Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Piłka nożna (578)

piątek, 19 październik 2018 12:29

ALPS. Zapowiedź orlikowa (21 października)

Napisał

Drugoligowcy występujący w ALPS widzą już na horyzoncie, a może i znacznie bliżej metę. I ligowcy jeszcze mają przed sobą sporo spotkań. A jaka czeka nas niedziela?

Sędzia główny przedłużył spotkanie Babiej Góry Suchej Beskidzkiej z Burzą Roczyny o pięć minut. W tym momencie wynik był mocno sensacyjny - goście prowadzili 1:0. Co na to Babia Góra? Najpierw do wyrównania doprowadził Kamil Dyduch, a wygraną, jedenastą z rzędu, przypieczętował uderzeniem z rzutu wolnego Grzegorz Kmiecik. Dwa gole zdobyte po rykoszetach, dwa gole w doliczonym czasie gry! Niemniej dramatycznie, ale nie względu na kolejne gole, było w tym samym mniej więcej momencie kilka kilometrów dalej - na boisku w Stryszawie. Tak w Stryszawie, bo tam został przełożony mecz Naroża z Jałowcem z powodu remontu szatni w budynku klubowym Naroża. Piłkarze z Juszczyna doprowadzili do wyrównania 2:2 w 88. minucie. Tak im się przez kilka sekund wydawało. Nagle sędzia odgwizdał jednak pozycję spaloną jednego z zawodników Naroża, poszedł się skonsultować z sędzią bocznym, który... w tej sytuacji nie sygnalizował pozycji spalonej. Na końcu swoją decyzję arbiter podtrzymał. Mecz ostatecznie wygrał Jałowiec 3:1. - Jeszcze jedno takie spotkanie i zacznę wierzyć w teorię spiskową - powiedział trener Naroża Jacek Kudzia. Jak na ścięcie jechał Huragan Skawica na mecz do Spytkowic, ale egzekucji drużyny z najsłabszą defensywą nie było. Był za to gol doświadczonego napastnika Astry Rafała Łacha i wygrana gospodarzy. Bez punktów z Wadowic wraca Żuraw Krzeszów - podopieczni Tomasza Sali również okazali się o jedną bramkę gorsi od gospodarzy. W okręgówce Tempo Białka dzieli się punktami z Victorią Jaworzno. - Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby ten mecz wygrać. Zabrakło postawienia kropki nad i - rozłożył ręce Krzysztof Wądrzyk, który już po kilku minutach został oddelegowany (by nie napisać wyrzucony) na trybuny za krytykowanie orzeczenia (w tym przypadku braku orzeczenia, bo w polu karnym Victorii przewracany był Mateusz Balcer). Tempo to jedyny nasz przedstawiciel w okręgówce, który w ten weekend zapunktował. Z bagażem pięciu goli z Nowej Wsi wrócił Halniak. 3:1 w Rajsku poległ Garbarz Zembrzyce. Pięć goli i wygraną ostatecznie 3:2 Błyskawicy zobaczyli kibice w Marcówce w spotkaniu z sidzińskim Dębem. Jeszcze nie tak dawno boisko w Grzechyni czy to w B czy w A-klasie było trudne do zdobycia. A tutaj Grom rozegrał piąty mecz u siebie i ma tylko cztery punkty na koncie. W sobotę podopieczni Stanisława Klimali ulegli Jubilatowi Izdebnik 2:3.

