Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

piątek, 13 listopad 2015 14:38

Beskiddzy ratownicy testowali drona

Beskiddzy ratownicy testowali drona Fot. GB GOPR

Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR uczestniczyli w centralnym szkoleniu z zakresu poszukiwań osób zaginionych w Rabce. Zajęcia obejmowały wykłady teoretyczne, ćwiczenia taktyczne i symulacyjne oraz działania praktyczne w terenie. 

 
Podczas szkolenia firma FlyTech UAV zaprezentowała wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych w terenowych poszukiwaniach osób zaginionych. Być może w niedługim czasie maszyny te pomogą  w pracy m.in. ratownikom spod Babiej Góry. 
 
- Działamy z GOPR w ramach nieodpłatnego porozumienia, które podpisaliśmy. Jego celem jest wypracowanie systemu, który będzie spełniał swoje zadania, tj. szeroko rozumiane wsparcie akcji ratowniczej z powietrza. GOPR jako jego użytkownik daje nam informacje zwrotną dzięki czemu możemy go dostosować do potrzeb i wymagań. System zostanie wdrożony kiedy zostaną wypracowane procedury gwarantujące łatwość użytkowania, szybkość działania oraz jak
najwyższą skuteczność zastosowania – wyjaśnia Łukasz Chwistek z Fly Tech UAV
 
Tłumaczy, że samolot bezzałogowy wykonując nalot na obszar poszukiwań - może to być  nawet kilkaset hektarów -  w trakcie jednego nalotu uzupełnia działania ratowników górskich, gromadząc zdjęcia z powietrza o  wysokiej rozdzielczości, sięgającej 2cm/px. Po wykonaniu nalotu materiał  jest analizowany przez personel naziemny. Użycie samolotu bezzałogowego  pozwala na bardzo dokładne sprawdzenie całego rejonu poszukiwań oraz zbadanie rejonów, w które nie są w stanie dotrzeć ratownicy. 
 
- Kopter bezzałogowy służy do obserwacji – dodaje Chwistek. - Utrzymuje się w powietrzu 
kilkanaście minut, ale może zawisnąć nieruchomo w powietrzu w  przeciwieństwie do samolotu, a dzięki zastosowaniu przesyłu obrazu,  można mieć wgląd w sytuację w czasie bieżącym. Wymiennie z aparatem  można użyć kamery termowizyjnej. 
 
Co nie mniej ważne, drony obniżają koszty poszukiwań. 
 
- Dla przykładu w koszcie użycia  śmigłowca z termowizją można mieć spokojnie kilkadziesiąt, jak nie  więcej nalotów z użyciem kopterów – stwierdza przedstawiciel firmy.
 
 
 
 

 

HomeWydarzeniaPowiatBeskiddzy ratownicy testowali drona