Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

niedziela, 01 wrzesień 2019 12:26

Dyrektor szpitala o zamknięciu oddziału

Dyrektor ZOZ w Suchej Beskidzkiej Marek Haber. Dyrektor ZOZ w Suchej Beskidzkiej Marek Haber. Foto: Edyta Łepkowska

Od początku sierpnia w Makowie Podhalańskim nie ma już oddziału obserwacyjno-zakaźnego suskiego szpitala. Jak jednak zapewnia dyrektor lecznicy, decyzja o jego zamknięciu nie zapadła pochopnie. Do końca trwała walka o jego utrzymanie. 

 

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Suskiego, która odbyła się w czwartek (29 sierpnia) szef Zespołu Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej Marek Haber podsumował działania podjęte, aby oddział mógł nadal funkcjonować. – Mimo prowadzonych do ostatniego momentu poszukiwań lekarzy, którzy zdecydowaliby się współpracować z oddziałem obserwacyjno-zakaźnym w Makowie, nie udało się ich pozyskać. Wielokrotnie ponawialiśmy ogłoszenia, wykorzystywaliśmy też własne kontakty. Szukaliśmy, pytając wśród znajomych oraz telefonując do lekarzy. Oferowaliśmy stawki, które – w naszym przekonaniu – są bardzo przyzwoite, jak na obecne warunki w Polsce – wyjaśniał dyrektor. Jak sprecyzował, było to 100 zł za godzinę brutto dla asystenta ze specjalizacją w zakresie chorób zakaźnych, a 70-80 zł za godzinę brutto dla osoby w trakcie zdobywania specjalizacji. 

- Bardzo ważną informacją jest to, że pacjenci, którzy wymagają hospitalizacji w oddziale obserwacyjno-zakaźnym, nie zostają zupełnie pozbawieni opieki, bo takie świadczenia można realizować również w oddziale wewnętrznym naszego lub innego szpitala – podkreślał Marek Haber. Zadeklarował, że dyrekcja ZOZ będzie robiła wszystko, aby w przyszłości podtrzymać działalność poradni chorób zakaźnych, która nadal funkcjonuje w Makowie Podhalańskim. 

- Posiadane środki finansowe, które do tej pory były częścią kontraktu realizowanego przez oddział obserwacyjno-zakaźny, zostają w tak zwanym ryczałcie, którym dysponujemy i w ramach którego działa również oddział wewnętrzny – dodał. Wyjaśnił również, że pomieszczenia po zlikwidowanym oddziale nie stoją puste. Zostały zagospodarowane, aby zwiększyć ilość miejsc w oddziale medycyny paliatywnej. Dzięki temu wzbogacił się on o 8 dodatkowych łóżek. 

Dyrektor zapewnił też, że zamknięcie oddziału obserwacyjno-zakaźnego nie wiązało się dla nikogo z utratą pracy czy pogorszeniem warunków płacy. – Rozwiązaliśmy tylko umowę z panią doktor Łucją Herman, która była koordynatorem oddziału i właściwie jedynym pracującym w nim lekarzem, a w tej chwili dalej z nami współpracuje, ale w mniejszym i nieco innym zakresie. Jest teraz przewodniczącą zespołu do spraw zakażeń szpitalnych – podkreślił. 

Edyta Łepkowska

 

HomeWydarzeniaMaków PodhalańskiDyrektor szpitala o zamknięciu oddziału