Jedno jest pewne przed nadchodzącym ligowym weekendem - nawet jak dany mecz okaże się do pupy, to przynajmniej przy okazji wizyty na danym obiekcie zaczerpniemy świeżego powietrza w bardzo ładnej, październikowej aurze. Dla tych, którzy poszukują jednak piłkarskich emocji - krótka praktyczna informacja. Tempo Białka wraca na swój stadion po bardzo dobrym wyniku w Chełmku. Cichutko, pomalutku podopieczni Krzysztofa Wądrzyka gromadzą punkty i są na trzecim miejscu w tabeli. Victoria Jaworzno, sobotni rywal Tempo, lubi gole strzelać (prawie trzy na jeden mecz, nieźle), ale w starciu z najszczelniejszą defensywą w lidze (3 gole tylko stracili białczanie) tak różowo może nie być. W sobotę do Nowej Wsi pojedzie udoskonalić grę z kontry Halniak Maków Podhalański. Podobny cel będzie przyświecał Garbarzowi, który z kolei zawita do wicelidera z Rajska. Oj trudne przeprawy czekają makowian i zembrzyczan. W A-klasie Naroże Juszczyn przystąpi w roli faworyta do spotkania z Jałowcem. Obie drużyny nie grają w tym sezonie na miarę oczekiwań, chociaż tabela i wyniki mówią jedno - gospodarze są stuprocentowym faworytem. Tak samo jak Babia Góra w meczu z Burzą Roczyny. Ciekawy mecz wyrównanych drużyn w Wadowicach, gdzie zawita podrażniony porażką w ostatniej minucie z suską drużyną Żuraw Krzeszów. Podobną podróż przebył tydzień temu zespół z Zawoi - przegrana BCS z Astrą przyszła w końcowych fragmentach spotkania. Wizyta na boisku w Sułkowicach-Bolęcinie może tę podróż wymazać z pamięci. Do Spytkowic uda się Huragan - zespół ze Skawicy potrafi być tak nieobliczalny, że z wyniku 0:3 potrafi wyciągnąć na 4:3. Na boisku niedawnego lidera łatwo nie będzie - Astra wygrywa u siebie wszystko, Huragan ma tylko remis w Zawoi i same porażki bez nawet zdobytej bramki... Stratę punktów w Rabie Wyżnej będzie chciał powetować sobie w niedzielę Jordan Jordanów w spotkaniu z KS Łapsze Niżne. I ma spore szanse, by to uczynić. W B-klasie najciekawszy mecz w Marcówce - liderująca Błyskawica podejmie Dąb, którego trener ostatnio przyznał, że jego podopieczni wolą grać z zespołami z czuba niż dołu tabeli. Pożyjemy, zobaczymy jak się to sprawdzi w sobotę. Bystra i Strzelec Budzów zmierzą się z drużynami, podobnie jak oni, z górnej połówki tabeli. Grom Grzechynia i Lachy Lachowice wprost przeciwnie. W sobotę w Jabłonce przekonamy się, czy wygrana Unii Naprawa z liderem z Krauszowa była jednorazowym wyskokiem zawodników z Naprawy. Orawa to aktualnie trzecia siła ligi. Solidnie wzmocniona w ostatnim czasie Tarnawianka Tarnawa (Mariusz Zawiła, Robert Listwan, Łukasz Sitarz) nie powinna mieć problemów z odniesieniem piątego z rzędu zwycięstwa na boisku w Jastrzębi. Żeby ładnie i klarownie zamknąć weekendową zapowiedź używając w niej wszystkich nazw klubów z naszego powiatu napiszemy, że Bieńkówkę czeka ligowy mecz w Zawadce. 

Jeżeli Babia Góra potrafi wygrać taki mecz, jak ten w Krzeszowie, to jest w stanie wygrać każdy. Suszanie nie rozpieszczali, ba, zagrali najsłabszy mecz w rundzie jesiennej, ale co z tego - wynik się zgadza, kolejne trzy punkty są. Kiedy Żuraw Krzeszów doprowadził do wyrównania w 85 minucie - jak najbardziej zasłużenie - wydawało się, że jednak remis. A tu piąty bieg włączyli suszanie, Krystian Burliga podaje do Michała Wójtowicza i gol. Za miedzą, czyli w Stryszawie, w tym samym czasie Jałowiec grał z Dębem Paszkówka. Jałowiec przegrał 2:1, ale o wiele ciekawiej zrobiło się po meczu, kiedy do dymisji podał się Tomasz Sala. Murem za trenerem stanęli jednak zawodnicy Jałowca, a i prezes nie miał zamiaru słyszeć o żadnej zmianie na ławce trenerskiej. Cuda w Skawicy - Huragan przegrywał po kwadransie gry 3:0, a wygrał 4:3! W okręgówce po bramce zdobytej przez Krzysztofa Bryłę na wyjeździe w Chełmku wygrywa Tempo Białka, a trener Krzysztof Wądrzyk pod niebiosa wychwalał swoich podopiecznych za realizację założeń taktycznych. Po dwóch golach w drugiej połowie w starciu z Brzeziną Osiek wygrywa Halniak Maków Podhalański.

