Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

niedziela, 13 listopad 2016 17:23

Wspomnienie o ks. Andrzeju Walczaku

Wczoraj  w Stryszawie odbył się pogrzeb Ks. Kanonika Andrzeja Walczaka, wieloletniego proboszcza parafii pw. Św. Anny.  Żegnała go rodzina, kapłani, a przede wszystkim tłumy wdzięcznych parafian. W ich pamięci, ks. Andrzej Walczak zapisał się jako dobry kapłan i bardzo skromny człowiek. W 2011 roku został odznaczony tytułem Honorowego Obywatela Gminy Stryszawa. Osoba księdza proboszcza będzie kojarzona z inicjatywą budowy kościoła w Stryszawie Dolnej, odsłonięciem „Pomnika Szczerej Wdzięczności” upamiętniającego pobyty ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Karola Wojtyły na Siwcówce oraz z książką „Beskidzka Katedra Prymasa Tysiąclecia”. Jego credo życiowym zostało pamiętne zdanie wypowiedziane podczas mszy św. z okazji 50-lecia kapłaństwa: „Aby dostąpić miłosierdzia, trzeba samemu być miłosiernym”.

 

Ks. Andrzej Walczak urodził się 27 stycznia 1936 roku w Zakopanem. Został wyświęcony 28 czerwca 1959 roku. Mszę świętą prymicyjną odprawił w Zakopanem. Był kapelanem w kościele Ecce homo Sióstr Albertynek w Krakowie, potem wikariuszem w Trzemeśni, Hałcnowie i Wadowicach oraz proboszczem w Gruszowie. We wrześniu 1979 roku przybył do Stryszawy, gdzie funkcję proboszcza pełnił przez 25 lat.  Przez ostatnie lata swojego życia mieszkał w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Makowie Podhalańskim

Słowo Boże podczas pogrzebu wygłosił Ks. Prałat Mieczysław Łukaszczyk, kuzyn ks. Andrzeja Walczaka. Podczas kazania nie tylko przybliżył biografię zmarłego księdza, ale przede wszystkim podzielił się własnymi wspomnieniami związanymi ze zmarłym kapłanem. Opowiedział, że lubił wędkować i grać na skrzypcach. „Grał koncerty na skrzypcach dla swoich kolegów księży. Jeden z kapłanów z Oświęcimia wspominał, że po tych koncertach wszystkie myszy nie tylko z wikarówki, ale też z plebanii pouciekały. Później miał większe osiągnięcia, ale wtedy to były początki” – dodał żartobliwie ks. Prałat.

Wczoraj, podczas pogrzebu, proboszcza żegnali przede wszystkim parafianie.

Był to kapłan z prawdziwym powołaniem, taki przekochany człowiek. Gdy już mieszkał w domu Księży Emerytów w Makowie, odwiedzałyśmy go i jeszcze wtedy przekazał nam pieniądze dla Caritas. Wręczył kopertę z podpisem „Dar serca dla potrzebujących”. Pomagał, uśmiechał się, bardzo lubił dzieci. Bardzo kochał Stryszawę, dlatego tutaj zechciał być pochowany – tak wspomina ks. proboszcza Agata Kłapyta.

Ks. Andrzej Walczak zostanie zapamiętany przez stryszawian jako inicjator budowy nowego kościoła. Szybko po przybyciu do Stryszawy doszedł do wniosku, że drugi kościół w tej miejscowości jest niezbędny, gdyż wszyscy wierni nie mieścili się w jednej świątyni.  Inicjatywa budowy kościoła w latach 80., gdzie chociażby materiały budowalne były trudnodostępne, była pomysłem bardzo odważnym. Na jego barkach spoczął trud załatwienia licznych pozwoleń na budowę oraz gromadzenia materiałów. W pamięci parafian na zawsze pozostanie widok kapłana wykonującego prace budowlane, biegającego z metrem i przy taczkach. Trud budowy ksiądz Andrzej przypłacił zdrowiem, był kilkukrotnie hospitalizowany. Dokończył jednak dzieło swojego życia i odprawił w tym kościele pierwszą mszę świętą. Ksiądz Andrzej był wielki patriotą, całe życie poświęcił na chwałę Bożą i służąc wiernym. Gdy na stolicę Piotrową wybrano biskupa krakowskiego Karola Wojtyłę, ks. Proboszcz zaproponował rodzicom, aby dzieci przystępujące do I komunii świętej ubrane były w krakowskie stroje. Miały one symbolizować radość kościoła krakowskiego z wyboru papieża Polaka. Jako proboszcz opiekował się stryszawskimi klerykami, fundował stypendia dla biednych uczniów, pomagał rodzinom wielodzietnym, sponsorował obiady dla uczniów. Robił to wszystko bez rozgłosu. O jego zasługach parafianie dowiadywali się od biskupów wizytujących parafię.

