Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Piłka nożna (700)

- W przypadku fiaska rozmów z Lechią Gdańsk na temat przedłużenia umowy, priorytetem została Wisła Kraków.  - mówi Michał Mak, który od nowego sezonu będzie reprezentował barwy krakowskiego klubu. O Lechii, Wiśle Kraków, Babiej Górze Sucha Beskidzka, przyszłości jego brata Mateusza i wielu, wielu innych sprawach w obszernym wywiadzie dla Sucha24.pl opowiada Michał Mak.

Ligową zapowiedź możemy włożyć w cztery litery, bo z powodu opadów deszczu i stanu muraw w poszczególnych miejscowościach odwołana została większość spotkań z naszymi drużynami w rolach głównych. Prościej będzie napisać kto w ten weekend zagra: Huragan Skawica, Jordan Jordanów (przynajmniej na razie), Lachy Lachowice, KS Bystra (mecz Lachy-Bystra), Dąb Sidzina, Strzelec Budzów, Grom Grzechynia i Unia Naprawa.

 

Kontrakt Michała Maka z Lechią Gdańsk wygasa 30 czerwca. Gdańszczanie nie skorzystali z możliwości przedłużenia umowy z wychowankiem Babiej Góry. Michał Mak na propozycję gry w innym klubie nie musiał długo czekać. Według naszych informacji, w środę przejdzie testy medyczne, po których zwiąże się dwuletnim kontraktem z krakowską Wisłą.

Bracia Mak po ostatniej kolejce Ekstraklasy będą musieli wybrać się do sklepu budowlanego. Ich półka na trofea może okazać się zbyt mała na medale za zakończony sezon ligowych rozgrywek. Mateusz do rodzinnej gabloty wstawi mistrzostwo Polski, które zdobył niedzielnego wieczoru z Piastem Gliwice. 27-letni skrzydłowy nie pojawił się w meczowej osiemnastce, jednak po końcowym gwizdku świętował z całą drużyną na murawie. Wśród kibiców gliwickiego zespołu od wczoraj krąży anegdota, której bohaterem jest Mateusz. Podczas wsiadania do klubowego autokaru, przewożącego zawodników do miasta na wspólne fetowanie mistrzostwa, miał powiedzieć do kolegów: „Ej panowie, wyobrażacie sobie, że trafiamy Bayern w fazie grupowej Ligi Mistrzów? Ale by k... było!

niedziela, 19 maj 2019 22:18

Tempo Białka nadal wierzy

Napisane przez

- Bez względu na końcowy wynik w tym sezonie, dla mnie ta drużyna jest najlepsza w lidze. Pokazaliśmy, że tworzymy drużynę, że każdy wynik jesteśmy w stanie odwrócić. Jestem dumny z tego, że jestem wiceprezesem i kierownikiem tego zespołu - powiedział po zakończeniu spotkania z LKS Rajsko Mariusz Sałaciak. Spotkania, które na długo zostanie w pamięci kibiców, a może i obrośnie klubową legendą. Jeżeli na mecie sezonu okaże się, że ten mecz zadecyduje o awansie Tempo do IV-ligi, z pewnością takie się stanie. Przegrywać do przerwy 0:3 z liderem, a ostatecznie zwyciężyć 4:3. Nie tylko w Lidze Mistrzów piszą takie scenariusze.

Przybyli, zobaczyli, pięć goli strzelili i trzy punkty zgarnęli - Jordan Jordanów wygrywa z naszpikowanym brazylijskimi zawodnikami KS Zakopane aż 5:2!  Dwa gole Monsuru Adisy w drugiej połowie zapewniły Garbarzowi Zembrzyce zwycięstwo z Chełmkiem. Przez chwilę zapachniało sensacją w Skawicy, gdzie Huragan objął prowadzenie z Astrą Spytkowice. Pierwszą połowę na plus zapisuje jednak Astra (3:1), drugą również (3:1), cały mecz również (3:1). Bezbarwny mecz zobaczyli kibice w Juszczynie, gdzie Naroże zmierzyło się z Jałowcem. Przynajmniej byli świadkami czterech bramek - trafienie Marcina Kuszyka przedniej urody. W 90. minucie Znicz Sułkowice doprowadził do wyrównania +w spotkaniu z BCS Zawoja, ale jak to się mówi - gra się do gwizdka sędziego kończącego mecz. Krzysztof Zięba strzela, bramkarz gości wypluwa piłkę, a gola na wagę trzech punktów zdobywa Szymon Pena.

