Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

wtorek, 03 wrzesień 2019 14:08

Radny powiatowy krytykuje starostwo

Radny powiatowy Stanisław Pudo Radny powiatowy Stanisław Pudo Foto: Edyta Łepkowska

Na każdej sesji Rady Gminy Jordanów omawiane są liczne problemy związane z drogami powiatowymi. Samorządowcy narzekają na dziury w nawierzchniach, zniszczone pobocza, zamulone korytka, zarośnięte rowy odwadniające i gałęzie utrudniające korzystanie z chodników. Ostatnio jeden z radnych powiatowych musiał zmierzyć się z całą litanią tego typu skarg. 

 

Stanisław Pudo, który do końca minionej kadencji był włodarzem gminy Jordanów, a obecnie jest radnym powiatu suskiego, wysłuchał utyskiwań gminnych samorządowców i poprosił, aby wszystkie uwagi dotyczące stanu dróg powiatowych zostały przekazane do starosty w formie pisemnej przez nowego wójta lub jego służby. – To, co my zgłaszamy, pozostaje bez echa. Może się komuś wydaje, że to są tylko jakieś urojenia radnych powiatowych. Pomimo iż niełatwo jest coś w starostwie wyegzekwować, myślę, że jeżeli wspólnie będziemy o tym przypominać, to niektóre sprawy udałoby się załatwić – powiedział.

Zaznaczył przy tym, by wszystkie pisma kierować bezpośrednio do starosty, a nie do naczelnika Wydziału Zamówień Publicznych, Rozwoju i Dróg suskiego starostwa. Jak stwierdził, zasiadający na tym stanowisku Igor Głuc jest osobą, która ma swoją specyficzną filozofię. – Jest to przez starostwo w jakiś sposób honorowane, choć nie wiem dlaczego, bo wiele jest drobnych spraw, które można by było załatwić niewielkim nakładem środków, a wtedy skończyłyby się dyskusje i wszyscy byliby zadowoleni – podkreślił.

Narzekał, że zgłaszanie problemów do Starostwa Powiatowego w Suchej Beskidzkiej to niewdzięczne zajęcie. Nawet gdy regularnie o czymś się przypomina, trudno jest doczekać się jakiejkolwiek reakcji. Jak zapewniał, nie da się tego porównać z interwencjami dotyczącymi gminnych traktów. – Pan wójt w swoim sprawozdaniu mówił, że kiedy mieszkańcy zgłaszają uszkodzenie drogi, to on jedzie, ogląda i wydaje dyspozycje. Decyduje, że trzeba poprawić przepust, nawieźć tłucznia lub wyczyścić rów. Natomiast w starostwie wszystko strasznie długo nabiera mocy urzędowej – przekonywał Stanisław Pudo.

Zapewnił jednak, że część zniszczonych poboczy wzdłuż dróg powiatowych niebawem zostanie wyremontowana. Wykruszony na krawędziach jezdni asfalt zostanie ścięty i uzupełniony. Ma być to wykonane na drogach z Jordanowa do Łętowni i z Toporzyska do Sidziny.

Edyta Łepkowska

 

HomeWydarzeniaJordanówRadny powiatowy krytykuje starostwo