Kto zatrzyma Babią Górę i czy w ogóle? Serię dziewięciu zwycięstw z rzędu suszan będzie chciał zastopować w sobotnie popołudnie Żuraw Krzeszów. Czy ma szansę? Boisko zweryfikuje. W tym samym czasie co mecz w Krzeszowie zagra także Jałowiec Stryszawa z Dębem Paszkówką. W tym spotkaniu ważne są nie tylko trzy punkty, ale też i zbiórka pieniędzy na kosztowne leczenie mieszkanki Stryszawy - po meczu odbędzie się koncert zespołu Blu Rey, a przed nim - pokaz służbowego psa policyjnego. Warto pomagać - zapraszamy! Wróćmy do futbolu - w niedzielę do Zawoi przyjedzie Astra Spytkowice i pomna ostatniej niezbyt udanej wizyty w powiecie suskim (czyli zakończonej stratą punktów w Stryszawie) będzie chciała tą tendencję zmienić. Wszystko co BCS uda się ugrać, będzie na jego konto. Białczan czeka kolejna wizyta na gorącym terenie - po meczach w Nowej Wsi i Gromcu podopieczni Krzysztofa Wądrzyka zawitają do Chełmka. Mecz o lidera w Bystrej - przy korzystnym zbiegu okoliczności KS Bystra może w niedzielę awansować nawet na pierwsze miejsce. Wygrana w Leńczach przed tygodniem, inne wcześniejsze wyniki też, że z podopiecznymi Marcina Wnętrzaka nie ma żartów. Chociaż Błyskawica Marcówka akurat o tym doskonale wie.

Dziewięć - tyle zwycięstw na swoim koncie ma Baba Góra Sucha Beskidzka. W sobotę pewnie i wysoko lider wadowickiej A-klasy pokonał na własnym stadionie Wisłę Łączany 2:0. Gole dla suszan zdobywali Gabriel Janiczak (przed przerwą dwa) i Amadeusz Żmuda (po przerwie dwa). Trener Grzegorz Kmiecik ponownie nie pojawił się, nie musiał pojawiać się na murawie, no ale jak się ma siedmiu zawodników na ławce i to w dodatku wcale nie gorszych niż tych z wyjściowego składu, to na taki komfort może sobie pozwolić. Tym bardziej, że i wynik się zgadzał. Bardzo ciekawie zapowiada się zatem przyszłotygodniowy mecz z Żurawiem Krzeszów. Beniaminek z Krzeszowa pokonał u siebie Burzę Roczyny 3:1. Wygraną krzeszowian mąci zachowanie Tomasza Świerkosza, który za próbę kopnięcia przeciwnika bez piłki został ukarany w doliczonym czasie gry czerwoną kartką i derbowy pojedynek za tydzień ma z głowy. Z drugiej strony Żuraw też w meczu z Roczynami pokazał, że też ma wartościową ławkę rezerwowych - gole zdobywali rezerwowi Dominik Chorąży i Paweł Wajdzik. Duża niespodzianka w Paszkówce, gdzie Naroże Juszczyn przegrywa z gospodarzami 2:1. Goście częściej posiadali piłkę, mieli swoje okazje, ale liczy się wynik - a tu paf 1:2. W odwrocie od jakiegoś czasu są dwaj beniaminkowie z gminy Zawoja. W sobotę solidarnie BCS i Huragan przegrali na wyjeździe po 0:4. W Makowie Podhalańskim odbyły się tymczasem okręgówkowe derby - Halniak zremisował z Garbarzem 1:1. Po raz kolejny na apel Zdzisława Janika odpowiedzieli bracia Pudowie: Łukasz i Sławomir i zagrali pełne dziewięćdziesiąt minut w sobotnie popołudnie. W B-klasie koncert strzelecki zafundowała sobie Błyskawica Marcówka, która wysoko, wysoko pokonała Czarnych z Kozińća aż 7:1. Nie idzie w tym sezonie drużynie z Grzechyni, która po raz piąty w tym sezonie przegrała. Zwycięsko z wymiany ciosów w starciu z Olimpią Zebrzydowice wyszedł Strzelec Budzów. Co z tego, że stracił trzy gole, skoro zdobył ich aż cztery, prawda?

