarzy. W okręgówce Tempo Białka dzieli się punktami z Victorią Jaworzno. - Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby ten mecz wygrać. Zabrakło postawienia kropki nad i - rozłożył ręce Krzysztof Wądrzyk, który już po kilku minutach został oddelegowany (by nie napisać wyrzucony) na trybuny za krytykowanie orzeczenia (w tym przypadku braku orzeczenia, bo w polu karnym Victorii przewracany był Mateusz Balcer). Tempo to jedyny nasz przedstawiciel w okręgówce, który w ten weekend zapunktował. Z bagażem pięciu goli z Nowej Wsi wrócił Halniak. 3:1 w Rajsku poległ Garbarz Zembrzyce. Pięć goli i wygraną ostatecznie 3:2 Błyskawicy zobaczyli kibice w Marcówce w spotkaniu z sidzińskim Dębem. Jeszcze nie tak dawno boisko w Grzechyni czy to w B czy w A-klasie było trudne do zdobycia. A tutaj Grom rozegrał piąty mecz u siebie i ma tylko cztery punkty na koncie. W sobotę podopieczni Stanisława Klimali ulegli Jubilatowi Izdebnik 2:3.

V-LIGA:

Niwa Nowa Wieś - Halniak Maków Podhalański 5:0 (2:0)

Gole dla Niwy: Piskorek, Merta (obaj po dwa gole), Flis.

Skład Halniaka: Żarnowski - Piskorz, Furman, Grzywa, Raczek (75' Wójtowicz), Barczuk, Bobek (85' Kobiałka), Burzyński, Marsowicz (62' Krauz), Sarnicki (62' Pająk), Kowalczyk.

Królestwo za gola

- Trudno mieć pretensje do zawodników, którzy zrobili wszystko, żeby wygrać z zespołem z Jaworzna. Mieliśmy mnóstwo stałych fragmentów gry, ponad 20 rzutów rożnych, sytuacje lepsze lub gorsze. Zabrakło postawienia kropki nad i - powiedział po zremisowanym bezbramkowo spotkaniu z Victorią Jaworzno trener Tempo Białka, Krzysztof Wądrzyk.

Jeżeli ktoś był na meczu Tempo z Brzeziną Osiek czy Zatorzanką Zator, mógł przeżyć istne deja vu. Przebieg tamtych spotkań był bliźniaczo podobny do tego z Victorią. Gospodarze posiadali inicjatywę, mieli swoje okazje, no ale...

W 7. minucie z ławki rezerwowych został usunięty... trener Wądrzyk. Co tak rozzłościło szkoleniowca białczan? Sytuacja w polu karnym gości, w której po starciu z bramkarzem gości padł na murawę Mateusz Balcer. Minutę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Adama Frączka do strzału głową doszedł Michał Gruca. Kiedy już niemal wszyscy widzieli piłkę w bramce, świetną paradą popisał się golkiper gości, który przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Kolejne okazje białczan, z gatunku tych do wykorzystania, miały miejsce po przerwie. Gruca przymierzył obok dalszego słupka, minimalnie słupek minęła piłka po strzale Frączka, z dystansu groźnie (niecelnie lub bramkarz gości bronił) próbowali zaskoczyć golkipera gości Michał Bisaga, Michał Puzik i Łukasz Rupa. Wszystko na nic.

Co by nie mówić, goście odrobili zadanie domowe, bo mimo takiej momentami kanonady (zwłaszcza chodzi o rzuty rożne, które przyniosły zespołowi z Białki kilka goli w tym sezonie) wychodzili z tych sytuacji obronną ręką. - Oprócz prób Grucy, to jednak goście bardzo dobrze radzili sobie w tych sytuacjach - mówi Wądrzyk. A przy niesamowitym szczęściu piłkarze Victorii mogli z Białki wywieźć nawet i komplet punktów - po jednym ze strzałów piłka odbiła się od poprzeczki gospodarzy. - Pokazaliśmy charakter, do końca walczyliśmy i wierzyliśmy w to, że zmienimy wynik. Nie udało się - mówi trener gości.

Teraz przed Tempo derbowy, prestiżowy pojedynek z Halniakiem Maków Podhalański. 

Tempo Białka - Stowarzyszenie Victoria 1918 Jaworzno 0:0

Skład Tempo: Koper - Gruca, Bryła Mentel, Ł.Balcer, Wróblewski, Puzik (80’ Bisaga), Rupa, Frączek, Ficek, M. Balcer (89’ Basiura).

LKS Rajsko - Garbarz Zembrzyce 3:1 (1:0)

Gole dla Rajsko: Scąber, Mika, Piskorz.

Gol dla Garbarza: Adisa.

