Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sucha Beskidzka, Powiat Suski, Maków Podhalański, Jordanów, Zembrzyce, Stryszawa, Budzów, Bystra Sidzina, Zawoja - Sucha24 Twój Portal Lokalny
czwartek, 28 listopad 2019 14:23

Radna studziła zapał burmistrza

Radna studziła zapał burmistrza Foto: Edyta Łepkowska

Niedawno na stronie internetowej makowskiego magistratu pojawiła się informacja, że pomiędzy Białką, Juszczynem i Kojszówką planowana jest budowa nowego gazociągu. Kiedy może on powstać, dokąd będzie sięgał i czy jest szansa, aby objął również inne miejscowości w gminie?

 

To temat bardzo interesujący dla wielu mieszkańców, którzy woleliby zamienić węgiel na opał mniej kłopotliwy w użytkowaniu i bardziej przyjazny dla środowiska naturalnego. Pytania w tej sprawie pojawiły się również podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim, która odbyła się wczoraj (27 listopada). – Obecnie jesteśmy po zebraniu gazowni i wykonawcy tego gazociągu. Podano wówczas termin, w którym powinna powstać linia pomiędzy Fabryką Osłonek Białkowych w Białce a Wytwórnią Mas Bitumicznych w Kojszówce. To koniec czerwca przyszłego roku. Mniej zaawansowany, ale również obiecywany, jest odcinek gazociągu z dolnej Białki do centrum Skawicy. Przedstawiciele gazowni stwierdzili, że obliczyli opłacalność tego przedsięwzięcia, wyszło im, że warto je wykonać i posłali swoje wyliczenia do Warszawy. Jeśli uzyskają one akceptację centrali, to zostanie rozpisany przetarg oraz wyłoniony wykonawca, który zaprojektuje i wybuduje tę instalację – mówił burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala.

Radny Kazimierz Polak zapytał, czy byłaby szansa, aby wybudować gazociąg również w Grzechyni. Burmistrz odparł, że to w dużym stopniu zależy od tego, czy udałoby się znaleźć w tej miejscowości takiego strategicznego odbiorcę gazu, jakim w Białce jest Fabryka Osłonek Białkowych. – Proszę pamiętać też, że w przypadku linii z Białki do Kojszówki mówimy o sporych możliwościach rozwojowych, ponieważ ona może ciągnąć się dalej. W Grzechyni jej rozwój musiałby się zamknąć na tylko tej jednej miejscowości – stwierdził. Dodał jednak, że podczas najbliższego spotkania z przedstawicielami gazowni, spróbuje zainteresować ich tematem budowy gazociągu w Grzechyni. Zaraz potem posypały się kolejne pytania – o możliwość zaopatrzenia w gaz Żarnówki i Wieprzca… - Dotąd był ogromny zastój w tej dziedzinie, a teraz wreszcie coś może ruszyć. Nie chcę, aby zaczęło się od gadania o wszystkim, a skończyło na niczym. Oczywiście wspomnę również o Żarnówce czy Wieprzcu, ale nic nie dzieje się z dnia na dzień. Najpierw trzeba za tym pochodzić, polobbować, ponaciskać. W tym sensie proszę, abyście Państwo szukali w swoim rejonie dużych odbiorców, którzy mogliby zgłosić się do gazowni, bo ich deklaracje na pewno zostaną rozpatrzone – powiedział burmistrz. 

Następnie głos zabrała radna z Juszczyna Dorota Kaczmarczyk, która również uczestniczyła we wspomnianym przez Pawła Salę zebraniu. – Pana optymizm jest daleko idący, bo wtedy wyraźnie powiedziano, że dopóki nie powstanie odcinek gazociągu z Białki do Kojszówki, nie ma sensu składać żadnych nowych wniosków. Trzeba też wspomnieć, że na dzień tego spotkania, a był to bodajże siódmy listopada, gazownia miała tylko dwadzieścia procent zgód na przejście gazociągu przez grunty. Wiec to wszystko będzie się toczyć jeszcze przez jakiś czas – studziła zapał włodarza, co burmistrz skomentował: - Ale Pani podcina skrzydła… Muszę się jednak trochę obronić. Mówiąc z entuzjazmem o gazie, nie wykazuję naiwności, że to się będzie działo z dnia na dzień. Wiadomo, że punktem odniesienia do warunków, które wydaje gazownia, jest zawsze istniejący gazociąg, a nie ten planowany. Ale jeżeli rzeczywiście powstanie ta linia do Kojszówki, to otworzy się naprawdę spora możliwość dla dużej części gminy. 

Na koniec włodarz zaapelował do mieszkańców, by zgadzali się na przeprowadzenie rurociągu przez swoje nieruchomości, bez tego bowiem inwestycja się nie powiedzie. – Trzeba dostrzec, że tu chodzi o coś więcej niż indywidualny zysk. To szeroko rozumiany rozwój terenu, rodzaj patriotyzmu lokalnego – podkreślał.

 

 

 

 

 

HomeWydarzeniaMaków PodhalańskiRadna studziła zapał burmistrza