Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

piątek, 28 lipiec 2017 15:06

Finał VII Turnieju Tenisa Ziemnego już za nami!

W czwartek 27 lipca na korcie w Lachowicach odbył się finał VII Turnieju Tenisa Ziemnego o Puchar Wójta Gminy Stryszawa. Rozstawiony z numerem 1 Mateusz Kachel, po dwóch zaciętych setach pokonał turniejową "dwójkę" - Szymona Chorążego wynikiem: 6:4 7:6 (3). Podium uzupełnił Stanisław Wnętrzak, który wygrał z Danielem Kachlem 5:7 6:4 6:8.

 Nagroda dla najlepszego atakującego Turnieju trafiła do rąk Filipa Kossowskiego. Po zakończonych pojedynkach najlepsza czwórka otrzymała puchary i nagrody rzeczowe. Zwycięzca wygrał rakietę, a pozostała trójka koszulki. Dodatkowo wszyscy biorący udział w Turnieju otrzymali pamiątkowe medale za udział w rozgrywkach. Nagrody wręczyli: Wójt Gminy Stryszawa - Rafał Lasek, Radny Powiatu Suskiego - Jan Banaś oraz Prezes Klubu LKS Lachy Lachowice-Hucisko - Krzysztof Chorąży.

Wójt Gminy Stryszawa podziękował za grę wszystkim zawodnikom Turnieju. Podkreślił, że poziom rywalizacji rośnie z roku na rok. Pogratulował zwycięzcom, a pokonanym życzył, aby w przyszłym roku było lepiej.  Na koniec zaprosił do dalszej rywalizacji w turnieju deblowym oraz mieszanym w Stryszawie, który rozpocznie się już w sierpniu.

Zwycięzca Turnieju, Mateusz Kachel z Lachowic, specjalnie dla naszego portalu w kilku słowach podsumował całą rywalizację. Nie był pewny, czy uda mu się w ogóle wystartować w zawodach, z powody kontuzji ręki, przez którą musiał skrócić okres przygotowań. „Nie sądziłem, że do tego dojdzie. To, że wygrałem, to jest dla mnie cud. Styl Szymona jest naprawdę niecodzienny, ale już sporo o nim wiem, co ułatwiło mi wygraną” – podkreślił. Sam finał był dla niego bardzo ciężki, chociaż ze swoim przeciwnikiem, Szymonem Chorążym zagrał już około 9 zwycięskich dla siebie meczy. Mateusz dodał, że ostatni pojedynek był wyczerpujący, nie tylko pod względem fizycznym ,ale i emocjonalnym: „Pod koniec brakowało mi już siły, nie wiem, czy dałbym radę, gdyby doszło do 3 seta. Takie emocje trudno opisać słowami, to trzeba po prostu przeżyć, ciężko się opanować w takich chwilach”. To jeszcze nie koniec występów Mateusza Kachla w Turnieju Tenisowym. Zobaczymy go jeszcze w rozgrywkach deblowych, w których zagra razem z bratem, Tomaszem Kachlem.

Wyrazy uznania dla wszystkich uczestników usłyszeliśmy także z ust drugiego zawodnika Turnieju – Szymona Chorążego, który podkreślił, że wzrasta nie tylko poziom gry, ale i liczba uczestników. Dotychczas rekord wynosił 33 osoby, w tym roku zgłosiło się 37 chętnych. Sam mówił, że w całym Turnieju grało mu się bardzo dobrze, choć końcówka była męcząca, trzeba było rozegrać 3 mecze w 4 dni. „Najcięższy do rozegrania był finał, z Mateuszem zawsze jest ciężko, wie jak ze mną grać. To był najbardziej wyrównany mecz, w którym brałem udział w tej edycji rozgrywek. Szymon Chorąży był także sędzią turniejowych meczy: „Sędziowanie jest zawsze trudne, kiedy jest kilka meczy pod rząd, dzisiejszy mecz o 3 miejsce też nie był łatwy, trwał długo, a pod koniec było już coraz ciemniej” podkreślił.

Trzecie miejsce zajął Stanisław Wnętrzak z Gilowic, który pochwalił tenisową infrastrukturę naszego powiatu: „Grało mi się tutaj rewelacyjnie, chociaż to pierwszy raz, kiedy gram na korcie asfaltowym. Niestety, na Śląsku, gdzie mieszkam nie ma takich możliwości kształcenia się w tym sporcie, jak tutaj. Cieszę się ogromnie, że miałem zaszczyt brać udział w tych zawodach, cieszę się z 3 miejsca!” Dodał także, że rywalizacja była na równym poziomie, różnice między wygranym, a przegranym nie były duże. „W przyszłym roku również planuję startować w Turnieju, a póki co mobilizuję się do dalszej walki w Stryszawie” – podsumował Stanisław Wnętrzak.

Gratulujemy zwycięzcom i wszystkim uczestnikom Turnieju!

Autor: Joanna Kosman

 

HomeSportPozostałeFinał VII Turnieju Tenisa Ziemnego już za nami!