Skład Garbarza: Kołata - D. Elżbieciak, A. Elżbieciak, Florczak, Burliga, Bańdura, Balogun, Sani, Porębski, Mackiewicz, Adisa. 

Brzezina Osiek - LKS Żarki 1:0

Zatorzanka Zator - Relaks Wysoka 1:2

Arka Babice - Nadwiślanin Gromiec 2:2

Sosnowianka Stanisław - KS Chełmek 1:6

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Niwa Nowa Wieś 11 28 40 7 33
2 LKS Rajsko 10 27 27 8 19
3 Nadwiślanin Gromiec 10 20 20 13 7
4 KS Chełmek 10 19 26 11 15
5 Tempo Białka 10 19 16 3 13
6 Victoria Jaworzno 10 17 23 11 12
7 Brzezina Osiek 11 17 15 9 6
8 Zatorzanka Zator 11 17 20 22 -2
9 Relaks Wysoka 10 16 26 19 7
10 Halniak Maków Podhalański 10 12 15 19 -4
11 LKS Żarki 10 8 10 18 -8
12 Arka Babice 10 7 16 32 -16
13 Kalwarianka Kalwaria 10 7 13 28 -15
14 Garbarz Zembrzyce 11 5 9 30 -21
15 Sosnowianka Stanisław Dolny 10 0 3 49 -46

 

A-KLASA WADOWICE:

Sędzia gwiazdą numer jeden

Są takie mecze, w których sędzia główny mniej lub bardziej na siłę chce zostać pierwszoplanową postacią. Trudno inaczej skomentować trzy sytuacje, które miały miejsce w sobotnim pojedynku Jałowca Stryszawa z Narożem Juszczyn. Wygrana gospodarzy, pierwsza od siedmiu kolejek z tego powodu zeszła na dalszy plan.

Pierwsza sytuacja - w polu karnym Jałowca (w drugiej połowie) upada Daniel Świder, sędzia boczny sygnalizuje faul na zawodniku Naroża. Sędzia główny nakazuje kontynuować grę. Sytuacja jakich może nie wiele, ale się zdarza. To teraz idziemy dalej - 88. minuta i gol zdobyty przez Pawła Romaniaka. Po kilku sekundach radość w obozie gości (mecz został przeniesiony w piątek z Juszczyna do Stryszawy z powodu remontu szatni w budynku klubowym Narożą) zostaje przerwana przez sędziego, który dopatruje się pozycji spalonej zawodnika gości. Jeszcze konsultuje się z sędzią bocznym, który był na pewno lepiej od głównego ustawiony w tej sytuacji, a który nie sygnalizował niczego niepokojącego, czyli pozycji spalonej po prostu. Cóż druga taka sytuacja w meczu może już powodować zapalanie się lampki. A może sędzia jest tak zajebisty, że nie potrzebuje sędziego bocznego i widzi spalonego lub nie patrząc na daną akcję z głębi pola?

I wreszcie trzecia sytuacja - Mariusz Bielarz nieprzepisowo powstrzymuje szarżującego Arkadiusza Witka. Gospodarze domagają się czerwonej kartki dla piłkarza gości, trener Naroża nie mówi, że czerwień się nie należała. A mamy żółty kartonik dla zawodnika z Juszczyna. Teraz już coś bardziej stricte piłkarskiego - sam poszkodowany postanawia uderzyć z rzutu wolnego i okazuje się to słuszną decyzją. Młody pomocnik Jałowca pieczętuje drugą przed własną publicznością, a trzecią w ogóle, wygraną Jałowca. - Wychodzi na to, że musimy wygrać nie tylko z przeciwnikiem, ale i zdobyć gola, który będzie się sędziemu podobał - powiedział Jacek Kudzia.

Tydzień temu trener Jałowca Tomasz Sala podał się do dymisji, która nie została przyjęta przez prezesa Kazimierza Kłapytę, jak również... zawodników. Choćby z tego powodu spotkanie z Narożem jawiło się jako inne niż wszystkie. Poprawiła się sytuacja kadrowa Jałowca, a powrót do składu doświadczonych Przemysława Kotlarczyka, Zbigniewa Bieli i Mariusza Mentla spowodował, że niektóre młode wilczki ze Stryszawy zasiadły na ławce rezerwowych.

