Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

piątek, 12 czerwiec 2015 10:45

Absolutorium - starosta między młotem a kowadłem...

Na najbliższej sesji Rady Powiatu w Suchej Beskidzkiej jednym z punktów obrad będzie głosowanie nad udzieleniem absolutorium dla Zarządu Powiatu Suskiego za rok 2014. Poprzedzi je przyjęcie sprawozdania z wykonania budżetu za rok poprzedni.

W teorii procedura oparta o przepisy ustawy o samorządzie powiatowym i ustawy o finansach publicznych jawi się jako standard, który powtarzany jest corocznie i stanowi pewne formalne podsumowanie pracy starosty i zarządu. W obecnym roku sytuacja nabiera rumieńców, ponieważ Rada Powiatu głosując nad udzieleniem absolutorium de facto ocenia pracę Zarządu Powiatu poprzedniej kadencji pod przewodnictwem byłego Starosty Tadeusza Gancarza. Konsekwencje decyzji radnych poniesie jednak obecny zarząd na czele ze starostą suskim Józefem Bałosem, który działa od dnia 1 grudnia 2014 roku. Oczywistym jest, iż wpływ obecnego zarządu i starosty na wykonanie budżetu w 2014 roku był praktycznie żaden.  

Problemów związanych z wątpliwą jakością gospodarowania środkami publicznymi przez zarząd pod przewodnictwem starosty Gancarza nie brakuje. Długi zbliżające się do sumy 30 mln złotych, brak pieniędzy na realizacje podstawowych zadań powiatu, chociażby w zakresie drogownictwa, złamany wskaźnik finansowy - co zaowocowało negatywną opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej odnośnie sprawozdania z wykonania budżetu za rok 2014 - a także niekorzystna, zdaniem obecnej władzy powiatowej, ugoda zawarta z firmą Solver w zakresie realizacji programu solarnego.

Te wszystkie elementy nie pozwalają na pozytywną ocenę pracy Zarządu Powiatu Powiatu Suskiego za 2014 rok. Jednakże nieudzielenie absolutorium wywiera automatyczne skutki w stosunku do obecnie zarządzających powiatem. Zgodnie z przepisami nieudzielanie absolutorium jest równoznaczne z wnioskiem o odwołanie zarządu powiatu. Czyli kolokwialnie „za grzechy starosty Gancarza” konsekwencje formalne i polityczne miałby ponieść aktualny starosta Józef Bałos. Brak w tym logiki, ale takie jest polskie prawo, pełne lapsusów, sprzeczności i luk. W kuluarach, wśród radnych powiatu wyczuwa się z jednej strony konsternację, bo nowy zarząd powiatu absolutnie nie zasługuje na odwołanie a z drugiej strony słychać chichot opozycji, która w razie udzielenia absolutorium niewątpliwie podziękuje za pozytywną ocenę jej poprzednich rządów.

„Polityka nie lubi prawdy, zaś prawda nie lubi polityki” jak mawiał klasyk. Będziemy z uwagą obserwować procedurę udzielenia absolutorium na najbliższej sesji rady powiatu suskiego.

 

 

HomeWydarzeniaPowiatAbsolutorium - starosta między młotem a kowadłem...