Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Wydrukuj tę stronę
piątek, 06 wrzesień 2019 20:32

Wzięli się za studnie

Studnia głębinowa nr 3 w Jordanowie. Studnia głębinowa nr 3 w Jordanowie. Foto: Edyta Łepkowska

Kilka miesięcy temu wyszło na jaw, że studnie głębinowe, które miały uniezależnić Jordanów od ujęcia na Skawie, nie spełniają swojej roli. Ich wydajność okazała się dużo niższa od oczekiwań, a co za tym idzie - nie wystarczała, by zaopatrzyć w wodę całe miasto. Od tamtej pory przeszły już szereg udoskonaleń, ale mieszkańcy nadal narzekają na jakość cieczy płynącej z kranów.

 

Studnie głębinowe w Jordanowie powstały w latach 2016-2017. Za kwotę ponad pół miliona złotych wybudowano ich pięć. Miały dostarczać tyle wody, aby mieszkańcy nie musieli już pić tej pochodzącej ze Skawy, dezynfekowanej chlorem. Tak się jednak nie stało. Z kranów w całym mieście nadal płynęła woda z rzeki, pomieszana z tą ze studni. Okazało się bowiem, że tylko ujęcie głębinowe numer 1 ma wydajność zbliżoną do założeń przyjętych w dokumentacji technicznej. Druga studnia dostarczała dziesięć razy mniej wody niż powinna, a i produktywność trzech pozostałych też pozostawia sporo do życzenia. Miały zapewniać łącznie 22,5 m3 wody na godzinę, podczas gdy w rzeczywistości dawały jej o połowę mniej.

Gdy obecne władze Jordanowa odkryły ten stan rzeczy, ruszyła machina kontrolna, która miała na celu sprawdzenie, kto i jakie błędy popełnił, że wydajność studni okazała się zbyt mała. I zwróciły się do ich wykonawców o przeprowadzenie prac, które poprawią efektywność czterech ujęć. Jak się dowiedzieliśmy, od tamtej pory w studniach numer 3 i 4 dokonano wymiany pomp, a w numerze 5 - wirnika. W tych trzech zostały również zainstalowane nowe falowniki, które mają większą tolerancję na negatywne zjawiska energetyczne od poprzednich (tamte nie pracowały poprawnie przy skokach napięcia).

- Jednocześnie w ramach prac gwarancyjnych zoptymalizowana została wydajność poszczególnych studni do poziomu pozwalającego na ich bezpieczną eksploatację przez najbliższe lata. Początkowo za wysoko przyjęte wydajności powodowały ciągłe zamulenia filtrów i ich częstą kosztowną wymianę, a także niosły za sobą ryzyko zbyt szybkiego „wypompowania” studni. Wszelkie koszty przeprowadzonych prac poniósł wykonawca ujęć – informuje burmistrz Jordanowa Andrzej Malczewski.

Jak dodaje, w studni nr 2, zlokalizowanej na Hajdówce, do końca września ma być przeprowadzone tak zwane tłokowanie, którego celem jest przywrócenie jej pierwotnych właściwości. - Jednocześnie warto nadmienić, iż w ramach poprawy jakości wody, na terenie miasta Jordanowa prowadzone są ciągłe prace związane z wymianą starych rurociągów wodociągowych na nowe, rozbudową sieci wodociągowej oraz modernizacją ujęcia wody na rzece Skawa – podkreśla włodarz.

Edyta Łepkowska

 

asdasdasdasdas