Kluczem do sukcesu dla Jałowca było zestawienie formacji defensywnej złożonej z doświadczonych zawodników. Tyły zostały zatem zabezpieczone, pozostał problem co zrobić, by i w ataku było ok. Pierwsze minuty meczu kompletnie rozwiały wszelkie wątpliwości. Jałowiec od początku zdominował gości. Dwukrotnie po rzutach wolnych wykonywanych przez Mentla bliski powodzenia był Dawid Janeczek. W 13. minucie bramkę w stylu stadiony świata zdobył Mariusz Górny - napastnik Jałowca wpadł z prawej strony w okolicę pola karnego gości i strzałem z lewej nogi ulokował piłkę w bramce. Futbolówka jeszcze odbiła się od poprzeczki, ziemi i wpadła do bramki.

- Pierwszy kwadrans spotkania przespaliśmy. Gospodarze zdobyli ładnego gola, chociaż naszego bramkarza oślepiło w tej sytuacji słońce - powiedział Jacek Kudzia, który wobec nieobecności Pawła Gąstały zajął miejsce na środku obrony.

Z każdą upływającą minutą coraz śmielej zaczęli radzić sobie piłkarze z Juszczyna, lecz trzeba też pamiętać o kontrach w wykonaniu Jałowca, które mogły jeszcze podwyższyć na jego korzyść wynik.

W przerwie musiało być "pobudzająco" w szatni Naroża, bo od początku drugiej połowy goście byli skupieni na odrobieniu straty. I nie przebierali przy tym w środkach. Widowisko ucierpiało z tego powodu, no ale to jest piłka nożna, derby i takie rzeczy można w nią wpisać.

Tymczasem w 55. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mentla ekwilibrystycznym, ale celnym co dla gospodarzy najważniejsze, strzałem popisał się Janeczek. Pięć minut później Naroże łapie kontakt - Świder zdobywa gola na 2:1.

Od tego momentu Jałowiec marzy już tylko o końcowym gwizdku sędziego, Naroże stara się doprowadzić do remisu. Dwóch świetnych okazji nie wykorzystuje Romaniak, jednej Marcin Drobny. W ostatnim kwadransie Jacek Kudzia gra va banque - 3 obrońców, 3 napastników.

I wreszcie nadchodzą opisane sytuacje na wstępie, a mecz kończy się wynikiem 3:1 dla Jałowca.

- Jeszcze jedno takie spotkanie, a zacznę wierzyć w teorię spiskowa - przyznaje Kudzia i dodaje:- Wiem, że wyglądamy jak wyglądamy, w tym meczu mieliśmy trzech łysych w składzie. Nie powinno być naszym mankamentem to, że jesteśmy mocni fizycznie, że się na nikim nie wieszamy. Przykre to jest. Nie zasłużyliśmy w tym spotkaniu na porażkę.

Jałowiec Stryszawa - Naroże Juszczyn 3:1 (1:0)

Gole dla Jałowca: Górny, Janeczek, Witek.

Gol dla Naroża: Świder.

Składy:

Jałowiec: Mrowiec - Pająk, Kotlarczyk, Polak (73' Habowski), Biela, Świerkosz (81’ Okrzesik), Janeczek (69’ Steczek), Mentel, Witek,  Górny (90' Janik), Iciek (86’ Kruczyński).

Naroże: Kozak - Kardaś, Bielarz, Baziński, Kudzia (75’ Kaczmarczyk), R. Drobny, Wójciak, Świder, Kwaśniewski (85′ Traczyk), Romaniak, M. Drobny.

Z nimi nie można wygrać ?!

Uśmiechów po zakończeniu spotkania Babiej Góry z Burzą Roczyny na twarzach kibiców miejscowych nie było końca. I nie ma się co dziwić. Przecież jeszcze w dziewięćdziesiątej minucie zanosiło się na pierwszą stratę punktów lidera tabeli. A tu najpierw świetna akcja Gabriela Janiczaka kończy się wystawieniem piłki na 18 metr do Kamila Dyducha, który strzela w kierunku bramki gości. Piłka po drodze jeszcze zmienia kierunek i ląduje w bramce drużyny z Roczyn. Goście wznawiają grę, ale szybko tracą futbolówkę (w sumie to ją chyba bardziej oddają) i po chwili po prawej stronie faulowany jest Grzegorz Kmiecik. Do piłki podchodzi sam poszkodowany, strzela, kolejny lekki rykoszet, do tego słońce oślepia Patryka Sordyla i nieszczęście dla Burzy, a radość dla Babiej Góry, gotowa.

Patrząc na sytuację w tabeli obu drużyn można było przed rozpoczęciem spotkania przyjmować zakłady nie czy, ale iloma golami zwyciężą gospodarze. Mimo braku w składzie bohatera z poprzedniego spotkania z Żurawiem Krzeszów Michała Wójtowicza (pauza za kartki), zadanie to wydawało się jak najbardziej realne do osiągnięcia. 

Babia Góra podeszła wysoko do przeciwnika, stosowała pressing, lecz nie potrafiła sforsować defensywy gości. Skoro nie powiodła się próba zdobycia gola w miarę z bliskiej odległości, suszanie spróbowali uderzeń z dystansu. Janiczak zagrywa świecę w okolice pola karnego, tam Kacper Burliga tak przyjmuje piłkę, że jednocześnie wystawia ja nadbiegającemu Dyduchowi, a ten strzela nad poprzeczką. W kolejnej akcji po rozegraniu rzutu rożnego Dyduch strzela, dośrodkowuje w pole karne - piłka nie trafia w światło bramki. 

Nie wychodziły Babiej Góry krótkie rozgrywanie rzutów rożnych - zanim zaczęto bezpośrednio dośrodkowywać w okolice piątki gości, zmarnowano 3-4 kornery. Wreszcie bliski samobója był Jakub Witkowski, ale Sordyl świetnie, instynktownie wybił piłkę.

Po pół godzinie gry Burza, która do tej pory parafrazując nazwę drużyny miała tyle z tym wyładowaniem atmosferycznym wspólnego, co pogoda, jaka akurat tego dnia była w Suchej Beskidzkiej i okolicy, pokazała, że jednak niekoniecznie musi zadowolić się punktem czy najniższym rozmiarem porażki. Dwa groźne strzały z rzutów wolnych - Andrzeja Górskiego i Łukasza Rajdy sprawiły sporo problemów Arturowi Kachnicowi. Kolejne ostrzeżenie dla suszan to niesygnalizowany strzał z 20 metrów Rajdy.

Pierwszą połowę tego mocno przeciętnego spotkania kończy filmowa akcja Babiej Góry - Szymon Żaczek podaje do Kuby Talagi, który zagrywa do Janiczaka. Napastnik Babiej Góry mija obrońcę Burzy, dośrodkowuje na przedpole bramkowe gdzie do strzału głową dochodzi Amadeusz Żmuda. Brawa od kibiców suszan po chwili są zasłużone, a i nadzieja na lepszą grę po przerwie została rozpalona.

- Trener musi wejść - wymieniali się spostrzeżeniami kolejni kibice, a ich przypuszczenia zostały spełnione na kwadrans przed zakończeniem spotkania. I były kluczowe, ale po kolei. Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia Babiej Góry - Janiczak podaje do Krystiana Burligi, który mija Sordyla i strzela w kierunku pustej, wydawałoby się bramki. A tu niespodzianka - jak spod ziemi wyrósł jeden z obrońców Burzy, który ofiarnym wślizgiem zablokował piłkę.

W 57. minucie trener Kmiecik postanowił wymienić skrzydłowych - na murawie zameldowali się Łukasz Mika i Tomasz Szarlej. I obaj byli bliscy zanotowania asyst w jednych z pierwszych kontaktów z piłką. Po dośrodkowaniu z prawej strony Miki składającego się do uderzenia głową Michała Chrząszcza uprzedza jeden z defensorów Burzy. Chwilę później tym razem z lewej strony centruje Szarlej, Sordyl wypuszcza piłką z rąk, lecz żaden z zawodników Babiej Góry nie wykorzystuje tego prezentu.

Minuty uciekały, a w szeregach Babiej Góry zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki niecierpliwości. Po dalekim dośrodkowaniu Przemysława Burligi w pole karne przeszkadzali sobie Janiczak i Chrząszcz i ostatecznie sytuację wyjaśnia Sordyl. 

Podobnie jak w pierwszej połowie, coraz częściej zaczęli na połowę Babiej Góry przedostawać się piłkarze z Roczyn. Jeden z takich wypadów zakończył się golem zdobytym z dystansu przez Radomira Romiana

Gol zdobyty przez Burzę spowodował już nie zniecierpliwienie, ale podniósł ciśnienie kolejnych zawodników Babiej Góry. Tak było po sytuacji w 85. minucie, gdy doszło do krótkiego spięcia z udziałem kilku zawodników - kiedy wydawało się, że kary się posypią (może i czerwone kartki) sędzia nakazał grać dalej.

I tak nadszedł doliczony czas gry. Gole dla Babiej Góry są już opisane - zabawna sytuacja wynikła po zdobyciu wyrównującego  gola dla suszan, gdy na trenera Kmiecika ruszył jeden z zawodników gości. Odbił się od... brzucha grającego trenera i upadł na murawę. Nie dziwi zatem fakt, że po zdobyciu gola przez Kmiecika większość zawodników z Roczyn po prostu upadła na murawę, już bez pomocy żadnego z zawodników Babiej Góry, i tak sobie siedziała, myślała i analizowała - jak?

