Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Piłka nożna (578)

Tydzień temu Halniak podejmował Jałowca - w ten weekend czekają nas ponownie derby powiatu na najwyższym aktualnie możliwym poziomie rozgrywkowym. Do Zembrzyc przyjedzie drużyna z Makowa Podhalańskiego. Runda wiosenna w IV-lidze tak się układa, że Garbarz i Halniak to w tej chwili sąsiedzi w tabeli (punkt różnicy na korzyść makowian). Mecz o sześć punktów i prestiż? Jak najbardziej. Tempo postara się pokonać kolejny zespół z czołówki - tym razem Sosnowiankę Stanisław Dolny. Babia Góra z kolei skończyła boje z czołowymi drużynami i teraz w walce o utrzymanie zmierzy się na wyjeździe z Sokołem Przytkowice.

Kiedy ostatnia drużyna w tabeli wygrywa z liderem i na dodatek w stosunku 6:4, to zawsze jest to wydarzenie numer jeden w każdej lidze. Taki właśnie wynik padł w środowym spotkaniu Gromu Grzechynia z Relaksem Wysoka. - Wychodziło nam wszystko, mieliśmy dzień konia - mówi szczęśliwy Stanisław Klimala. Trzy bramki zdobył Bartłomiej Kudzia. Jałowiec prowadził z Nową Proszowianką w pewnym momencie już 2:0, ale nie zgarnął  kompletu punktów. - Prowadziliśmy przez godzinę grę, lecz nie byliśmy robić tego przez cały mecz - powiedział opiekun Jałowca Krzysztof Jodłowiec. Trzy gole ze stałych fragmentów gry załatwiły Halniaka Maków Podhalański w wyjazdowym spotkaniu z Wiślanami Jaśkowice. I liczne kontuzje w drużynie także. - Skończyło się na 3:0. Nie graliśmy jednak tak miękko jak pokazuje to wynik - zastrzega Piotr Balonek. W barwach Naroża Juszczyn zagrał znany z występów w Babiej Górze, Halniaku Maków i Jałowcu Stryszawa Jan Pietrusa i był jednym z architektów pierwszej wygranej w tym roku - 3:0 z Burzą Roczyny - Brakowało nam takiego zawodnika z przodu, który potrafi przytrzymać piłkę - przyznał grający trener Dariusz Klimasara, który zdradził, że w klubie rozważano jego dymisję po słabym początku Naroża w rundzie wiosennej. Straconych punktów ze Stanisławianką Stanisław Dolny żałował za to trener Strzelca Budzów Sławomir Bączek. - Gdybyśmy grali tak w poprzednich meczach, to mielibyśmy 5-6 punktów więcej - powiedział Bączek.

Dwie drużyny z IV-ligi, trzy z A-klasy w środowe popołudnie nadrobią zaległości za nierozegrane spotkania z 4. kwietnia. O derbowej porażce z Halniakiem jak najszybciej chcą zapomnieć w Stryszawie - środowy rywal, czyli Nowa Proszowianka może to podopiecznym Krzysztof Jodłowca ułatwić. W Jaśkowicach dziwny mecz, ze względu na tamtejszą murawę, czeka Halniaka.

Kibice Babiej Góry mogli przecierać oczy ze zdumienia, kiedy w drugiej połowie na boisku pojawił się Paweł Krzeszowiak. - Chciałem pokazać chłopakom, że jestem z nimi, dać impuls do jeszcze większej walki. I tak będzie do końca sezonu chyba, że wcześniej zarząd podejmie decyzję o zakończeniu współpracy. Cały czas jestem do dyspozycji zarządu - mówi Paweł Krzeszowiak. Wystarczyło jednak parę minut by pokazać, że na boisku w dalszym ciągu potrafi bardzo wiele dać Babiej Górze. Do góry pnie się Grom - wygrana 3:0 ze Strzelcem Budzów sprawia, że podopieczni Stanisława Klimali NAPRAWDĘ mogą snuć plany jak uniknąć degradacji. W B-klasie może nie kolejka cudów, ale porażka lidera z broniącą się przed spadkiem Tarnawianką czy Watry z Olimpią to na pewno nieoczekiwane wyniki.

Idealnie rozpoczęła się i zakończyła pierwsza połowa dla Halniaka Maków Podhalański w spotkaniu z Jałowcem Stryszawa. Idealnie, bo najpierw na listę strzelców wpisał się Paweł Kozieł, potem Tomasz Borowczyk. Wynik skutecznie wyegzekwowanym rzutem karnym ustalił Wojciech Ryszawy. - 3:0 to za wysoki wynik - powiedział po zakończeniu spotkania trener Jałowca Krzysztof Jodłowiec. Przeciwnego zdania był Piotr Balonek z Halniaka, ale co to zmienia? Wynik idzie w świat - 3:0 dla Halniaka. Po karencji za żółte kartki wrócił do składu Tempo Białka Bartłomiej Goryl i został bohaterem spotkania z Sołą Łęki. Przynajmniej do jutra Tempo jest wiceliderem okręgówki. Premierowego gola w barwach Garbarza zdobył Vladyslav Teteruk. Ukrainiec wpisał się na listę strzelców w pierwszej połowie wyjazdowego spotkania z Kalwarianką Kalwarią. - A w drugiej nie popisał się sędzia, który podyktował rzut karny za faul przed polem karnym. Gafa! - przyznał szkoleniowiec Garbarza Zembrzyce Zdzisław Janik. Garbarz zremisował z Kalwarianką Kalwarią 1:1. Niebezpiecznie w dolne rejony tabeli spada Naroże Juszczyn - w sobotę przyszedł czas na wyjazdową porażkę z Orłem Wieprz. To czwarta na wiosnę porażka Naroża! Przełamała się za to Błyskawica Marcówka - po dwóch porażkach do zera wygrała... 3:0! Trudno było przewidywać inny rezultat niż wygrana Błyskawicy - do Marcówki przyjechał najsłabszy zespół B-klasy Filkówka Barwałd Średni.

