Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

czwartek, 01 sierpień 2019 22:15

Jordanów. Stary sąd będzie jak nowy

Jordanów. Stary sąd będzie jak nowy Foto: Edyta Łepkowska – Odsłonięte fragmenty polichromii zdobiącej klatkę schodową.

Przed 1 listopada mieszkańcy Jordanowa powinni zobaczyć w całej okazałości odrestaurowany budynek dawnego sądu grodzkiego w swoim mieście. A w każdym razie jego elewacje i dach, bo wnętrza jeszcze nieprędko będą się nadawały do oglądania. I trudno na razie określić, kiedy to nastąpi.

 

Stojący na rogu Rynku i ulicy Mickiewicza budynek dawnego sądu grodzkiego to jeden z trzech obiektów w Jordanowie, które zaprojektował wybitny architekt Jan Sas-Zubrzycki. Pozostałe dwa to kościół i ratusz. Różne źródła podają rozbieżne daty powstania sądu - rok 1895 lub 1908. Bez względu jednak na to, czy budynek oddano do użytku jeszcze w XIX wieku, czy już w XX, jest on najstarszym z tych trzech zabytków. Do niedawna był też najgorzej zachowanym, ale przed rokiem rozpoczął się jego gruntowny remont. Pierwotnie miał on potrwać do 30 marca przyszłego roku, ale nierealne jest zakończenie prac w tym terminie.

Wszystko z powodu niespodzianki, która kryła się we wnętrzach budynku pod warstwami farb. Zdzierając je z tynków, budowlańcy odkryli pod nimi zniszczone polichromie. Późniejsze badania wykazały, że stanowiły one pierwotną ozdobę ścian i sufitów w pomieszczeniach. Decyzją wojewódzkiej konserwator zabytków - dr hab. Moniki Bogdanowskiej malowidła zostały wpisane do rejestru zabytków. Ze względu na nich historyczną wartość, trzeba je będzie odnowić i zachować dla potomnych. A to mocno komplikuje dalszy remont budynku.

Ponieważ nikt nie wiedział o istnieniu polichromii, koszty ich odtworzenia nie zostały uwzględnione w łącznej kwocie przewidzianej na renowację. A będą one niebagatelne. Burmistrz Jordanowa Andrzej Malczewski twierdzi, że mogą wynieść około 2 mln zł. Dla Jordanowa to ogromny wydatek, toteż włodarz chce pozyskać dotację na ten cel. Ale konieczność zdobycia dodatkowych środków nie jest jedynym utrudnieniem. Remont obiektu zakładał wykonanie wewnętrznej termomodernizacji. Inna nie wchodziła w rachubę, ponieważ elewacje budynku są z nieotynkowanej cegły. Teraz z ocieplenia ścian i stropu trzeba będzie całkowicie zrezygnować.

Potrzeba przedłużenia prac to dodatkowy problem. Ponieważ inwestycja jest dofinansowana ze środków unijnych, opóźnienie w jej realizacji może się wiązać z koniecznością zwrotu dotacji. A to potężna kwota. Na całość projektu, obejmującego również renowację jordanowskich plant, wyniosła ponad 7,4 mln zł. Jednak burmistrz ma nadzieję, że uda się ją ocalić. – Będziemy wnioskować o przedłużenie terminu. W umowie jest zapis, który to umożliwia w razie wystąpienia nieprzewidzianych okoliczności. A za jedną z nich niewątpliwie można uznać odsłonięcie zabytkowych polichromii – mówi.

Włodarz zapewnia, że z zewnątrz budynek można będzie podziwiać w pełnej krasie już za trzy miesiące. Do 30 października mają zostać zdjęte osłaniające go rusztowania.

Edyta Łepkowska

 

HomeWydarzeniaJordanówJordanów. Stary sąd będzie jak nowy