Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sucha Beskidzka, Powiat Suski, Maków Podhalański, Jordanów, Zembrzyce, Stryszawa, Budzów, Bystra Sidzina, Zawoja - Sucha24 Twój Portal Lokalny
sobota, 19 grudzień 2015 21:04

Pasywna czy automatyczna? Jaka pierwsza maska spawalnicza?

Napisał

Wybór między przyłbicami nie jest prosty. Wielu doświadczonych spawaczy argumentuje, że automatyczne maski powinno się wykorzystywać tylko przy spawaniu punktowym przy krótkich lagach. Czy rzeczywiście? Dziś odpowiadamy na popularne pytania o pierwszą maskę i obalamy kilka mitów.

 

Automatyczne maski wymagają opanowania

Maska pasywna z kilkoma szkłami i filtrami, a może automatyczna z podwyższoną ochroną świetlną, minimalnym czasem opóźnienia i kilkoma czujnikami łuku elektrycznego? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo wiele zależy zależy nie tylko od metody spawania (MIG, MAG, TIG itd.), ale i klasy sprzętu.

Przyłbica samościemniająca także do długich spawów

Nawet przy długich spawach (i to w zasadzie niezależnie od natężenia prądu) maska automatyczna może zagwarantować satysfakcjonującą ochronę świetlną i temperaturową.

Częstym błędem, który popełniają spawacze korzystając z masek automatycznych jest niewłaściwe dopasowanie stopnia zaciemnienia filtru do pracy. Z kolei spawanie dużych elementów przy długotrwałej ekspozycji na pracę TIG'a przy niewystarczającym zaciemnieniu to jeden z decydujących argumentów, dla których spawacze decydują się na porzucenie przyłbic samościemniających.

Co kluczowe w kontekście tego porównania – maska masce nie równa. Najtańsze maski spawalnicze za 150-200 złotych w istocie mogą i powinny budzić pewne zastrzeżenia, których czas opóźnienia, poziom ochrony świetlnej i pole widzenia pozostawiają wiele do życzenia (odczuwalne szczypanie i pieczenie oczu staje się standardem).

Co powinno zadecydować o wyborze maski automatycznej?

Zanim zdecydujesz o wyborze maski zwróć szczególną uwagę na:

  • poziom ochrony świetlnej,
  • czas za opóźnienia i załączenia,
  • wielkość pola widzenia,
  • liczba czujników luku elektrycznego.

Te maski gwarantują odpowiednią ochronę

1. Maska spawalnicza Stamos Firestarter 500

Firestarter to jedna z podstawowych i najpopularniejszych masek, która gwarantuje satysfakcjonującą ochronę przed promieniowaniem IR oraz UV (właściwie: zakres ochrony świetlnej na poziomie DIN 9 - 13), a przy tym charakteryzuje się wysoką trwałością oraz szybkim czasem reakcji. W efekcie spawacz może swobodnie zmieniać metody spawania bez ryzyka o obciążenie wzroku.

Do produkcji przyłbicy producent wykorzystał nylon, który ze względu na niską masę własną nie obciąża mięśni karku, a przy tym b. dobrze znosi długotrwałą ekspozycję na wysokie temperatury.

Kliknij i zobacz w sklepie »

2. Przyłbica samościemniająca Stamos Eagle Eye

Eagle Eye to krótki czas reakcji 1 : 16.000 s, szybka ochronna z wysokiej klasy poliwęglanu, która gwarantuje wyjątkową odporność na uszkodzenia mechaniczne oraz pełen zakres regulacji poziomu zaciemnienia w zakresie DIN 9 -13. Poza tym maska oddaje do dyspozycji spawacza szerokie pole widzenia oraz funkcję szlifowania.

Maska samościemniająca Eagle Eye jest zapewnia satysfakcjonującą ochronę twarzy i wzroku nie tylko przy spawaniu MIG i MAG, ale i MMA oraz TIG.

Obejrzyj na emaks.pl »

 

Dane techniczne masek na podstawie źródła: http://emaks.pl/spawanie/maski-spawalnicze.html

asdasdasdasdas
klimatyzator

Gazetki Promocyjne

 

HomeWydarzeniaPowiatPasywna czy automatyczna? Jaka pierwsza maska spawalnicza?