W najbliższych dwóch kolejkach IV-ligi dojdzie do dwóch derbowych spotkań drużyn z naszego powiatu. W sobotę Halniak Maków Podhalański zagra z Jałowcem Stryszawa, w przyszłym tygodniu Garbarz podejmie u siebie Halniak. Sobotni mecz w Makowie to najważniejsze wydarzenie piłkarskie w naszym powiecie. Ciekawie będzie także w Suchej Beskidzkiej, gdzie Babia Góra sprawdzi lidera okręgówki Unię Oświęcim. Trwa świetna passa Tempo Białki - ewentualna wygrana w Łękach może pozwolić podopiecznym Macieja Melzera, przy sprzyjających wynikach, awansować na fotel lidera! Derby w IV-lidze, derby także w A-klasie - Grom Grzechynia zmierzy się ze Strzelcem Budzów. Trudna przeprawa czeka Jordana Jordanów, który zagra na wyjeździe z rezerwami Podhala Nowy Targ. 

Piąte z rzędu zwycięstwo odniosło Tempo Białka w rundzie wiosennej. Drużyna Macieja Melzera traci już tylko dwa punkty do lidera tabeli. Zwycięstwo w spotkaniu z Brzeziną Osiek zapewnił gospodarzom rezerwowy napastnik Dariusz Owsiak. Pierwszy punkt na wiosnę zdobyła Babia Góra Sucha Beskidzka, która zremisowała na trudnym terenie w Stanisławiu Dolnym.

Trwa kapitalna passa Tempo Białka. W niedzielę podopieczni Macieja Melzera wygrali po raz czwarty z rzędu w tym roku i to nie byle z kim, bo z liderem okręgówki KS Chełmek 1:0! Jordan Jordanów przegrał drugie z rzędu spotkanie - tym razem lepsze okazały się Wierchy Rabka, które dzięki temu zwycięstwu awansowały na fotel lidera podhalańskiej A-klasy. Zawodzi Naroże - w niedzielę przegrało po karnym w doliczonym czasie gry, ale jak podsumował mecz trener Naroża Dariusz Klimasara "można i trzeba było zdobyć gola wcześniej". W Narożu zadebiutował Ukrainiec Luvka (rocznik 1997). Drugą wygraną w sezonie, a pierwszą na wyjeździe, zanotował Grom Grzechynia. Podopieczni Stanisława Klimali wygrali z Leńczanką Leńcze 2:1. Relaks Wysoka skorzystał z dwóch prezentów po przerwie od defensorów Strzelca Budzów i mecz został rozstrzygnięty. Potem goście jeszcze powiększyli przewagę do czterech trafień. Gospodarzy stać było tylko na honorowe trafienie z rzutu karnego w końcówce spotkania. - Jesteśmy wściekli, czujemy się oszukani - nie pozostawił suchej nitki na sędziach bocznych niedzielnych derbów gminy Stryszawa trener Żurawia Krzeszów Jacek Kudzia. Lachy Lachowice wygrały 3:2, ale niesmak pozostał i to jaki! Drugie zwycięstwo na swoim stadionie, drugie w stosunku 3:0 odniosła Warta Zawoja. Trafienia numer dwa i trzy w 2015 roku zanotował Patryk Mika. Po bramce Kamila Wojtyczki w debiucie przed publicznością w Skawicy w roli trenera Huraganu zwyciężył Tomasz Czarny. - Zwycięstwo mogło być bardziej okazałe. Gości ratowały słupki i poprzeczki - wylicza nowy trener Huraganu. Z kompletem punktów z wyjazdów wracają Dąb Sidzina i Unia Naprawa. Wystartowała też C-klasa - na dzień doby Bieńkówka rozbiła Jałowca II Stryszawę. Wygrana Świtu Osielec w Lanckoronie i właśnie porażka Jałowca sprawiły, że Świt awansował na drugie miejsce w tabeli C-klasy.

- Zazwyczaj staję murem za chłopakami, ale po meczu ze Spójnią Osiek-Zimnodół nie mogę - powiedział trener Halniaka Maków Podhalański Piotr Balonek po sobotniej porażce 4:2. Drugiej z rzędu porażki, i to na własnym stadionie doznał Garbarz Zembrzyce - tym razem z Orłem Piaski Wielkie 2:1. Niepocieszony po bezbramkowym remisie z Kalwarianką Kalwarią Zebrzydowską był grający trener Jałowca Krzysztof Jodłowiec. - Szkoda jednej okazji, po której mogłem zdobyć gola - zawodnik Kalwarii został wtedy wyrzucony z boiska, ale co z tego, skoro zamiast sytuacji sam na sam mieliśmy rzut wolny z 20 metrów? - powiedział Jodłowiec. Trwa seria porażek Babiej Góry - w sobotę przegrała ze Skawą Wadowice 2:0. A na koniec coś miłego - udany debiut przed własną publicznością zanotował Marcin Wnętrzak. KS Bystra wysoko, nawet jak na warunki B-klasy, pokonała Olimpię Zebrzydowice 8:3.

 

HomeSportPiłka nożna