Piłkarski weekend zaczyna się nietypowo, bo w czwartek. Właśnie w tym dniu, czyli dziś, Halniak Maków Podhalański zagra na wyjeździe w Osieku. Danie główne najbliższej serii spotkań, a może i całego sezonu, zostanie podane w niedzielę na boisku w Białce. Sytuacja jest prosta - Tempo musi wygrać z Rajskiem. Co później to na chwilę obecną zupełnie nie ważne. Klasę niżej derby w Juszczynie pomiędzy Narożem oraz Jałowcem, więc zawsze serce gdzieś komuś mocniej zabije. Do Skawicy przyjeżdża Astra Spytkowice. Po swoje? No, w Skawicy tak nie myślą. Trudna przeprawa przed Żurawiem Krzeszów, który będzie gościł rozpędzoną Skawę Wadowice. Babia Góra w niedzielę pojedzie do Roczyn. Tak jak Astra do Skawicy, po swoje. Wymagającego przeciwnika będzie miał Jordan Jordanów - wizyta pod Giewontem, którego w czwartej lidze prowadził Jakub Jeziorski, a w drużynie z Zakopanego występował Karol Pietrzak to jakaś tam na pewno dla tych dwóch podróż sentymentalna. Jordan jest w czubie tabeli, Zakopane też - widowisko zatem powinno być godne. Opromieniona wygraną, szczęśliwą bo szczęśliwą, ale jednak, drużyna z Bystrej zagra z Koroną Skawinki. Rewelacyjną w tej rundzie Koroną, która pewnie zmierza do A-klasy. Czy Bystra będzie miała na rozkładzie kolejną czołową drużynę? A propos Marcówki, ta pojedzie kilka kilometrów dalej od stadionu w Bystrej, konkretnie do Sidziny na mecz z Dębem. I zapewne będzie chciała powetować sobie porażkę sprzed tygodnia.

Korki od zamrożonych szampanów nadal nie wystrzeliły u wychowanków Babiej Góry Sucha Beskidzka. Po wczorajszej kolejce Ekstraklasy mistrzowski tytuł wciąż może trafić do Mateusza Maka. Piast Gliwice nie wykorzystał porażki Legii w Białymstoku i po remisie z Pogonią zwiększył przewagę nad warszawskim zespołem do dwóch punktów. Z wyścigu na szczyt przez porażkę z Lechem odpadł drugi z bliźniaków, Michał, który wciąż ma jednak matematyczne szanse zostać wicemistrzem Polski. W najbliższą niedzielę Lechia będzie musiała wysoko wygrać z Jagiellonią i liczyć, że Legia nie zdoła wywalczyć żadnego punktu na stadionie przy Łazienkowskiej.

Wychowanek Babiej Góry Sucha Beskidzka Michał Mak na dwunaste trafienie w historii swoich gier w Ekstraklasie czekał aż 631 dni! Poprzednim raz na listę strzelców wpisał się w sierpniu 2017 roku jeszcze jako reprezentant Śląska Wrocław. Kibice z Gdańska na bramkę Michała Maka dla ich zespołu czekali jeszcze dłużej. W koszulce Lechii poprzednie trafienie zanotował ponad 3 lata temu. Tymczasem już dziś przedostatnia kolejka ekstraklasy, w której mająca matematyczne szanse na mistrzostwo Polski Lechia zagra na wyjeździe z Lechem Poznań. W o wiele lepszej sytuacji jest klub drugiego z suskich bliźniaków, Mateusza czyli Piast Gliwice. Wygrana w Szczecinie i strata punktów przez Legię Warszawa zagwarantuje Piastowi pierwsze w historii mistrzostwo Polski!