Suszanie tymczasem i ich kibice powinni po końcowym gwizdku sędziego spojrzeć w kierunku kościoła, który jest doskonale widoczny ze stadionu przy ulicy Mickiewicza. Pewnie wielu z nich to uczyniła. Opatrzność bowiem tego dnia (tydzień temu w doliczonym czasie gry w Krzeszowie również) była w tym dniu z nimi.

Babia Góra Sucha Beskidzka - Burza Roczyny 2:1 (0:0)

Gol dla Babiej Góry: Dyduch, Kmiecik.

Gol dla Burzy: Romian.

Składy:

Babia Góra: Kachnic - P. Burliga, Żaczek, Chrząszcz, Talaga, Żmuda (57’ Szarlej), Krystian Burliga (57’ Mika), Kacper Burliga (75’ Kmiecik), Kociołek, Dyduch, Janiczak.

Burza: Sordyl - Kudłacik, Witkowski (57’ Romian), Misiek (26’ Kalisz), Górski, Ł. Rajda, Garbacz, Gronczakiewicz, Susek, J. Mizera, M. Rajda.

Porażka wpisana w życie

W dalszym ciągu po stronie liczby goli zdobytych na wyjeździe przez Huragan Skawica widnieje zero, po stronie zdobyczy punktowej jest jeden punkt za derbowy pojedynek w Zawoi. Przed sobotnią wizytą na boisku niedawnego lidera trudno było o optymizm w drużynie beniaminka ze Skawicy, że te statystyki mogą się zmienić. Wiedział o tym trener Krzysztof Kudzia, ale... - Obserwowałem Astrę w meczu w Zawoi i wiedziałem, że Astra gra fajną piłkę. Po zakończeniu meczu z nimi mogę powiedzieć, że spodziewałem się jednak po nich więcej. Owszem, byli lepsi, zasłużenie wygrali, nie mieliśmy za dużo do powiedzenia ale mogliśmy w tym spotkaniu przy większym szczęściu coś ugrać - mówi.

Huragan zaskoczył Astrę w pierwszych minutach spotkania. Marcin Wojtyczko uderzył z lewej strony obok bramki, piłkę po próbie Pawła Marka odbił bramkarz Astry, z bliskiej odległości zablokowany został Sławomir Pacyga.

Gola na wagę zwycięstwa Astra zdobyła w 44. minucie, kiedy to Huragan de facto grał w dziesiątkę. Kilka minut wcześniej urazu doznał Krzysztof Gasek, który w przerwie został zmieniony przez Mateusza Dyrcza. Gol? Tomasz Kotlarz wypuszcza piłkę po uderzeniu z lewej strony wprost pod nogi Rafała Łacha - doświadczony, 35-letni napastnik z bliskiej odległości nie mógł się pomylić.

Co po przerwie? W 90 minucie obok bramki z czterech metrów strzela Wojtyczko. Tyle akcji po stronie Huraganu (były jeszcze pretensje za podyktowanie żółtej kartki dla zawodnika Astry Szymona Rokowskiego - jedyna żółta tak a propos w tym spotkaniu - za faul na Sławomirze Pacydze. Według gości kara powinna być bardziej surowa, czyli wiadomo jaka). Astra tymczasem sama jest sobie winna, że wygrała tylko jednym golem, bo momentami pudłowała na potęgę.

Astra Spytkowice - Huragan Skawica 1:0 (1:0)

Gol dla Astry: Łach.

Skład Huraganu: Kotlarz - Gasek (46' Dyrcz), Sumera, A. Kudzia, K. Marek, P. Marek, B. Pacyga (84' K. Kudzia), Szafraniec, Wojtyczko, Mariusz Pacyga (88' D. Marek), Sławomir Pacyga.

Skawa Wadowice - Żuraw Krzeszów 1:0 (0:0)

Gol dla Skawy: Kuzia.

Skład Żurawia: Krupczak - Sałapatek, Zawora, Nowak (85' R. Pilarczyk), M. Talaga (46' Skrzypek), Sumera, G. Talaga, Targosz (80' Klimowski), Ćwiertnia, Chorąży (65' Mika), Bielarz.

Znicz Sułkowice - Bolęcina - BCS Zawoja 0:2 (0:1)

Gole dla BCS: Listwan (dwa).

Skład BCS: Staszak - Bach, Mariusz Antosiak, K. Jodłowiec (80' Pasierbek), Dyrcz (51' Ficek), Marcin Antosiak, Basiura, Stopka, Listwan, G. Jodłowiec, Pena.

 Sokół Przytkowice - Halniak Targanice 3:1

Orzeł Wieprz - Wisła Łączany  3:2

Dąb Paszkówka - Żarek Barwałd Górny 1:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Babia Góra Sucha Beskidzka 11 33 31 10 21
2 Astra Spytkowice 11 31 33 5 28
3 Orzeł Wieprz 11 23 26 12 14
4 Skawa Wadowice 11 20 20 11 9
5 Żuraw Krzeszów 11 18 27 19 8
6 Sokół Przytkowice 11 18 22 15 7
7 Naroże Juszczyn 11 17 18 16 2
8 Wisła Łączany 11 13 23 26 -3
9 BCS Zawoja 11 13 18 24 -6
10 Halniak Targanice 11 13 21 32 -11
11 Dąb Paszkówka 11 11 15 29 -14
12 Jałowiec Stryszawa 11 10 16 23 -7
13 Burza Roczyny 11 9 19 28 -9
13 Znicz Sułkowice 11 9 14 26 -12
15 Huragan Skawica 11 8 15 30 -15
16 Żarek Barwałd  11 5 12 24 -12

A-KLASA Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska PODHALE:

Jordan Jordanów - KS Łapsze Niżne 3:0 (2:0)

Gole dla Jordana: Wróbel (dwa), Ferek.

Skład Jordana: Teper - Pietrzak, Wójtowicz, Flaka (75' Radoń), F. Tyrpa, Jochymek, Wróbel (85' Kołodziejczyk), G. Tyrpa (46' Szklany), Kulak, Ferek, Madziała (60' Ryś).

Lubań Tylmanowa - Lepietnica Klikuszowa 1:1

KS Zakopane - Orkan Raba Wyżna 2:2

Zapora Kluszkowce - Zawrat Bukowina Tatrzańska 3:1

Czarni Czarny Dunajec - Skalni Zaskale 2:1

Babia Góra Lipnica Wielka - Przełęcz Łopuszna / niedz. 14.10.2018 godz. 14:00

Granit Czarna Góra - Wiatr Ludźmierz 1:0

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Czarni Czarny Dunajec 11 21 35 22 13
2 Orkan Raba Wyżna 11 21 19 11 8
3 Zawrat Bukowina Tatrzańska 11 21 27 20 7
4 KS Zakopane 11 20 29 17 12
5 Skalni Zaskale 11 19 30 18 12
6 Granit Czarna Góra 11 18 21 19 2
7 Jordan Jordanów 10 18 19 20 -1
8 Babia Góra Lipnica Wielka 10 15 20 21 -1
9 Lubań Tylmanowa 11 14 25 18 7
10 Zapora Kluszkowce 11 11 25 26 -1
11 Wiatr Ludźmierz 11 11 22 31 -9
12 Przełęcz Łopuszna 11 10 18 27 -9
13 KS Łapsze Niżne 11 10 14 31 -17
14 Lepietnica Klikuszowa 11 6 12 35 -23

 

B-KLASA WADOWICE:

Kłody (sami sobie rzucają) pod nogi

Wynik 3:2 jest niezły i wielu kibiców przed rozpoczęciem wielu spotkań wzięłoby go w ciemno. Pięć bramek nie zobaczymy w każdym spotkaniu, nieraz w całej kolejce pojedyncze spotkania mają mniejszą liczbę trafień. Żaden trener nie zakłada (chciałoby się w to wierzyć), że z góry skazany jest na porażkę. Tydzień temu po wygranej z Leńczami trener Mariusz Zawiła mówił, że jego podopiecznym lepiej się gra z drużynami wyżej notowanymi i mecz z Błyskawicą Marcówka to udowodnił. Cóż jednak z tego, skoro w takim meczu musiał... 

- Nie ma się co czarować, to tylko B-klasa. Kiedy jedzie się na mecz do lidera rozgrywek to nie można przyjechać gołą jedenastką, gdzie na dodatek w polu musi wystąpić bramkarz? I ten bramkarz po 25 minutach otrzymuje czerwoną kartkę - mówi Zawiła.

Pierwsze minuty były dla kibiców fantastyczne. Goście w drugiej minucie wychodzą na prowadzenie po golu Jacka Malady. Mija kolejne 120 sekund i jest już remis - do wyrównania uderzeniem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego doprowadza grający trener gospodarzy Dariusz Klimasara.

W 10 minucie pięknym strzałem z dystansu popisuje się Damian Staszczak i Dąb ponownie prowadzi. Mija kwadrans, Błyskawica ma kolejny korner - ponownie głową piłkę strąca Klimasara, interweniuje Dominik Wójcik, piłka wychodzi "wysoko", ktoś strzela głową, futbolówka nieuchronnie leci do bramki... Co na to do niedawna etatowy bramkarz Sebastian Motor? Zachowuje się właśnie jak rasowy bramkarz i wybija piłkę ręką. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna - czerwona kartka i rzut karny. Na gola zamienia go kolejny bramkarz grający w tym spotkaniu w polu, czyli Jacek Pindel.