Bliżej jak dalej do zakończenia rundy jesiennej. Które drużyny zachowają siły na tą część rozgrywek, będą miały spokojną zimę, w której będzie można planować co dalej. Tak do sytuacji podchodzi trener Tempo Białka, Krzysztof Wądrzyk. W ten weekend Tempo nie ma wyjścia - już nie remis, ale wygrana co najmniej dwoma golami (tyle najmniej traci ich niedzielny rywal Tempo - Sosnowianka Stanisław Dolny). W sobotę za to derbowy pojedynek Halniaka Maków Podhalański z Garbarzem Zembrzyce. Goście lubią grać w Makowie Podhalańskim, ale składając do kupy ich obecne problemy kadrowe, trudno o optymizm. W A-klasie demony z poprzednich sezonów będzie chciała odpędzić Babia Góra Sucha Beskidzka. Tak demony, bo druga część rundy jesiennej w ostatnich latach była prawdziwą zmorą suskiej drużyny. Teraz sytuacja jest inna - osiem spotkań, osiem zwycięstw, czyli coś, czego najstarsi górale nie pamiętają, zatem może i końcówka pierwszej części sezonu będzie łaskawa? Na razie szykują się dwie ciężkie przeprawy - w sobotę z Wisłą Łączany, za tydzień derbowy pojedynek z Żurawiem Krzeszów. Krzeszowianie za to podejmą w ten weekend Burzę Roczyny i będą faworytem tego spotkania. Reszta A-klasowców wadowickich w rozjazdach. Najtrudniejszą przeprawę czeka Huragan Skawica - nie dość, że Orzeł Wieprz prezentuje się solidnie, to i forma Huraganu pozostawia wiele do życzenia. Jałowiec i Naroże pojadą do najsłabszych ligowych zespołów - do Bolęciny oraz Paszkówki. Z drugiej strony Znicz pozostawił tydzień temu dobre wrażenie po spotkaniu w Juszczynie, więc stryszawianie muszą mieć się na baczności. Do Przytkowic pojedzie BCS. Zawojanie po dobrym starcie złapali jesienną zadyszkę, która skutkowała czterema porażkami z rzędu. Jakby tego było, na 3 mecze wyleciał po meczu w Wadowicach grający trener Krzysztof Jodłowiec. Wygranej w meczu z beniaminkiem A-klasy Wiatrem Ludźmierz oczekują w niedzielę kibice Jordana Jordanów. I zapewne się doczekają. W B-klasie wadowickiej kolejna kolejka bez derbowych spotkań. Najciekawiej zapowiada się spotkanie na boisku lidera w Leńczach, gdzie przyjedzie podbudowana wygraną w derbach z Sidziną KS Bystra. W tym sezonie nie ma zdecydowanego dominatora w tej lidze - cztery punkty dzielą dziewiąte w tabeli Lachy Lachowice od drugiej Błyskawicy Marcówki. Jest o co grać.