W 35 kolejce obecnego sezonu Ekstraklasy drużyna 27-letniego skrzydłowego zmierzyła się u siebie z Zagłębiem Lubin. Michał Mak wszedł na boisko w 61 minucie, zastępując schodzącego Tomasza Makowskiego. Drużyna Piotra Stokowca przegrywała od końcówki pierwszej połowy jedną bramką. Po upływie kwadransa na tablicy wyników widniał już remis. Mak przejął nieudany strzał Patryka Lipskiego i uderzeniem między nogami golkipera Zagłębia doprowadził do wyrównania. Kibice obu drużyn do końca spotkania nie zobaczyli już kolejnych trafień.

Niezależnie od rozstrzygnięć w ostatnich kolejkach ekstraklasy (dziś oraz w niedzielę), sezon 2018/2019 będzie najlepszy pod względem trofeów dla suskich bliźniaków. Lechia Gdańsk zdobyła Puchar Polski, a w lidze prawdopodobnie zakończy sezon na miejscu trzecim. W przyszłym sezonie Lechia zagra w europejskich pucharach. Otwartą drogę do mistrzostwa Polski ma Piast Gliwice, a największy sukces w historii gliwickiego klubu może stać się faktem już dziś (mecze odbędą się o godzinie 20:30). Warto dodać, że w sezonie 2015/2016 Piast Gliwice, którego zawodnikiem był Mateusz Mak, został wicemistrzem Polski.

Pewne jest, że po raz pierwszy od sezonu 2012/2013 na podium Ekstraklasy znajdą się dwaj bracia bliźniacy (wówczas byli to bracia Rafał i Łukasz Gikiewiczowie grający w Śląsku Wrocław). Nie wiadomo jednak, czy w przyszłym sezonie bracia Mak nadal będą grali w swoich dotychczasowych klubach. Obaj bracia nie należą do podstawowych zawodnikach w swoich klubach. Mateusz Mak na wiosnę zagrał w siedmiu spotkaniach Piasta (tylko raz z Cracovią w wyjściowym składzie, jesienią zagrał w 13 meczach, zdobył jednego gola), a  Michał w drugiej części sezonu w siedmiu meczach (w czterech od pierwszej minuty, jesienią - w 10 ligowych spotkaniach).

Braciom z Suchej Beskidzkiej kontrakty kończą się 30 czerwca. Mateusz Mak jest zawodnikiem Piasta od sezonu 2015/2016, a Michał Lechii również od sezonu 2015/2016 (z przerwą na występy w Arminii Bielefeld i Śląsku Wrocław).

Według transfermarkt, rynkowa wartość Mateusza wynosi obecnie 250 tys. euro, a Michała 200 tys. euro.

wyniki - i liga

20-10-2019 12:00
RKS Huwdu 2 : 1 AKS
20-10-2019 11:00
Los Asfaltos 7 : 2 Black Shadows
20-10-2019 10:00
Gamba Furiosa 3 : 9 Zawojski.pl
20-10-2019 09:00
Woodica 1 : 4 Beton 2
20-10-2019 08:00
Monter 4 : 2 Mucharz Team

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 8 22
2 Los Asfaltos 8 19
3 Zawojski.pl 8 17
4 RKS Huwdu 8 10
5 Gamba Furiosa 8 9
6 Monter 8 9
7 Woodica 8 9
8 Mucharz Team 8 8
9 Black Shadows 8 8
10 AKS 8 4

zapowiedŹ - i liga

27-10-2019 08:00
Beton 2 - Los Asfaltos
27-10-2019 09:00
AKS - Gamba Furiosa
27-10-2019 10:00
Black Shadows - Monter
27-10-2019 11:00
Mucharz Team - RKS Huwdu
27-10-2019 12:00
Zawojski.pl - Woodica

wyniki -ii liga

13-10-2019 13:00
Patosquad 0 : 5 Lachy
13-10-2019 12:00
Relax 2 : 5 Propan-Butan
13-10-2019 11:00
Bad Boys 16 : 1 Kanonierzy
06-10-2019 13:00
Lachy 6 : 3 Propan-Butan
06-10-2019 12:00
Patosquad 13 : 1 Kanonierzy

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Bad Boys 6 12
2 Relax 6 12
3 Granda 6 11
4 Lachy 6 10
5 Propan-Butan 6 10
6 Patosquad 6 6
7 Kanonierzy 6 0

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożna