Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 31 październik 2015 09:29

Odeszli na niebieskie drogi

W tym roku pożegnaliśmy pięć osób, które zapisały się w historii Ziemi Suskiej.

 

 
 
Urszula Janicka - Krzywda.
Urodziła się w 1949 roku w Zawoi. Zmarła 25 stycznia br.
Honorowa obywatelka Zawoi, wybitna etnografka, folklorystka, dziennikarka. Mocno związana z kulturą babiogórską. Przez wiele lat współpracowała z Babiogórskim Centrum Kultury, była kierownikiem artystycznym zespołu regionalnego Juzyna. Pracowała m.in. w Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce i Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli w Krakowie.
Opublikowała ponad 1000 artykułów i kilkanaście książek. Za zasługi w dziedzinie etnografii uhonorowano ją nagrodami im. Oskara Kolberga i im. Romana Reinfussa. Otrzymała odznaczenia „Zasłużony Działacz Kultury”, „Złoty Krzyż Zasługi” oraz „Laur Babiogórski”.
Wydaje nam się, że wszyscy ludzie za szybko odchodzą, tak jak nasza najukochańsza koleżanka, przyjaciółka Urszula Janicka – Krzywda. Była osobą z niesamowitym poczuciem humoru, posiadającą wiele zalet i talentów. Niedługo będziemy obchodzić rocznicę jej śmierci, ale wiem, że ona ciągle jest wśród nas. Sprawdza się tu powiedzenie „Tak długo żyje człowiek, dopóki żyje pamięć o nim”. - wspomina Wanda Bucka z Babiogórskiego Centrum Kultury
 
 
 
 

Zyta Jagosz

 

Charyzmatyczny Społecznik działający czynnie,który włączył się w Ruch z inicjatywy Pani doktor Marii Trzcińskiej- Fajfrowskiej w tworzeniu pierwszego w Polsce Dziennego Domu Opieki dla Dzieci Specjalnej Troski w Katowicach- Giszowcu w 1984 roku. Po tragicznej śmierci Pani dyrektor Marii Trzcińskiej- Fajfrowskiej objęła funkcję dyrektora placówki w 1994 roku i pełniła ją do emerytury do roku 1999. Jako pracodawca zawsze miała ludzką twarz, nie zostawiła nikogo bez pomocy, broniła pracowników. Serdeczna dla dzieci i ich rodziców. Po przejściu na emeryturę nie pozostała z boku, ciągle czynnie działała na rzecz Osób Niepełnosprawnych i ich Rodzin.  Jak sama mówiła "motorem do działań była Jej rodzina". W latach 1996-2000 była członkiem Zarządu Głównego PSOUU w Warszawie. W 2003 roku przeprowadziła się z rodziną do Zawoi....... i znów zaczęła działać. Z pomocą rodziców dzieci niepełnosprawnych i społeczników utworzyła Koło Zawojskie 19 lipca 2003 roku. Nieprzespane noce, determinacja, upór oraz przychylność władz samorządu powiatu suskiego doprowadziły do powstania placówki OREW w Juszczynie, która zaczęła funkcjonować od września 2006 roku. 
Zapisała się w ludzkich sercach jako osoba skromna, pogodna,merytoryczna, bezinteresowna, niosąca pomoc i dobre słowo.

 

 

 

ks. Stanisław Kolarski.

 

Proboszcz Parafi Matki Bożej Pocieszenia w  Budzowie.  Wspaniały kapłan- tak mawiali o Nim mieszkańcy parafii, dodając że będzie im Go bardzo brakowało. Ksiądz Stanisław był inicjatorem cotygodniowych nabożeństw o uzdrowienie duszy i ciała. Na te nabożeństwa zjeżdżali wierni z odległych zakątków Polski. Był również wielokrotnym organizatorem pielgrzymek do Mediugorje. W ciągu 10 letniej pracy  budzowskiej parafii dokonał wiele dobra na rzecz wiernych i samego Kościoła, który dzięki Niemu został odnowiony na jubileusz 100 lecia. Ksiądz Stanisław Kolarski zmarł  nie obudziwszy się po operacji którą przechodził w Krakowie.

 

Jerzy Steczek (1970-2015). Śmierć Jerzego Steczka to niepowetowana strata dla lokalnego sportu. Charyzmatyczny prezes Jałowca Stryszawa, który w 2013 roku został nominowany do nagrody Działacza Roku w Powiecie Suskim, odszedł 16. maja kilka godzin po spotkaniu Jałowca z Iskrą Kleczą Dolną. - Takich ludzi, o nietypowym podejściu do piłki nożnej nie spotyka się na ulicy. Takie jest jednak życie, nie wybiera - mówi Kazimierz Kłapyta, aktualny prezes Jałowca. - Po ostatnim przegranym meczu z Chełmkiem siedzieliśmy wraz z zawodnikami i wspominaliśmy Jurka. I żałowaliśmy, że nie ma go z nami, bo  na pewno pomógłby nam w tej trudnej sytuacji. Często, kiedy wychodzę przed budynek klubowy to widzę, jak Jurek chodzi po stadionie tym swoim zamaszystym krokiem... Ne będę już więcej mówił, bo głos mi się znowu załamie - dodał Kazimierz Kłapyta.

Czesława Listwan

Energiczna, radosna, wytrwała, wielkoduszna. Nietuzinkowa matka trójki  dzieci, wyjątkowa żona, człowiek z charyzmą. Założycielka i lider firmy Samanta. Nie zapominała o innych, oraz o swojej odpowiedzialności społecznej. Była członkiem Małopolskiego Związku Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” w Krakowie,  członkiem zarządu w Radzie Społecznej Zakładu Długoterminowej Opieki Medycznej w Makowie Podhalańskim, 2000-2008 –Vice- prezes Zarządu Powiatowego Forum Przedsiębiorców w Suchej Beskidzkiej, 2000-2007 – Członek Zarządu Polskiej Izby Bielizny  z siedzibą w Łodzi, 1998 -2002 – Członek Zarządu Miasta Maków Podhalański, 1998 -2002 – Radny Gminy Maków Podhalański.W wolnym czasie – choć trudno uwierzyć, że taki miała - hartowała ciało i ducha, chodziła po górach, cyklicznie wyjeżdżała na dzikie wyprawy w odległe kontynenty oraz nieznane kultury. Zmarła po długiej i ciężkiej chorobie w środę 8. lipca, w wieku 54 lat.  

 

 

 

 

 

 

HomeWydarzeniaPowiatOdeszli na niebieskie drogi