To był kluczowy moment spotkania - Dąb grając w dziesiątkę i tak długo się dzielnie bronił przed atakami gospodarzy. Raz był nawet bliski ich skarcenia - w słupek trafił Marek Szczurek. Ostatecznie gola na wagę wygranej dla gospodarzy zdobywa niezawodny Krzysztof Rak.

Błyskawica Marcówka - Dąb Sidzina 3:2 (2:2)

Gole dla Błyskawicy: Klimasara, Jacek Pindel, K. Rak.

Gole dla Dębu: Malada, Staszczak.

Czerwona kartka: S. Motor (Dąb).

Składy:

Błyskawica: Brańka - Klimasara, Jacek Pindel, Porębski (88' Mirek), Traczyk (71' Fijałkowski), Dragosz, Sałapat, P. Paczka, Jakub Pindel, M. Paczka (87' Kasprzycki), K. Rak.

Dąb: Wójcik - Mazur, Kostka, Jaromin, Ł. Motor, Krupa, S. Motor, Szczurek (75' Pelcel), Staszczak, Malada, Lipa.

Grom Grzechynia - Jubilat Izdebnik 2:3 (1:2)

Gole dla Gromu: W. Paleczny, Kudzia.

Gole dla Jubialatu: Dolny, Cora, Matuła.

Czerwona kartka: Paździora (Grom). 

Skład Gromu: Paździora - Urbański, Kurdas, Nitoń, Zguda (65' Cygan), Kaczmarczyk (46' Bogacz), W. Paleczny, M. Surmiak, Krupczak, P. Surmiak, Kudzia (80' Suski). 

Strzelec Budzów - Chełm Stryszów 1:1 (0:1)

Gol dla Strzelca: Mirocha.

Gol dla Chełmu: Wiewióra.

Czerwone kartki: K. Burliga, Mirocha.

Skład Strzelca: Lenik - Wrzodek, Sergiel (72' Pocielej), Mateusz Daniel, Marek Daniel, Mirocha, Lasek (65' Zegan), Korczak, Gałuszka (46' Grygiel), K. Burliga, P. Burliga.

Korona Skawinki - KS Bystra 1:1 (0:1)

Gol dla Korony: Gielata.

Gol dla Bystrej: Bala.

Skład Bystrej: Pustuła - Kaczmarczyk, Bala, Bachul, Mikołajczyk, Migas, Szewczyk, Ptaś, Sroka, Basiura, Błachut.

Lachy Lachowice - Czarni Koziniec 8:2 (5:0)

Gole dla Lachów: Ponikwia, Cieślak, Daniel Kachel (wszyscy po dwa gole), Murzyn, Bogdanik.

Gole dla Czarnych: Dyrcz (dwa).

Czerwona kartka: Sroka (Lachy).

Olimpia Zebrzydowice - Skawa Jaroszowice 0:2

KS Leńcze - Żarek Stronie 2:4

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Błyskawica Marcówka 9 22 21 9 12
2 Chełm Stryszów 9 19 21 19 2
3 Strzelec Budzów 9 17 20 15 5
4 Korona Skawinki 9 17 18 13 5
5 Żarek Stronie 9 16 24 13 11
6 KS Leńcze 9 16 24 18 6
7 KS Bystra 9 15 16 8 8
8 Lachy Lachowice 9 14 24 19 5
9 Dąb Sidzina 9 12 24 19 5
11 Skawa Jaroszowice 9 12 18 13 5
10 Jubilat Izdebnik 9 10 22 19 3
12 Grom Grzechynia 9 4 13 25 -12
13 Olimpia Zebrzydowice 9 3 13 33 -20
14 Czarni Koziniec 9 3 7 45 -38

 

B-KLASA PODHALE:

 Orawa Jabłonka - Unia Naprawa 3:1

Janosik Sieniawa - Wierchy Lasek 2:5

Skawianin Skawa - Delta Pieniążkowice 1:0

Skałka Rogoźnik/Stare Bystre - Szarotka Chochołów 1:1

Grel Trute - Gorce Rdzawka 1:0

Podgórki Krauszów - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 4:0

C-KLASA:

Rozluźnienie mogło drogo kosztować, ale nie kosztowało

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy ostatnio Tarnawianka Tarnawa. Wzmocniona dwoma defensorami, którzy spokojnie poradziliby sobie jedną, dwie klasy rozgrywkowe wyżej: Marciuszem Zawiłą oraz Robertem Listwanem czy powracającym po epizodzie w Żurawiu Krzeszów Łukaszem Sitarzem, drużyna z Tarnawy odniosła piąte z rzędu zwycięstwo.

