Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sucha Beskidzka, Powiat Suski, Maków Podhalański, Jordanów, Zembrzyce, Stryszawa, Budzów, Bystra Sidzina, Zawoja - Sucha24 Twój Portal Lokalny
poniedziałek, 28 październik 2019 14:09

Pożegnali skarbniczkę i powołali nową

Maria Stec opowiada radnym o swej pracy na rzecz makowskiej gminy. Maria Stec opowiada radnym o swej pracy na rzecz makowskiej gminy. Foto: UM Maków Podhalański

Po raz pierwszy od 27 lat w Urzędzie Miejskim w Makowie Podhalańskim doszło do zmiany na stanowisku skarbniczki. Maria Stec, która tak długo je zajmowała, zdecydowała się przejść na emeryturę. Powołana przez radnych nowa strażniczka gminnych finansów pracowała dotychczas w Gminnym Zarządzie Placówek Oświatowych.

 

Burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala nazwał odejście skarbniczki wydarzeniem epokowym. – Wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego, że gminne pieniądze są bezpieczne i dobrze zarządzane. Pani Maria Stec funkcjonowała tutaj w okresie, gdy burmistrzami były aż cztery osoby i nikt nie wpadł na pomysł, żeby odwoływać ją ze stanowiska, bo nikt nie miał zastrzeżeń do jej merytoryczności. Nigdy nie pojawiały się żadne aspekty polityczne czy inne, które mogłyby przeszkadzać we współpracy pani skarbnik z którymkolwiek włodarzem – mówił burmistrz w czasie sesji, podczas której samorząd żegnał się z Marią Stec. – Wyrażam wielką wdzięczność, bo bezpieczeństwo naszych finansów pozwalało nam w wielu przypadkach uniknąć i postępowań dyscyplinujących, i składania wyjaśnień, które byłyby trudne do obronienia. Pani skarbnik zawsze wyznawała zasadę, że nie ma sytuacji bez wyjścia i była żywym dowodem na potwierdzenie tych słów. Zawsze umiała znaleźć zgodne z prawem rozwiązanie problemu. Boję się nowej rzeczywistości, bo nie wiem, jak sobie będziemy radzić bez pani Marii Stec.

Odchodząca skarbniczka usłyszała wiele ciepłych słów również od radnych i sama także zabrała głos. Powiedziała, że pracowała w referacie finansowym makowskiego magistratu od samego początku swej kariery zawodowej, czyli 42 lata. Zaczęła jako kasjerka, następnie zajmowała się księgowością budżetową i podatkową. Stanowisko skarbniczki objęła 1 maja 1992 roku, mając 34 lata i dwoje małych dzieci. Od tamtej pory nie była ani razu na zwolnieniu lekarskim, jeśli nie liczyć niedawnego wydarzenia, gdy doznała urazu kolana. – Dziękuję panu radnemu Kazimierzowi Polakowi, bo to on mnie namówił, abym startowała na skarbnika, gdy składał mi życzenia w sylwestra 1991 roku. Długo się nad tym zastanawiałam, ale jednak podjęłam taką decyzję. Nie była to łatwa praca. Wiele reorganizacji - przejmowaliśmy szkoły, ośrodki zdrowia, likwidowaliśmy zakłady budżetowe, powstała spółka „Eko-Skawa”. Oprócz tego, że byłam skarbnikiem, byłam też kierownikiem referatu finansowego, na który mało kto patrzy przychylnie, bo kto lub płacić podatki? – mówiła.

Maria Stec podziękowała też innym radnym, zwłaszcza tym, z którymi pracowała najdłużej – Kazimierzowi Bałosowi i Edwardowi Orawcowi, byłym przewodniczącym Rady Miejskiej, pracownikom magistratu i kolejnym burmistrzom Makowa. – Bardzo obawiałam się pierwszej kadencji pana Pawła Sali, bo po pierwsze zmiana burmistrza, a po drugie nigdy nie miałam szefa młodszego od siebie. Ale bardzo dobrze mi się z nim współpracowało – wyznała Maria Stec. A na koniec dodała: - Życzę Państwu, żeby w finansach gminnych dobrze się działo i pieniędzy Wam nigdy nie brakowało. Zaś Kazimierz Polak przypomniał sportową przeszłość odchodzącej skarbniczki. – Marysia była biegaczką narciarską, miała swój charakter i to się jej przydało w pracy. Nieraz musiała zaciskać zęby, żeby sobie ze wszystkim poradzić – twierdził.

Aby Maria Stec mogła odejść ze stanowiska skarbnika, radni musieli podjąć uchwałę o jej odwołaniu. I tak też zrobili, choć burmistrz Paweł Sala nie był pewien, jak postąpią. - Zastanawiałem się, czy w ramach dodatkowo wyrażonej aprobaty nie nacisną przycisku czerwonego – stwierdził. Miał na myśli, że mogli zagłosować na „nie” i tym samym uniemożliwić jej przejście na emeryturę…

Nową skarbniczką powołana została Agnieszka Dobosz. – Od pewnego czasu, wiedząc o zamiarach pani Marii Stec, rozglądałem się za osobą, która mogłaby zapełnić pozostawione przez nią stanowisko. Przez jedenaście lat jako główna księgowa w Gminnym Zarządzie Placówek Oświatowych pracowała pani Agnieszka Dobosz, która bardzo skrupulatnie rozliczała finanse edukacji. A edukacja ma wyjątkową, bardzo specyficzną i rozbudowaną księgowość, wymagającą ogromnego zaangażowania i dużej pracy. Jednocześnie, w trakcie realizacji zadań codziennych, rozliczane były projekty, działo się bardzo dużo. Pani Agnieszka potrafiła podołać temu wszystkiemu i dlatego zaproponowałem jej, żeby zechciała rozważyć możliwość podjęcia pracy jako skarbnik gminy – wyjaśniał Paweł Sala. Jak przyznał, Agnieszka Dobosz bez entuzjazmu przyjęła propozycję, ale ostatecznie dała się namówić na zmianę stanowiska. Nowa skarbniczka powiedziała krótko: - Dziękuję, mam nadzieję, że sprostam wszystkim Państwa oczekiwaniom i będzie to naprawdę owocna współpraca.

 

 

 

HomeWydarzeniaMaków PodhalańskiPożegnali skarbniczkę i powołali nową