Jałowiec Stryszawa - tak się nazywa drużyna, która powstrzymała zwycięską passę trwającą nieprzerwanie od początku sezonu Astry Spytkowice. Gola na wagę remisu zdobył Dawid Janeczek. W drugiej połowie to gospodarze byli bliżsi odniesienia zwycięstwa, ale po remisie z liderem narzekać nie bardzo jest na co. Zgoła w odmiennych nastrojach po zremisowanym bezbramkowo ze Zniczem Sułkowice-Bolęciną są zawodnicy Naroża Juszczyn. Kibice w Juszczynie obserwowali strzelecką niemoc gospodarzy, a w końcówce mogli być jeszcze świadkami niespodziewanej porażki gospodarzy. Ale nie byli. Nieudana sobota dla innych A-klasowiczów. Huragan Skawica przegrywa na własnym stadionie ze Skawą Wadowice 1:3, w Łączanach wysokiej porażki doznaje Żuraw (0:3). Remis w Makowie Podhalańskim, gdzie Halniak dzieli się punktami z Zatorzanką Zator. W B-klasie w derbach gminy Bystra-Sidzina lepsza Bystra. Wynik spotkania został ustalony już w pierwszej połowie - najpierw prowadzenie gospodarzom zapewnił Szymon Sroka, następnie po fatalnym błędzie Sebastiana Motora na 2:0 podwyższył Sławomir Basiura. Gospodarze zagrali z kontry, goście o wiele częściej byli przy piłce, stworzyli też kilka niezłych okazji do zdobycia chociaż jednego gola, ale - jak nie idzie, to nie idzie. Z trzema punktami z wyjazdowego spotkania w Izdebniku wraca Błyskawica Marcówka. Dwa gole zdobył niezastąpiony Krzysztof Rak.

Jak burza, łeb w łeb - te i inne porównaniu pasują do tego, co robią w tym sezonie drużyny Astry Spytkowice i Babiej Góry Sucha Beskidzka. Astra w sobotę przyjeżdża do Stryszawy i będzie faworytem do zwycięstwa - boisko Jałowca już nie jest taką twierdzą jak w poprzednich latach. Dzień później z rolą faworyta zmierzy się Babia Góra - wizyta na stadionie Halniaka Targanice, który został zmasakrowany przez Żurawia Krzeszów w poprzedniej kolejce (1:8!!!), może nie zakończy się aż tak efektownym wynikiem, ale trzema punktami dla suszan już tak. Wywołany do tablicy Krzeszów, czyli obecnie trzecia siła A-klasy, zmierzy się z siłą Wisły Łączany (tej na boisku i poza nim). Strzelecki trening w meczu ze Zniczem może urządzić sobie Naroże Juszczyn. Na koniec BCS Zawoja i jej mecz z solidnym Orłem Wieprz. Klasę wyżej kolejny trudny mecz czeka Tempo Białka. Tydzień temu cenny remis w Nowej Wsi, a teraz zapowiada się kolejna ciężka batalia - tym razem z Nadwiślaninem. Na wyjeździe w Jaworznie zagra Garbarz Zembrzyce. Victoria nie jest tak mocna jak w poprzednim sezonie, ale co powiedzieć w takim razie o Garbarzu i jego spadku w dół? Mecz dwóch rozczarowujących drużyn, który w przypadku wygranej może poprawić nastroje, chwilowo, w obu zespołach. Do Makowa Podhalańskiego przyjedzie Zatorzanka Zator. Solidna drużyna (13 punktów) z niezbyt solidną obroną (16 goli na minusie!). Po porażce z KS Zakopane humory chcą poprawić sobie zawodnicy Jordana. Granit nie zwykł przegrywać (1 tylko porażka), Jordan za to gra bezkompromisowo (3 wygrane, tyle samo porażek) - szykuje się wymiana ciosów. W B-klasie bardzo interesująco zapowiadają się derby gminy Bystra-Sidzina. Zarówno Bystra, jak i Dąb, są w górnej części tabeli, co dodaje temu spotkaniu dodatkowego smaczku. 

 

HomeSportPiłka nożna