Pierwsza połowa przebiega pod dyktando gości i zostaje udokumentowana dwoma golami. Wynik spotkania z Jastrzębianką Jastrzebia otwiera Marek Madejczyk, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego idealnie nabiega na piłkę. W 37. minucie dwójkowa akcja Macieja Pęczka z Bartłomiejem Burym kończy się trafieniem tego drugiego. Tarnawianka grała po prostu dobrze - kombinacyjne akcje, gra z pierwszej piłki, walka o pozycję. Jak nie w C-klasie chciałoby się rzec.

Mimo że gospodarze na początku drugiej połowy łapią kontakt po trafieniu Arkadiusza Fusy, to między minutami 58 i 62 dwukrotnie karci ich Tarnawianka. Po kolejnym rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym, piłkę za szesnastkę wybija jeden z zawodników gospodarzy. Na jego nieszczęście wprost pod nogi Jarosława Basiury, który popisuje się precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku. Czwarty gol dla Tarnawianki to rzut wolny wykonywany przez Pęczka - piłka ląduje w polu karnym Jastrzębianki, gdzie jeden z jej zawodników głową idealnie dogrywa na nogę Madejczykowi, a temu nie pozostaje nic innego, jak strzelić do bramki. 

Od tego momentu zawodnicy z Tarnawy wyraźnie się "rozluźnili" co skrzętnie zaczęli wykorzystywać gospodarze. Złapali oni kontakt po dwóch zdobytych golach przez Benedykta Florka. Gospodarzom nie przeszkadzało nawet to, że ostatni kwadrans musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marcina Kasiarza. Tarnawiance udało się jednak dowieźć prowadzenie do końcowego gwizdku sędziego.

- Po zdobyciu czwartego gola pogubiliśmy się - mówi szczerze trener Tarnawianki Jakub Nosal i dodaje: - Cieszą nas kolejne trzy punkty, bo naszym celem jest awans.

Jastrzębianka Jastrzębia - Tarnawianka Tarnawa 3:4 (0:2)

Gole dla Jastrzębianki: Florek (dwa), Fus.

Gole dla Tarnawianki: Madejczyk (dwa), Bury, Basiura.

Czerwona kartka: Kasiarz (Jastrzębianka)

Skład Tarnawianki: Talaga - D. Sitarz (70' Żmuda), Listwan, Madejczyk, Zawila, Pęczek, Basiura, Elżbieciak, Bułka (65' Gierat), Bury, Chosianna (75' Popielarczyk).

Łysa Góra Zawadka - LKS Bieńkówka / Bieńkówka została wycofana z rozgrywek

Sokół Frydrychowice - Zryw Lanckorona 4:0

Pogoń Bugaj - Spartak Skawce 0:5

Orzeł Radocza - Victoria Półwieś 6:0

Płomień Sosnowice - Cedron Brody 1:7

wyniki - i liga

23-06-2019 12:00
Monter 5 : 2 AKS
23-06-2019 11:00
Kanonierzy 3 : 4 Gamba Furiosa
23-06-2019 10:00
Zawojski.pl 4 : 4 ZrobioneZdrewna.pl
23-06-2019 09:00
Beton 2 5 : 7 Los Asfaltos
23-06-2019 08:00
Lachy 2 : 4 RKS Huwdu

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Los Asfaltos 9 27
2 RKS Huwdu 9 19
3 Monter 9 15
4 AKS 9 15
5 Zawojski.pl 9 14
6 Gamba Furiosa 9 13
7 ZrobioneZdrewna.pl 9 9
8 Beton 2 9 9
9 Lachy 9 5
10 Kanonierzy 9 4

zapowiedŹ - i liga

wyniki -ii liga

16-06-2019 13:00
Relax 5 : 4 Bad Boys
16-06-2019 12:00
Granda 2 : 0 Wolves
16-06-2019 11:00
Świt 1 : 7 Mucharz Team
16-06-2019 10:00
Gang Albanii reaktywacja 4 : 6 Black Shadows
16-06-2019 09:00
Golden Street 2 : 5 Bienia

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Mucharz Team 8 24
2 Black Shadows 8 16
3 Relax 8 15
4 Granda 8 13
5 Bienia 8 13
6 Bad Boys 8 12
7 Gang Albanii reaktywacja 8 9
8 Golden Street 8 9
9 Wolves 8 7
10 Świt 8 0

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Babia Góra wydziera wygraną w doliczonym czasie gry, nieskuteczne Tempo z punktem, kuriozalne sytuacje w Stryszawie