Podczas pogrzebu księdza kanonika padło wiele wzruszających słów. Wójt Gminy Stryszawa opowiedział o rzeczach materialnych, które pozostawił po sobie ks. Andrzej Walczak, ale przede wszystkim podziękował za posługę kapłańską, dobre słowo i uśmiech, prostotę i skromność, zaszczepianie patriotyzmu i miłości do ojczyzny. O tym jakim byłeś kapłanem i człowiekiem, świadczą te tłumy, które Cię dzisiaj żegnają. Życzę, żeby łowiska w niebiańskiej krainie były pełne ryb – powiedział Rafał Lasek.

W 2011 roku został odznaczony tytułem Honorowego Obywatela Gminy Stryszawa. Podczas uroczystej sesji Rady Gminy wręczono mu ten honorowy tytuł i wymieniono szereg zasług dla Stryszawy, do których należą: prowadzenie prac i nadzorowanie budowy kościoła w Stryszawie Dolnej od idei do powstania świątyni, utworzenie parafii pw. Św. Stanisława Biskupa i Męczennika, budowa plebanii przy kościele w Stryszawie Górnej, inicjatywę utworzenia chóru Millenium, powstanie „Pomnika Szczerej Wdzięczności” poświęconego Janowi Pawłowi II oraz Prymasowi Tysiąclecia, kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu w Stryszawie oraz napisanie książki „Beskidzka Katedra Prymasa Tysiąclecia”, która pełni funkcję duchowej monografii Stryszawy.

Ks. Andrzeja Walczaka żegnał również Prezes OSP Stryszawa, z którą ks. proboszcz współpracował podczas swojej posługi w Stryszawie. Ks. Kanonik wspierał zarówno duchowo, jak i finansowo działania straży. Interesował się działalnością jednostki, pytał komu pomogliśmy, ale też – jak on może pomóc. To on w latach 80. uruchamiał syrenę alarmową w remizie - podkreślił Marian Łaciak. Chciałeś mieć pogrzeb strażacki. Pamiętamy, że sobie tego życzyłeś i tego dotrzymaliśmy.  Z wielkim bólem żegnamy Cię, my strażacy. Żegnamy naszego proboszcza, przyjaciela i kolegę.

Głos zabrał również przedstawiciel Rady Gminy Stryszawa. Stryszawianie mieli wielkie szczęście, że na ich drodze Opatrzność postawiła osobę ks. Andrzeja Walczaka, kapłana obdarzonego wielką charyzmą, wielką mądrością, a przy tym osobę niezwykle skromną. Dziękujemy Ci, Ks. Kanoniku Andrzeju za to, że swojego kapłaństwa, wielkiego daru, nie zamknąłeś tylko dla siebie, że obficie dzieliłeś się tym darem. Dziękujemy za udzielone sakramenty święte, działalność charytatywną, pracę duszpasterską w parafii i niezapomniane lekcje religii – mówił Grzegorz Sikora.

Swoimi wspomnieniami podzieliła się z nami mieszkanka Stryszawy, Ewa Spytek. Ks. Kanonik Andrzej Walczak przyjechał do Stryszawy, gdy byłam jeszcze w szkole podstawowej i powoli przygotowywałam się do bierzmowania. Egzaminy zdawaliśmy przy stoliku w ogrodzie, a w wolnym czasie malowaliśmy ogrodzenie, bo od samego początku nowy proboszcz zabrał się za porządki w parafii. Nie umiał siedzieć bezczynnie. Na nowe probostwo przywiózł ku naszej uciesze owce, które wtedy wcale nie były u nas popularne. Był wymagający, ale wymagał przede wszystkim od siebie. Prostolinijny, szczery, zapracowany do granic możliwości. W ludziach widział Boga i czynił wszystko, by ludzie żyli Bogiem. W swej posłudze cieszył się światem i każdym człowiekiem. Cenił tradycję - dzieci zaczęły przystępować do pierwszej komunii w strojach regionalnych, a dzięki użyczeniu "organistówki" powstały Warsztaty Zabawki Drewnianej. Brał swoją sfatygowaną teczkę pod pachę i swoim małym fiacikiem wyruszał w podróż po urzędach, po ludziach. Wydeptał wiele ścieżek, otworzył wiele drzwi, dzięki czemu mamy dzisiaj piękny kościół w Dolnej Stryszawie, plebanię u św. Anny i malowidło na ścianie kościoła z Janem Pawłem II, „Pomnik Szczerej Wdzięczności”, przepiękną książkę "Beskidzka Katedra Prymasa Tysiąclecia". Nie bał się wyzwań, był otwarty, ale przede wszystkim bardzo skromny. Nie chciał niczego dla siebie, zawsze wszystko oddawał innym. Będąc naszym Pasterzem stał się naszym przyjacielem! Dziś dziękujemy za to, że był z nami i dla nas. Wierzymy, że będzie wspierał ukochaną Stryszawę już z Domu Ojca.

 

Ks. Andrzej Walczak zmarł 8 listopada w szpitalu w Suchej Beskidzkiej. Został pochowany na stryszawskim cmentarzu, w grobowcu, w którym spoczywają ks. Henryk Znamirowski oraz ks. Franciszek Józefiak. 

 

 

Wykorzystano nagrania z uroczystej Sesji Rady Gminy Stryszawa z września 2011 roku. 

 

HomeWydarzeniaStryszawaWspomnienie o ks. Andrzeju Walczaku