Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sucha Beskidzka, Powiat Suski, Maków Podhalański, Jordanów, Zembrzyce, Stryszawa, Budzów, Bystra Sidzina, Zawoja - Sucha24 Twój Portal Lokalny
środa, 12 luty 2020 19:54

Amelka ma guza mózgu. Pomóżmy ją ocalić!

Dla Anny i Patryka Bogdanów z Makowa Podhalańskiego Amelka była zawsze największym źródłem radości. Śliczna, ruchliwa, radosna, non stop w dobrym nastroju. Była najlepszym antidotum na problemy i złe dni, bo przy niej po prostu nie można było się smucić. Teraz jednak rodzice z trudem hamują łzy cisnące im się do oczu, gdy patrzą na ukochaną córeczkę…

 

Nic ich nie przygotowało na to, co się miało wydarzyć. Pięcioletnia Amelka tańczyła w Małej Polanie Makowskiej, pływała, jeździła na nartach. – Nieustannie zaskakiwała nas swoją żywiołowością i radością. Bardzo nas zaniepokoiło, gdy w sobotni poranek, jedenastego stycznia, najpierw powiedziała, że nie chce jej się wstać z łóżka, a potem, gdy już zjadła śniadanie, narzekała na zmęczenie. W niedzielę było jeszcze gorzej. Zaczęła się potykać na równej drodze, zaś po schodach schodziła trzymając się mocno poręczy. To było do niej takie niepodobne. Przecież ona zawsze śmigała po nich jak błyskawica! – opowiada Patryk Bogdan. W poniedziałek Anna zabrała córeczkę do lekarza. Choć pierwsze badania niczego nie wykazały, dziewczynka została skierowana do szpitala na rezonans magnetyczny, po którym szczęśliwe dotąd życie Anny i Patryka Bogdanów rozsypało się jak domek z kart…

Diagnoza była tak straszna, że z początku trudno im było ją zaakceptować. Jak to możliwe, że ich śliczna, bystra córeczka o nieposkromionej wprost energii ma złośliwego guza pnia mózgu? Ale musieli uwierzyć, bo stan Amelki gwałtownie się pogarszał. Odkąd trafiła do szpitalu w Krakowie-Prokocimiu, trwa walka o jej życie. Intensywna i trudna. Lekarze nie dają nadziei na jej pozytywne zakończenie… Chemioterapia, którą początkowo leczono dziewczynkę, w najmniejszym stopniu nie pomogła. A guz jest tak zlokalizowany, iż nie można usunąć go chirurgicznie. Co gorsza, nadal rośnie… Jedyne, co jeszcze może zrobić dla Amelki polska służba zdrowia, to radioterapia, która rozpoczęła się 4 lutego i ma potrwać sześć tygodni. – Stan naszej córeczki trochę się ustabilizował i teraz czekamy, co się dalej wydarzy. Ale bynajmniej nie bezczynnie. Nawiązałem kontakt z kilkoma klinikami w różnych krajach, które mogłyby kontynuować leczenie. W każdej jednak radzą poczekać do zakończenia naświetlania. Zresztą, nie da się ukryć, że w obecnym stanie Amelki nie można by było przetransportować do żadnej z nich – martwi się Patryk Bogdan.

Wiadomo jednak, że terapia za granicą będzie bardzo kosztowna. Wstępne szacunki z kliniki w Zurychu wskazują na kwotę przynajmniej 800 tys. zł. Ale Bogdanowie już zdążyli się dowiedzieć, że to może nie wystarczyć. – Naszym znajomym przydarzył się bardzo podobny przypadek, jak nam. I zdecydowali się na leczenie właśnie w tej klinice w Zurychu. Od nich wiem, że najpierw musieli zapłacić sześćset tysięcy, a po upływie dwóch tygodni - drugie tyle – mówi makowianin. Bez względu na to, czy terapia będzie kosztowała 800 tys. czy 1,2 mln zł, są to pieniądze, o jakich samodzielnym uzbieraniu Bogdanowie mogą tylko pomarzyć. Dlatego Patryk uruchomił zbiórkę na portalu Zrzutka.pl i apeluje do naszych czytelników o wsparcie. Bo czasu jest niewiele. Radioterapia skończy się za niespełna pięć tygodni i wtedy już trzeba będzie mieć kwotę potrzebną na dalsze leczenie. Oto link do strony, na której prowadzona jest zbiórka pieniędzy: https://zrzutka.pl/zdyxms . Nie bądźmy obojętni, pomóżmy uratować Amelkę!

asdasdasdasdas

 

HomeWydarzeniaMaków PodhalańskiAmelka ma guza mózgu. Pomóżmy ją ocalić!